1908.10.11 Wisła Kraków - Pogoń Lwów 2:1

Z Historia Wisły

1908.10.11, mecz towarzyski, Kraków, tor wyścigowy, 15:00
Wisła Kraków 2:1 (0:1) Pogoń Lwów
widzów:
sędzia: William Calder
Bramki

Antoni Poznański
Jan Górski
0:1
1:1
2:1
Stanisław Bedlewicz


Wisła Kraków
2-3-5
Franciszek Brożek
Wilhelm Cepurski
Franciszek Pustelnik
Teofil Sykała
Jan Weyssenhoff
Ludwik Stolarski
Witold Rutkowski
Antoni Poznański
Jan Górski
Pogoń Lwów
2-3-5
Jan Harasimowicz
Medard Kawecki grafika:kontuzja.png
Stanisław Bedlewicz

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Relacje prasowe

Nowa Reforma, 10.10.1908
Match footballowy. Jutro, w niedzielę, odbędzie się na torze wyścigowym, staraniem krakowskiej sekcyi sportowej, match footballowy pomiędzy lwowską drużyną „Pogoń I” a krakowską „Wisłą I”. Match ten budzi wielkie zainteresowanie w kołach sportowych, gdyż „Pogoń I” (która powstała przez zlanie przeszłorocznej „Pogoni I” z „Pogonią II”) jest mistrzowską drużyną lwowską , a „Wisła I” najlepszą w Krakowie. Początek o godz. 3. Przed tem, tj. od 2 do 3 będzie „Wisła II” grala z czerwono-niebieskimi z Bochni. Miejsca po 1 K i po 50 hal., dla studentów 30 hal.


Czas, 11.10.1908
- Dwa match’e footballowe odbędą się dziś po południu na torze wyścigowym. Od godz. 2 do 3 walczyć będzie drużyna bocheńska „Czarni” przeciw „Wiśle II”. Czas gry oznaczono na jedną godzinę. O godz. 3 rozpocznie się match „Wisły I” z „Pogonią I”. „Pogoń” lwowska uległa znacznej zmianie w obecnym sezonie, gdyż pierwsza drużyna zlała się z drugą i elita tych dwóch gra obecnie w drużynie reprezentatywnej „Pogoni”. W tym składzie zobaczymy lwowiaków po raz pierwszy i o ile ta zmiana wyjdzie „Pogoni” na dobre, pokaże dzisiejszy match. Wobec tego nic dziwnego, że obudził on zrozumiałe zainteresowanie się wśród szerszej nawet publiczności, która niewątpliwie przy sprzyjającej obecnie pogodzie pospieszy licznie na tor.


Ze sportu.
Głos Narodu, 12.10.1908
Dwa match’e footballowe odbyły się wczoraj w niedzielę na torze wyścigowym przy licznym udziale publiczności i młodzieży . Najpierw walczyła drużyna bocheńska „Czarni” przeciw krakowskiej „Wiśle” II. Dopiero w drugiej części walki udało się krakowskiej „Wiśle” II zrobić bramkę (A. Gawędzki).

Walka zakończyła się zwycięstwem Krakowian w stosunku 0 : 1. Niepowodzenie bocheńskiej drużyny należy przypisać braku stosownego boiska w Bochni.
Drużyna bocheńska pracuje obecnie nad urządzeniem boiska, około którego zatrudnionych jest dziennie 50 studentów. Wielkie zainteresowanie budziła walka między drużyną lwowską „Pogoń” I a krakowską „Wisłą” I, zakończona zwycięstwem Krakowian. W pierwszej części walki „Pogoń” I zrobiła bramkę (Bedlewicz). Jednak po pauzie „Wisła” I rozpoczęła energicznie atakować lwowską drużynę i w krótkim czasie zrobiła dwie bramki (Poznański i Górski) i na tym stosunku (1 : 2) pozostała już do końca alki.
Należy się uznanie tutejszej Sekcyi Sportowej, że potrafiła skierować na właściwe tory tego rodzaju walki footballowe.



Czas, 12.10.1908
- Piłka nożna. Publiczność krakowska, która zawsze z sympatyą przyjmuje lwowską drużynę „Pogoni”, pospieszyła i tym razem licznie na tor wyścigowy. Spodziewano się po ostatniej porażce „Wisły” w Opawie, że nie sprosta ona „Pogoni”, która rozporządza najlepszymi graczami we Lwowie. Prawdziwą niespodzianką jest więc wczorajsze zwycięstwo „Wisły”.

W pierwszej połowie gra prowadzona była przez „Wisłę” defenzywnie. Atakowali z werwą i siłą Lwowianie, ataki ich jednak rozbijały się o obrońców bramki krakowskiej, którzy za swą grę zbierali zasłużone oklaski. P. Cepurski jest naprawdę back’iem zadziwiającym już dziś i techniką i silą rzutów. P. Pustelnik, jako drugi back dzielnie sekundował koledze. Ataki „pogoni” były bezowocne; nawet w najniebezpieczniejszych chwilach pod bramką „Wisły”, kiedy w zgiełku i zamieszaniu trudno było poznać, kto swój a kto przeciwnik, szczęście sprzyjało „Wiśle”; zawsze albo p. Stolarski (środek pomocy), albo p. Cepurski znalazł się w krytycznem miejscu i długim rzutem przenosił piłkę na środek boiska. W jednym z takich momentów na parę sekund przed pauzą p. Bedzlewicz wkopał piłkę do bramki „Wisły” i uzyskał punkt dla „Pogoni”.
Po pauzie rozpoczęły się ataki „Wisły”. Różnica ataków „Wisły” była od razu widoczną. Nawet zwykli widzowie nabierali przekonania, że ataki „Wisły” muszą się zakończyć dodatniem rezultatem. „Wisła” prowadziła ataki kombinacyjnie. Ponadto oba skrzydła jej centrowały bardzo dobrze, czem wybitnie odznaczały się przy porównaniu z „Pogonią”. Temu zawdzięczyć należy dwa punkty, które „Wisła” uzyskała zaraz w pierwszym kwadransie po pauzie. Tak więc „Wisła” odniosła wczoraj zwycięstwo na „Pogonią” w stosunku 2 : 1. – Sędzią był p. Calder.
Przed match’em trzy czwarte godziny trwające spotkanie odbyło się bocheńskiej drużyny z „Wisłą II”, które zakończyło się porażką Bochni w stosunku 1 : 0.


"F"


Nowa Reforma, 13.10.1908
Match footballowy. W niedzielę, na Błoniach rozegrały się dwa matche piłki nożnej z drużynami obcemi. Do pierwszego stanęła drużyna bocheńska, dawni „czarni”, obecnie „niebiesko-czerwoni” z Wisłą II. Klub bocheński mógł jednak mimo widocznej pracy pewnego wyrobienia się zestawić tylko dziesiątkę, z której w ostatniej chwili zabrakło jeszcze jednego. Miejsce to uzupełniono p. Lepiarzem, członkiem klubu „Wisła III”. Match trwający przeszło trzy kwadranse, zakończył się zwycięstwem Wisły II, której lewy łącznik Gawędza [przyp. red. Antoni Gawędzki] zręcznym ruchem zrobił bramkę. Pewna powolność i brak właściwego tempa dawały się jednak odczuwać w czasie całej partyi.

Ogromne zainteresowanie budził match „czerwonych” (Wisła I) z „Pogonią” lwowską, który prawie nadspodziewanie zakończył się zwycięstwem krakowskich. „Pogoń” lwowska powstała z dwóch dawnych najlepszych kubów lwowskich, są doskonale zgrani i posiadają – jak opinia kół fachowych zapewnia – w osobie p. Harasimowicza, najlepszego w Galicyi „bramkarza”. To też zrazu opanowali tor i prowadzili atak, zagrażając kilkakrotnie „honor” bramki krakowskiej, bronionej jednak z niestrudzonym zapałem. Wreszcie na kilka minut przed przerwą wśród zamieszania przy bramce, lewy skrajny Bedlowicz śmiałym rzutem wpędził piłkę do bramki „Wisły”. Po przerwie jednak walka przybrała zgoła inny charakter, a drużyna krakowska, która poprzednio nieustannie prawie ograniczała się do obrony, przeszła obecnie do ataku i przeniosła teren walki na stronę bramki lwowskiej. Teraz okazali krakowscy wiele sprawności i zgrania i w krótkim czasie odnieśli zwycięstwo. Wytrawnym ruchem Rutkowski z lewego skrzydła podał piłkę ku środkowi (zcentrował), a Poznański śmiałym rzutem zrobił bramkę mimo dzielnej obrony Harasimowicza.
W kilka chwil potem, wśród zamieszania, Górski (prawy łącznik) zdołał drugi raz zrobić bramkę lwowskim. Atak przeważnie bez przerwy w dalszym ciągu przypuszczali krakowscy. Tylko od czasu do czasu przedarła się „Pogoń” przez środek i usiłowała przejść do roli atakujących. Dzielnej obronie Brożka i znakomitym rzutom obrońcy Cepurskiego należy zawdzięczać, że wnet znowu walka przenosiła się na stronę lwowskich. Gromkimi oklaskami nagrodzono również piękną obronę bramki pomocnika Weyssenhoffa, gdy piłka przeciwników znajdowała się ledwie o kilka decimetrów od bramki. Po półtoragodzinnych zapasach match zakończono.
Miejsce nieobecnego w „Wiśle I” Cudka zajął p. Sykta, który dawniej był należał do składu tego klubu i szczęśliwym trafem znalazł się na torze. Z lwowskich p. Kawecki uszkodził sobie nogę i kulał przez cały niemal okres walki. Sędzią w match’u pierwszym był p. Stoeger, w drugim p. Calder.
Rezultat ostateczny: Match I. Bocheński: 0. Wisła II: 1.



Nowa Reforma, 13.10.1908
Match footballowy. Do sprawozdania naszego o niedzielnych zawodach wkradło się kilka połyłek drukarskich, które na tem miejscu prostujemy. Zwycięzcą w matchu Wisły II był p. Gawędzki, grupa bocheńska składała się z dziewięciu również jak drużyna przeciwników.. Rezultat zawodów drugich był: Pogoń : 1

Wisła I : 2.