1922.03.19 Wisła Kraków - Sturm Bielsko 5:3

Z Historia Wisły

1922.03.19, A klasa, 1. kolejka, Kraków, Stadion Makkabi, 15:00
Wisła Kraków 5:3 (2:1) Sturm Bielsko
widzów: 1.500
sędzia: Zygmunt Rosenfeld z Bielska
Bramki

Franciszek Danz 16'
Marian Szpórna 25’
Henryk Reyman 49'
Henryk Reyman (w) 66'
Władysław Kowalski (k) 69’


0:1
1:1
2:1
3:1
4:1
5:1
5:2
5:3
2' (k)





72'
89' (sam) Stefan Śliwa
Wisła Kraków
2-3-5
Mieczysław Wiśniewski
Kazimierz Kaczor
Wilhelm Cepurski
Władysław Stopa
Stefan Śliwa
Witold Gieras
Franciszek Danz
Marian Szpórna
Henryk Reyman
Władysław Kowalski
Stanisław Marcinkowski

trener: brak
Sturm Bielsko
2-3-5
Konkol
Maschke
Janiczek
Borski
Szpaczek
Szimanek
Gemser
Gruszkowski
Bathelt
Spulnik
Stryczek

trener:
Rogi: 2:6

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Spis treści

Relacje prasowe

Wiadomości Sportowe nr 1


Nr 1. Kraków, sobota 25 marca 1922 r. Rok 1.

Wisła—Sturm 5:3 (2:1).

Sturm jest drużyną dobrą posiadającą jedną tylko wadę, a mianowicie system długiego podawania, w przeciwstawieniu do „Wisły“ grającej szczególnie w linji napadu, systemem gry przyziemnej.

To też w zetknięciu tych 2-ch systemów, system gry przyziemnej okazał się lepszym, a skutek tego to częste przebywanie Wisły pod bramką Sturmu. Gra toczyła się w żywem tempie zainicjowanym przez Sturm, które to tempo Wisła dotrzymywała, ba nawet szczególnie przy końcu przewyższyła Sturm pod tym względem.

Sturm wystąpił w następującym składzie: Konkol, Maschke, Janiczek, Borski I, Szpaczek, Szimanek I, Gemser, Gruszkowski, Bathelt, Spulnik i Stryczek.

Wisła zaś: Wiśniewski, Kaczor, Cepurski, Stopa I, Śliwa, Gieras, Marcinkowski, Kowalski, Reyman I, Szpórna i Danz.

Przebieg gry: w 3-ciej minucie gry zaczętej przez Sturm w bardzo ostrem tempie następuje, za rzekomy faul Stopy I, karny dla Sturmu, który też Sturm wyzyskuje. Niedługo potem pierwszy róg dla Sturmu. Wisła chwilowo skonsternowana, powoli zbiera siły i przystępuje do ataku na przeciwnika w szalonym tempie. W 1.2-tej minucie wolny dla Wisły niewyzyskany. Następuje serja pięknych ataków Wisły. W 1.4-tej minucie korner dla Wisły, który bramkarz Sturmu pewnie broni. Po kombinacji Sporna, Danz strzela drugi pierwszego gola dla Wisły. Następują dwa strzały Sturmu obronione przez Wiśniewskiego, w 16-tej minucie strzela Sporna drugiego gola dla Wisły z bliskiej odległości i pięknej kombinacji. Wolny i dwa rogi dla Sturmu. Nowy atak Wisły, którego z centry Marcinkowskiego Sporna nie wyzyskuje. Ostatnie pięć minut przed pauzą Wisła stale znajduje się w ataku na bramkę Sturmu.

Do pauzy stosunek bramek 2:1 na korzyść Wisły.

Po rozpoczęciu drugiej połowy gry, następuje 3 gol dla Wisły strzelony przez Reymana I. Znać wielką przewagę Wisły, która uwydatnia się w silnym strzale Sporny. Bramkarz Sturmu broni wspaniale, ten, jak wiele innych strzałów oddanych na jego bramkę. Następuje wolny dla Wisły, z którego strzela Reyman czwartą bramkę w 20 minucie po pauzie. Następuje niebezpieczna sytuacja pod bramką Sturmu, niewyzyskana należycie przez Wisłę.

W 25 minucie po pauzie, za sfaulowanie Danza, Wisła uzyskuje piątą bramkę z rzutu karnego, którą robi Kowalski. Wolny dla Wisły niewyzyskany. Sturm przedziera się, uzyskuje róg, z którego Śliwa pakuje we własną bramkę 2-go gola dla Sturmu.

W 37 minucie Reymann pudłuje niedługo potem również i Szpórna, którego strzał pod łukiem parabolowym był bardzo niebezpieczny. W ostatniej minucie udaje się Sturmowi uzyskać z wolnego przeprowadzenia jednak z pięknej kombinacji ostatniego gola dla swych barw. Sędzia Hugo Rosenfeld z Bielska.

„Piłkarz”.

Tygodnik Sportowy nr 47:

ROK II. KRAKÓW, DNIA 17 MARCA 19 2 2 ROKU. NR. 46 .

(Mistrzostwo kl. A.). 19/3. Wisła — Sturm (Bielsko ) 5 : 3 (2:1).

Goście, drogą rozgrywki jesiennej kwalifikacyjnej zaliczeni do kl. A. — K. Z. O. P. N. stają poraź pierwszy do mistrzostw a. Drużyna, mająca prawdopodobnie trening zimowy za sobą, wykazuje od jesieni znaczne postępy techniczne. Gra z werwą, acz górą. Technicznie nie ustępuje krakowskim drużynom kl. A. Taktyka nieco szwankuje. Bramkarz i backi dobre. — Wisła w składzie kompletniejszym , z całym swoim tamtegorocznym atakiem, w obronie Kaczor i Cepurski, tylko prawa pomoc słaba. Do formy jeszcze daleko. — Brak treningu jeszcze widoczny. Gra bardzo żywa, do pauzy górna, po pauzie dolna. Decyzja w strzale chwiejna.

Przebieg gry. — Już w 2 min. karny dla Sturmu zamieniony w 1 goala. Tempo ostre. Lewa strona Wisły pracuje. Ataki prawej strony gości rozbijają Gieras i Cepurski. Kornerowa sytuacja niebezpieczna dla Sturmu. W 16 min. wyrównuje Danz. — Następują ataki gości. Dwa strzały górne dalekie chwyta Wiśniewski. Piękna dolna centra Marcinkowskiego spudłowana przez środkową trójkę ataku Wisły. Wzajemne ataki i strzały udaremniają pewni obrońcy i dobrzy bramkarze. Podawanie obustronnie niedokładne. Daleki rzut Kaczora z obrony na bramkę o włos nie zużytkowuje rzutki Kowalski. Chaotyczna sytuacja pod bramką gości. W 25 minucie po dwukrotnym strzale zdobywa Szpurna drugą bramkę dla czerwonych. Sturm naciera energicznie. Niebezpieczny korner przeciw Wiśle. Daleki ostry strzał centra pomocy gości, odbija palcami Wiśniewski ponad słupek. Mała przewaga Sturmu, poczem Wisła przechodzi do ataku. Z centry Marcinkowskiego o mało nie zdobył Kowalski dalszego punktu. Wisła naciera, nie umie jednak swych ataków wykończyć. Obie strony nieco zmęczone tempem. Poczem grę prowadzi Sturm bez rezultatu. — Przebój Reymana, strzał, bramkarz gości chwyta. W niebezpiecznej sytuacji pod bramką Wisły ratuje Wiśniewski z nonszalancją. Centrę Marcinkowskiego pudłuje niepoprawny Danz zbytecznem wózkowaniem. Korner Wisły idzie w out. Wypustu Reymana nie wyzyskuje w przeboju Kowalski, Strzał Reymana obok słupka. Z następnej pięknej centry Marcinkowskiego, strzał Danza broni bramkarz Sturm u robinzonadą. Pauza 2 : 1 dla Wisły.

Po przerwie gra zmienna. Lekki strzał Szpurny chwyta łatwo bramkarz gości. W 4 min. dalekim celnym strzałem zdobywa Reyman 3 bramkę dla Wisły, która teraz gra bardziej celowo. Pojedynek Śliwy zwycięski. Chaotyczną sytuację wyjaśnia wylotem Wiśniewski. Kombinacje Wisły pozostają bez rezultatu z braku strzału decydującego. Kilkakrotne ataki Wisły pudłowane nerwowo. Niebezpieczną sytuację pod bramką czerwonych rozwiązuje Wiśniewski, broni pewnie i przytomnie. Gra się nieco wyrównuje. Ataki zmienne. Center ataku i lewy łącznik gości pięknie kombinują. Prawa strona Wisły słaba. Stopa kiepski. Danz tańczy, zamiast grać i wstrzymuje stale tempo. Zamiast rwać naprzód, jedzie wstecz. Z rzutu wolnego w 21 m. zdobywa Reyman ostrym strzałem czwartego goala. W 26 m. karny dla gospodarzy. Bije Kowalski, 5 :1 — Teraz przechodzą goście do ataku. Centrę prawego skrzydłowego chybia lewy łącznik gości. Z korneru w 29 min. zdobywają jednak goście drugą bramkę. 5 : 2. Piękny strzał Reymana broni robinzonadą bramkarz bielszczan. Niebezpieczna sytuacja pod bramką Wisły. Broni Wiśniewski i Gieras Przebój Reymana bez efektu. Atak Sturm u zdobywa następnie bramkę nieuznaną z powodu ofside. Korner Sturmu obroniony przez Wiśniewskiego. W następnym pięknym przeboju Reyman tuż przed bramką przeciwnika potyka się. Danz stale znajduje się na ofside. Center ataku gości wypuszcza pięknym „passem „ lewem u skrzydłowemu, mierzona dolna centra tegoż i goście uzyskują w ostatniej minucie przed końcem trzecią bramkę. Rogów 5 :2 dla Sturmu.

Sędziował p. Rosenfeld z Bielska.

Boisko Makkabi. Na ogół gra była żywa, tem po ostre, kombinacja mierna, niezbyt celowa, ale starania i wysiłki wielkie. Każda ze stron walczyła od początku do końca o zwycięstwo wzgl. zmniejszenie klęski. Ten rys zasługuje na pochwałę. Wisła obstawiając prawą pomoc lepszym graczem i zmuszając Danza do zaprzestania egoistycznych tanecznych wybryków, stanie się groźnym konkurentem w mistrzostwie. Sturm zaś nie jest wcale drużyną, reflektującą na ostatnie miejsce. Jego defenzywa jest pewną i dobrą, a atak, przy nieco lepszej orjentacji napewno nie będzie lekceważonym.



Przegląd Sportowy nr 12/1922 str. 9:

Mistrzostwo klasy A.

19 marca. Wisła - Sturm (Bielsko) 5:3 (2:1).

Pierwsze spotkanie powyższych drużyn, rozegrane na boisku Makkabi, zakończyło się przewidywanym zwycięstwem Wisły, jednak nie w takim stylu, jakiego się ogólnie spodziewano. Drużyna czerwonych, jakkolwiek umie walczyć, nie znajduje się jeszcze na tej wysokości, by skutecznie konkurować z przodującemi drużynami Polski. Uderzyła nas szczególnie słaba gra tułów drużyny, na których konto zapisach należy utratę 3 bramek. Atak wcale dobrze się prezentuje, jest jednak za powolny i nie posiada żadnej taktyki w grze. Drużyna gości składa się przeważnie z ludzi młodych, fizycznie silnych, którzy z równą werwą "idą" na piłkę jak i na przeciwnika. Słaby punkt jedenastki stanowi linia pomocy, która ponadto nie wytrzymała tempa. Bramkarz, bardzo zwinny, uratował niejedną bramkę; atak bardzo ruchliwy i szybki umiał wyzyskać słabe chwile Wisły.

Drużyny wystąpiły w następującym składzie:
Wisła: Wiśniewski; Kaczor, Cepurski; Stopa, Śliwa, Gieras; Danz, Szpurna, Reyman, Kowalski, Marcinkowski.
Sturm: Kąkol; Janiczek, Maulka; Borski, Sparek, Szymanek; Grum, Gruszkowski, Bathelt, Spólnik, Stryczek.

Opis meczu

Grę rozpoczyna Wisła, ale natychmiast odbiera jej Sturm piłkę, podprowadza ją pod bramkę czerwonych, gdzie Cepurski zawinił rzut karny zamieniony przez gości w bramkę. Miejscowi, tem nieco zderanżowani, zaczynają w bardzo szybkiem tempie przypuszczać atak za atakiem. Gra staje się coraz bardziej interesująca. W 17 min. strzela Danc z centry Marcinkowskiego wyrównującą bramkę. Teraz i Sturm przychodzi do słowa; ładny ich atak, zakończony celnym strzałem, unieszkodliwia Wiśniewski. Następnie nie wyzyskuje Wisła dogodnej sytuacji. W 26 min. odbija dobry bramkarz gości ostry strzał Reymana, ale Szpurna, otrzymawszy piłkę, pakuje ją z najbliższej odległości w bramkę. Wisła prowadzi 2:1. W 2 min. później skierowuje Wiśniewski piękny rzut środkowego pomocnika gości na korner. Rzut ten jednak, podobnie jak i cały szereg innych, nie przynosi rezultatu.

Po pauzie tempo słabnie; gra toczy się przeważnie na połowie gości. Już w 4min. uzyskuje Reyman po pięknej kombinacji trzecią bramkę. Następny punkt zdobywa w kwadrans później ten sam gracz, strzelając rzut wolny z linji pola karnego. W 24 min. kończy Kowalski serję dobytych bramek na korzyść Wisły, zamieniając rzut karny. Ostatni kwadrans gry należy do Sturmu. I tak 29 minuta przynosi im rzut z rogu, z którego uzyskują drugą bramkę, a kilka sekund przed końcem trzecią. Rzutów narożnych 6:2 na korzyść Sturmu.

W p. Rosenfeldzie (Bielsko) poznaliśmy dobrego sędziego. Prowadził on zawody ostro, przyczem bezstronnie i skrupulatnie. Widzów 1.500.


„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1922, nr 80 (21 III)

Wisła—Sturm 5 :3

Zawody tych drużyn nie stoły na wysokim poziomie sportowym. Sturm, okazał. się drużyna słabą, nad którym Wisła miała przygniatającą przewagę. Gra Bielszczan nie miała prawie żadnych znamion pierwszoklasowych a robiła wrażenie dzikiego uganiania za piłką. „Wisła grała daleko lepiej niż na ostatnich zawodach, brak jej jeszcze dostatecznego zgrania, zwłaszcza linia napadu nie bardzo się rozumie — to też wiele ataków ładnie kombinowanych idzie na marne. Doskonała obrona nie dopuszcza przeciwnika za blisko bramki — bramkarz również dobry — jednak za dużo gra dla publiczności, wskutek czego stwarza niebezpieczne dla drużyny

Gra od samego prawie początku aż do końca toczyła się na połowie Bielszczan. Kilka wcale groźnych wypadów nie potrafili napastnicy bielscy wykorzystać — pozatem nic ciekawego na boisku się nie działo. Bramki, uzyskane przez Bielszczan, prócz pierwszej, były wynikiem za „pewnej” gry bramkarza Wiśniewskiego. Zawody prowadził sędzia z Bielska.

Przebieg zawodów był wcale interesujący, gra prowadzona w żywem tempie toczyła się na całem boisku. Makkabi miała przewagę fizyczną, jutrzenka natomiast górowała technicznie i kombinacyjnymi atakami. Pod koniec zawodów Makkabi opanowała w zupełności sytuacyę. Przeprowadzała wiele ataków, które wskutek nieudolności 1 niezaradności napastników nie dały zamierzonego celu. Prawie wszystkie piłki stawały się łupem bramkarza, nawiasem mówiąc zupełnego ignoranta footballoweqo. Tuż przed samem odgwizdnięciem zawodów jutrzenka przeprowadziła niezwykle groźny atak — lecz również bez skutku. Zawody prowadził p. Fiedler, naogół dobrze