1922.05.07 Wisła Kraków – Victoria Żiżkov Praga 1:3

Z Historia Wisły

1922.05.07, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 17:30
Wisła Kraków 1:3 (1:2) Victoria Żiżkov Praga
widzów:
sędzia: Auerbach z Krakowa
Bramki
Marian Szpórna 5'



1:0
1:1
1:2
1:3

8' Kriż
20'
56' Jelinek
Wisła Kraków
2-3-5
Mieczysław Wiśniewski
Kazimierz Kaczor
Wilhelm Cepurski
Stanisław Kowalski
Stefan Śliwa
Witold Gieras
Franciszek Danz
Marian Szpórna
Henryk Reyman
Władysław Kowalski
Stanisław Marcinkowski

trener: brak
Victoria Żiżkov Praga
2-3-5
Klapka
Szwarc [Svarz]
Koubek
Firdek
Pleticha
Stepan
Jelinek
Hojer
Mareś
Kriż
Novak

trener:

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Spis treści

Relacje prasowe

Zespół czeski reklamowany był w prasie jako „pierwszorzędna drużyna praska”, która wygrała wcześniej z Unionem Berlin 5:0. I trzeba przyznać, że nie zawiodła krakowskiej publiczności prezentując się jako zgrany, dobry technicznie zespół. Potrafiący grać krótkimi podaniami, choć bez większych gwiazd w składzie. Początek meczu był jednak zaskakujący dla gości, gdyż w ataku była Wisła i „z rzutu wolnego, bitego przez Reymana, zdobywa Wisła niespodziewanie dla zbyt pewnych siebie gości 1. bramkę w 5 min." (piłkę odbitą od obrońcy dobił Szpurna głową).

W 3 minuty później szybka odpowiedź gości i wyrównanie (po golu Kriża). Dobry okres gry z obu stron. Gra szybka i otwarta. Po pięknym przeboju Reymana jego strzał broni jednak bramkarz Vicrtorii. Duża aktywność ataku Wisły owocuje strzałem Reymana koło słupka w 17'. W 20’ pada kolejny gol dla gości. W kilka minut potem z podania Kowalskiego "strzela pięknie i ostro Reyman w róg" - bramkarz broni robinsonadą. II połowa przebiega jednak już pod dyktando Czechów. W drugiej połowie niestety „Wisła zapomniała wprost o stoppingu z wyjątkiem Reymana i Gierasa" i w efekcie w 56’ przegrywała już 1:3 (gol Jelinka). Czesi kontrolują potem przebieg meczu do jego końca. „Czerwoni” z kolei mimo ambitnej gry i stworzeniu sobie kilku dogodnych sytuacji (Reyman, Danz, Kowalski, Szpurna) nie potrafią zmiejszyć rozmiarów porażki. Na podstawie: PS nr 19 i IKC.

Przegląd Sportowy nr 19/1922 str. 8:

Gościna Victorii Ziżkov z Pragi.

Victoria Żiżkow, z którą krakowska publiczność sportowa w ostatnim tygodniu się zapoznała, pozostawiła na ogół dodatnie wrażenie. Goście reprezentowali praską dobrą pierwszą klasę. Fizycznie, dobrze rozwinięci, odznaczają się szybkim startem do piłki, piękną grą głową, celowem i przyziemnem podaniem. Technicznie w większości doskonale wyszkoleni, popisywali się częstokroć swemi sztuczkami, czem zyskali sobie liczne brawa. Najlepszą częścią drużyny jest linia napadu, którego duszą jest Hoyer. Rozmaitość kombinacji, przytomna orientacja oraz częste oddawanie strzałów na bramkę jest cechą tego ataku. Bardzo dobrą jest również pomoc, tak w defensywie jak i ofensywie. Najsłabszą część drużyny stanowi obrona; bramkarz pewny i przytomny wykazał dobrą szkołę. Grają szybko i z werwą, przyczem nie gardzą również używaniem rąk oraz innemi niedozwolonemi środkami.

Wisła grała słabiej niż zwykle. Uderzała znowu niejednolitość zespołu. Zupełnie niefortunne było zastąpienie Wiśniowskiego Szubertem w zawodach poniedziałkowych. U Ceperskiego widoczny jest spadek formy. Pomoc pracowita grała ofiarnie, szczególnie Śliwa. Atak miewał piękne momenty, ale na ogół brak mu zgrania oraz celnych strzałów.


7 maja

Victoria Ziżkov – Wisła 3:1 (2:1)

Opis meczu

Zaraz po rozpoczęciu przeprowadza Wisła, mając wiatr za sobą, niebezpieczny atak. Reyman bije rzut wolny, piłkę odbija obrońca słabo, z czego korzysta Szpurna , pakując ja momentalnie główką do bramki. W niespełna dwie minuty później wyślizguje się Wiśniewskiemu piłka z ręki, nadbiega napastnik i wyrównuje. Wisła ponawia ataki, ale bezskutecznie. W 25 min. Wiśniewski ma znowu sposobność wykazania swojej niepewności i słabej strony bronienia „dolnych” piłek. Goście łatwo uzyskują drugą bramkę.

Po pauzie jest Wisła w defensywie. Czesi pięknie kombinują. Piłkę dostaje Hoyer, naciskany jednak przez Kaczora, zręcznym obrotem przepuszcza piłkę, dając tym taktycznym sposobem możliwość lewemu skrzydłowemu uzyskać trzeciego i ostatniego goala. Goście przeprowadzają jeszcze szereg niebezpiecznych ataków. Wisła bezskutecznie się rewanżuje, aż wreszcie sędzia p. Auerbach, w tym dniu dobrze usposobiony, odgwizduje zawody.


Wiadomości Sportowe


Nr 8. Kraków, wtorek 2 maja 1922. Rok I.



Victorja Żiżkow w Krakowie.

W dniach 7 i 8 maja gościć będzie T. S. Wisła jedną z pierwszoklasowych drużyn pragskich Victorję Żiżkow, która ubiegłego roku rozegrała mecz ze Slavią z wynikiem 1 :0 na. swoją korzyść, zaś w roku bieżącym z reprezentacją Francji wyszła w stosunku 1:1.

Victorja Żiżkow wystąpi w następującym składzie:

Klapka*

Koubek Svarz*

Stepna Pletscha* Tiritik

Novak Kriz* Mares Hojer Jelinek

Skład Wisły:

Marcinkowski Kowalski II Reyman I Danz I Szporna

Gieras Śliwa Kowalski I

Cepurski Kaczor

Wiśniewski

Rezerwa V. Ż .: Śruta, Havlik, Breburda, Miks.

Gracze oznaczeni gwiazdką grają w drużynie reprezentacyjnej Czech.

Zawody odbędą się w obu dniach na nowem boisku sportowem T. S. Wisła znajdującem się za parkiem Dr Jordana. Przedsprzedaż biletów w firmach: B. Wierzejski Rynek A-B M. Ambros Szewska 9. Kubiński i Pery Długa.


Nr 9. Kraków, wtorek 9 maja 1922. Rok I.

Viktoria Żiżkow—Wisła 3:1 (2:1).

Pierwszy dzień zawodów.

Po raz pierwszy po długoletniej przerwie wojennej, nawiązała krakowska „Wisła” kontakt z drużynami czeskiemi, goszcząc tym razem na swem nowo otwartem boisku „Viktorię Żiżkow” z Pragi. Drużyna gości należy do najsilniejszych drużyn praskich i zajmuje w mistrzostwie czeskiem miejsce czwarte. W obecnym sezonie straciła wprawdzie Viktoria kilku swych wybitnych graczy, którzy przeszli bądźto do Slavii, bądź do Sparty, lecz obecnie przychodzi ona znów powoli do swej dawnej, świetnej formy. Dowodzą tego ostatnie wyniki, jakie drużyna ta osiągnęła w spotkaniu z reprezentacją Francji (1 :1), oraz ostatniej niedzieli z Meteor—Vinohrady (4:1). A, że i Wisła w ostatnim czasie znacznie się pod względem formy poprawiła, nic więc dziwnego, iż zawody powyższe wzbudziły duże zainteresowanie wśród sportowców krakowskich i ściągnęły liczne tłumy widzów.

Do zawodów powyższych wystąpiła Wisła w pełnym składzie, Viktoria z jednym graczem z rezerwy. Skład zatem obu drużyn był następujący:

Wisła: Wiśniewski, Cepurski, Kaczor, Gieras, Śliwa, Kowalski I, Marcinkowski, Kowalski II, Reyman I, Danz, Szpurna.

Viktoria (biało-czerwoni): Klapka (rep.), Svarz (rep.), Koubek, Firdek, Pleticha (rep.), Stepan, Jelinek (kap. rep.), Hojer, Mareś, Kriż (rep.), Novak.

Grę rozpoczyna Viktoria mając przeciw sobie silny wiatr i słońce. Atoli piłkę wnet odbierają gościom napastnicy Wisły i przeprowadzają ją pod ich bramkę. Niebawem dyktuje sędzia rzut wolny z przedpola karnego przeciw Viktorii. Bije silnie Reyman, obrona od bije piłkę piersiami, chwyta ją nadbiegający Szpurna i głową zdobywa ładnego goła zaraz w 6 m. po rozpoczęciu. Tempo gry wskutek tego cokolwiek rośnie. Czesi, chcąc wyrównać, przeprowadzają lewą stroną napadu ładny atak i uzyskuje niebawem rzut z rogu, który idzie wnet na marne. Goście napierają dalej, a środek napadu oddaje wkrótce silny strzał na bramkę. Piłkę odbija Wiśniewski tak, że pada ona pod nogi prawego łącznika Kriża; z tego korzysta ten ostatni i silnym strzałem w prawy róg bramki zdobywa w 9 min. wyrównującego gola. — Gra staje się otwartą, urozmaiconą ładnemi atakami obu stron. Wisła nie umie wykorzystać kilku pewnych niemal sytuacyj, a to wskutek nerwowej gry ataku, który pod bramką przeciwnika traci zupełnie głowę i orjentację. I tak w 17 min. po ładnej centrze Danza, pakuje Reyman z najbliższej odległości piłkę w aut. W minutę później ten sam gracz z dogodnej pozycji oddaje słaby strzał, który się staje łupem bramkarza Czechów. W 20 m. przeprowadza Viktoria precyzyjną kombinacją piłkę pod bramkę Wisły. Prawy łącznik oddaje wnet silny przyziemny strzał i zdobywa drugą bramkę dla swej drużyny. Odtąd jest Żiżkov częściej na froncie, ataki jego niweczy jednak dobra obrona i pomoc Wisły, szczególnie Śliwa. Wisła otrząsa się wnet z lekkiej przewagi przeciwnika i przychodzi do ofenzywy. Przeprowadza ona szereg ataków, niestety niewyzyskanych, dzięki niedyspozycji do strzałów środkowego jej napastnika. Gra ciągle otwarta. Viktorja uzyskuje rzut wolny z przedpola karnego Wisły, którego nie wyzyskuje. Niedługo potem lewe skrzydło gości przestrzela z paru zaledwie kroków otwartą bramkę. Atak Wisły kończy się spalonym Marcinkowskiego. Następny słaby strzał Kowalskiego II. chwyta pewnie Klapka. W 42 m. uzyskuje Żiżkov rzut wolny z przedpola karnego. Bije go środek pomocy, który oddaje silny strzał na bramkę, piłka atoli trafia w słupek. Ostatnie min. przed pauzą przynoszą jeszcze jeden niebezpieczny atak Viktorii. Piłkę doskonale podaną przez prawego łącznika chwyta lewy skrzydłowy, podprowadza ją na parę kroków pod otwartą bramkę Wisły i bije silnie w aut. Po przerwie goście, mając za sobą wiatr i słońce atakują częściej niż w pierwszej połowie. Napad ich oddaje jednak strzały ze zbyt wielkiej odległości, tak, że piłka idzie bądź to w aut bądź też grzęźnie w rękach Wiśniewskiego. Dopiero w 17 min. pakuje lewe skrzydło ich ataku, górnym strzałem w lewy róg, po raz trzeci piłkę w siatkę Wisły. Następuje teraz kilka niewyzyskanych ze strony Wisły ataków, poczem znów Żiżkov uzyskuje rzut z rogu, wbity następnie w aut.

Kolejny atak Wisły: centrę Marcinkowskiego łapie Szpurna i oddaje lekki strzał w ręce bramkarza. Po chwili uzyskują czerwoni znów dwa bezpośrednio po sobie następujące rzuty z rogu, których nie umieją wykorzystać. Wisła napiera dalej. Groźny wypad Kowalskiego unicestwia w sposób niezbyt zresztą poprawny obrona gości. Powoli przychodzi Viktoria do ofenzywy i uzyskuje wnet rzut wolny z przedpola karnego miejscowych, który przestrzela prawy łącznik gości. W 39 min. podobna sytuacja pod bramką Viktorii, zmarnowana przez Kowalskiego, który strzela w aut. Ostatnie minuty przynoszą jeszcze parę niebezpiecznych ataków Czechów, poczem sędzia odgwizduje zawody przy stanie bramek 3 :1 na korzyść Viktorii.

Stosunek rzutów z rogu 3 : 2 dla gości.

„Viktoria Żiżkov“ przedstawiła się bardzo dodatnio. Grę jej cechuje doskonała do perfekcji doprowadzona kombinacja i precyzyjne, krótkie, przyziemne podawanie. Na pierwszy plan wysuwa się tu atak, oraz pomoc. Szczególnie zaś wyróżniał się prawy łącznik Kriź, posiadający nadto ostre i celne strzały na bramkę. Obrona stosunkowo najsłabsza z całej drużyny. Bramkarz pewny i spokojny. Wisła miała dobry dzień. Wydatnie pracowały zwłaszcza tyły drużyny, gdzie na pierwszy plan wybijał się pracowity Śliwa. Atak grał słabiej niż zwykle; szczególnie źle dysponowany był Marcinkowski. Tempo zawodów niezbyt silne, ale stosowne i jednostajne. Gra obustronnie bardzo poprawna.

Sędziował bez zarzutu p. Auerbach.


Sport lwowski

Nr. 10. Piątek, 19. maja 1922. Rok I

OKRĘG KRAKOWSKI. Kraków. Victorja Żiżkov — Wisła.

7-go maja 3:1 (2:1). 8-go maja 3:1 (2:0).

Dnia 7 i 8 maja gościła Wisła jedną z najlepszych drużyn czeskich — Victorję Żiżkov z Pragi. To też oba spotkania odbyły się przy udziale kilkutysięcznej publiczności, która z zainteresowaniem śledziła pierwsze w tym roku spotkanie z drużyną zagraniczną. Pomimo klęski jaką w oba dni poniosła, pokazała Wisła grę piękną i okazała się godnym przeciwnikiem. Wynik w pierwszym dniu niezasłużony, Wisła powinna była wyjść przynajmniej remisowo.

Victorja Żiżkov przedstawia się nadzwyczaj sympatycznie. Wszyscy gracze fizycznie doskonale rozwinięci, zgrani, technicznie i kombinacyjnie stoją wysoko, a przytem odznaczają się żywem tempem i szybkiem startem do piłki. U Wisły obrońcy grali w oba dni znakomicie. Najlepszą częścią drużyny jest jednak pomoc z Śliwą na środku. Napad najsłabszą część drużyny, w pierwszym dniu grał zupełnie dobrze, ataki przeprowadzano często i sprawnie. Wogóle w pierwszym dniu Wisła grała lepiej niż drugiego dnia.

7 maja. Rozpoczyna Victorja Żiżkov pod słońce i pod wiatr. Wisła natychmiast odbiera piłkę i przeprowadza błyskawiczny atak, zakończony strzałem Reymana. Uzyskany rzut wolny za rękę strzela silnie Reyman, obrońca odbija a Szpurna w 5-ej minucie uzyskuje głową pierwszą bramkę dla czerwonych. Czesi rewanżują się gwałtownymi atakami. Lewoskrzydłowy strzela na bramkę, Wiśniewski odbija, w tejże chwili prawy łącznik z odległości paru kroków wyrównuje. Gra chwilowo otwarta, następnie jednak Wisła, wspomagana silnym wiatrem atakuje natarczywie. Kilka doskonałych sytuacji marnuje atak Wisły. Piłka przenosi się następnie na stronę Wisły i w 25 minucie utkwiła poraź drugi w siatce czerwonych. Po pauzie mają Czesi za sobą wiatr i słońce. Mimo to gra toczy się na środku boiska, przenosząc się chwilowo pod jedną, to znowu pod drugą bramę. W 15-ej minucie po pauzie Czesi uzyskują trzeci punkt dla swych barw. Zawody te cechowała gra nadzwyczaj „fair“, i żywe tempo. Rogów 3 : 2 dla Victorji. Sędziował p. Auerbach.