1923.04.22 Wisła Kraków - Sturm Bielsko 4:0

Z Historia Wisły

1923.04.22, A klasa, 5. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 15:00
Wisła Kraków 4:0 (0:0) Sturm Bielsko
widzów: 3.000
sędzia: Brand z Krakowa
Bramki
Władysław Krupa 46'
Władysław Kowalski 67'
Henryk Reyman 86'
Witold Gieras 87'
1:0
2:0
3:0
4:0
Wisła Kraków
skład niepełny:
Mieczysław Wiśniewski
Szczęsny Kiliński
Kazimierz Kaczor
Stanisław Stopa
Witold Gieras
Władysław Krupa
Józef Adamek
Henryk Reyman
Władysław Kowalski
Stanisław Marcinkowski
Sturm Bielsko
Rogi: 5:2

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Spis treści

Relacje prasowe

Tygodnik Sportowy nr 11

ROK III KRAKÓW, DNIA 2 7 KW IETNIA 1923 ROKU. NR. 11.


Przegląd sportowy lokalny.

Faworyci w obydwu klasach powiększają ubiegłej niedzieli ilość punktów tabelarycznych. W alka jednak była ciężką. — Wisła cudem zdobyła aż 4 bramki, mimo, iż Sturm grał dobrze i mógł wyjść niepokonany. Czerwoni mieli kiepski dzień i 2000 osób odeszło niezadowolonych z boiska Wisły. — Cracovia w Bielsku również zawiodła, a raczej aura zawiodła. Znane ze szczupłej objętości i złego terenu boisko BBSV po ulewnym deszczu stało się jeszcze cięższem do gry. BB. pokazywać zaczyna swe ząbki. Wisła z trudem i niezasłużenie zdobyła nad nim 2 pkt. po pokaleczeniu bramkarza. Cracovia z trudem i niezasłużenie również je uzyskała głów nie dzięki opuszczeniu placu skontuzjonowanego Piescha, który w raz z Lubichem trzymał białoczerwonych w szachu. — Zawody niedzieli następującej Wisła — BBSV nie będą stanowiły igraszki. Czerwoni będą musieli się dobrze wysilić, aby uzyskać 2 pkt. i nie załamać się w mistrzostwie i serji swych zwycięstw . — Jutrzenka gościła u Polonji warszawskiej, będącej obecnie w słabej formie i wedle zgodnych relacji prasy warsz. zrobiła jaknajlepsze w rażenie, grając b. pięknie i uzyskując w stolicy wynik nierozstrzygnięty. — W kl B stanowiły zawody Makkabi z Cracovią II atrakcję dnia. 3000 widzów przybyło na boisko Mak., niepewni wyniku. Crac., choć w najlepszym składzie, zawiodła, białoniebiescy zwyciężyli zasłużenie, nie wyrażając cyfrowo nawet w przybliżeniu swej faktycznej przewagi i możliwości podbramkowych, w wysokiej mierze z winy sędziego. Zwycięstwem tem umocnili swą pozycję na szczycie tabeli w I. grupie. Zdaje się, że przyjdą oni do rozgrywki rozstrzygającej ze Spartą, która prowadzi w II. grupie i pokonała gładko w niedzielę Wisłę 11. Zawody Podgórze — Korona nie przyszły do skutku, gdyż sędzia związkowy się nie stawił. Coś się zaczyna znowu psuć w państwie Kol. Sędziów. Słychać o zamierzonej rezygnacji sekr. p. Auerbacha. A i sposób wyznaczania sędziów zaczyna być mocno chwiejnym i nieodpowiednim. Czyżby znowu konstellacja tabelaryczna miała wyprowadzać z równowagi bezstronne dotąd kierownictwo Kol. Sędziów ? Chcemy i pragniemy w to wątpić. Energiczna ręka jest nadal potrzebną, a bezwzględna bezstronność i umiejętność w obsadzaniu zawodów sędziami również bezpartyjnymi konieczną, inaczej zepsute będą w całości i tegoroczne mistrzostw a i sezon następny, tak, jak to się już stało ubiegłego roku i z sezonem obecnym, którego „jałowość” tylko i wyłącznie dzięki tem u jest dla każdego fachowca i laika oczywistą. (hl.)

22. IV. Wisła — Sturm 4:0 ( 0 :0 ) (mistrz, kl. A). Sturm okazał się w swej czwartej gościnie w Krakowie najgroźniejszym i w pierwszej połowie zanosiło się nawet na jego zwycięstwo, lecz brak im jednego choćby Strzelca w napadzie. Wisła grała niedopoznania chaotycznie i bezplanowo, a wszelkie usiłowania doskonałego Reymana trafiały na opór reszty graczy napadu, którzy okazali jakgdyby ospałość, lub niechęć do gry, a prawy łącznik Krupa psuł wszelkie akcje czyto przeszkadzaniem współgraczom w decydującej chwili, czy też wadliwem i ustawicznem ustawianiem się w pozycji spalonej, których sędzia kilkakrotnie niezauważył. W ogóle Krupa nie nadaje się jeszcze do pierwszej drużyny. Kaczor i Wiśniewski, oto dwaj gracze, którzy w niedzielę, zwłaszcza w pierwszej połowie, ratowali honor Wisły przed klęską, która Wisiała w powietrzu. Pierwszy był postrachem napadu Sturm u i wszelkie ataki tychże na nim się łamały, grał on też dobrze i celowo, nie znalazłszy niestety, z wyjątkiem Reymana, zrozumienia u reszty graczy. Wiśniewski swoją zimną krwią i pewnością u ratował też kilkakrotnie dobrze już zagrożoną bramkę Wisły. Sturm, był o całą klasę lepszym, jak na poprzednich zawodach w bieżącym roku w Krakowie rozgrywanych i aczkolwiek wystąpił z rezerw , graczami na skrzydłach, ci jednak okazali się lepszymi od dawnych graczy pierwszej drużyny na tychże pozycjach. Napadowi brak jed nak strzelców i gdyby napastnicy byli cokolwiek tylko strzelali, wynik mógłbybyć zupełnie innym, tem bardziej, że w pierwszej połowie grali ze słońcem i z wiatrem , nie umieli jednak tego wyzyskać, pomimo chwilowej przewagi, objawiającej się w 2 rzutach narożnych. Pierwsza połowa, która nie dała żadnego rezultatu, stała pod znakiem chwilowej niewyzyskanej przewagi Sturm u z powodu wyżej wspom nianych braków. W drugiej połowie Wisła zaczęła dopiero grać i już w 1 min. Adam ek — K rupa zdobywają 1 bramkę. Wisła, grająca teraz z wiatrem i słońcem, ma przewagę nad Sturm em , jednak Penkala broni świetnie. W 22 min. zdobywa Kowalski z wyłożonej poz. offsideowej 2 goala. W 41 m. Reyman cudnym strzałem zdobywa 3 bramkę, a w minutę później Gieras z 25 m tr. odległości 4. — Sporadyczne wypady graczy Sturm u w tejże połowie likwidują Kaczor i Wiśniewski. Sędziował nieumiejętnie p. Brand, przeoczając obustronnie kilka pozycji offsideowych.



Wiadomości Sportowe nr 9

Wiadomości Sportowe Nr. 9. Kraków wtorek, 24 Kwietnia 1923. Rok II.



Z KRAKOWA.

Wisła — Sturm 4 : 0 (0 : 0)

Wygraną dzisiejszą zakończyła Wisła pierwszą rundę rozgrywek o mistrzostwo, uzyskując 10 punktów za 5 wygranych meczów i 17 bramek przeciw jednej.

Chlubny to i zasłużony wynik dla czerwonych, którzy coraz więcej podnoszą grę w formie, przodując dotychczas w okręgu krakowskim.

Ostatnie zawody rozpoczęła Wisła przeciw silnemu wiatrowi i słońcu, co głównie było powodem nie zaznaczenia swej przewagi zdobyciem punktu aż do pauzy.

Za to po pauzie zaraz w pierwszej minucie Marcinkowski podaje pitkę długą centrą Adamkowi, ten podaje Krupie, który strzela i pakuje po otarciu się o kilku graczy w bramkę szturmian. Sturm podniecony utratą punktu podaje szybkie tempo, ale zbyt wielkie zdenerwowanie napadu gości z jednej strony a zimna krew i pewność Kaczora rozbijają wszelkie zakusy.

Wisła coraz silniej gniecie, a Reymann rozdając wspaniałe piłki, raz wraz zagraża pod bramką. — W 20 minucie sędzia p. Brand dyktuje rzut karny dla Wisły; niestety Reymann przenosi, za to Kowalski w 2 minuty potem przedziera się nagłym wypadem i strzela drugiego goła dla swoich.

Sturm puchnie i tylko dzięki swojemu bramkarzowi i prawemu obroń cy nie otzymure lepszej porcji. — 40 minuta wreszcie przynosi Wiśle 3 ślicznego gola strzelonego przez Reymanna, a zaraz po nim Gieras pakuje po raz 4 dnia tego piłkę w siatkę gości. Dalsze minuty, to już tylko zaciekła obrona Sturmu. Rzutów z rogu 5 : 2 dla Wisły. Sędzia p. Brand, bardzo dobry. Sturm starał się wydobyć z siebie cały wysiłek, to też gra jego bezwzględnie o całą klasę lepsza niż na zawodach z Cracovią. Uwydatnia się to zwłaszcza do pauzy, gdzie sprzyjające warunki atmosferyczne dodają im bodźca do walki. Po pauzie Sturm spuchł, a tylko słabej formie czerwonych podczas ostatnich zawodów zawdzięczają goście tak niski cyfrowo wynik. Wisła nie dała ze siebie tego. co należałoby od drużyny prowadzącej -mistrzostwo w okręgu najsilniejszym w Polsce wymagać. —

Gracze starali się zbytnio nie męczyć, to też zawody powyższe nie przyniosły Wiśle zaszczytu. Z gości najlepszy na placu bramkarz, z Wisły Kaczor, reszta drużyny bardzo ospała. Publiczności około 3000. P.


Wiadomości Sportowe Nr. 9. Kraków wtorek, 24 Kwietnia 1923. Rok II.

Artystyczny- dyplom wręczyła przed meczem Wisła — Sturm I drużyna T. S. Wisła wiceprezesowi p. Franciszkowi Wojasowi, w dowód wdzięczności i uznania ofiarnej jego pracy nad rozwojem towarzystwa. W imieniu drużyny przemówił, wręczając dyplom kapitan drużyny p. Kaczor, któremu w serdecznych słowach odpowiedział p. Wojas

Przegląd Sportowy nr 17/1923, s.10:

Wisła - Sturm (Bielsko) 4:0 (0:0).

Obie drużyny wystąpiły w komplecie. Ogólnie liczono na powtórny pogrom Szturmu, ale tym razem zrobiono rachunek bez gospodarza. Gra, która miała mieć przebieg zupełnie jednostajny, zamieniła się w ostrą, jakkolwiek zawsze bardzo fair prowadzoną walkę, która głównie w pierwszej połowie dawała równe szanse obu walczącym drużynom. W tej części zawodów miał Szturm, grający z wiatrem, nieznaczną przewagę, na którą złożył się rzut na bramkę, odbity od górnej poprzeczki, i dwie pewne wprost a niewykorzystane sytuacje podbramkowe. Także i Wisła znajduje się dość często na połowie przeciwnika, ale tu obrona pozostaje tym razem na wysokości zadania. Publiczność, wcale licznie zebrana, nagrodziła licznymi oklaskami ten entuzjazm i żywość walki, głównie niektóre udane akcje gości były przyjmowane z nietajoną radością widzów.

Po zmianie stron Wisła opanowuje w zupełności pole walki. Zaraz pierwsza minuta przynosi bramkę, strzeloną przez Krupę. Szturm broni się zaciekle i Wisła usilnie walczyć musi o każdy krok naprzód. Kilka przeboi gości mija bez rezultatu, poczem strzela Kowalski drugą bramkę, przebiwszy się przez obronę przeciwnika. Dalsza gra, prowadzona znowu na połowie Szturmu, przynosi Wiśle rzut karny niewyzyskany. Dopiero kilka minut przed końcem zdobywają Reyman i Gieras dalsze i ostatnie bramki dla swych barw. Podkreślić należy dyscyplinę i karność obu drużyn, oraz ich grę fair, tak, że sędzia p. Brand tylko rzadko interwenjował.

(z.o.p.)

Sport lwowski

Nr. 49. Lwów, środa 25. kwietnia 1923. Rok II.



Wisła—Sturm (Bielsko) 4:0 (0:0).

22/IV. Mistrz, kl. A. Liczono się z wyższą klęską Sturmu, to też tak gra Wisły, jak i wynik do pauzy dość nieprzyjemnie zawiódł licznych jej zwolenników, którzy zato oklaskiwali ładne momenty Sturmu. Do pauzy gra Wisła przeciwko silnemu wiatrowi i słońcu. Gra toczy się pod znakiem silnej przewagi miejscowych, jednakże goście bronią się celowo, a przechodząc do ofenzywy, często podsuwają się pod bramkę Wisły, zmuszając nawet niejednokrotnie Wiśniewskiego do interwencji. Gra u Wisły jałowa; graczom nic się nie wiedzie, żaden atak, chociażby najniebezpieczniejszy, nie jest w stanie zmusić do kapitulacji fenomenalnie w tym dniu broniącego bramkarza Sturmu, Penkalę. Ataki Sturmu kończą się zwykle na obronie; kilka ładnie oddanych strzałów z daleka, broni pewnie Wiśniewski.

Po pauzie zaczynają goście, lecz Wisła zaraz piłkę odbiera i szybki atak kończy się strzałem Adamka na bramkę, który Krupa kolanem kieruje do siatki. Ustawiczne ataki Wisły przynoszą jej jedynie 3 rogi. Rzadkie wypady Sturmu są niebezpieczne. Wisła formalnie gniecie gości; rzut karny przestrzeliwuje Reyman. W 22’ strzela Kowalski w przeboju drugą bramkę. Wisła stale w ataku a Reyman z daleka ślicznym strzałem powiększa zwycięstwo do 3 bramek (40’). Serję bramek kończy w minutę później Gieras, strzelając z daleka w górny róg. W ostatnich chwilach znaczna przewaga Wisły. Gra do pauzy dość ospała, po pauzie nabrała żywego tempa, które do końca gry utrzymało się. Z Wisły wyróżnić należy Reymana, którego strzały są świetne. Jest on obecnie najlepszym strzelcem w Krakowie. Kowalski grał doskonale i z dawno niewidzianą u niego ochotą. Marcinkowski dobry. Prawa strona ataku gra coraz lepiej, a w ostatnich zawodach pracowała zupełnie dobrze. W pomocy najlepszy Gieras. Stopa po pauzie lepszy, Kaczor i Wiśniewski dobrzy.

Z gości na wyróżnienie zasłużył bramkarz Penkala, który bronił znakomicie. Obrońcy dobrzy. W pomocy najlepszy środek. Atak pracował dobrze, brak mu jednak zdecydowania pod bramką. Sędziował p. Brand bardzo dobrze, mając łatwe zadanie, gdyż obie drużyny zachowywały się na boisku zupełnie fair.


„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1923, nr 86 (24 IV)

ROZGRYWKI O MISTRZOSTWO KRAKOWA.

Wczorajsze rozgrywki o mistrzostwo okręgu krak. między Wisłą a Sturmem oraz Cracovią a B. B. S. V. w Bielsku zakończyły się, jak było do przewidzenia zwycięstwami drużyn krakowskich.

WISŁA — STURM 4:0 (0:0).

„Sturm” nadspodziewanie okazał się wczoraj przeciwnikiem wcale poważnym, któremu do pauzy Wisła sprostać nie była w stanie. Bielszczanie trzymali się niezwykle dzielnie, a nawet górowali nad Wisłą, której stwarzali b. często wielce niebezpieczne pozycye. Niewątpliwej przewagi nie umieligoście wyzyskać — pod bramką bowiem tracili zupełnie głowy, strzelali przeważnie na oślep a częściej wzajemnie sobie przeszkadzali.

Po pauzie „Wisła” wzięła się do Sturmu „na ostro”. Z miejsca rozwinęła szybkie tempo i błyskawicznie podsunęła się pod bramkę Sturmu, zdobywając pierwszego goala. To zadecydowało już o klęsce Sturmu. Wisła nie wypuściła ani chwilę inicyatywy, utrzymała tempo, któremu ulegli zbyt już starzy gracze bielscy. Dalsze trzy bramki Wisły były wynikiem nietyle ładnych kombinacyi, ile ostrych i celnych strzałów pp. Reymana i Gierasa. Zawody prowadził p. Brand nieumiejętnie, a przytem jako krótkowidz przeoczył wiele posunięć sprzecznych z regułami.

CRAC0VIA—B.B.S.V.3:0.



Po tym meczu Wisła na czele tabeli z kompletem 10 pkt., potem Cracovia 6 pkt. i Wawel (po 3 meczach 4 pkt.)