1924.04.13 ŁKS Łódź - Wisła Kraków 0:3

Z Historia Wisły

1924.04.13, Mecz towarzyski, Łódź,
ŁKS Łódź 0:3 (0:1) Wisła Kraków
widzów: 3.000
sędzia: Zygmunt Hanke z Łodzi
Bramki



0:1
0:2
0:3
35' Henryk Reyman
50' Henryk Reyman
85' Henryk Reyman
ŁKS Łódź
2-3-5
Adolf Fiszer
Wawrzyniec Cyl
Stefan Kowalczyk
Karol Hanke
Józef Mikołajczyk
Henryk Gabryel
Jan Durka
Mieczysław Ałaszewski
Karol Miller
Zygmunt Lange
Antoni Śledz

trener:
Wisła Kraków
2-3-5
Mieczysław Wiśniewski
Kazimierz Kaczor
Stanisław Stopa
Stefan Wójcik
Władysław Krupa
Marian Majcherczyk
Józef Adamek Grafika:Cz.jpg
Stefan Reyman
Henryk Reyman
Władysław Kowalski
Mieczysław Balcer

trener: brak
Rogi: 2:6

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Spis treści

Relacje prasowe

Tym razem gospodarze mieli wg graczy Wisły zadbać o „odpowiednią” obsadę sędziowską i wziąć rewanż za ubiegłoroczny pojedynek w Krakowie. Świadczyć o tym miało usunięcie z boiska Adamka za "zwracanie uwagi arbitrowi". Chwilę potem sędzia chciał usunąć z boiska Wójcika: "Kapitan drużyny Reyman zaczyna głośno (tak głośno nie prosi się p. Reyman) prosić o kompromis. Sędzia ustępuje". Jak potem napisano „boisko zamienia się w targowisko. Sędzia jest sprzedającym. Wisła (horribile dictu) kupującym i targującym się. Czyż to ma być objawem kultury sportowej Aten polskich?". Tym samym wymiar sportowy widowiska zszedł na dalszy plan. Niesłusznie gdyż był to dobry mecz, który udowodnił, że "Kraków nadal dzierży hegemonię w piłkarstwie", a Wisła "jest nadal extraklasą piłkarską". Zwyciężyła "pracowitością i dokładnością w grze faktycznie. Formalnie zwyciężył... Reyman I. goalgetter Wisły i strzelec dnia. Jego zdolność strzelania jest godną podkreślenia, a że posiada dobrą orientację i jeszcze lepszy strzał, więc gra też bardzo skutecznie". ŁKS wyraźnie ustępował Wiśle tak "pod względem biegów, startu do piłki i zgrania".. "Wszystkie 3 punkty zdobył dla Wisły Reyman I 2 ostatnie bramki, jedna strzelona w prawy, druga w lewy róg, dały świadectwo o tym niepospolitym strzelcu”.


ŁKS imponował ambicją, ale wyraźnie ustępował kulturą gry Wiśle. Początek meczu toczy się przy lekkiej przewadze Wisły. Potem gra się wyrównuje. Sytuacji strzeleckich nie ma zbyt wiele, aż do 35', kiedy to przeciętny atak Wisły..." kończy się brzydkim golem" Reymana. Gra momentalnie się ożywia. W II. połowie "Wisła ma przewagę i z każdej pozycji oddaje strzał na bramkę gospodarzy". Na efekty nie trzeba było długo czekać: Reyman jeszcze dwukrotnie pokonuje bramkarza gospodarzy, kończąc zabawę w 85’ kiedy to "oddaje z poza pola karnego bombę, był to najpiękniejszy strzał dnia i niedzieli sportowej, najładniejsza bramka". Sędzia psuł nieco grę nie panując nad emocjami piłkarzy i wykluczając z boiska Adamka. Nr. 10. Poznań, czwartek 24 kwietnia 1924. Rok I

Łódź.

13. 4. Wisła (Kraków ) — Ł. K . S. 3 : 0 (1 : o).

Boisko Ł. K. S. Zaw. tow.

Zainteresowanie meczem b. wielkie. Mimo zim na i deszczu zebrało się na boisku przeszło 2000 osób, chcących podziwiać grę dwóch rywali. Ł. K . S. gra ł bardzo ambitnie. Wisła zaś posiada w Reymanie i Kowalskim dwóch znakomitych strzelców .

Wisła: Wiśniewski, Kaczor, Stopa I. Wójcik, Krupa, Majcherczyk, Adamek, Reyman II, Reyman I, Kowalski, Balcer.

Ł . K . S. Fiszer, Cyll. Kowalczyk, Hanke, Mikołajczyk, Gabrjel. Durka, Staszewski, Muller, Lange, Śledź. Grę rozpoczyna Wisła, atakiem na bramkę Ł. K . S. zakończonym silnym strzałem Kowalskiego w róg. Jeszcze kilka strzałów na bramkę Ł. K. S. i gra staje się otwartą. Ł. K. S. operuje prawą stroną szczególnie Durką. Silny strzał Śledzia broni Wiśniewski. W reszcie w 35 m. po ładnej kombinacji Reyman II — Kowalski — Reyman I, ten ostatni strzela pierwszą bramkę dnia. Huczne brawa. Ł. K. S. nie traci nadziei i raz po raz zrywa się do ataku. Ładną centrę Durki łapie pewnie wybiegając Wiśniewski. W 41 m. sędzia dyktuje wolny bezpośredni dla Ł. K. S. na co żywo protestują Wiślacy. Po dyskusji rzut zostaje wykonany, jednak bez skutku. W 2 m. potem strzał Kaczora odbija się o plecy Staszewskiego, i piłka zdąża do bramki Wisły, a wraz z nią biegnie Lange. Wiśniewski wybiega, lecz Lange „kiwnąwszy" go strzela w .... aut. D o przerwy 1 : o dla Wisły.

Po przerwie Wisła bierze się do roboty i już w 5 min. strzela Reyman I drugą bramkę dla swych barw . Poczęściej Wisła ma przewagę i z każdej pozycji oddaje strzał na bramkę gospodarzy. W 33 m. wydala sędzia z boiska Majcherczyka za robienie uwag. Jeszcze kilka wzajemnych ataków i w 40 m. znów Reyman I zdobywa trzecią i ostatnią bramkę dnia. Przez ostatnie 5 m. chce Ł. K . S. choć jedną bramkę zdobyć, lecz sędzia odgwizduje zawody, z wynikiem 3 : 0 dla gości. Rogów 0 : 2 dla Wisły. Sędziował p. Zygmunt Hanke dobrze.


Tygodnik Sportowy

ROK IV. KRAKÓW, DN IA 15 K W IETN IA 1 9 2 4 ROKU. NR. 16.

13. IV. Wisła (Kraków) — ŁKS. 3 : 0 (1:0). Poza zawodami o mistrz, kl. B. i C. jedynie to zawody poważne, gdyż Polonia warszawska odwołała swój przyjazd do Łodzi. Wisła jest drużyną zbyt dobrze znaną szczególnie u nas w Łodzi tak, iż charakteryzowanie takowej uważam za zbyteczne. Jeśli chodzi o porównanie takowej z naszym mistrzem, to ten ostatni ustępuje jej pod względem biegów, startu do piłki i zgrania. Atak ŁKS-u grał nader marnie, c j się odbiło najwięcej w II. połowie. Nie widzieliśmy tej energicznej i ambitnej -gry, jaką nam pokazał na ostatnich meczach. Hanke w pomocy słabszy, niż zwykle, nie mógł utrzymać szybkonogiego Balcera. Fiszer w bramce uratował, co mógł. Wszystkie 3 punkty zdobył dla Wisły Reyman I. 2 ostatnie bramki, jedna strzelona w prawy, druga w lewy róg, dały dobre świadectwo o tym niepospolitym strzelcy. Na wyróżnienie zasługuje z Wisły: Wiśniewski, Kaczor, Reyman I 1 Balcer. Z ŁKS-u: Kowalczyk, Mikołajczyk i Gabrjel. Durka, dobrze obstawiony, nie miał zwykłej swobody ruchów. Ałaszewski słaby. Lange kunktator. Marne wrażenie robiło hałaśliwe zachowywanie się gości na boisku, którzy co chwila protestowali i składali tłumaczenia przy lada wolnym rzucie na ich niekorzyść. Jeśli „Wiślacy“ mogli mieć pretensje do sędziego, to chyba o to, że nie odgwizdał conajmniej 10 razy „spalonego” Adamka. Koniec końców zdenerwowany sędzia usunął jednego z gości. Tensam objaw kłótni ze sędzią zaobserwowaliśmy u Cracovii w r. ub. Dziwnem się nam wydaje, iż-drużyny, przodujące w Polsce, jakiemi są Wisła i Cracovia, mają tak rozwiązłą dyscyplinę. Mimo przejmującego zimna zawody ściągnęły sporo publiczności, żądnej zobaczenia starych i dość częstych gości. Gra naogół fair, nie była zbyt interesująca, a w Ii. połowie nawet ospała i nie obfitowała w wiele niebezpiecznych momentów. Gra w I. połowie otwarta, w II. z lekką przewagą Wisły. ŁKS. w I. poł. nie umiał wyzyskać wybiegu Wiśniewskiego, przestrzeliwując 2 razy pustą bramkę. Sędziował p. Hanke

Sport lwowski

Nr. 86. Lwów, czwartek 24 kwietnia 1924. Rok III.


ŁÓDŹ. 13. IV. Wisła (Kraków)-ŁKS 3:0 (1:0),

Spotkanie to wywołało zrozumiałe zainteresowanie, to też pomimo śniegu i chłodu widownia zapełniona po brzegi. Nawet najgorętsi zwolennicy ŁKS nie wątpili o przegranej swego klubu, rozchodziło się tylko, w jakim stosunku przegrają Łodzianie do „Wiślaków“. Trzeba jednak przyznać, iż przy odrobinie szczęścia ze strony LKS miałaby Wisła o jeden a może nawet o dwa punkty mniej. Skład drużyn następujący: Wisła: Wiśniewski, Kaczor, Stopa I, Wójcik, Krupa, Majcherczyk, Adamek, Rejman II, Rejman I, Kowalski Balcer. ŁKS: Fiszer, Cyl, Kowalczyk, Hanke, Mikołajczyk, Gabrjel, Durka, Ałaszewski, Muller, Lange, Śledź.

Rozpoczyna Wisła, w chwilkę później nader silny strzał Kowalskiego odbija się od słupka. LKS przeprowadza atak zakończony strzałem Ałaszewskiego nad poprzeczką. ŁKS coraz częściej przychodzi do głosu, Wiśniewski ma sporo roboty W 35 m. niespodziewany wypad Wisły, kombinacja środkowej trójki napadu, piłkę otrzymuje Reyman, strzelając nieuchronnie w róg. LKS chce wyrównać. W pewnym momencie leży Wiśniewski na ziemi, bramka pusta, Ałaszewski wraz z piłką znajduje się o 3 metry przed bramką, gdy nagle nadbiegająca obrona Wisły interweniuje. W kilka chwil później przejeżdża Lange Wiśniewskiego i pudłuje z odległości kilku kroków. Do przerwy 1 : 0. Już 6 minut po przerwie zdobywa Rejman I długim strzałem drugą bramkę. Sędzia usuwa za kilkakrotne uwagi pod swym adresem prawego pomocnika Wisły, w kilka minut chce powtórzyć eksperyment na jeszcze jednym graczu tego klubu, lecz goście przeciwstawiają się wyrokowi sędziego, ostatecznie ten kapituluje (?), W min-. 37 zdobywa dla swych barw Reyman I ostatnią bramkę z odległości 25 m. W ostatnich minutach gra się ożywia, tempo chwilami szalone lecz rezultat pozostaje niezmieniony. Sędziował niepewnie p. Hanke, członek ŁKS.


„Przegląd Sportowy”

Przegląd Sportowy. 1924, nr 14-15

Zwycięzca faworyt,

Wisła (Kraków)—Ł. K. S. 3:0 (1:0).

Występ Wisły upewnił łodzian o tem, że drużyna krakowska jest nadal extraklasą polską i że Kraków nadal dzierży hegemonję w piłkarstwie.

Pisać o zaletach Wisły, o jej stylu nie trzeba; zbyt dobrze znane rzeczy widzowi sportowemu, jednak, gdy się mówi o klęsce ŁKS.-u, trzeba słów kilka rzucić o przyczynach zwycięstwa czerwono-gwiaździstych.

Wisła zwyciężyła; pracowitością i dokładnością w grze faktycznie. Formalnie zwyciężył (zdanie ŁKS.-u) Reyman 1. goalgetter Wisły i strzelec dnia. Jego zdolność strzelania jest godną podkreślenia, a że posiada dobrą orjentację i jeszcze lepszy strzał, więc gra też bardzo skutecznie.

Przebieg zawodów. Zaczyna Wisła atakiem, rewanżują się natychmiast gospodarze: lekka przewaga krakowian przez minut 5, poczem obustronne ataki, więc gra otwarta. Obrona ŁKS.-u więcej ruchliwa, zato Wisła lepiej się ustawia, spokojniejszą jest i solidniejszą. Słabe strzały napadu ŁKS.-u, po większej części górne, unieszkodliwia z właściwą mu rutyną Wiśniewski. Obrona ŁKS. nie do puszcza gości do murowanych pozycyj; aż w 35 minucie stało się... przeciętnie dobrze zainscenizowany atak Wisły, kończy się brzydkim golem. Gra zyskuje momentalnie na tempie. ŁKS. gra więcej lewą stroną niż prawą: napady łodzian są przeprowadzane w pewnym stylu, co należy podkreślić, jako wzrost formy. W końcowej fazie pierwszej po łowy rozpoczyna się ewolucja gry i boisko zmienia się na targowisko. Sędzia jest sprzedającym, Wisła (horribile dictu) kupującym i targującym się. Czyż to ma być objawem kultury sportowej Aten polskich?

Po przerwie rozpoczyna ŁKS. dobrze prowadzonym atakiem; kończy się na interwencji Wiśniewskiego. W 4‘ atak Wisły. Z dobrej pozycji zdobywa Wisła drugi punkt. Teraz następuje lekka przewaga ŁKS.-u. Lange nie wykorzystuje pewnej sytuacji. Napad mistrza Łodzi za dużo dribluje i za długo myśli... stąd rewanżowe punkty nie przychodzą. Ładnemi szpurtami wyróżniają się obaj skrzydłowi Wisły — do czasu obaj, gdyż Adamka usuwa sędzia słusznie z boiska, za zwracanie uwagi arbitrowi. Zaraz potem znowu targ na boisku. Sędzia chce usunąć Wójcika za identyczne przewinienie. Kapitan drużyny Reyman zaczyna głośno (tak głośno nie prosi się p. Reyman) prosić o kompromis. Sędzia ustępuje. W następnej fazie kilka ładnych rogów obustronnie strzelonych. Te ŁKS.-u piękne — niweczy je wybiegami Wiśniewski. W pewnej chwili atak Wisły. Reyman oddaje z poza pola karnego bombę, był to najpiękniejszy strzał dnia i niedzieli sportowej najładniejsza bramka. Sędziował p. Hanke (członek ŁKS.-u) zupełnie bezstronnie i dobrze (nie był to rewanż, jak twierdzili krakowianie za dr. Wojakowskiego — bynajmniej). Widzów około 3.000. Wisła zwyciężyła zasłużenie, jednak za wysoko. ŁKS. poprawił formę.