1924.07.22 Wisła Kraków – Rapid Wiedeń 1:2

Z Historia Wisły

1924.07.22, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły,
Wisła Kraków 1:2 (1:0) Rapid Wiedeń
widzów: 2.500
sędzia: Brand z Krakowa
Bramki
Henryk Reyman 3'


1:0
1:1
1:2

4' Ferdinand Wessely
36' Johann Richter II
Wisła Kraków
2:3:5
Mieczysław Wiśniewski
Kazimierz Kaczor
Marian Markiewicz
Stefan Wójcik
Władysław Krupa
Witold Gieras
Józef Adamek
Stanisław Czulak
Henryk Reyman
Władysław Kowalski
Mieczysław Balcer

trener: brak
Rapid Wiedeń
2:3:5
Josef Kolar II
Vinzenz Dittrich
Franz Schlosser
Josef Brandstatter I
Leopold Nitsch
Willibald Kirbes
Johann Richter II
Franz Machek
Franz Weselik
Anton Zach
Ferdinand Wesely

trener: Dionys Schonecker

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Spis treści

Relacje prasowe

Tygodnik Sportowy nr 30

1500 kibiców. Rapid wracał po wygranych wysoko meczach z Hasmoneą (4. drużyna w mistrzostwach Wiednia). Rozczarował grą, wyróżniali się w ataku jedynie skrzydłowy Wesely i łącznik Richter. Wisła zagrała dobrze. W I. połowie przewaga Rapidu, ale to Reymanowi udaje się już w 4' strzelić gola. W II. połowie obustronne ataki, ale gole strzelają tylko goście (4' Wessely i 34' Richter).

„Przegląd Sportowy”

Przegląd Sportowy. 1924, nr 29

Okrąg krakowski.

Kraków.

22 lipca. Rapid (Wiedeń)—Wisła 2=1 (0:1).

Gwiazdy bledną ! Groźny niegdyś mistrz Austrji, w którego szeregach walczyło kilku słynnych internacjonałów, jak Brandstadter, Dietrich, Schlosser, Nietsch i Wessely nie po kazał w zawodach z Wisłą niczego, coby wzbudzić musiało uznanie, przeciwnie grał słabiej i podobał się znacznie mniej, aniżeli bawiący zeszłej niedzieli W. A. C., który przecież dopiero wybrnął z drugiej klasy. Spodziewaliśmy się, że ujrzymy w Rapidzie „prawdziwych wirtuozów w opanowaniu piłki, posiadających niewyczerpany zapas pięknych pociągnięć kombinacyjnych i trików meczowych“, sądziliśmy, że ujrzymy mocarną drużynę bojową, posiadającą umiejętność strzelania z każdej, choćby najtrudniejszej pozycji, a tymczasem zobaczyliśmy zespół naogół słaby, grono kilku dobrych zresztą, ale starszych i wyczerpanych graczy, których wielkość, zda, się minęła. Być może, że Rapid był przemęczony po zawodach lwowskich, możliwe, że brak podwalin napadu Uridila, Wondraka, Bauera i Kuthana odbił się tak dotkliwie na formie całego zespołu i był powodem jego słabej gry, inaczej bowiem trudno byłoby niemoc Rapidu zrozumieć, a tem więcej ją usprawiedliwić. Wisła miała do przerwy dobry dzień i wybitną nad przeciwnikiem przewagę, bo krótki wypoczynek wyszedł drużynie na dobre. Ale po pauzie wróciło przemęczenie, skutkiem czego goście przejęli inicjatywę i owładnęli polem, zwłaszcza przy' końcu gry. Pierwszą bramkę zdobyła Wisła w trzeciej minucie po rozpoczęciu z zdalekiego, ostrego strzału Reymana, który otrzymał piłkę z po dania Balcera. Dalsze fazy gry przynosiły miejscowym kilka jeszcze pozycyj dogodnych do zdobycia punktu, ale strzały najczęściej chybiały celu, W drugiej połowie rozwinęli wiedeńczycy więcej intenzywną grę i w krótkim czasie wypracowali punkt, gdy lewy łącznik Zach przebił się z piłką przez obronę Wisły i wjechał do bramki (5). Wy równanie podnieciło Rapid do jeszcze większych wysiłków, gdy tymczasem Wisła opadła ze sił, ograniczając się tylko do defenzywy. Dopiero pod koniec zaczął Rapid pracować możliwie, w całem tego słowa znaczeniu, jakby wskrzeszając tradycję sławnych „piętnastu minut”, podczas których pakował niegdyś pierwszorzędnym przeciwnikom nawet po kilka bramek. I wreszcie w 37‘ lewy obrońca Dietrich, dalekim wykopem podał piłkę prawemu łącznikowi Richterowi, a ten płasko, w prawy róg strzelił zwycięską bramkę. Rogów 4:1 dla Rapidu. Sędzia p. Brand. Najlepiej z drużyny wiedeńskiej podobał się lewy skrzydłowy Wessely (ale tylko do przerwy), lewy pomocnik Nietsch i obaj obrońcy. Słaba natomiast była linja ataku, niezgrana i niejednolita, tracąca orjentację pod bramką przeciwnika. W Wiśle pewną była linja obrony, a słabym punktem drużyny był środkowy pomocnik.


Sport lwowski

Nr. 100. Lwów, środa 30 lipca 1924. Rok III.

KRAKÓW.

22. VII. Rapid (Wiedeń) — Wisła 2.1 (0:1). Zgiełkiem napięciem oczekiwane spotkanie Rapid — Wisła nie zawiodło dość licznie jak na dzień powszedni zebranych widzów. Gra była rzeczywiście piękna i obfitowała w szereg bardzo interesujących momentów. Rapid to drużyna o charakterze bojowym, napastnicy strzelają często i celnie. Brak Kuthana i Wondraka dawał się odczuć w drużynie, jednak i zastępcy stali na wysokości zadania. Linja pomocy wyśmienita. Bajeczne zgranie ataku z pomocą pozwalało Rapidowi utrzymywać piłkę jaknajdłużej przy sobie. Dietrich w obronie lepszy od Schlossera, Kolar w bramce pokazał kilkakrotnie mistrzowską grę. Wisła grała do pauzy doskonale, atak pracował wydatnie, a jedyna bramka, strzelona pięknie przez Reymana, była w zupełności zasłużoną. Szereg momentów pozostało niewyzyskanych jużto dzięki przytomności obrońców, jużto dzięki bramkarzowi, który kilka niebezpiecznych bramek znakomicie odparował. Pomoc do pauzy dobra, potem spuchła. Najlepszy Wójcik, który miał najcięższe zadanie trzymać lewą stronę. Markiewicz lepszy od Kaczora. Wiśniewski obok wspaniałych momentów miał słabe chwile i dwie bramki padły nie bez jego winy.

Rapid: Kolar, Ditrich, Schlosser, Machek, Brandstetter, Nietsch, Kirbes, Richter, Wesselik, Zach, Wessely. Wisła : Wiśniewski, Kaczor, Markiewicz, Wójcik, Krupa, Gieras. Adamek, Czulak, Reyman i, Kowalski, Balcer. Pierwsze chwile —. zmienne ataki; w 3 min. Kowalski wypuszcza piłkę Balcerowi, ten podciąga i podaje Reymanowi, który wspaniałym półwysokim strzałem uzyskuje bramkę nie do obronienia. Gra toczy się dalej zupełnie wyrównana na środku boiska. Obie linje pomocy pracują wyśmienicie, nie dozwalając napadowi na zbliżenie się do bramki. Rapid atakuje lewą stroną, lecz znakomity Wessely ma przeciw sobie Wójcika, który nie pozwala mu na żadną akcję. Następnie Rapid atakuje gwałtownie, lecz strzały idą w aut lub chwyta Wiśniewski. Raz uderza nawet piłka o poprzeczkę. Wisła również aranżuje szereg niebezpiecznych wypadów. Ładne wyłożenie Reymana marnuje Kowalski, strzelając tuż koło słupka. Również Reyman i Czulak oddają kilka groźnych strzałów, chwyconych pewnie przez Kolara. Pierwsza połowa mija przy nieznacznej przewadze Wisły.

Już w 4 min. po przerwie wyrównuje Zach nie bez współudziału Wiśniewskiego. Rapid częściej teraz gości na połowie Wisły, u której pomoc spuchła i trzyma się za bardzo defenzywnie, nie mogąc na czas podążyć za atakiem. Wiśniewski broni wspaniale kilka ostrych strzałów, lecz w 37 min. nie wybiega do pitki, co wyzyskuje Richter i zbliska strzela drugą bramką. Ataki Wisły bez efektu, doskonale pracująca obrona likwiduje wszystko. Ostatnie minuty przynoszą obustronne gwałtowne ataki, które jednak pozostają bez rezultatu. Rogów 4 : 1 dla Rapidu. Sędziował doskonale p. Brand, mając zresztą b. łatwe zadanie, gdyż obie drużyny grały nadzwyczaj fair. Publiczności około 2000.


Sport Ilustrowany

Nr. 24. Poznań, czwartek 31 lipca 1924. Rok I.


Kraków. 22. 7. Rapid (Wiedeń) — Wisła 2 : 1 (0:1),

Boisko Wisły. Zawody międzynarodowe.

Zawody powyższe należały do jednych z najpiękniejszych w bieżącym sezonie. Rapid pokazał klasę prawdziwie europejską, a pomoc z Brandstetterem na środku była najlepszą, jakąśmy w Krakowie dotychczas widzieli.

Rapid występuje w składzie: Kolar; Dittrich, Schlosser; Machek, Brandstetter, Nitsch; Kirbes, Richter, Weselik, Zach, Wesely; skład Wisły: Wiśniewski; Kaczor, Markiewicz; Wójcik, Krupa, Gieras; Adamek, Czulak, Reyman I, Kowalski, Balcer.

Pierwsza połowa gry toczy się pod znakiem przewagi Wisły, która już w 3 min. zdobywa prowadzenie przez Reymanna z pozycji wypracowanej przez Balcera. Wisła atakuje często bramkę wiedeńczyków, jednakowoż znakomita pomoc i obrońcy gości nie dozwalają napastnikom Wisły na oddanie strzału. Rapid rzadziej gości pod bramką Wisły, a Wiśniewski poza jednym silnym strzałem lewego skrzydłowego Wesely ‘ego, roboty wiele niema. Niedługo przed przerwą nie wykorzystuje Kowalski bardzo dobrej pozycji z kilku kroków, a i Czulak strzela w ręce bramkarzowi. Po pauzie zmienia się obraz gry. Wiedeńczycy starają się wyrównać za każdą cenę, co zresztą im się udaje już w 4 min., a zdobywającym bramkę jest lewy łącznik Zach. Goście nacierają energicznie, jednakowoż doskonali obrońcy Wisły: Markiewicz i Kaczor rozbijają doskonale ich ataki, również Wójcik wyjaśnia kilka bardzo niebezpiecznych sytuacyj podbramkowych. Ataki Wisły w 'tej połowie gry są rzadsze, a przyczyną tego jest lekkie przemęczenie napastników, sforsowanych poprzednią żywą grą. W 36 min. dostaje piłkę nieobstawiony prawy łącznik Rapidu: Richter i nieatakowany przez nikogo zdobywa z niedalekiej odległości zwycięską bramkę dla swych barw. Wiśniewski mógł był wybiegiem bardzo_ łatwo tę bramkę obronić. Wisła usiłuje wyrównać jednakże bez skutku, wynik 2 : 1 utrzymuje się do końca. U gości wybijają się znakomita pomoc i obrona, a zwłaszcza Brandstetter i Nitsch, napad był najsłabszą częścią drużyny, mimo to jednak po pauzie grał doskonale a najlepszym był Wesely. Bramkarz Kolar w pierwszej połowie gry miał wiele roboty i wykazał wielką rutynę. Wisła grała bardzo dobrze i był to może jej najlepszy match w tym sezonie. Reymann sprawił miłą niespodziankę, od czasu Olimpjady nie widzieliśmy go jeszcze tak ładnie grającego. Z pomocy Wójcik mniej pewny w polu, pod bramką okazywał wiele zimnej krwi i nieraz gościom psuł szyki Markiewicz i Kaczor spełnili swe zadanie całkiem dobrze, Wiśniewski zaś w bramce bronił ciężkie rzeczy, przepuszczone jednak bramki były do obronienia.

Zawody prowadził b .dobrze p. Brand. Rogów 4 : I dla Rapidu. Publiczności mimo dnia powszedniego przeszło 2500 osób.

Nowy Dziennik nr 166 i Rzeczpospolita

Pierwszy kwadrans meczu dla Wisły i gol w 3’ Reymana po ładnej kombinacji. Wisła grała w tej części gry ofiarnie. Gole, które straciła, można było obronić. Po pauzie Wisła opadła z sił.