1926.06.03 Wisła Kraków - Diana Katowice 2:1

Z Historia Wisły

1926.06.03, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 15:15
Wisła Kraków 2:1 (0:0) Diana Katowice
widzów:
sędzia: Jakub Seidner z Krakowa
Bramki

Henryk Reyman
Henryk Reyman
0:1
1:1
2:1



Wisła Kraków
Jan Kotlarczyk
Henryk Reyman
Diana Katowice
Rogi: 14:0

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Relacje prasowe

„Przegląd Sportowy”

Przegląd Sportowy. 1926, nr 23

Dzień Bożego Ciała nie przyniósł większych atrakcji. Ustalone poprzednio na dzień ten zawody o mistrzostwo między Wisłą a Makkabi, zostały z powodu różnic na tle wyboru sędziego od wołane. Wobec tego sprowadziła Wisła Dianę z Katowic, uzyskując słabe zwycięstwo w stosunku 2 : 1. Cracovia rozegrała zawody towarzyskie z Wawelem, zaś. Makkabi wybrała sobie za przeciwnika B-klasową Uranię.

Wisła — Diana (Katowice) 2:1 (0:0). Drużyna górnośląska (klasa B) wystąpiła bez nowego „internacjonała” Lubiny i wykazała mimo to, że nie jest słabszą od przeciętnej drużyny klasy A Górnego Śląska. System gry nie odbiega wiele od systemu innych drużyn tego okręgu, a polega głównie na energicznej i masowej obronie, zaś w ataku opiera się na przebojowości. Kombinacje bardzo prymitywne. Najlepszą częścią drużyny była obrona. Wy bitnych jednostek, prócz prawego łącznika, gracza nader praco witego i szybkiego, Diana nie posiada, umie jednakowoż znakomicie bronić swej bramki, ściągając tam w groźnych momentach ' prawie całą drużynę. Temu też, mimo słabego bramkarza, jak też miękkości ataku Wisły, mają goście do zawdzięczenia dobry stosunkowo wynik. Wisła była w przeważnej części drużyną atakującą: mimo to uzyskuje Diana pierwszą bramkę z wypadu i broni się zawzięcie, chcąc wynik utrzymać. Widzowie oczekują daremnie serji bramek Wisły, brak jednak energji i hyperkombinacja są, obok wielkiej ilości nóg przeciwnika, dużą przeszkodą. Po dłuższej i nieciekawej „zabawie” na polu karnem zdobywa wreszcie Wisła z trudem 2 bramki, strzelone przez Reymana I. ;Obrona i pomoc zadowoliły, zaś atak w całości zawiódł. Sędzią był p. Seidner.