1926.11.21 Wisła Kraków – Garbarnia Kraków 4:4

Z Historia Wisły

1926.11.21, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Garbarni, 11:30
Garbarnia Kraków 4:4 (0:2) Wisła Kraków
widzów:
sędzia: Parafiański
Bramki
Zapała x2
Marian Mazur
Marian Kiliński (sam.)
2x Józef Adamek
2x Władysław Kowalski

Garbarnia Kraków
skład niepełny:
Tadeusz Konkiewicz
Marian Mazur
Zapała
Wisła Kraków
skład niepełny:
Marian Kiliński
Aleksander Pychowski
Jan Kotlarczyk
Dobrowolski
Józef Adamek
Henryk Reyman
Władysław Kowalski

trener: brak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Relacje prasowe

Słaba gra Wisły (przed 2 tygodniami rezerwy wygrały z Garbarzami). Kiliński zawinił 3 gole. Garbarnia na swoim boisku grała dobrze. Nieoczekiwany, ale zasłużony wynik. Garbarnia broniła się doskonale, a nawet w I. połowie przeważała. Na podstawie: Stadion nr 47.

=

===Przegląd Sportowy, nr 47, 1926, str. 2:

Wisła - Garbarnia 4:4 (2:0).


21.11 – Na boisku Garbarni odbył się mecz pomiędzy Wisłą i Garbarnią, zakończony zupełnie niespodziewanym wynikiem remisowym 4:4. Drużyna Wisły przeżywa obecnie okres słabości, czego dowodem, że pierwsza jej drużyna nie zdołała pokonać Garbarni, podczas gdy przed dwoma tygodniami Wisła II wygrała z tą samą Garbarnią 2:1.

Ex-mistrz Krakowa grał wyjątkowo słabo, zwłaszcza w linii pomocy. Bramkarz Kiliński zawinił 3 bramki.

Natomiast Garbarnia na swojem boisku czuła się doskonale i po przerwie miała nawet nad groźnym przeciwnikiem nieznaczną przewagę.

Bramki dla Wisły zdobyli: Adamek i Kowalski po dwie, zaś dla Garbarni – Zapała (2), Mazur oraz bramkarz Wisły, Kiliński (samobójczą). Sędziował p. Parafiański.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1926, nr 322 (23 XI)

Wisła — Garbarnia 4:4 (2:0). Zaszczytny wynik, jaki osiągnęła Garbarnia w tem spotkaniu ma do zawdzięczenia przedewszystkiem bardzo ambitnej grze całej drużyny. W Wiśle za to widać była bardzo dużo słabych punktów i to w każdej linji. Przebieg zawodów, bardzo interesujący. Do pauzy Wisła w stałej przewadze atakuje bardzo niebezpiecznie, lecz niezbyt szczęśliwie... Jedynie Adamek, niezrażony niepowodzeniem, usiłuje sam coś zrobić, co mu się też udaje, strzelając voleyem pierwszą bramkę, w jakiś czas potem tenże sam gracz z ładnego przeboju strzela drugą bramkę. Po pauzie gna zmienna. Daleką centrę prawoskrzydłowego Mazurka przepuszcza fatalnie Kiliński między rękami, a następnie pięścią robi sam sobie drugą bramkę. Teraz Wisła atakuje coraz gwałtowniej. Ostry strzał Reymana i z trudem odbija bramkarz Garbarni, co wyzyskuje Kowalski i zdobywa trzecią bramkę dla Wisły. Po ładnej kombinacji trójki środkowej Wisły Kowalski zdobywa czwartego gola. Garbarnia niezrażona niepowodzeniem, przeprowadza szereg ataków, z których dwa wyzyskuje Zapała, zdobywając dwie bramki.

Na wyróżnienie zasługuje przedewszystkiem z Garbarni Konkiewicz, jako obrońca. Wisła miała jeden ze słabych „dni. W bramce zawiódł Kiliński, który zawinił dwie bramki, bardzo słaby Pychowski, szczególnie po pauzie. W pomocy jedynie Kotlarczyk zadowolił i to niezupełnie. W ataku dobry Adamek i Reyman I, który 4 razy trafił nieszczęśliwie w słupek, bardzo słaby rezerwowy Dobrowolski.