1928.07.01 Pogoń Lwów - Wisła Kraków 4:7

Z Historia Wisły

1928.07.01, Mecz towarzyski - turniej 25-cio lecia Czarnych, Lwów, 16:30
Pogoń Lwów 4:7 (2:3) Wisła Kraków
widzów:
sędzia: Zawitkowski
Bramki
Włodzimierz Maurer 3'
Józef Garbień 25'





Karol Prass 74'


Mieczysław Batsch 82'
1:0
2:0
2:1
2:2
2:3
2;4
2:5
3:6
3:7
4:7


28' Henryk Reyman
30’ Józef Kotlarczyk
44' Henryk Reyman
50' Henryk Reyman
53' Henryk Reyman

78' Henryk Reyman
80' Józef Krupa

Pogoń Lwów
2-3-5
Tadeusz Sobociński
Reiff
Albert Mauer
Mieczysław Domaradzki
Karol PrassGrafika:Zmiana.PNG (Bronisław Fichtel)
Stanisław Deutschman
Włodzimierz Maurer
Adolf Zimmer Grafika:Zmiana.PNG (Karol Prass)
Mieczysław Batsch
Józef Garbień
Józef Słonecki

trener: Karl Fischer
Wisła Kraków
2-3-5
Maksymilian Koźmin
Aleksander Pychowski
Emil Skrynkowicz
Karol Bajorek
Bronisław Makowski
Stefan Wójcik
Stanisław Czulak
Józef Kotlarczyk
Henryk Reyman
Jan Reyman
Józef Krupa
Gole: 3' i 25 P, 8' HR, 30' JK, 44' HR; 50 i 53' HR, 74' Prass, 78 HR, 80' Krupa, 82 Batsch.

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

relacje prasowe

Znowu zasłużone zwycięstwo i równa gra wszystkich formacji. Bramkarz Sobociński w Pogoni nie miał swojego dnia i zawinił 3 gole. Pogoń zagrała bez Kuchara.

Mecz z Pogonią nie zapowiadał łatwego zwycięstwa „czerwonych”, gdyż po 25 minutach gry to Lwowiacy prowadzili 2:0. Wisła zaprezentowała jednak dobrą grę wszystkich formacji z jedną gwiazdą świecącą jaśniej od innych. Tym wyjątkiem była gra Reymana, który zaimponowała niezwykłą skutecznością i zdobył w tym meczu aż 5 bramek. Do pauzy wynik był jeszcze sprawą otwartą (3:2). „Po przerwie ogromna przewaga Wisły. Pogoń bezradnie przypatruje się tylko pięknej grze, jaką zademonstrowała teraz Wisła" - pisano w prasie. Wysoki poziom gry „Czerwonych” przypadł do gustu nawet wybrednym kibicom lwowskim, gdyż grę Wisły „cechowała ją obok pewnej techniki, szybkość, doskonała orientacja oraz precyzyjna przemyślana współpraca”. Dzięki temu zwycięstwu Wisła triumfowała w turnieju i otrzymała "nagrodę premiera prof. Bartla" - była nią „plakieta z rzeźbą marszałka Piłsudskiego, a wręczył ją zwycięzcą gen. Popowicz. Na podstawie: Gazeta Poranna nr 8547.


Przegląd Sportowy nr 27/1928 strona 2:

Wisła – Pogoń 7:4 (3:2)

Wisła bez Balcera i Kotlarczyka, z Krupą i Makowskim. Pogoń bez Szabakiewicza, Kuchara, Hankego i Olarczyka z Domaradzkim, Zimmerem i Reifem.

Wisła mimo osłabionego składu była drużyną znacznie lepszą i na wynik w pełni zasłużyła. Wszystkie jej linie grały dobrze, zazębiały się doskonale, nie wykazywały słabych punktów.

Pogoń prowadziła coprawda po 25 minutach 2:0, nie zdołała jednak tego wyniku utrzymać. Wszystkie linie wykazywały ogromne luki, najgorzej jednak zaprezentował się bramkarz – Sobociński, który zawinił co najmniej 3 bramki. Bardzo słabi byli Reiff w obronie, Prass w pomocy, Bacz i Garbień w ataku. Po przerwie na środku pomocy grał Fichtel, a Prass poszedł na skrzydło. Bramki zdobyli dla zwycięzców: Reyman I (5). Kotlarczyk i Krupa, dla pokonanych Maurer, Garbień, Prass i Bacz. Sędziował słabo p. Zawitowski

„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1928, nr 182 (3 VII)


Lwów, 1 lipca.

W trzecim dniu uroczystości jubileuszowych Czarnych odbyły się dwa mecze piłki nożnej z nast. wynikami i przebiegiem gry.

Wisła-Pogoń 7:4 (3:2).

Drużyna Wisły wystąpiła w tym samym składzie, co przeciw Czarnym, tylko z tą róż nicą, że w bramce jej grał Koźmin. W pierwszej połowie gra nieciekawa z powodu scysyj, jakie panowały między graczami Pogoni a sędzią. Początek nie zapowiadał zupełnie zwycięstwa Wisły, albowiem już w 3 min. strzela Mauer pierwszą bramkę z podania dra Garbienia, a następnie sam dr. Garbień uzysku je drugi punkt po kombinacji Mauer i Zimmer.. Dopiero teraz Wisła zaczyna powoli ujmować inicjatywę w swe ręce i gra skutecznie. W 27 min. Reyman I. zdobywa pierwszą bramkę, a Kotlarczyk drugą w 30 min., po wyminięciu bramkarza Sobocińskiego. Wynik ustala do pauzy Reyman I, strzelając w 41 min. trzecią bramkę.

Po przerwie ogromna przewaga Wisły. Pogoń bezradnie przypatruje się tylko pięknej grze, jaką zademonstrowała teraz Wisła. Poziom zawodów niezwykle wysoki. Gdy by nie hiperkombinacja, wynik byłby dla Wisły jeszcze lepszy. „Pogoń” w tym okresie grała bardzo słabo i tylko paru wypadom zawdzięczać może uzyskanie dwu bramek. Wisła grała bardzo ładnie, podczas gdy słabą była obrona i bramkarz i temu przypisać na leży uzyskanie dwu bramek dla Pogoni. Sędziował p. kpt. Zawitkowski. Po ukończonych zawodach wręczył gen. Popowicz Wiśle plakietę z rzeźbą Marsz. Piłsudskiego jako nagrodę za zwycięstwo w turnieju jubileuszowym. Na drugiem miejscu znalazła się Cracovia, na trzeciem Czarni, a na czwartem Pogoń.