1934.08.12 Wisła Kraków - Reprezentacja Emigracji Francuskiej 12:2

Z Historia Wisły

1934.08.12, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 15:15
Wisła Kraków 12:2 (5:0) Reprezentacja Emigracji Francuskiej
widzów:
sędzia: Kochanek
Bramki
Henryk Kopeć
Henryk Kopeć
Mieczysław Balcer
Antoni Łyko
Henryk Kopeć
Stanisław Obtułowicz
Stanisław Obtułowicz
Stanisław Obtułowicz
Henryk Kopeć


?
?
(sam.)
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
6:0
7:0
8:0
9:0
9:1
9:2
10:2
11:2
12:2








Czubak
Czubak


Wisła Kraków
2-3-5
Maksymilian Koźmin
Władysław Szumilas
Andrzej Woźniak
Józef Kotlarczyk
Marian Sawicki
Karol Bajorek
Bolesław Habowski
Henryk Kopeć
Artur Woźniak
Antoni Łyko
Mieczysław Balcer (Stanisław Obtułowicz)

trener: Vilmos Nyúl
Reprezentacja Emigracji Francuskiej
2-3-5
Suchodolski
Kulik
Kubik
Chmara
Matuszewski
Stachowiak
Bednarz
Łuczak
Łączny
Czubak
Pawlak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Spis treści

Relacje Prasowe

Raz, Dwa, Trzy: Ilustrowany Kuryer Sportowy. 1934, nr 33

Wisła—Repr. Emigracji Francji 12:2 (5:0).

Przyjazd drużyny emigracyjnej do Krakowa był rewizytą gościny Wisły i repr. Krakowa we Francji północnej w ub. rokit, gdzie nasi dzielni emigranci potrafili zadać Wiśle porażkę a repr. Krakowa, musiała dobrze wysilić się, by wyjść ze spotkania zwycięsko.

Pierwszy występ sympatycznych gości zawiódł oczekiwania. Emigracja przegrała wysoko. Jedynie tylko pierwsze minuty zdawały się potwierdzać ubiegłoroczny sukces. Gdy jednakże zawodnicy Wisły wzięli się energiczniej do rzeczy, bramki padały gęsto. Dopiero pierwszy honorowy punkt gości zmienił częściowo dotychczasowe oblicze gry, która teraz na pewien czas nawet stoi pod znakiem ich przewagi, a rezultatem jej jest drugi punkt.

Mili goście, zachęcani przez sympatyzującą z nimi ze zrozumiałych względów publiczność, nie byli przeciwnikami z przed roku na „własnym gruncie. Górny system gry długiemi podaniami, przy slabem opanowaniu technicznem i bardzo prymitywnych zagraniach, nie mógł , oczywiście sprostać przeciwnikowi, który choć chwilami także nie silił się zbytnio, to jednakże nie lekceważył sobie gry i strzelał, gdy tylko okazała się do tego sposobność.

W słabym zespole Emigracji korzystniej odbijał bramkarz, wcale dobry przy obronie strzałów, ale bezradny wtedy, gdy należało wybiec przed napastnika. W polu znowu jedynym wyraźniej dodatnim punktem był Czubak. Natomiast bardzo słabi obrońcy, jako taktycy zupełnie zawodzili, podobnie zresztą jak i pomoc. Atak posiadał - jak powiedziano już — Czubaka, bo reszta bardzo skromnie przypominała widziane dawniej grubo lepsze kwalifikacje.

Wisła wystąpiła bez Kotlarczyka, który znowu przez dwa tygodnie musi pauzować na skutek kontuzji nogi, oraz Pychowskiego. Natomiast przypomniał się Balcer, który ciągłe jeszcze swym groźnym biegiem i strzałem po nim może imponować obecnemu pokoleniu. Stare błędy pozostały. Innym ciekawszym obiektem był nowopozyskany ze Śląska Kopeć, którego gra wykazywała chwilami dobre zadatki na przyszłość.

Z Balcerem dobrze grał Artur, stwarzając pozycje do biegu. Jako strzelec nadal zawodzi. Młody Habowski, a potem także Obtułowicz — w miejsce Balcera po przerwie — dawali sobie łatwo radę z przeciwnikami.

Kotlarczyk II dominował w pomocy, ale Sawicki również był pożyteczny, czego także odmowie nie można Bajorkowi. Szumilas przewyższał Woźniaka, a Koźmin współdziałał z gośćmi przy dwu honorowych bramkach.

Drużyny wystąpiły w składach: Wisła : Koźmin, Woźniak, Szumilas, Kotlarczyk II, Sawicki. Bajorek, Habowski, Kopeć, Artur, Łyko, Balcer. Repr. Emigracji z Francji: Suchodolski, Kulik, Kubik. Chmura, Matuszewski, Stachowiak, Bednarz, Łuczek, Łączny, Czubak. Pawlak.

Pierwszy kwadrans należy do Wisły, ale w tym czasie Emigracja też dochodzi do głosu, o ile chodzi 9 grę w polu. In) pod bramkę poważniej rzadko zaglądają. Kopeć rozpoczął serję bramek w 15 min., a w 18 min. voleyem podwyższył stan do 2:0. Następnie Balcer i Łyko strzelają dalsze bramki w 28 i 19 min., po nich Kopeć w 32 min. W drugiej połowie znowu kwadrans mija bez bramki, bo dopiero w 16 i 17 min. Obtułowicz uzyskuje dalsze bramki, w 20 min. Artur, w 29 min. znowu Kopeć.

Już w następnej minucie lewy łącznik gości strzela przy pomocy Koźmina, pierwszy swój punkt, po którym drugi pada w 37 min. Wisła ponownie bierze się do gry i w 38, 40 oraz 42 min. uzyskuje resztę bramek, z czego ostatnia z „samobójczego" strzału obrońcy gości.

Sędzia p. Kochanek dobry.


Przegląd Sportowy 65/5

KRAKÓW, 12.8. - Tel. wł. - Dwudniowe zawody reprezentacyjnego zespołu emigracji francuskiej przyniosły dwa rezultaty zupełnie nieoczekiwane, pozostające ze sobą w rażącej sprzeczności. Wysoka porażka z Wisłą oraz nieznaczna przegrana z Cracovią są nietylko wykładnikiem siły zespołu francuskiego ale i poziomu naszych zespołów.

Wisła - Reprezentacja Emigracji 12:2 (5:0).

W pierwszem spotkaniu goście zaprezentowali się jako przeciętny zespół A klasowy, nadrabiający swe braki dużą dozą ambicji. Akcje ich cechował brak jakichś kombinacyj czy też jednolitości a polegały one jedynie na solowych wyczynach poszczególnych jednostek. Nic dziwnego, iż w tych warunkach Wisła uzyskała kompletną przewagę i w regularnych odstępach podwyższała wynik. Dobrze usposobiony atak Wisły wzmocniony Kopciem z Małej Dąbrówki i występującym po dłuższej przerwie Balcerem przejeżdżał swobodnie teren. Po długiej serji ataków Wisły otwiera serję bramek dwoma celnymi strzałami Kopeć, Balcer, Łyko a wreszcie znów Kopeć ustalając wynik do przerwy.

Po przerwie gra Wisła w zmienionym składzie. Zamiast Balcera - Łyko, a na łączniku - Obtułowicz. Goście starają się obecnie uzyskać punkt honorowy. Kilkunastominutowe ich wysiłki są jednak bez rezultatu. Wisła strzela dalsze 4 bramki, poczem goście uzyskują dwa punkty przez Czubaka; atak Wisły po krótkim okresie bezczynności dochodzi do imponującej cyfry 12 bramek. Strzelcami byli teraz Obtułowicz: trzy bramki, Kopeć jedna, jedna samobójcza.

Sędzia p. Kochanek.


Dnia następnego mecz:
Cracovia - Reprezentacja Emigracji Francuskiej 3:2 (0:0).


źródło: http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckcp/p_sportowy/1934/numer065/imagepages/image5.htm

„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1934, nr 221 (11 VIII)

Sportowcy emigracji francuskiej gośćmi Cracovii i Wisły.

Sportowy Kraków oczekuje w najbliższych (liniach wyjątkowa impreza, bo o charakterze więcej, aniżeli czysto-sportowym. Oto gośćmi najstarszych czołowych klubów krakowskich będą sportowcy Emigracji francuskiej, których niewątpliwie spotka manifestacyjne i jak najserdeczniejsze po witanie w Podwawelskim grodzie. Drużyna Emigracji francuskiej jest doskonałym zespołem, w pamięci wszystkich są jej zwycięstwa nad Wisłą, z którą grała w swym najlepszym zespole, przyjeżdżającym właśnie obecnie do Krakowa. Drużyna ta jest bezwzględnie silniejszą od tego zespołu, który onegdaj uległ reprezentacji Polski.

Niezależnie od tego porównanie pry Cracovii i Wisły z tym samym przeciwnikiem interesować musi każdego zwolennika sportu w Krakowie. Nic przeto dziwnego, iż na mecze Emigracji francuskiej wybierają się gromadnie wszyscy sportowcy Krakowa. Początek meczu w sobotę, dnia 11 b. m, na boisku Wisły o godz. 5.15 popołudniu zaś w niedzielę na boisku Cracovii o godz. 5-tej popołudniu. Każdorazowo poprzedzą zawody drużyn młodszych. Bilety do nabycia w przedsprzedaży.



„Ilustrowany Kurier Codzienny” z 11.08

Sportowy Kraków oczekuje w najbliższych (liniach wyjątkowa impreza, bo o charakterze więcej, aniżeli czysto-sportowym. Oto gośćmi najstarszych czołowych klubów krakowskich będą sportowcy Emigracji francuskiej, > których niewątpliwie spotka manifestacyjne i jak najserdeczniejsze powitanie w Podwawelskim grodzie. Drużyna Emigracji francuskiej jest doskonałym zespołem, w pamięci wszystkich są jej zwycięstwa nad Wisłą, z którą grała w swym najlepszym zespole, przyjeżdżającym właśnie obecnie do Krakowa.

Drużyna ta jest bezwzględnie silniejszą od tego zespołu, który onegdaj uległ reprezentacji Polski. Niezależnie od tego porównanie pry Cracovii i Wisły z tym samym przeciwnikiem interesować musi każdego zwolennika sportu w Krakowie. Nic przeto dziwnego, iż na mecze Emigracji francuskiej wybierają się gromadnie wszyscy sportowcy Krakowa.

Początek meczu w sobotę, dnia 11 b. m, na boisku Wisły o godz. 5.15 popołudniu zaś w niedzielę na boisku Cracovii o godz. 5-tej popołudniu. Każdorazowo poprzedzą zawody drużyn młodszych. Bilety do nabycia w przedsprzedaży.

„Ilustrowany Kurier Codzienny” z 12.08

Zapowiedź dwu meczów reprezentacyjnej drużyny emigracyjnej Francji wywołała w sferach sportowych Krakowa ogromne zainteresowanie. Emigracja francuska rozegra dziś w sobotę; zawody z Wisłą (rewanżowe), którą pokonała już dwukrotnie we Francji. Jest to już dowodem wysokiej klasy gości, którzy stanowią całkiem inny zespól, bez porównania silniejszy od tego, który grał we środę, jako reprezentacja Emigracji z reprezentacją Polski w Warszawie.

Teraz dopiero staje się Sajnem, iż Wisła, dążyła do rewanżu, występując do tych zawodów ze specjalnie wzmocnionym zespołem, w którym wystąpią: Balcer, znajdujący się stale w doskonalej kondycji, jako wybitny lekkoatleta, oraz nowopozyskany doskonały zawodnik śląski Kopeć, rywal Wilimowskiego, słynnego łącznika Ruchu.

Początek meczu o godz. 5.15 popołudniu na boisku Wisły, poprzedzi mecz juniorów z Hagiborem.

Drugi mecz Emigracji francuskiej odbędzie się w niedziele o godz. 6-tej popołudniu z Cracovią na jej boisku.

„Ilustrowany Kurier Codzienny” z 13.08

Wisła rewanżuje się się Emigracji z Francji, wygrywając 12:2. Kiedy rok temu emigracja polska we Francji pokonała Wisłę, doszukiwano się rozmaitych przyczyn porażki drużyny krakowskiej, dlatego z tem większą ciekawością oczekiwano przyjazdu emigracji do Krakowa. Niestety cały szereg przyczyn złożył się na to, że oczekiwania tylko w części zostały spełnione.

Emigracja bowiem zmęczona podróżą, podobnie jak Wisła we Francji, nie mogła pokazać właściwej swej klasy uległa wysoko Wiśle. Ta ostatnia zrehabilitowała się za swoje porażki we Francji i wykazała Wyjątkowo doskonałą formę. Wszystkie jej linje grały b. dobrze, bez słabych punktów.

Drużyna emigracji stoi na poziomie przeciętnych naszych drużyn ligowych. Brak jej przebojowości, ustępuje wyraźnie w grze kombinacyjnej. Braki te nadrabiają dużą dozą ambicji, co jednak nie wystarcza na uzyskanie zwycięstwa. Wisła wystąpiła do tych zawodów wzmocniona Balcerem i nowym nabytkiem Kopeciem, którzy okazali się bardzo dobrymi. Przewaga Wisły była wyraźna, czego zresztą dowodzi bogaty łup bramkowy.

Emigracja początkowo dorównuje Wiśle i utrzymuje grę wcale otwartą. Po kilkunastu jednak minutach opada na siłach i Wisła zaczyna przeważać, uzyskując bramki ze strzałów Kopecia w 16 i 19 Min. Potem Balcer strzela trzecią bramkę głową po kornerze, a Łyko podwyższa stosunek bramek do 4:0 w 28 min. Wreszcie w 32 min. Kopeć strzela 1-iątą bramkę.

Po pauzie Wisła zmienia swój skład. Balcera zastępuje Łyko, a na łącznika wchodzi Obtułowicz. Przez kwadrans emigracja, grając z dużą ambicją, zagraża bramce Wisły, lecz znowu potem opada na siłach. Wisła dochodzi do głosu i uzyskuje 4 bramki. Potem emigracja zrywa się do ataku, wykorzystuje zachwianie się Wisły i uzyskuje dwa goale. Odpowiedzią na to jest atak Wisły, który przynosi jej pod koniec jeszcze trzy goale. Bogatym łupem bramkowym w tym okresie podzielili się dla Wisły: Obtułowicz (3), Artur (2) Kopeć (1) i jedna samobójcza. Dla Emigracji bramki strzelili: Pawiak i Czubak.

Drużyny wystąpiły w nast. składach: Wisła: Koźmin, Woźniak, Szumilas, Bajorek, Sawicki, Kotlarczyk II, Balcer (Obtułowicz), Łyko, Artur, Kopeć i Habowski. Emigracja-. Suchodolski, Kulik, Kubik, Chmara, Matuszewski, Stachowiak, Bednarz, Łuczak, Łączny, Czubak i Pawlak. Sędziował p. Kochanek.