1935.06.10 Lierse SK - Wisła Kraków 3:2

Z Historia Wisły

1935.06.10, Turniej w Belgii, Bruksela,
Liersche 3:2 (3:2) Wisła Kraków
widzów:
sędzia:
Bramki
Voorhoof 26'


Voorhoof (g) 64'
85'
1:0
1:1
1:2
2:2
3:2

Henryk Kopeć
Bolesław Habowski


Liersche
Wisła Kraków
2-3-5
Edward Madejski
Władysław Szumilas
Eugeniusz Feret
Józef Kotlarczyk
Jan Kotlarczyk
Mieczysław Jezierski
Bolesław Habowski
Artur Woźniak
Antoni Łyko
Henryk Kopeć
Stefan Lubowiecki

trener: brak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


relacja w prasie holenderskiej
relacja w prasie holenderskiej
relacja w prasie holenderskiej
relacja w prasie holenderskiej

Spis treści

Relacje prasowe

Raz, Dwa, Trzy: Ilustrowany Kuryer Sportowy. 1935, nr 24

Druga porażka

Liersche F. C -Wisła 3:2 <1:2> Bruksela, 10 czerwca. (Tel) Trzeci mecz Wisły w Brukseli zakończył się niewielką porażką. Stanęła ona do tego spotkania z Madejskim w bramce i Jezierskim na lewej pomocy w miejsce Bajorka. Przeciwnik jej Liersche, który poprzedniego dnia poniósł katastrofalną porażkę w spotkaniu z mistrzem Francji, tym razem chciał naprawić zepsutą opinję i odmłodziwszy swój skład kilkoma nowym graczami, miał tem samem przewagę nad, Wisłą, która poza niewielkiemi zmianami musiała ciągle operować tymi samymi graczami. Przyczyną porażki Wisły był tym razem jej atak, który nie potrafił wyzyskać żadnej z licznych sytuacyj, które wprost się prosiły o bramkę.

Wisła zajmuje więc tem samem po porażce z wicemistrzem Belgji czwarte miejsce w tym turnieju, pozostawiając za sobą dwie drużyny niemieckie, jedną holenderską i jedną belgijską. Grę rozpoczyna Wisła atakiem, usadawiające się odrazu na polu podbramkowem przeciwnika. Łyko ma niebawem okazję strzelenia bramki z podania Artura, lecz gubi piłkę.

Obrona Wisły jest bardzo niepewna, dlatego też każdy atak belgijski staje się bardzo niebezpieczny. Po chwili Liersche grę wyrównuje i z każdą chwilą coraz niebezpieczniej atakuje. Po obu drużynach znać zmęczenie poprzedniemi meczami, a dodać należy, że gra odbywa się przy iście tropikalnym upale.

W 20-tej minucie Łyko, wypuszczony przez Artura, niepotrzebnie dribluje, zaś obrona belgijska ratuje kornerem, nie wykorzystanym jednak przez Wisłę.

W 22 minucie z podania lewoskrzydłowego strzela Voorhoof. Madejski rzuca się do piłki, która jednak ociera się o Szumilasa i zmienia kierunek, wpadając niespodziewanie do bramki. 1:0 dla Liersche. Obrona Wisły gra w dalszym ciągu bardzo słabo. W 30 minucie Artur dribluje przez połowę boiska i wystawia Łykę. Ten podaje do Kopecia, który bezapelacyjnym strzałem wyrównuje. Bramka Belgów jest teraz ciągle w opałach. Artur znowu wystawia Łykę, który strzela na bramkę. Piłka staje się jednak łupem bramkarza. W kilka minut później Łyko centruje i nadbiegający Habowski strzela drugiego gola. Przewaga drużyny krakowskiej jest teraz zupełna. Sędzia jest stronniczy, gdyż nie karze widocznych faulów, popełnianych przez graczy Liersche nawet na polu karnem drużyny belgijskiej. Do końca pierwszej połowy gra mija bez zmiany rezultatu.

Po zmianie pól Liersche przechodzi do ataku, lecz Wisła szybko się otrząsa i sama zaczyna nacierać na bramkę belgijską, bronioną doskonale przez Christiana, reprezentacyjnego bramkarza Belgji. Nieporozumienie w obronie Wisły kończy się kornerem, zamienionym przez Voorhoofa ładnym strzałem na drugą bramkę dla Belgów. Za chwilę Wisła ma dwukrotnie pewną sytuację na polu podbramkowem przeciwnika. „Główkę" Artura, do pustej bramki broni obrońca belgijski. Krakowianie strzelają teraz bardzo i dużo i niebezpiecznie. Kopeć z podania Lubowieckiego strzela bramkę, której sędzia jednak nie uznaje z powodu rzekomego ofside. Publiczność protestuje głośno przeciw temu orzeczeniu. Napastnicy Wisły mają w tym okresie gry wyraźnego pecha.

W pewnej chwili Kopeć się przebija, lecz przenosi nad pustą bramką. Pod koniec meczu przeciwnik prawie że nie istnieje na boisku. Mimo jednak tak szalonej przewagi Wisła nie potrafiła tego uwydatnić cyfrowo. Strzały z odległości 2 lub 3 kroków likwidowane są przez bramkarza belgijskiego. Tymczasem po przeciwnej stronie z winy Szumilasa Belgowie wywołują zamieszanie pod bramką Wisły, z którego pada trzecia bramka dla Belgów, strzelona przez lewoskrzydłowego, który tem samem pieczętuje porażkę Wisły. Na tem sędzia odgwizduje zawody.

AJax-Sochaux 2:1



Przegląd Sportowy nr 57, s.2, 11 czerwca 1935:

Wisła czwarta w Brukseli po zaciętej walce z Holendrami i Belgami.

...

BRUKSELA. 10.6. - Tel. wł. - Ostatni mecz Wisły w Brukseli nie przyniósł spodziewanego sukcesu, mimo że przeciwnik jej był stosunkowo słaby; po wczorajszej porażce Liersche w stosunku 0:8 z Sochaux każdy przypuszczał, iż Wisła będzie miała łatwą przeprawę w zdobyciu trzeciego miejsca.

Tymczasem wicemistrz Belgji wygrał niespodziewanie nie przypominając w niczem drużyny z dnia poprzedniego. Wisła w składzie swoim zrobiła niewielkie zmiany. W bramce zagrał Madejski zamiast Koźmina, podczas gdy na pomocy Jezierski, zamiast Bajorka. Madejski bronił dość dobrze. Jezierski natomiast był słaby.

Liersche na mecz z Wisłą wstawił kilku świetnych graczy, co biorąc pod uwagę szalony upał stanowiło ogromny handicap dla drużyny polskiej.

W sumie Wisła zajęła czwarte miejsce w tym turnieju za Ajaxem, Sochaux i Liersche, jednak przed Darlingiem i Feyenoordem, oraz dwiema drużynami niemieckiemi.

Grę rozpoczyna Wisła przechodząc z miejsca do ataku. Łyko strzela b. silnie, lecz bramkarz belgijski jest na miejscu. Za chwilę w opałach jest znów Madejski, który z trudem broni silny strzał lewego skrzydła belgijskiego.

Wisła, lepsza technicznie, ma szaloną przewagę nad przeciwnikiem. W 26-ej min. jednak Voorhoof bierze piłkę z woleja i pewnie ładuje ją w siatce.

Wisła nie zniechęca się chwilowem niepowodzeniem. W czasie jednej z licznych sytuacyj pod bramką belgijską Łyko podaje do Kopecia, który nie ma specjalnego trudu w wyrównaniu. W parę minut później nowa sytuacja pod bramką belgijską i Habowski zdobywa silnym strzałem prowadzenie dla Wisły. Drużyna krakowska prowadzi więc 2:1 i posiada zupełną przewagę.

Po przerwie pewien czas atakuje Liersche, lecz Wisła rychło grę wyrównuje i sama przechodzi do ofenzywy. Tyły Wisły grają jednak bardzo nieszczęśliwie. Obrońcy niezdecydowanie idą na piłkę, wskutek czego nieliczne wypady Liersche są nawet niebezpieczniejsze od ciągłego atakowania bramki belgijskiej przez Wisłę.

W 19-ej minucie z kornera Voorhoof strzela ładną bramkę głową. Jest to zresztą specjalność tego reprezentacyjnego napastnika Belgji. Wynik brzmi teraz 2:2. Belgowie zaczynają grać teraz bardzo ostro podstawiając bez pardonu nogi na polu karnem, na co sędzia zupełnie nie reaguje.

Kopeć ładnie wypuszczony przez Lubowieckiego strzela bramkę, lecz sędzia z niewiadomych powodów gwiżdże na spalony. To wytrąca graczy z równowagi, a gdy w chwilę później Kopeć będąc sam przed pustym golem przenosi nad nim. Wisła wyczerpuje się nerwowo.

Korzysta z tego Liersche i na 5 minut przed końcem ustanawia wynik meczu przez lewoskrzydłowego.

Finał turnieju rozegrany pomiędzy Ajaxem i Sochaux dał wynik 2:1 (1:1) na korzyść drużyny holenderskiej. Jedyną bramkę dla Francuzów strzelił Szwajcar Abegglen. W ten sposób drużyna holenderska wygrała niespodziewanie turniej przed zawodowym mistrzem Francji.

W środę wieczorem Wisła gra w Amsterdamie przeciw reprezentacji Rotterdamu.

(z.o.p.)

„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1935, nr 161 (12 VI)

Wisła-Liersche 2:3 (2:1).

Bruksela, 10 czerwca (Hajot). Trzeci mecz Wisły w Brukseli zakończył się jej nie wielką porażką, którą przypisać należy w pierwszym rzędzie osłabieniu drużyny, która wystąpiła z Madejskim w bramce i Jezierskim w lewej pomocy. Główną winę porażki ponosi jednak atak, który nie po trafił wykorzystać bardzo wielu dogodnych sytuacyj. Wisła przegrywając ten mecz, znalazła się tem samem na czwartem miejscu w tabeli turnieju.

Pierwszą bramkę dla Belgji strzela w 22 minucie z podania lewo-skrzydłowego Voorhoof. W 30-tej minucie wyrównuje Kopeć, a prowadzenie zdobywa tuż przed końcem pierwszej połowy Habowski. — Przez całą pierwszą połowę więcej z gry miała Wisła, która również w drugiej połowie bardzo często oblega bramkę Belgów, jednakowoż zaprzepaszcza wiele dogodnych sytuacyj. Wyrównującą bramkę dla Belgów strzela ponownie Voorhoof, zaś wynik dnia ustala lewoskrzydłowy Belgów, strzelając trzecią bramkę, która zadecydowała o meczu. W efekcie Wisła pokonana została przez drużynę od siebie słabszą. Dodać należy, że sędzia wydawał orzeczenia wyraźnie stronnicze dla Belgów.

,
Relacja z meczu we francuskiej gazecie Paris Soir