1938.05.26 Śmigły Wilno - Wisła Kraków 1:0

Z Historia Wisły

1938.05.26, I liga, 6 kolejka, Wilno,
Śmigły Wilno 1:0 (0:0) Wisła Kraków
widzów: 3.000
sędzia: Wacław Kuchar ze Lwowa
Bramki
Juliusz Ballosek 48' wolny 1:0
Śmigły Wilno
2-3-5
Marian Jachimowicz "Czarski"
Bolesław Zawieja
Konstanty Paszkiewicz
Bogusław Grządziel
Jan Bukowski
Stanisław Puzyna
Kazimierz Marzec
Longin Pawłowski
Juliusz Ballosek
Józef Hajdul
Henryk Biok

trener:
Wisła Kraków
2-3-5
Tadeusz Brudny
Władysław Szumilas
Alojzy Sitko
Józef Kotlarczyk
Franciszek Gierczyński
Michał Filek
Bolesław Habowski
Mieczysław Gracz
Artur Woźniak
Wiktor Cholewa
Antoni Łyko

trener: brak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

„Ilustrowany Kuryer Codzienny”

1938, nr 146 (28 V)

WKS Śmigły -Wisła 1:0 (0:0)

Wilno, 26 maja (n) Przyjazd Wisły był oczekiwany z wielkiem zainteresowaniem. Wilnianie w skrytości marzyli o zwycięstwie. Przemawiało za tem własne boisko i własna, choć nierozgrzana jeszcze w bojach ligowych, publiczność wileńska. Wisła przyjechała w składzie: Brudny, Szumilas, Sitko, Kotlarczyk, Gierczyński, Filek, Habowski, Cholewa, Gracz, Artur, Łyko. WKS Śmigły wystąpił w nieco zmienionym składzie. Obrońca Grządziel poszedł na miejsce lewego pomocnika, a pozycję jego w obronie zajął gracz rezerwo wy Paszkiewicz, który całkiem nieźle za debiutował w drużynie ligowej. Skład Śmigłego wyglądał więc następująco: Czarski, Zawieja, Paszkiewicz, Grządziel, Bukowski, Pyzyna, Marzec, Pawłowski, Ballosek, Hajdul i Blok.

Gospodarze na własnych boiskach odnosili prawie zawsze zwycięstwo. I tym razem Śmigły wygrał spotkanie z Wisłą w stosunku 1:0 (0:0) niezupełnie zresztą za służenia. Był bowiem drużyną pod względem technicznym o wicie słabszą. Wilnianie górowali siłą fizyczną, a że mecz odbywał się w bardzo ciężkich warunkach, przy padającym deszczu, prze to szala zwycięstwa przechylała się na stronę Śmigłego. Obie drużyny grały naogół słabo.

Wisła miała więcej z gry zespołowej i kombinacyjnej, podczas gdy WKS. Śmigły miał tylko sporadyczne wypady pod bramkę przeciwnika. Naogół tak Wisła, jak i Śmigły miał jednak wiele sytuacyj podbramkowych, które nie zostały wykorzystane. W obydwu drużynach najsłabiej grały linje ataku. Lepiej u gości grała lewa strona tj. Łyko i Artur, pracowitym był Gierczyński. Przytomnie grała obrona Szumilas i Sitko, przyczem ten ostatni był słabszy. Dużo pracy miał bramkarz Wisły Brudny, ponieważ strzały, bite przez Śmigłego były bardzo niebezpieczne.

Wisła niepotrzebnie narzuciła górną grę, która nie odpowiadała jej wcale przy wyższych i silniejszych graczach Śmigłego. Wszystkie więc piłki idące na głowę były skrzętnie wyłapywane przez Wilnian. W drużynie Śmigłego najlepiej grał Zawieja, który działał zgodnie z Paszkiewiczem. Pomoc z Grządzielem, Bukowskim i Puzyną do przerwy grała o wiele lepiej, niż po zmianie stron. W drugiej połowie meczu opadła ona z sił. W ataku wyróżnili się Blok i Marzec. Słabo natomiast grał Pawłowski, brak mu było treningu i zgrania. Bramkarz Czarski grał bez zarzutu. Wisła jest początkowo w przewadze. W pewnym momencie skiksowaną piłkę chce dobić Artur, ale ratuje w ostatniej chwili Czarski. Po chwili Hajdul, łącznik Śmigłe go przestrzeliwuje nad poprzeczką. Gra staje się coraz ostrzejszą i mnożą się liczne „faule“.

W 16 min. zaczyna padać deszcz. W 18 min. strzał Cholewy odbija na korner Czarski. Śmigły atakuje groźnie. W 27 min. Pawłowski strzela silną piłkę na słupek. Dwa bite pod rząd kornery pod bramką Wisły są niewykorzystane. Piłka jest mokra i trudna do opanowania. Śmigły ma teraz wiele sytuacyj podbramkowych, ale zaprze paszcza je.

Piłkarze Wisły, choć jest dopiero 36 minuta, to jednak robią wrażenie, jak gdyby załamali się psychicznie. Po zmianie stron Wisła zaczyna z miejsca atakować, ale nie mają szczęścia, względnie dobrego dnia.

W 3 minucie pada rozstrzygnięcie, Ballosek z 20 kroków z rzutu wolnego przy obstawionej murem bramce Wisły strzela pierwszego gola. W 7 min. bramkarz Wisły brawurowo łapie jeszcze jeden silny strzał Balloska.

Deszcz przestaje padać. Gra staje s ę bardziej wyrównana. Obie drużyny grają teraz lepiej, niż przed przerwą. W 13 min. powtarza się niemal identyczna sytuacja, jak w 3 min., gdy Ballosek strzela wolny rzut, ale tym razem przestrzeliwuje. Śmigły opada teraz z sił i przestaje niemal istnieć na boisku. Grządziel cofa się do obrony. Ostatnie minuty meczu należą bezwzględnie do Wisły, która ma ogromną przewagę.

Cały czas atak Wisły siedzi pod bramką Śmigłego. Nie może zdobyć przynajmniej honorowej bramki. Ostatecznie mecz kończy się zwycięstwem Śmigłego 1:0. Sędzia p. Kuchar ze Lwowa popełnił kilka drobnych przeoczeń. Publiczności około 3 tysięcy.



http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckcp/p_sportowy/1938/numer042/imagepages/image2.htm do przepisania