1945.04.02 Wisła Kraków – Garbarnia Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1945.04.02, mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły,
Wisła Kraków 1:1 (0:0) Garbarnia Kraków
widzów: 5 000
sędzia:
Bramki

Wiktor Cholewa (w)
0:1
1:1
59’ Bystroń

Wisła Kraków

Jerzy Jurowicz
Michał Filek
Władysław Filek
Tadeusz Waśko
Tadeusz Legutko
Franciszek Gierczyński
Władysław Giergiel
Wiktor Cholewa
Mieczysław Gracz
Kazimierz Obtułowicz
Kazimierz Cisowski

trener:
Garbarnia Kraków

Jakubik
Skrzyński I
Gruca
Tylek
Tyranowski
Szafarski
Bystroń
Sołek
Nowak
Rakoczy
Ignaczak

trener:
Rogi: 7:2

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Relacje prasowe

"Dziennik Polski", nr 57 z 1945.04.03

http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=12578

Około 12 tys. Widzów oglądało świąteczne mecze w Krakowie!
Kraków słusznie i z dumą uchodzi za „stolicę” polskiego piłkarstwa! Taką frekwencją publiczności na zawodach piłki nożnej, jak w Krakowie, niewiele miast w Polsce mogło się poszczycić przed wojną.
Nie inaczej było i w czasie okupacji. Mamy żywo jeszcze w pamięci ową rekordową liczbę widzów, którą zgromadził na boisku Garbarni finałowy mecz o mistrzostwo Krakowa pomiędzy Wisłą i Cracovią. A przecież sport polski był wówczas oficjalnie zakazany. A jednak duch polski był; niespożyty, nie bał się żadnych zakazów. Sportowcy krakowscy rozgrywali „swoje” mistrzostwa na najgorszych boiskach, bo najlepsze były „nur fur Deutsche”, tak jak parki, tramwaje i w ogóle wszystko. Grali i zwabieni nań tłumy publiczności, chociaż zawody nie były nigdzie ogłaszane i reklamowane. To była właśnie ta wspaniała postawa zdrowej części polskiego społeczeństwa w czasie okupacji, która krzepiła i podnosiła na duchu.
A jak jest dzisiaj? Wyzwolony Kraków nie może po prostu żyć bez „swojej” ulubionej piłki nożnej. Sezon wiosenny ledwo co się rozpoczął, a już frekwencja na zawodach piłkarskich jest wprost imponująca. Według naszych ostrożnych obliczeń około 12 tysięcy widzów oglądało mecze piłkarskie w czasie świąt. Rekordową liczbę, gdyż ponad 5 tysięcy widzów zgromadził atrakcyjny mecz Garbarni z Wisłą. 3 000 oglądało spotkanie Cracovii z Dąbskim Klubem Sportowym, conajmniej 2000 widzów było na zawodach Wojska Polskiego z Legią, turniej na boisku Olszy i cały szereg spotkań towarzyskich dopełniły reszty.
Wisła - Garbarnia 1:1
Spotkanie dwóch niepokonanych w tym sezonie drużyn było tym magnesem, który przyciągnął rekordową liczbę publiczności na boisko Wisły. Jak było do przewidzenia walka była niesłychanie zacięta. Obydwie drużyny dały wszystko z siebie, aby szalę zwycięstwa przechylić na swoją stronę. Obydwaj bramkarze mieli „pełne ręce” roboty i dzielnie bronili swoich barw. Gra była twarda i ostra, jednakże sędzia ob. Mytnik trzymał ostro w ryzach obie drużyny. Zawody były w sumie ciekawe, obfitowały w momenty emocjonujące, toteż publiczność z zadowoleniem opuszczała stadion Wisły, jakkolwiek walka o prymat Krakowa nie została rozstrzygnięta.
Do przerwy wynik był bezbramkowy. przewaga Wisły wyrażała się w kornerach 4:0 dla Wisły (ogólnie 7:2 dla Wisły). Po pauzie w 14 min. prawoskrzydłowy Garbarni Bystroń zdobywa piękną bramkę, nagrodzona burzą oklasków przez publiczność. Garbarnia prowadzi przez długi okres czasu 1:0. dopiero pod koniec zawodów Wisła wyrównuje przez Cholewę po rzucie wolnym. Do końca meczu wynik nie ulega zmianie.
Drużyny wystąpiły w nast. składach: Garbarnia: Jakubik, Skrzyński I, Gruca, Tylek, Tyranowski, Szafarski, Bystroń, Sołek, Nowak, Rakoczy, Ignaczak. Wisła: Jurowicz, Filek I i II, Waśko, Legutko, Gierzyński, Giergiel, Cholewa, Gracz, Obtułowicz, Cisowski.