1946.02.24 Wisła Kraków – Legia 9:0

Z Historia Wisły

1946.02.24, mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 11:30, niedziela
Wisła Kraków 9:0 (2:0) Legia Kraków
widzów: kilkaset
sędzia: Olewski
Bramki
Mieczysław Gracz x6
Artur Woźniak x3
Wisła Kraków
Przemysław Smolarek
Zygmunt Karton
Stanisław Flanek
Mieczysław Gracz
Artur Woźniak
Legia Kraków

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Spis treści

Relacje prasowe

„Dziennik Polski” z 1946.02.25

http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=16355

Na boisku TS Wisła odbył się w niedziele pierwszy w tym roku mecz piłkarski „Czerwonych”. Przeciwnikiem Wisły był RKS Legia, który zszedł z boiska pokonany w stosunku 9:0 (2:0). Gracz strzelił 6 bramek, resztę Artur, grający w środku ataku.
Wisła wystąpiła bez braci Filków i Surowicza, z nowym nabytkiem w obroni Flankiem.
Sędziował inż. Oleski.
Przedmecz Wisła 1B-RKS Związkowiec został przerwany przy stanie 4:2 dla Wisły z powodu śnieżycy.

"Start" z 1946.02.26

Inauguracja sezonu piłkarskiego w Krakowie

Wisła - Legia 9:0 (2:0)
Wśród kilkuset sympatyków piłki nożnej, którzy zjawili się na boisku Wisły, by oglądać pierwsze w tym roku zawody piłkarskie w Krakowie, był jeden widz… na nartach. Istotnie boisko nadawało się raczej na zawody narciarskie — niż na piłkarskie. Prof. Korosadowicz będzie żałował, że tę niedzielę odstąpił piłkarzom— pilkarze zas SA mu wdzięczni, że nie zapowiedział zawodów narciarskich, boby niechybnie lało! Śnieżyca i tak przerwała przy stanie 4:2 dla Wisły IB jej zawody ze Związkowcem — natomiast mecz Wisła — Legia odbył się przy słonecznej pogodzie.
Wisła wystąpiła do tych zawodów bez braci Filków, Jurowicza, których zastąpili: Smolarek, Karton i nowopozyskany Flanek. Kierownictwo napadu powierzono tym razem Arturowi, czyniąc w ten sposób najwłaściwszy krok, gdyż ten sympatyczny piłkarz jest „urodzonym" środkowym napastnikiem. Mimo, że Artur nie jest już młodym zawodnikiem swiecił on dziś kolegom swoim przykładem ambicji i kondycji fizycznej nie mówiąc o tym, że w technice nikt mu dorównać nie może. Sposób, w jaki przeszedł obronę przeciwnika i wyłożył Graczowi na pierwszą bramkę przypomniał najlepsze jego czasy. Obfitym łupem bramkowym podzielili się obaj wymienieni, przy czym Gracz uzyskał 6, a Artur 3 bramki w tym po jednej z rzutów karnych.
U pokonanych, którzy do przerwy trzymali się bardzo dobrze wyróżniło się trio obronne: Ziomek, Czech i Michałek, środek pomocy Wielebnowski oraz Zwierowski i Czopik w napadzie.

Sędzia inż. Olewski.

W przedmeczu Wisła 1 B pokonała RKS Związkowiec 4:2 przy czym ze wzglądu na śniezycę skrócono czas gry. Bramki strzelili: Mącznik 3 i Cisowski 1 dla Wisły, dla Związkowca obie Orzech.

"Przegląd Sportowy" 9/6

24.02? Wisła-RKS Legia 9:0 (2:0) Mecz odbył się na zaśnieżonym całkowicie boisku. Zwycięzcy wystąpili bez braci Wilków [tak!] i Jurowicza, ale z nowopozyskanym Flankiem w obronie, Mieli przewagę przez cały czas meczu. Bramki zdobyli Graf [tak napisane!] 6, Artur 2 (po jednej z rzutów karnych). Sędzia inż. Olewski.

Ciekawostki

Wśród kilkuset sympatyków piłki nożnej, którzy zjawili się na boisku Wisły, by oglądać pierwsze w tym roku zawody piłkarskie w Krakowie, był jeden widz… na nartach.

Wspomnienia

Jerzy Jurowicz

Właściwy sezon rozpoczęliśmy 25 lutego towarzyskim meczem z Legią. Wśród zgłodniałych wrażeń „wyposzczonych” przez długi okres zimy kilkuset najbardziej zapalonych kibiców, którzy przybyli wówczas na boisko, znalazło się kilku narciarzy. Istotnie, boisko w tym dniu nadawało się raczej do rozgrywania zawodów narciarskich, gdyż pokryte było grubą warstwą śniegu.

Źródło: Jerzy Jurowicz, Pamiętniki