1946.08.25 Tarnovia - Wisła Kraków 2:1

Z Historia Wisły

1946.08.25, Klasy A, 12. kolejka, Tarnów,,
Tarnovia 2:1 (1:0) Wisła Kraków
widzów: 9.000
sędzia: Mohyła
Bramki
Pirych I 24'

Tadeusz Kubik (sam.) 87'
1:0
1:1
2:1

55' Wiktor Cholewa

Tarnovia
Wisła Kraków
Jerzy JurowiczGrafika:Kontuzja.png( Przemysław Smolarek)
Tadeusz Kubik
Michał FilekGrafika:Kontuzja.png
Wiktor Cholewa

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Spis treści

Relacje prasowe

„Start” z 1946.08.06.

W numerze dzisiejszym zamieszczamy również drugi kupon konkursowy na wynik meczu
Wisła-Tarnovia
który rozegrany zostanie w dniu 25 sierpnia w Tarnowie.
(…)

"Dziennik Polski" z 1946.08.26.

http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=16682

Tarnovia—Wisła 2:1 (1:0)

Ostatni mecz Wisły w Tarnowie zakończył się przegraną Wisły. Tarnovia wobec swej publiczności pokazała ambitną i ładną grę Wisła osłabiona zejściem kontuzjonowanego Filka i zamianą bramkarza po wypadku Jurowicza w początku gry, nie mogła podołać dobrze grającej Tarnovii. Bramkę dla Tarnovii zdobył Pirych If wyrównał zaś Cholewa. Decydująca bramka padła na 3 minuty przed końcem ze strzału samobójczego.
Sędziował ob. Mohyła.

„Start” z 1946.08.27.

Tarnovia-Wisła 2:1 (1:0)

Tak pięknego meczu w Tarnowie dawno nie widziano. Ogólnie liczono się z wygraną Wisły, a tymczasem Tarnovia zagrała tak dobrze, jak dawno już nie grała i zwyciężyła niepokonaną dotąd Wisłę.
W pierwsze połowie przewaga Tarnovii,
W 10 min. Jurowicz ulega kontuzji i zastępuje go Smolarek. W 15 min. kontuzjowany Filek schodzi z boiska i Wisła gra w dziesiątke. W okresie przewagi swojej w 24 min. zdobywa Tarnovia pierwszą bramkę z pięknego voleya Pirycha 1 i wynik utrzymuje się do przerwy. Po przerwie gra się zaostrza. Tempo mordercze utrzymuje się nadal. Wisła przeważa i wyrównuje w 10 min. drugiej połowy przez Cholewę. Z kolei Tarnovia dochodzi znów do głosu. Obydwie drużyny dążą do zdobycia bramki, ale defensywy grają wspaniale. Bramkarze wykazują wysoką klasę, z obrońców zaś Barwiński wybija się ponad wszystkich. W 34 min. schodzi z boiska Smolarek, a wchodzi znowu Jurewicz. Na trzy minuty przed końcem zawodów z centry Binka pada samobójcza bramka: piłka odbija się od nogi Kubika i wpada do siatki. W Tarnovii Pirych I grał jak za najlepszych czasów. Binek bardzo dobrze, a Kozioł i Roik II w pomocy doskonale. Reszta pracowita i ofiarna. Drużyna Wisły na najwyższym poziomie. Wszyscy grali bardzo dobrze, tak, iż trudno kogoś szczególnie wyróżnić. Zwycięstwo Tarnovii zasłużone. Mecz wywołał tak ogromne zainteresowanie, że do Tarnowa zjechali goście z Dębicy, Rzeszowa, Nowego Sącza i okolicznych miast. Sędzia Mohyła.
Publiczność 9 tysięcy.