1948.03.06? Wisła Kraków - Błękitni Kielce 12:0

Z Historia Wisły

1948.03.06, mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 11:30
Wisła Kraków 12:0 (6:0) Partyzant Kielce
widzów:
sędzia: Chruściński
Bramki
Józef Kohut x4
Mieczysław Rupa x4
Kazimierz Cisowski x2
Tadeusz Legutko
Mieczysław Gracz
Wisła Kraków
3-2-5
Jerzy Jurowicz Grafika:Zmiana.PNG (Przemysław Smolarek)
Michał Filek
Stanisław Flanek
Adam Wapiennik
Tadeusz Legutko
Jan Wapiennik
Kazimierz Cisowski
Mieczysław Gracz
Józef Kohut
Mieczysław Rupa
Eugeniusz Wandas

trener:
Partyzant Kielce

Bronid I
Bronid II
Mojacki
Ziemba
Bukowski
Napoteki
Kwiatkowski
Jung
Kulesza
Czak
Jabłoński

trener:

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

„Dziennik Polski” nr 67, 68.

Relacje prasowe

„Start” z 1948.03.08

Wisła „ujawniła się" bijąc Partyzanta 12:0

Niedzielny mecz „czerwonych" z kieleckim Partyzantem skończył się porażką tego ostatniego w stosunku 12:0 (6:0). Wisła pokazała wreszcie w tych zawodach rzeczywiste możliwości sprawiając miłą niespodziankę swoim „kibicom”, którzy mogli być już zaniepokojeni dotychczasowymi niskimi zwycięstwami swych pupilów ze słabym przeciwnikiem. Można powiedzieć że ub. niedzieli czerwoni „ujawnili się”, pokazując swój „lwi pazur". A oto składy drużyn:

Partyzant: Bronid I Bronid II Mojacki Ziemba Bukowski Naporski Kwiatkowski, Jung Klesza, Czak, Jabłoński.

Wisła: Jurowicz (Smolarek), Filek I, Flanek, Wapiennik II, Legutko, Wapiennik I, Cisowski, Gracz, Kohut, Rupa, Wandas.

W Wiśle po raz pierwszy w tym sezonie wystąpił Gracz. Gospodarze prawie cały czas bawili na połowie gości, zwyciężając zasłużenie i bez specjalnego wysiłku. Wynik mógłby być nawet wyższy, gdyby nie było głębokiego błota, specjalnie przed bramkami, w którym częstokroć grzęzła piłka, nie dochodząc do siatki.

Atak Wisły grał bardzo ładnie, wobec którego obrona Partyzanta wypadła blado. Pomoc i obrona Wisły również była raczej w ofensywie aniżeli w defensywie. Jurowicz – wynudził się potężnie, nie mając prawie nic do roboty. Drużyna Partyzanta była zdecydowanie słabsza w każdej linii. Pewien ciąg na bramkę przeciwnika wykazał jedynie lewoskrzydłowy Kwiatkowski, którego wypad po przerwie omal nie skończył się golem.

Łupem bramkowym podzielili się: Kohut i Rupa po 4, Cisowski – 2. Gracz i Legutko po jednej.

Sędziował dobrze Chruściński.