1949.04.10 Wisła Kraków - Szombierki Bytom 4:1

Z Historia Wisły

1949.04.10, I ligi, 4. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 17.00
Gwardia - Wisła Kraków 4:1 (2:1) Szombierki Chruszczow
widzów: 15.000
sędzia: Bukowski z Radomia
Bramki
Józef Kohut (w) 5’
Mieczysław Gracz (g) 9’

Józef Mamoń 59'
Józef Mamoń (g) 76’
1:0
2:0
2:1
3:1
4:1


20' Jerzy Krasówka


Gwardia - Wisła Kraków
3-2-5
Jerzy Jurowicz
Tadeusz Kubik
Stanisław Flanek
Leszek Snopkowski
Tadeusz Legutko
Jan Wapiennik
Władysław Giergiel
Mieczysław Gracz
Zbigniew Jaskowski
Józef Kohut
Józef Mamoń

trener Josef Kuchynka
Szombierki Chruszczow
3-2-5
Ginter Jung
Ryszard Czyrnik
Stefan Czypionka
Augustyn Gaweł
Hubert Banisz
Stanisław Wieczorek
Heinz Fuchs
Jerzy Krasówka
Józef Burda
Sylwester Podeszwa
Hubert Renk

trener:

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Afisz zapowiadający mecz
Afisz zapowiadający mecz


Spis treści

Relacje prasowe

"Przegląd Sportowy" z 1949.04.07

GWARDYJSKIM KROKIEM

Jakby nie było Wisła idzie do tej pory równym krokiem i w niedzielę ma wszelkie dane, by odpędzić swego bezpośredniego prześladowcę. Szombierki teoretycznie nie mają wielkich szans w Krakowie. Górnicy z Chruszczowa wykazali wprawdzie wielką bojowość w spotkaniu z Lechią, ale trudniej będzie zapewne sforsować twardą defensywę krakowską, złożoną z obrońców i bocznych pomocników, których wspiera w potrzebie Legutko, a nawet łącznicy. Będzie to dobry egzamin dla sprawnych skrzydłowych chruszczowskich oraz Krasówki, który wpadnie na twardego Flanka. Atak Wisły jeśli zagra rozsądnie, potrafi zapewne rozbić pozycje obronne przeciwnika, oparte bardziej na ofiarności, niż jakości konstrukcji. Poza tym posiada jeszcze Wisła Jurowicza, którego nie łatwo zaskoczyć.

"Przegląd Sportowy" z 1949.04.11

Gw. Wisła odparła atak i zwyciężyła zdecydowanie 4:1

KRAKÓW, 10.4 (Tel. wł.) Gwardia Wisła - Szombierki 4:1 (2:1). Bramki dla Wisły: Mamoń 2, Kohut i Gracz; dla Szombierek Krasówka. Sędzia p. Bukowski (Radom)

Wisła: Jurowicz, Kubik, Flanek, Snopkowski, Legutko, Wapiennik, Giergiel, Gracz, Jackowski, Kohut, Mamoń.

Szombierki: Jung, Czernik, Czepionka, Gaweł, Banis, Wieczorek, Fuchs, Krasówka, Burda, Podeszwa, Renk

Burza śnieżna na kilka minut przed zawodami uczyniła boisko śliskie i tworzyła handicap dl lepszej technicznie drużyny krakowskiej. Mimo braku Łyki i Rupy, których zastąpili rezerwowi, Wisła przyjęła batutę z miejsca. Prowadziła po 8 min. 2:0.

Kiedy przeciwnikowi udało się zmniejszyć dystans na 2:1, wtedy spodziewano się , że napad Wisły, grający pięknie i przechodzący stosunkowo łatwo formacje defensywne przeciwnika, zacznie grać skuteczniej, wyzyskując śliskość terenu, sprzyjający wiatr i bojowość Mamonia. Tymczasem grano nadal systemem "wyczekiwania na przeciwnika" nawet mając wolne pole przed sobą. Unikano prostopadłych podań wprzód, awizowano z góry każde podanie, a przytem rzadko decydowano się na strzał. Poważnym błędem było również przerzucanie ciężaru gry na prawo, gdzie Giergielowi trudno było uwolnić się od czułej asysty Czepionki.

Ośmielone niezaradnością przeciwnika Szombierki, ruszyły do przeciwnatarcia i przy stanie 2:1 dla Wisły była kilkakrotnie w poważnym niebezpieczeństwie.

Losy meczu rozstrzygnęły się w pierwszym kwadransie po przerwie, kiedy Mamoń z przeboju zdobył trzecią bramkę. Na 10 min. przed końcem tenże zawodnik po pięknej akcji, ustalił wynik. Mamoń i Gracz tworzyli dziś najlepszą dwójkę wiślacką, której sekundował Wapiennik w pomocy. Siła Szombierek leży w dobrej kondycji i szybkości. Benis, Krasówka i malutki Fuchs byli tymi zawodnikami, którzy najwięcej rzucali się w oczy, czy to w czołowych akcjach czy też w zagraniach zespołowych. Obrońcy walczyli twardo i nieustępliwie, jednak popełniają błędy taktycznie. Lewoskrzydłowy Renk naraził się sędziemu zbyt ostrymi wejściami w przeciwnika.

Strzeleckie zdolności króla strzelców za rok ubiegły Kohuta doceniono przy rejestracji wojskowej, zaliczając środkowego napastnika Gwardii Wisły do formacji strzelców w randze plutonowego.

Wspaniale bity przez Kohuta rzut wolny z odległości 30 m daje Wiśle prowadzenie w 5-ej min. gry. W 3 minuty później po kontrze podwyższa Gracz główką na 2:0. Niezdecydowanie obrony i wybieg Jurowicza wyzyskuje w 20 m. Krasówka, strzelając z bliska do siatki. W drugim okresie gry kilkakrotnie Krasówka i Podeszwa usiłują naśladować Kohuta w zdobyciu bramki z dalszej odległości. Silne strzały napotykają jednak na trudną do pokonania przeszkodę w osobie Jurowicza względnie idą obok słupków. Po przeciwnej stronie Jung spisuje się dzielnie, jednak zostawiony sam na sam z Mamoniem, kapituluje dwa razy w 14 i 35 min. gry. Sędzia uważny i sprawiedliwy, jednak zbyt drobiazgowy.

"Piłkarz" z 1949.04.11