1950.08.27 Ruch Chorzów - Wisła Kraków 0:0

Z Historia Wisły

1950.08.27, I ligi, 15. kolejka, Katowice,
Unia - Ruch Chorzów 0:0 Gwardia Kraków
widzów: 35.000
sędzia: Edmund Sperling z Łodzi
Bramki
Unia - Ruch Chorzów
3-2-5
Jerzy Jurowicz
Mieczysław Dudek
Tadeusz Legutko
Jan Wapiennik
Mieczysław Szczurek
Leszek Snopkowski
Kazimierz Cisowski
Mieczysław Gracz
Józef Kohut
Mieczysław Rupa
Zdzisław Mordarski

trener: Josef Kuchynka
Gwardia Kraków
3-2-5
Wyrobek
Giebur
Bomba
Suszczyk
Cebula
Jacek
Przecherka
Cieślik
Alszer
Breiter
Kubicki

trener: Ryszard Koncewicz

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Relacje prasowe

Przegląd Sportowy z 1950, nr 68

Mecz zmarnowanych sytuacji

Unia Ruch - Gwardia 0:0

KATOWICE, 27.8 (Tel. wł.). Unia Ruch - Gwardia Kraków 0:0. Sędziował Sperling z Łodzi, widzów ok. 35 tys.

Gwardia - Jurowicz, Dudek, Legutko, Wapiennik, Szczurek, Snopkowski, Cisowski, Gracz, Kohut, Rupa, Mordarski.

Unia - Wyrobek, Giebur, Bomba, Suszczyk, Cebula, Jacek, Przecherka, Cieślik, Alszer, Breiter, Kubicki.

35 tys. widzów przybyłych na mecz nie mogło narzekać na brak emocjonujących momentów pod jedną i drugą bramką, ale sytuacje te były wynikiem przypadkowych zagrań i nieporozumień.

Poziom spotkania był słaby. Obydwa ataki nie potrafiły zmusić do kapitulacji bramkarzy, chociaż okazji było dużo. Wyrobek i Jurowicz znajdowali się dwukrotnie sam na sam z napastnikami, bronili z poświęceniem i szczęściem niedopuszczając do strzelenia bramki. Wymienieni zawodnicy byli najlepszymi na boisku.

Nieznaczną przewagę posiadał Ruch. Zagrania jego były jednak mało precyzyjne, toteż defensywa Gwardii nie miała większych trudności.

W drużynie Gwardii najlepszą formacją była pomoc. Snopkowski, Szczurek i Wapiennik wypracowali wiele pozycji dla własnego ataku, nie dopuszczali przeciwników do strzałów. W drużynie Unii zawiodła właśnie ta linia. Cebula zagrał jeden ze słabszych meczy. Do tej pory był on zwykle najlepszym graczem drużyny chorzowskiej, duszą zespołu. Wczoraj jednak zawiódł.

Drugi pomocnik - Jacek niezły w robocie destrukcyjnej nie ma najmniejszego pojęcia o celnych podaniach. Każdą z reguły piłkę odsyła od siebie na oślep, byle się jej pozbyć za wszelką cenę. Suszczyk nie wytrzymał spotkania kondycyjnie.

Atak Gwardii był ślamazarny. Cisowski i Mordarski szerzyli największe zamieszanie, ale nie decydowali się na strzał. Z trójki środkowej zadowolił jedynie Kohut szybki, agresywny.

W ataku Ruchu podobał się tylko Cieślik, zaś najsłabszym graczem tej formacji był Alszer.

Przebieg meczu: Od pierwszej do 5 min. Jurowicz był pięciokrotnie w opałach. Sytuacje były groźne, jednak bramkarz Gwardii likwidował je w doskonałym stylu. Od 8 do 40 min. gra się wyrównuje. W 40 min. Cebula popełnia błąd a Gracz z woleja strzela kilka metrów ponad bramkę.

Po zmianie pól w 59 min. Cieślik nie wykorzystał murowanej sytuacji. Będąc sam na sam z bramkarzem strzela mu w ręce. Unia nie wykorzystuje czterech rzutów rożnych. Teraz mecz staje się dość nudny. Gwardia nastawia się na remis, wycofuje łączników na tyły, broni się autami, gra na czas. Ruch znów zyskuje wielką przewagę. Jeden z wypadów Gwardii kończy się wolnym. Kohut strzela w mur, poprawka idzie w aut. Ruch znów przeważa, jednak wynik meczu nie ulega zmianie. (b)

”Piłkarz” z 1950.08.28

Gwardia — Unia Ruch 0:0

(...)

PRZEBIEG GRY

Już pierwsza minuta przynosi gorącą sytuację pod bramką Gwardii, kiedy po kiksie Legutki, piłkę otrzymuje Przecherka strzelając ostro a kilku kroków. Jurowicz jednak szczęśliwie i przytomnie broni nogą. W kilka minut później Kohut ma identyczną pozycję, przy czym tym razem noga Wyrobka oddala niebezpieczeństwo spod bramki gospodarzy.

Do 15 minuty lekką przewagę mają Ślązacy, następne 10 minut należy do Gwardii, która jednak przeważając w polu nie może zdobyć się na zaskakujący strzał.

Ostami kwadrans pierwszej połowy znów należy do gospodarzy, przy czym dwa strzały Cieplika i Alszera broni pewnie Jurowicz. W 42-giej minucie niespodziewany wypad Gwardii kończy się ostrym strzałem Kohuta, a poprawka Gracza po wybiciu piłki w pole przez Wyrobka idzie w aut.

Tuż przed przerwą gracz ma doskonałą pozycję do zdobycia bramki, strzela jednak za wysoko. Szybkie tempo, jakie cechowało pierwszą połowę meczu, mimo upału utrzymuje się i po pauzie. I znów podobnie jak na początku zawodów, stroną atakującą przez pierwszy kwadrans jest Ruch.

W 4 minucie Przechera, zwlekając ze strzałem marnuje dogodną pozycją, a po rzucie wolnym w 10 minucie groźną sytuację pod bramką drużyny krakowskiej wyjaśnia Jurowicz. W 15 minucie Cieplik piękni wystawiony przez Alszera idzie na przebój, lecz z kilku metrów nie atakowany przez nikogo, strzela Jurowiczowi w ręce. Jeszcze kilka groźnych sytuacji pod bramką Gwardii. Zakończonych rzutami roźnymi i od 20 minuty strona atakującą jest drużyna krakowska. W 21 minucie Cebula widząc jedyny ratunek przed pewną bramką w nieprzepisowym zatrzymaniu Kohuta, powstrzymuje napastnika Gwardiiręka, a rzut wolny z linii pola karnego bity przez Kohuta idzie w „mur” graczy Ruchu.

W chwilę potem Kohut, podobnie jak Cieślik zaprzepaszcza stuprocentową pozycje strzelając w Wyrobka a poprawkę Lisowskiego broni niemal na linii bramkowej bramkarz Ruchu

Ostatnie kilkanaście minut upływają pod znakiem równorzędnej gry, przy czym akcje obu drużyn kończą się na linii pola karnego Żaden z napastników nie zdobywa się już na groźniejszy strzał i mecz dwóch czołowych drużyn ligi kończy się bezbramkowo.

Zawodom przyglądała się rekordowa ilość 40 tys. widzów. Sędziował p. Sperling a na ogół dobrze. Jednakże wydał kilka decyzji krzywdzących obydwie drużyny.