1956.01.14 Wisła Kraków – Polonia Warszawa 81:75

Z Historia Wisły

Wersja z dnia 07:25, 6 kwi 2019; PawelP (Dyskusja | wkład)
(różn) ← Poprzednia wersja | Aktualna wersja (różn) | Następna wersja → (różn)
1956.01.14, I liga, Kraków, hala Wisły,
Wisła Kraków 81:75 Polonia Warszawa
I:
II: 42:36
III:
IV:
Sędziowie: Komisarz: Widzów:
Wisła Kraków:
Wincenty Wawro 20, Tadeusz Pacuła 18, Zdzisław Dąbrowski 15, Stefan Wójcik jr. 11, Maciej Wężyk 9, Jan Murzynowski 8

Polonia Warszawa:
Sitkowski 20?, Przywarski 19, Nartowski 14, Niciński 13, Grzybowski 8, Kowalski 2




Relacje prasowe

Echo Krakowskie. 1956, nr 14 (17 I)

‎‎
‎‎ ‎‎

DLA krakowian ubiegła niedziela przyniosła jeszcze jedną arcyprzyjemną niespodziankę. Były nią dwa imponujące zwycięstwa koszykarzy Wisły nad najsilniejszymi w tej chwili w Polsce drużynami — CWKS W-wa i stołecznym AZS. Wisła wygrała z wojskowymi 84:69, a z akademikami 81:75, będąc zespołem w obu spotkaniach pod każdym względem lepszym. Przy jeszcze jednym zaległym meczu w zapasie— krakowianie mają najlepsze szanse aa wicemistrzostwo Polski. Na zdystansowanie CWKS, niestety, zabraknie już czasu.

Echo Krakowskie. 1956, nr 17 (20 I)

Prawdziwą sjestą dla licznie zebranych znawców koszykówki były ostatnie dwa mecze rozegrane przez Wisłę w Krakowie. Przyznać należy, że obaj przeciwnicy, AZS W-wa i CWKS reprezentują wysoką klasę, a mimo tego musieli uznać bezapelacyjną wyższość drużyny krakowskiej. Szybkie tempo gry, duża bojowość, doskonała celność rzutów, to walory, które szczególnie w meczu z CWKS uwydatniły zdecydowaną przewaga Wisły.

Podkreślenia godny jest także fakt, że Wisła grała dwa mecze pod rząd i oba doskonale wytrzymała kondycyjnie, podczas gdy jej przeciwnicy rozgrywali tylko po jednym spotkaniu i raczej pod względem kondycyjnym zawiedli.

Wysoka forma, jaką Wisła zademonstrowała w ostatnią niedzielę pozwala właśnie twierdzić, że będzie drugą najlepszą drużyną w bieżącym sezonie ligowym. W pozostałych meczach ubiegłej niedzieli, wszystko odbyło się zgodnie z naszymi przewidywaniami.

AZS Toruń gładko wygrał z gdańskimi drużynami, LKS z trudem zwyciężył Polonię, wreszcie Polonia łatwo wygrała ze Spartą Łódź.

W przedostatnim tygodniu rozgrywek ciężar zainteresowania przenosi się tym razem do Warszawy, gdzie do CWKS i AZS przyjeżdża czwarty „wielki” przeciwnik Kolejarz Poznań. Tym razem poznaniacy mają po prostu minimalne szanse na sukcesy w stolicy. Raz, że pod koniec rozgrywek nie są w nadzwyczajnej formie, a dwa, że tak umiejętności, jak i własne boisko i publiczność dają przewagę drużynom warszawskim.

Stawka tych meczy, szczególnie dla gospodarzy jest bardzo wysoka.

Także w Warszawie walczy Polonia z AZS Toruń i o ile potrafi sobie poradzić z zaskakującym szybkim atakiem akademików, powinna mecz wygrać. Mecz ze względu na dużą żywiołowość stylu gry obu drużyn, może być bardzo emocjonujący.

W Łodzi grają Sparta z ŁKS, spotkanie to nie ma żadnej stawie, oprócz lokalnych aspiracji, które przemawiają za ŁKS. Wreszcie do Gdańska wyjeżdża Wisła, gdzie nie powinna napotkać na większy opor ze strony Sparty i Gwardii.

W lidze drużyn żeńskich zanotować musimy jedną niespodziankę. Jest nią porażka, znajdującej się w dobrej formie Polonu ze stołeczną Spartą. O krok od porażki był w Krakowie Kolejarz Poznań, który jako kandydat do wicemistrzostwa z wielkim trudem i nieznaczną prze wagą punktową uporał się z i CWKS.

Wisła zdobyła wreszcie cenny punkt na Gwardii Poznań, dzięki zupełnie poprawnej grze i gdyby nie brak wiary we własne siły i odrobina szczęścia, mogła pokonać nawet Kolejarza Poznań. W chwili obecnej otwierają się przed nią, nowe możliwości utrzymania się w ekstraklasie. Akcje Wisły znacznie wzrosły, między innymi dzięki temu, że ŁKS przegrał na własnym boisku ze Spartą Gdańsk. Przypuszczamy, że Wisła nie zaprzepaści tak dogodnej okazji i dołoży wszelkich starań, by Kraków miał nadal dwie drużyny w żeńskiej ekstraklasie. W sześciu meczach, jakie jeszcze pozostały do końca rozgrywek, można wiele pokazać.

Jeżeli już jesteśmy przy drużynach krakowskich, to w najbliższą niedzielę wyjeżdżają one do Warszawy na mecze z AZS i Polonią.

Mimo, że CWKS i Wisła wykazują w ostatnich meczach pewną zwyżkę formy, to nie rokujemy im wiele nadziei na sukcesy w stolicy, a jeżeli to tylko w meczach z Polonią. http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckcp/p_sportowy/1956/nr007/directory.djvu s.3