1974.11.03 Urania Ruda Śląska - Wisła Kraków 2:3

Z Historia Wisły

Wersja z dnia 13:21, 17 sie 2019; PawelP (Dyskusja | wkład)
(różn) ← Poprzednia wersja | Aktualna wersja (różn) | Następna wersja → (różn)
1974.11.03, Puchar Polski, 1/16 finału, Ruda Śląska, Stadion Uranii,
Urania Ruda Śląska 2:3 (1:2, 2:2, 2:2) Wisła Kraków
widzów: ok. 4.000
sędzia: Mołodecki z Wrocławia
Bramki

Piecha

Baron

0:1
1:1
1:2
2:2
2:3
20' Marek Kusto

40’ Janusz Surowiec

115’ Marek Kusto
Urania Ruda Śląska
Wisła Kraków
4-3-3
Janusz Adamczyk
Antoni Szymanowski
Kazimierz Gazda
Henryk Maculewicz
Jerzy Płonka
Henryk Szymanowski
Andrzej Garlej grafika: Zmiana.PNG (55’ Krzysztof Gacek)
Janusz Surowiec
Zdzisław Kapka
Kazimierz Kmiecik
Marek Kusto

trener: Henryk Stroniarz

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Relacje prasowe

Echo Krakowa. 1974, nr 254 (1/3 XI) nr 9047

W Krakowie będziemy oglądać Górnika po raz drugi w odstępie tygodnia. Ostatnio, w dość szczęśliwych okolicznościach zwyciężył Wisłę. Teraz zabrzan czeka łatwiejsze zadanie, gdyż hutnikom daleko do poziomu wiślaków, ale też nie należy zapominać, że w meczu z I-ligowcami zawodnicy drużyny z niższej klasy potrafią niwelować przewagę techniczną wielką ambicją. A poza tym Hutnik buduje zespół przyszłości i będzie chciał to udowodnić na tle renomowanego przeciwnika.

I dlatego warto wybrać się. do Nowej Huty, aby oglądać mecz Hutnika z Górnikiem. Wiślacy w czterech ostatnich meczach ligowych stracili aż 7 pkt., ponosząc trzy kolejne porażki. Nic więc dziwnego, że ich liczni sympatycy są zaniepokojeni postawą jedenastki. Czy wygracie w Rudzie Śląskiej? — sypią się liczne pytania pod adresem wiślaków. Czy wygrają? — właśnie. Tymczasem, jak na złość, Kapka nie jest w pełni sił, A. Szymanowski czuje ból w nodze. Na szczęście, pozostali zawodnicy i to najprawdopodobniej Z A. Musiałem, dołożą starań, aby przebrnąć przeszkodę w Rudzie Śląskiej.



Echo Krakowa. 1974, nr 255 (4 XI) nr 9048

Dwa trafienia Kusty i jedno — Surowca

URANIA Ruda Śląska — WISŁA Kraków 2:3 (2:2, 1:2). Bramki zdobyli, dla gospodarzy — Piecha i Baron, dla gości M. Kusto 2 oraz Surowiec 1.

WISŁA: Adamczyk, A. Szymanowski, Maculewicz, Gazda, Pokrywa, H. Szymanowski, Surowiec, Kapka, Garlej (Gacek), Kmiecik, Kusto.

W trudnych warunkach i w osłabionym składzie, bez A. Musiała przyszło piłkarzom „Białej Gwiazdy" walczyć w Rudzie Śląskiej przeciwko Uranii o awans do 18 PP. Krakowianie natrafili w gospodarzach na trudnego przeciwnika, który postanowił nie sprzedawać tanio swej skóry. W efekcie mecz był nadzwyczaj zacięty i trzymał widownię w napięciu przez 120 min. Trzeba bowiem nadmienić, że choć krakowanie dwukrotnie prowadzili 1:0 i 2:1, to gospodarze wyrównywali i trzeba było szukać rozstrzygnięcia w dogrywce. Trzecią bramkę zdobył Marek Kusto po akcji zapoczątkowanej przez Kmiecika, z podania Kapki. Skrzydłowy Wisły sprytnie wyciągnął z bramki Mitasa i przechylił szalę zwycięstwa na stronę gości.

W meczu z Uranią A. Szymanowski spełniał rolę gracza n linii i wywiązał się ?e swej „funkcji b. dobrze. Nieźle też spisywał się jego brat Henryk oraz Gazda na lewej Obronie. W środku obrony Maculewicza uzupełniał Pokrywa. W ataku wyraźną zwyżkę formy zasygnalizował Marek Kusto a Kmiecik miał trochę pecha w strzałach.