1980.10.19 Bałtyk Gdynia - Wisła Kraków 1:0

Z Historia Wisły

1980.10.19, I Liga, 10. kolejka, Gdynia, Stadion Bałtyku,
Bałtyk Gdynia 1:0 (0:0) Wisła Kraków
widzów: 10.000
sędzia: Kwiatkowski
Bramki
Wachełko 74' 1:0
Bałtyk Gdynia

Zakrzewski
Melcer
Walczak
Gierszewski
Małachowski
Paździor
Wachełko
Mojsa grafika: Zmiana.PNG (77' Puzdrowski)
Rzepka
Nowacki
Sztukagrafika: Zmiana.PNG (88' P.Krauze)

trener: Adam Adamus
Wisła Kraków
4-3-3
Janusz Adamczyk
Marek Motyka
Piotr Skrobowski
Krzysztof Budka
Jan Jałocha
Leszek Lipka
Zdzisław Kapka
Kazimierz Gazda
Andrzej Iwan grafika: Zmiana.PNG (72’ Andrzej Targosz)
Kazimierz Kmiecik
Michał Wróbel

trener: Lucjan Franczak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

8

Spis treści

Relacje prasowe

Echo Krakowa. 1980, nr 226 (18/19 X) nr 10781

PIŁKARZE Wisły w dziesiątej serii pojedynków pierwszoligowych wystąpią jutro nad morzem, a przeciwnikiem ich będzie tegoroczny beniaminek tej klasy rozgrywek — Bałtyk Gdynia. Beniaminek spisujący się nadspodziewanie dobrze (podobnie zresztą jak i drugi zespół który awansował — Motor). Piłkarze z Gdyni zajmują obecnie 5 miejsce w tabeli, mając w dziewięciu spotkaniach zdobytych 11 punktów. Nad morzem przegrało już parę rutynowanych zespołów, czy Wisła podzieli ich los? Ostatnie występy krakowian były raczej dobre, nie pod względem poziomu i stylu gry, ale osiągniętych rezultatów. Wygrana z Odrą, potem taki sam rezultat wyjazdowego meczu z Legią, i na koniec remis u siebie z Arką. Pięć punktów w trzech pojedynkach to efekt zupełnie przyzwoity. Czy można więc liczyć, iż i tym razem „Biała gwiazda” nie da się pokonać? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bowiem, jak już wspomniałem, forma zespołu nie jest ani ustabilizowana ani zbyt wysoka.


Echo Krakowa. 1980, nr 227 (20 X) nr 10782

W SOBOTĘ i niedzielę rozegrano dziesiątą kolejkę spotkań o mistrzostwo ekstraklasy piłkarskiej. Krakowska Wisła występowała w Gdyni za przeciwnika mając zespół Bałtyku — beniaminka tej klasy rozgrywek.


BAŁTYK — WISŁA 1:0 (0.0) Bramkę zdobył w 74 min. Roman Wachełko.

WISŁA: Adamczyk — Motyka, Skrobowski, Budka, Jałocha — Lipka. Kapka, Gazda — Iwan (od 72 min. Targosz), Kmiecik, Wróbel.

Wiślacy przez 2/3 spotkania grali asekuracyjnie, chcąc uzyskać wynik remisowy. Nie kwapili się do ataku. Efektem tego było zdobycie po ładnej akcji gola dla Bałtyku przez R. Wachełkę. Nie bez winy tu była obrona „Białej gwiazdy”. Dopiero po utracie bramki wiślacy rzucili się do ataku, ale okazało się. że przy nerwowej końcówce nie mogli już odrobić straty Bałtyk umiejętnie broniąc się przechodził też do kontrataków, które wymagały dodatkowej uwagi defensywy krakowskiej.


Gazeta Południowa. 1980, nr 228 (20 X) nr 10039

Dziesiąta seria spotkań o mistrzostwo l ligi piłkarskiej nie przyniosła niespodzianek. Najciekawszy mecz odbył się w Warszawie, gdzie Legia podejmowała lidera tabeli — łódzki Widzew.

Było to bardzo ciekawe spotkanie, a obie drużyny wykazały dobrą formę. Mimo iż nie partia żadna bramka, okazjami strzeleckimi, strzałami, paradami bramkarzy obdzielić by można kilka spotkań. Cieszy szczególnie wysoka dyspozycja Widzewa Łódź, którego już w środę czeka pucharowy pojedynek z Juventusem Turyn.

Takie drugi nasz reprezentant w europejskich pucharach — mistrz Polski Szombierki Bytom, pokazał się w generalnej próbie przed meczem z CSKA Sofia, z jak najlepszej strony. Bytomianie po dobrej grze nie dali najmniejszych szans Ruchowi Chorzów, wygrywając 3:1, Szombierki awansowały na drugie miejsce w tabeli. Tak więc w naszej ekstraklasie prowadzi pucharowy duet...

Nie powiodło się tym razem rewelacji rozgrywek Motorowi Lublin, który przegrał w Bydgoszczy, z Zawiszą 1:2. Motor nie wykorzystał wielkiej szansy. Prowadził już 1:0 i nagle przestał grać.

Trwa pomyślna passa drugiego beniaminka — Bałtyku Gdynia, który po zwycięstwie 1:0 nad Wisłą Kraków awansował na trzecie miejsce w tabeli. Już dawno drużyny debiutujące w ekstraklasie nie spisywały się tak dobrze, jak w tym sezonie. W ośmiu meczach padło zaledwie 15 bramek.


Piłkarze krakowskiej Wisły przegrali w meczu wyjazdowym w Gdyni z miejscowym Bałtykiem 0:1 (0:0). Mecz stał na słabym poziomie i nie dostarczył zbyt wielu emocji. Obydwa zespoły grały ostrożnie, uważnie w obronie, zwracając słownie uwagę, by nie stracić bramki. Akcje ofensywne tak krakowian, jak i gdynian kończyły się z reguły na liniach defensywnych, mało było sytuacji podbramkowych i strzałów. Gra toczyła się prawie przez cały czas na środku pola.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w 74 min. Wachełko otrzymał dokładne podanie i z 15 metrów celnie strzelił w róg, Adamczyk był bezradny i musiał wyjąć piłkę z siatki. Dopiero po utracie gola krakowianie się nieco ożywili, zaczęli grać szybciej i z większą ochotą, jednakże nie potrafili wypracować sobie dogodnych pozycji strzeleckich. W 87 min, Kmiecik pokonał bramkarza gospodarzy, ale wcześniej był na spalonym i sędzia nie uznał bramki.

Wygrał Bałtyk, który był zespołem nieco lepszym. Krakowianie natomiast zawiedli, grali zbyt asekuracyjnie i bez większego zaangażowania. Wiślacy nie tworzyli zgranego zespołu, indywidualne poczynania poszczególnych zawodników skazane były z góry na niepowodzenie.

Po dłuższej przerwie wystąpił Kmiecik, ale daleko mu jeszcze do formy z ubiegłego sezonu.

Iwan po kontuzji nie był jeszcze w pełni sił- Po słabej grze wiślacy stracili dwa punkty.

BAŁTYK: Zakrzewski, Melcer, Walczak, Małachowski, Gierszewski Paździor, Wachełko, Mossa (od 77 min. Puzdrowski, Nowacki, Rzepka, Sztuka (od 88 min. Krauze).

WISŁA: Adamczyk, Motyka, Skrobowski, Gazda, Budka, Lipka, Iwan (od 72 min, Targosz), Kapka, Jałocha, Kmiecik, Wróbel. T. G.