1983.12.08-11 VIII Międzynarodowy Turniej Bokserski o „Złotą Rękawicę Wisły"

Z Historia Wisły

  • Od 8 grudnia. Międzynarodowy Turniej Bokserski o „Złotą Rękawicę Wisły". Wieliczka.


Echo Krakowa. 1983, nr 239 (7 XII) nr 11522

OD KILKU lat w grudniu Wisła jest organizatorem międzynarodowego turnieju bokserskiego juniorów o „Złotą rękawicę”. Tegoroczna impreza odbędzie się znów w Wieliczce, w Szybie Okrzei i zapowiada się bardzo atrakcyjni. W szranki stanie 90 młodych pięściarzy z kraju i zagranicy. Swój start zapowiedziały m. in. zespoły: Bekescsaba (Węgry), Sportclub Cottbus (NRD), Broń Radom, Victoria Jaworzno. Igloopol ! Dębica, FAM Chełmno, Góral Żywiec, Star Starachowiice, Górnik Wesoła, Metal, Tarnów, Hutnik i oczywiście i organizatorzy zawodów — krakowska Wisła. Rozpoczęcie turnieju w czwartek o godz., 16. natomiast walki finałowe w niedzielę od godz. 11


Echo Krakowa. 1983, nr 242 (12 XII) nr 11525

Z 10 Finałowych walk międzynarodowego turnieju bokserskiego juniorów o „Złote rękawice Wisły” aż 7 wygrali pięściarze z Cottbus (NRD): M. Rieger w wadze muszej. T. Bethke w koguciej, Reinstadler w piórkowej I. Jentch w lekkopółśredniej, S. Dieckman w półśredniej, I. Claussnitzner w lekkośredniej i R. Maemecke w półciężkiej Wśród triumfatorów imprezy, zorganizowanej w Wieliczce znaleźli się także dwaj Węgrzy. reprezentujący okręg Bekes: M. Kovacs w papierowej : uznany za najlepszego zawodnika turnieju J. Reszeloc w lekkie i oraz jedyny Polak M. Hankus z Wisły. Jeszcze dwóch wiślaków walczyło w finałach: A. Żyła, który przegrał jednogłośnie z Kovacsem i J. Lis. pokonany przez Jentcha choć werdykt 3:2 na korzyść boksera z Cottbus większość obserwatorów uznała za wielce problematyczny. krzywdzący krakowianina

Echo Krakowa. 1983, nr 246 (16/18 XII) nr 11529

Dostaliśmy list. Napisał go p. Henryk Winklewski, trener boksu klasy II Wisły. List dotyczy turnieju o „Złote rękawice”, który rozegrano niedawno w Wieliczce. Piszący zarzuca „Echu”, iż w notatce o wielickich zawodach napisaliśmy „bardzo długi hymn pochwalny na cześć zawodników NRD — i słusznie — a brak zupełnie relacji o samych 4-dniowych zawodach i o wynikach końcowych”. Nie byłoby może i o czym pisać, gdyby nie to, że w dalszym ciągu listu p. Winklewski przytacza wypowiedź swoich dwóch młodych podopiecznych, bokserów Wisły, Edmunda Kubisiaka i Jacka Ziobro, którzy skarżyli się także na naszą niesumienność. stwierdzając podobno: „Szkoda, że nie jesteśmy z NRD może wtedy „Echo” podałoby i nas”. I im w pierwszym rzędzie chciałbym odpowiedzieć.