1985.06.19 Górnik Wałbrzych - Wisła Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1985.06.19, I Liga, 29. kolejka, Wałbrzych, Stadion Górnika,
Górnik Wałbrzych 1:1 (0:0) Wisła Kraków
widzów: 6.000
sędzia: Michał Listkiewicz z Warszawy
Bramki
66' Ciołek

1:0
1:1

74’ Zbigniew Klaja
Górnik Wałbrzych
4-4-2
Grafika:Zk.jpg Walusiak
Wójcik
Dolny
Majewski
Łukaszewski
Kowalik grafika: Zmiana.PNG (47' Rusiecki)
Grafika:Zk.jpg Ciołek
Truszczyński
Sobczyk grafika: Zmiana.PNG (31' Kowalski)
Kossowski
Stelmasiak

trener:
Wisła Kraków
4-4-2
Jerzy Zajda Grafika:Zk.jpg
Artur Bożek
Janusz Nawrocki
Wojciech Gorgoń
Jan Jałocha
Leszek Lipka
Andrzej Targosz
Jarosław Giszka
Adam Nawałka grafika: Zmiana.PNG (53’ Zbigniew Klaja)
Władysław Starościak grafika: Zmiana.PNG (70’ Krzysztof Szopa)
Michał Wróbel

trener: Stanisław Chemicz

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

„Dziennik Polski” nr 140 anons, 142 – relacja.

Spis treści

Relacje prasowe

Echo Krakowa. 1985, nr 117 (18 VI) nr 11911

W PIŁKARSKIEJ ekstraklasie nadal nic nie wiadomo, ani kto będzie mistrzem, ani kto spadnie do II ligi, Do tytułu kandydują nadal cztery zespoły — Górnik Zabrze i Legia — mające po 38 pkt., Widzew z 37 zdobytymi punktami i Lech, który ustępuje liderom o dwa punkty. Natomiast w tzw. strefie spadkowej, a więc z dorobkiem punktowym, który jeszcze nie gwarantuje pozostania w I lidze na przyszły sezon, znajduje się jeszcze aż osiem drużyn.

Tylko Zagłębie, Górnik Wałbrzych, ŁKS i Ruch są w tzw. spokojnej strefie, nie grozi im ani uzyskanie medalowych lokat ani spadek. Do końca sezonu jeszcze dwie serie gier, serie jakże ważne dla dwunastu spośród szesnastu zespołów grających w ekstra klasie, jakże ciekawe dla kibiców poszczególnych którzy do końca są trzymani w napięciu.

Jutro — w środę — dwudziesta dziewiąta kolejka ligowa. Nas oczywiście najbardziej intryguje los Wisły. Zespół „Białej gwiazdy” jest w bardzo kiepskiej sytuacji, ma najmniejsze szanse uratowania się przed degradacją, ale jeszcze istnieje cień nadziei na to, że krakowianie zdołają uniknąć tego przykrego losu. By tak się stało muszą wygrać obydwa pozostałe im do końca rozgrywek mecze, w tym jutro wyjazdowe spotkanie w Wałbrzychu.

Czy jest to zadanie realne? Z pewnością tak. Górnicy są już w zasadzie po sezonie, mają bezpieczną lokatę w tabeli, mogą więc mecz „odpuścić” bez żadnej dla siebie szkody. Mogą się nawet umówić z wiślakami, że im prezentują punkty, z sympatii lub też za określony ekwiwalent. Takie rzeczy dzieją się w naszej lidze na co dzień, nie ma więc przeciw­ wskazań, aby i w tym pojedynku tak się stało. Oczywiście, poza względami sportowymi, ale te w futbolu nie odgrywają dziś zasadniczej roli Nawet jednak, gdyby piłkarze z Wałbrzycha nie chcieli krakowianom „puścić” meczu, nawet gdyby grali, z pełnym zaangażowaniem, szanse na zwycięstwo „Białej gwiazdy” są spore. Górnik to dość przeciętna drużyna i desperacko walczący krakowianie mogą się pokusić o wygraną.

Sądzę, że woli walki, ambicji im nie zabraknie, że zagrają z takim zacięciem jak w dwóch ostatnich meczach, w Zabrzu i w Krakowie. Kibice zespołu liczą na taką właśnie walkę swych pupilów, na to, że nie poddadzą się do samego końca.

Czeka Wisłę zadanie trudne, uratowanie się z obecnej opresji będzie sportowym cudem. Ale póki istnieje jeszcze cień nadziei trzeba walczyć. Czekamy na pomyślne wieści z Wałbrzycha.


Echo Krakowa. 1985, nr 119 (20 VI) nr 11913

Los Wisły już niestety — przypieczętowany

Dlaczego — pytaj ą kibice

PIŁKARZE ekstraklasy rozegrali przedostatnią serię mistrzowskich spotkań. Nadal jeszcze trzy zespoły pretendują do pierwszej lokaty.

Na dole tabeli przesądzony został spadek Wisły do II ligi. Krakowianie zremisowali w Wałbrzychu i strata tego punktu praktycznie całkowicie przekreśliła wszelkie ich nadzieje. Oby piłkarze i działacze Wisły potrafili z tej. jakże dla nich surowej, lekcji wyciągnąć konstruktywne wnioski na przyszłość, oby nie później niż za rok „Biała gwiazda” znalazła się znów w najwyższej klasie rozgrywkowej naszego kraju.

GÓRNIK Wałbrzych — WISŁA 1:1 (0:0). Bramki strzelili: dla gospodarzy — Ciołek w 66 min, dla Wisły — Klaja w 74 min. Sędziował p. Michał Listkiewicz z Warszawy. Żółte kartki — Zajda (Wisła) oraz Ciołek i Walusiak (Górnik).

WISŁA: Zajda — Bożek, Giszka, Nawrocki, Jałocha — Lipka, Gorgon, Targosz, Nawałka (od 53 min Klaja) — Starościak (od 70 min Ciak), Wróbel.

Wisła już zaprzepaściła wszelkie szanse uratowania się przed degradacją, tląca się od pewnego Czasu iskierka nadziej zgasła wczoraj na stadionie wałbrzyskiego Górnika, gdzie krakowianie zaledwie zremisowali z gospodarzami 1:1 i ten remis zepchnął ich definitywnie do II ligi.

Jak to sią stało, jak doszło do tego, dlaczego tylko zremisowali — pytają kibice „Białej gwiazdy”, daremnie szukając odpowiedzi. Wiadomo im bowiem, nie tylko zresztą im, że u nas w sporcie wyczynowym dzieją się różne cuda, że niekiedy o losach zespołów, zawodników, decydują układy. że wiele spotkań jest reżyserowanych. Dlaczego działacze Wisły nie potrafili „załatwić” w Wałbrzychu zwycięstwa? Czy nie można było wygranej kupić, a jeżeli nie było pieniędzy na to, to chociaż wyprosić. Przecież zwycięstwo w Wałbrzychu po walało zachować szanse na uratowanie drużyny, jeszcze można było przynajmniej mieć złudzenia. A górnikom ten wczoraj uzyskany punkt nic nie dał.

Kibice klubu są rozgoryczeni.

I trudno im się dziwić. Cały sezon oglądali kiepskie występy pupilów, teraz przeżyli ich degradację do niższej klasy. Przez co najmniej sezon nie będzie w Krakowie piłki nożnej na najwyższym krajowym poziomie. Smutne. Ale może działacze Wisły nie chcieli kupować wczorajszego meczu, może postanowili wreszcie, do końca, wyczyścić atmosferę w sekcji, w drużynie. Z myślą o przyszłości. Może. Cóż, zostaje nam przeżyć przykrą nie tylko dla Wisły, ale całego sportowego Krakowa, chwilę i mieć nadzieję, że „Biała gwiazda” odzyska wkrótce swój blask. Oby tak się stało.

Gazeta Krakowska. 1985, nr 141 (19 VI) nr 11328

Do zakończenia rozgrywek o mistrzostwo ekstraklasy pozostały tylko dwie kolejki. Mimo tego nadal istnieje wiele niewiadomych. Na ich rozwiązanie trzeba będzie poczekać do niedzieli, kiedy to zakończą się mistrzostwa. Przedostatnia kolejka rozegrana zostanie już dziś — wszystkie mecze rozpoczną się o godz. 18.

Niewiadome istnieją zarówno w czołówce tabeli jak też i w jej dole. Kto zostanie mistrzem kraju? Do tytułu kandydują trzy zespoły: Górnik Zabrze, Legia Warszawa i Widzew Łódź.

Potencjalnie do walki może się włączyć również poznański Lech. Dodatkową atrakcją tej rywalizacji jest mecz pomiędzy Widzewem i Górnikiem, który rozegrany zostanie w niedzielę.

Czy będzie on decydował o mistrzowskim tytule, a może walkę tych zespołów wykorzysta Legia? Tak pasjonującej rywalizacji o tytuł dawno już nie było.

Nie mniej ciekawie zapowiada się walka o utrzymanie. Teoretycznie jeszcze wszystko może się zdarzyć, choć najmniej szans na pozostanie w I lidze ma krakowska Wisła. W ciężkiej sytuacji są również Radomiak, Bałtyk, Śląsk i Pogoń.

Konsekwencją walki o mistrzostwo i o utrzymanie się w ekstraklasie może być taki układ tabeli, że na mecie rozgrywek dwie lub więcej drużyn uzyskają taki sam dorobek punktowy. Wówczas o zajętych miejscach decydować będą zgodnie z paragrafem nr B: korzystniejsza różnica bramek) gdy ta jest równa — większa liczba strzelonych bramek) gdy są równe — korzystniejszy wynik bezpośrednich spotkań (w przypadku więcej niż dwóch drużyn tzw. „mała tabelka”)) jeżeli mała tabelka nie rozstrzygnie rywalizacji, o kolejności decyduje losowanie.



Gazeta Krakowska. 1985, nr 142 (20 VI) nr 11329

Mistrza poznamy dopiero w niedzielę

Do zakończenia rozgrywek pozostała już tylko jedna kolejka, a nadal nie znamy większości najważniejszych rozstrzygnięć. Wczoraj poznaliśmy pierwszego spadkowicza, którym zgodnie z przewidywaniami jest krakowska Wisła. Kto będzie mistrzem i kto podzieli los krakowian? Na szczycie tabeli szansę na mistrzostwo chyba już definitywnie zaprzepaścił Widzew. Stało się to w ostatnich sekundach spotkania z Motorem. Do 90 min. łodzianie prowadzili 1:0, bramka Szczepańskiego tuż przed końcowym gwizdkiem pokrzyżowała plany podopiecznych trenera Waligóry. Górnik i Legia wygrały swoje mecze i nadał mają po tyle samo punktów. W ostatniej kolejce Legia jedzie do Szczecina, a zabrzanie do Łodzi. Obydwu zespołom nie będzie łatwo, ale chyba większe szanse ma jednak Legia.

W dole tabeli do II ligi śladami Wisły podąża Radomiak. Piłkarze z Radomia mają jeden punkt straty do Bałtyku i Lechii i nie będzie im łatwo go odrobić. W strefie zagrożenia znajduje się również szczecińska Pogoń. Na ostateczne rozwiązania poczekajmy jednak do niedzieli.

Przedostatnia kolejka przyniosła rekordową ilość bramek. Strzelono ich aż 30 a najwięcej w Łodzi, gdzie ŁKS wygrał z Lechem 7:5! Po dwie bramki strzeliło w tej kolejce aż sześciu piłkarzy. Sędziowie podyktowali 4 rzuty karne i pokazali piłkarzom 5 żółtych kartek.

Pożegnanie Wisły z ekstraklasą

Piłkarze krakowskiej Wisły zremisowali w meczu wyjazdowym z Górnikiem Wałbrzych 1:1 (0:0). Bramkę dla gospodarzy uzyskał Ciołek w 66 min. a dla krakowian Klaja w 74 min. Piłkarze „Białej Gwiazdy” po remisie w Wałbrzychu definitywnie pożegnali się z ekstraklasą. Przykre to, al« wszyscy się chyba z tym liczyli. Wisła grała w tym sezonie wyjątkowo słabo i mimo wielu znanych nazwisk w składzie prezentowała futbol nie na miarę ekstraklasy.

Po zwycięstwie ze Śląskiem super optymiści łudzili się jeszcze, że może uda się utrzymać Wiśle w gronie najlepszych. Ale szczerze mówiąc były to tylko złudzeni®.

We wczorajszym meczu krakowianie gnali bez wiary w końcowy sukces. Wprawdzie w pierwszej części spotkania mieli kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gala ale nie potrafili ich wykorzystać. Starościak nie trafił w pierwszych minutach spotkania do pustej bramki, a strzały Lipki i Targosza obronił bramkarz Górnika Walusiak.

Po przerwie Wisła straciła bramkę po dobitce Ciołka. Gospodarze zadowoleni z prowadzenia dopuścili do głosu piłkarzy z Krakowa i w efekcie Klaja, po błędzie obrońców Górnika, zdobył wyrównującego gola. Po tej bramce krakowianie ożywili się i dążyli do zwycięstwa. Robili to jednak bardzo nieudolnie, trudno więc było liczyć na końcowy sukces.

GÓRNIK: Walusiak — Wójcik, Dolny, Majewski, Łukaszewski — Kowalik (47 min. Rusiecki), Ciołek, Truszczyński, Sobczyk (31 min. Kowalski) — Kosowski, Stelmasiak.

WISŁA: Zajda — Giszka, Nawrocki, Gorgoń, Jałocha — Bożek, Lipka, Targosz, Nawałka (55 min. Klaja) — Wróbel, Starościak (73 min. Szopa).

Sędziował M. Listkiewicz z Warszawy. Żółte kartki: Zajda, Ciołek i Walusiak.

(JK)