1995.08.27 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Wisła Kraków 2:2
Z Historia Wisły
| KSZO Ostrowiec Świętokrzyski | 2:2 (1:1) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 6.000 | ||||||||||
| sędzia: Marek Czermiński z Warszawy | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Relacje prasowe
Dziennik Polski. 1995, nr 197 (28 VIII) = nr 15563
Uczucie niedosytu KSZO Ostrowiec - Wisła 2-2 (1-1) 1-0 Żelazowski 26 1-1 Kaliciak 42 2-1 Baćmaga 48 (karny) 2-2 Kaliciak 72 (karny) Sędziował: M. Czermiński (Warszawa). Żółta kartka: Sydorenko. Widzów ok. 6 tys. Wisła: Mucharski - Głownia, Zając, Matyja - G. Pater, Sydorenko, Kozak, Kulawik, Goszowski (54 Giszka) - Świerad, Kaliciak. Z pewnością sympatycy „Białej Gwiazdy” mogą czuć niedosyt. Remis z beniaminkiem — nawet uzyskany na jego stadionie nie jest przecież szczytem marzeń. Ale przynajmniej kibice się nie nudzili, bowiem mecz był ciekawy, nie brakowało walki i gorących spięć podbramkowych. Krótka historia bramek: 1-0 - akcja Misiołka z gaszczynem zakończyła się podaniem piłki do Żelazowskiego, a ten z najbliższej odległości pokonał „Muchę”. 1-1 - po dośrodkowaniu bramkarz gospodarzy wybił piłkę na tyle nieudolnie, że trafiła ona do Kaliciaka, a ten sprytnie przelobował Dymanowskiego. 2-1 - pierwszy po przerwie atak gospodarzy i faulowany w polu karnym był Żelazowski. Rutynowany Baćmaga bez problemów wykorzystał podyktowaną „jedenastkę”. 2-2 - po akcji Wisły w pole karne KSZO wdarł się z piłką Kozak, a jeden z piłkarzy gospodarzy - nie widząc szans na zatrzymanie krakowianina - podciął go. Kaliciak (szósty ligowy gol) spokojnie posłał piłkę z „wapna” do siatki. Obie drużyny miały też wiele innych okazji snajperskich. Dla przykładu dwóch „setek” nie zdołał wykorzystać Świerad (nie pierwszy raz w tym sezonie), a w 55 minucie tylko przytomność Kulawika (wybił piłkę z linii bramkowej) uratowała gości od dalszych strat. (WB)
