1995.08.27 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Wisła Kraków 2:2

Z Historia Wisły

1995.08.27, II Liga, 5. kolejka, Ostrowiec Św., Stadion KSZO, 16:00
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:2 (1:1) Wisła Kraków
widzów: 6.000
sędzia: Marek Czermiński z Warszawy
Bramki
Żelazowski 26'

Baćmaga (k) 48'

1:0
1:1
2:1
2:2

42’ Grzegorz Kaliciak

71’ (k) Grzegorz Kaliciak
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
3-5-2
Dymanowski
Gaweł
Baćmaga
Karwacki
Mosiołek
Graba
Sudoł grafika: Zmiana.PNG (72' Mariusz Jop)
Dranicki grafika: Zmiana.PNG (83' Cieślikowski)
Anduła grafika: Zmiana.PNG (72' Sejdziński)
Gaszczyn
Żelazowski

trener:
Wisła Kraków
3-5-2
Mariusz Mucharski
Bogdan Zając
Robert Głownia
Roman Goszowski grafika: Zmiana.PNG (54’Jarosław Giszka)
Grzegorz Pater
Jacek Matyja
Wiktor Sydorenko Grafika:Zk.jpg
Paweł Kozak
Tomasz Kulawik
Janusz Świerad
Grzegorz Kaliciak

trener: Lucjan Franczak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy
Bilet meczowy
Bilet meczowy
Bilet meczowy
Bilet meczowy

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 1995, nr 197 (28 VIII) = nr 15563

Uczucie niedosytu KSZO Ostrowiec - Wisła 2-2 (1-1) 1-0 Żelazowski 26 1-1 Kaliciak 42 2-1 Baćmaga 48 (karny) 2-2 Kaliciak 72 (karny) Sędziował: M. Czermiński (Warszawa). Żółta kartka: Sydorenko. Widzów ok. 6 tys. Wisła: Mucharski - Głownia, Zając, Matyja - G. Pater, Sydorenko, Kozak, Kulawik, Goszowski (54 Giszka) - Świerad, Kaliciak. Z pewnością sympatycy „Białej Gwiazdy” mogą czuć niedosyt. Remis z beniaminkiem — nawet uzyskany na jego stadionie nie jest przecież szczytem marzeń. Ale przynajmniej kibice się nie nudzili, bowiem mecz był ciekawy, nie brakowało walki i gorących spięć podbramkowych. Krótka historia bramek: 1-0 - akcja Misiołka z gaszczynem zakończyła się podaniem piłki do Żelazowskiego, a ten z najbliższej odległości pokonał „Muchę”. 1-1 - po dośrodkowaniu bramkarz gospodarzy wybił piłkę na tyle nieudolnie, że trafiła ona do Kaliciaka, a ten sprytnie przelobował Dymanowskiego. 2-1 - pierwszy po przerwie atak gospodarzy i faulowany w polu karnym był Żelazowski. Rutynowany Baćmaga bez problemów wykorzystał podyktowaną „jedenastkę”. 2-2 - po akcji Wisły w pole karne KSZO wdarł się z piłką Kozak, a jeden z piłkarzy gospodarzy - nie widząc szans na zatrzymanie krakowianina - podciął go. Kaliciak (szósty ligowy gol) spokojnie posłał piłkę z „wapna” do siatki. Obie drużyny miały też wiele innych okazji snajperskich. Dla przykładu dwóch „setek” nie zdołał wykorzystać Świerad (nie pierwszy raz w tym sezonie), a w 55 minucie tylko przytomność Kulawika (wybił piłkę z linii bramkowej) uratowała gości od dalszych strat. (WB)