1996.08.03 Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:0
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 0:0 | Polonia Warszawa | ||||||||
| widzów: 4.500 | ||||||||||
| sędzia: Andrzej Kobierski z Kielc | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Dziennik Polski. 1996, nr 181 (3/4 VIII) = nr 15847
W Krakowie dojdzie do spotkania dwóch beniaminków ekstraklasy: WISŁA zmierzy się z POLONIĄ Warszawa (dziś o godz. 17). Obie drużyny sąsiadują w tabeli, mając identyczny dorobek punktowy. Wiślacy w środowych derbach Krakowa stracili nie tylko punkty, ale i Feutchine'a: który musi pauzować za czerwona kartkę. Trener Henryk Apostel nie ukrywa, że jego drużynę czeka trudne zadanie: - Nadal nie zatwierdzeni są Hajduk, Duda i Danielewicz. Nie wiem w jakim ustawieniu zagra druga linia. Polonia po wzmocnieniu się Tettehem, który strzelił dwa gole Lechowi, jest bardzo groźnym zespołem. Mimo to chcemy koniecznie wygrać. Trener gości Stefan Majewski podbudowany zwycięstwem nad Lechem liczy, że z Krakowa przywiezie... komplet punktów.
Dziennik Polski. 1996, nr 182 (5 VIII) = nr 15848
Gdzie są ci strzelcy? Wisła - Polonia Warszawa 0-0 Sędziował Kobierski z Kielc, widzów ok. 2,5 tysiąca, żółta kartka Murdza z Polonii. WISŁA: Sarnat- Matyja, Zając, Pasionek - Pater (62 Sydorenko), Surma, Łętocha (80 Owca), Marzec, Giszka - Świerad, Kulawik (69 Dzierżanowski) POLONIA: Wojdyga - Sadzawicki, Gałuszka, Michał Żewłakow, Szerebokow (67 Aziz) - Murdza (64 Tarachulski), Sobczak, Ruta, Dąbrowski - Pawliszek (79 Marcin Żewłakow), Tetteh. Fot. Anna Kaczmarz W Krakowie spotkały się dwie stare „firmy” występujące jednak w tym sezonie w roli beniaminków. Nikt nikomu krzywdy nie zrobił, oba zespoły podzieliły się punktami, co można uznać za wynik sprawiedliwy. Znacznie ciekawsza i stojąca na dobrym poziomie była I połowa. Polonia od pierwszych minut grała odważnie, ofensywnie. Już w 2 min Sobczak, w 3 min Michał Żewłakow byli w dogodnych sytuacjach, ale dobrze interweniował Sarnat. W 7 min po precyzyjnym dośrodkowaniu Surmy, Marzec strzelał z 3 metrów, ale Wojdyga jakimś cudem odbił piłkę. W18 min golkiper Wisły w ostatniej chwili dalekim wybiegiem uprzedził wychodzącego na czystą pozycję Rutę. W 19 min po rzucie rożnym i zamieszaniu na przedpolu Wisły, Giszka ratował swój zespół przed utratą gola, wybijając piłkę z bramki. Gra była szybka, Wisła stopniowo porządkowała grę (bardzo dobrze gra w tej fazie Surma). W 24 min Marzec strzelał z 16 metrów, Wojdyga z najwyższym trudem odbił piłkę na słupek. 26 minuta - rzut wolny dla Wisły z 25 metrów. Kulawik podrzucił piłkę do góry, mocne uderzenie Świerada, ale piłka o centymetry minęła słupek. W 34 min Surma uciekł obrońcom Polonii, podciągnął piłkę niemal pod sam słupek i próbował zaskoczyć Wojdygę strzałem w krótki róg. Bramkarz Polonii zdołał tylko odbić piłkę, która „zatańczyła” na linii, skąd wybił ją Szerebokow. W 42 min szybka kontra gości. Na czystą pozycję wybiegł Sobczak, ale znakomita interwencja Zająca (wybił piłkę na róg) uratowała Wisłę. Druga odsłona nie była już tak ciekawa. Polonia spokojnie kontrolowała grę, Wisła nie grała już tak agresywnie w strefie środkowej. Sytuacji podbramkowych było niewiele. W 60 min „bombę” Sadzawickiego obronił stojący na 5 metrze...Tetteh. W 77 min Wisła była o krok od zdobycia gola - do długiego podania Giszki wystartowali Świerad i Wojdyga. Szybszy był napastnik Wisły, przerzucił piłkę nad bramkarzem, ale ta przeszła obok słupka. W kontrataku Ruta strzelił zaskakująco z 20 m i piłka otarła się o słupek. Ostatnie minuty - to spokojna gra Polonii. Wisła jakby pogodziła się z remisem. W Wiśle dobrze grała obrona, bezbłędnie interweniował Zając, niezłe momenty miał Pasionek, który miał trudne zadanie do wykonania, pilnowanie ciemnoskórego Tetteha. Mateja dawał sobie rady z Pawłuszkiem. Pomoc grała nierówno, dopóki Surma miał siły był autentycznym reżyserem gry. Marzec miał dwie okazje, obie nie wykorzystane, to poważnie obniża jego ocenę. Nadal nie mogą odzyskać formy z wiosny Pater, Sydorenko. Jednak najsłabszą formacją Wisły był atak, na grze Kulawika widać dłuższą przerwę w treningach (w okresie przygotowawczym był na obozie AWF),jest mało dynamiczny, wolny. Świerad też nie prezentuje formy z maja czy czerwca, Dzierżanowski nie wniósł do gry niczego pozytywnego. Okazuje się, że właśnie w tej formacji Wisła ma największe luki. Nie mógł wczoraj grać ciemnoskóry Feutchine, który w meczu z Hutnikiem zobaczył czerwony kartonik. ANDRZEJ STANOWSKI
Henryk Apostel, (trener Wisły): - Mecz można by uznać za dobry, ciekawy, gdyby nie słaba skutecznośćzawodników obu zespołów. Było sporo sytuacji, ani jednej bramki. Dla mojego zespołu remis w tym składzie jest sukcesem. Jesteśmy przecież personalnie słabsi niż wiosną. W pierwszej połowie bardzo dobrze grał Łukasz Surma, potem jakby zabrakło mu sił. Stefan Majewski, (trener Polonii): - Przed każdym meczem staram się przekonać moich piłkarzy, aby grali o 3 punkty. Z takim nastawieniem przyjechali też do Krakowa na mecz z Wisłą. Mecz był niezły, szybkie tempo, dużo spięć podbramkowych. Zabrakło jednak tego, co w piłce najważniejsze, czyli bramek. Remis jest wynikiem sprawiedliwym.
