1996.09.14 Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 1:3

Z Historia Wisły

1996.09.14, I Liga, 9. kolejka, Wrocław, Stadion Śląska,
Śląsk Wrocław 1:3 (0:1) Wisła Kraków
widzów: 4.500
sędzia: Stanisław Grzesiczek z Katowic
Bramki


Bogdan Szczęsny 68’

0:1
0:2
1:2
1:3
21' Arkadiusz Wiereszko
61' Armand Guy Feutchine

74' Janusz Świerad
Śląsk Wrocław
Tomasz Bobel
Bogdan Szczęsny
Ireneusz Adamski
Marcin Szymański grafika: Zmiana.PNG (61’ Ireneusz Kowalski)
Dariusz Tataj grafika: Zmiana.PNG (79’ Dariusz Wojciechowski)
Paweł Adamczyk
Jarosław Góra
Jacek Sorbian
Waldemar Żelasko
Tomasz Moskal
Dariusz Kasperek grafika: Zmiana.PNG (65’ Józef Kostek)

trener: Wiesław Wojno
Wisła Kraków
Artur Sarnat
Marcin Pasionek
Bogdan Zając
Jacek Matyja
Zbigniew Murdza
Łukasz Surma Grafika:Zk.jpg grafika: Zmiana.PNG (57’ Grzegorz Pater)
Arkadiusz Wiereszko grafika: Zmiana.PNG (82’ Krzysztof Łętocha)
Marcin Włódarczyk grafika: Zmiana.PNG (46’ Armand Guy Feutchine)
Jarosław Giszka
Tomasz Kulawik
Janusz Świerad

trener: Henryk Apostel

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy



Dziennik Polski. 1996, nr 217 (16 IX) = nr 15883

Skuteczne kontry Śląsk-Wisła 1-3 (0-1) 0-1 Wiereszko 21 min. 0-2 Feutchine 60 min. 1-2 Szczęsny 67 min. 1-3 Świerad 73 min. Sędziował S. Grzesiczek (Katowice). Żółta kartka: Surma. Widzów ok. 5 tys. ŚLĄSK: Bobel - Szczęsny, Adamski, Szymański (60 Kowalski) - Tataj, Góra, Adamczyk, Sorbian, Zelasko - T. Moskal (79 Wojciechowski), Kasperek (64 Kostek). WISŁA: Sarnat - Matyja, Zając, Pasionek - Murdza, Surma (56 Pater), Włódarczyk (46 Feutchine), Kulawik, Giszka - Świerad, Wiereszko ((81 Łętocha). Krakowianie odnieśli dość niespodziewane, ale zasłużone zwycięstwo. Co prawda przez całe spotkanie przewagę mieli gospodarze, ale goście grali konsekwentnie w obronie i przeprowadzali skuteczne kontry, po których - wykorzystując błędy rywali w defensywie - zdobyli trzy gole. Mecz stał, co zgodnie potwierdzili obaj trenerzy, na słabym poziomie. W Śląsku zabrakło kilku zawodników z podstawowego składu. Leszczyński pauzował za czerwoną kartkę, Jawny odpoczywał za cztery żółte kartki, a Grech, liski, i Klajnszmit leczą kontuzje. Absencje te tylko w pewnym stopniu usprawiedliwiają wrocławian, którzy rozegrali najsłabszy mecz w tym sezonie na własnym boisku. W Wiśle zadebiutował 26-letni po mocnik Włódarczyk, który został pozyskany z Hutnika Warszawa. Zagrał on przeciętnie i po przerwie zastąpił go - z powodzeniem - Feutchine. Trener Apostel powiedział po spotkaniu, że posadził czarnoskórego napastnika na ławce rezerwowych, by nie myślał, że ma już pewne miejsce w drużynie. Wrocławianie od początku meczu uzyskali przewagę. W pierwszym kwadransie dwie dobre okazje miał T. Moskal. Za pierwszym razem strzelił jednak zbyt słabo, a za drugim główkował nieprecyzyjnie. W 21 min Sorbian stracił piłkę w środku boiska, przejął ją Kulawik, zagrał do Wiereszki, a ten z rogu pola karnego uzyskał prowadzenie dla Wisły. Po stracie gola miejscowi nadal atakowali, ale nie potrafili sforsować szczelnej defensywy gości. Dwukrotnie decydowali się więc na strzały zza pola karnego (Żelasko i Szymański), które nie mogły jednak zaskoczyć Sarnata. Nieco więcej emocji było w drugiej połowie. W ciągu 10 min po przerwie gospodarze mieli trzy niezłe okazje, jednak żadnej z nich nie wykorzystali. Najpierw Sarnat obronił strzał Góry, potem ten ostami po dośrodkowaniu Sorbiana główkował nad poprzeczkę, a w końcu Szczęsny strzelił zbyt lekko. Tymczasem po drugiej stronie boiska hasał Feutchine, który znacznie ożywił poczynania wiślaków. W 59 min przegrał on pojedynek z Boblem, piłkę przejął Świerad, ale również nie zdołał pokonać wrocławskiego bramkarza. Co się jednak odwlecze... Chwilę później Świerad zagrał w poprzek boiska do Wiereszki, ten wrzucił piłkę na pole bramkowe, gdzie stojący przed bramką Feutchine podwyższył wynik na 2-0. W zespole gospodarzy nastąpiły dwie zmiany. Na murawie pokazał się m.in. Kostek, dla którego był to pierwszy występ w tej rundzie (jeszcze wiosną doznał kontuzji wiązadeł kolanowych). Śląsk nie zrezygnował z odrabiania strat. W 67 min Góra sprytnie wyegzekwował rzut wolny, przerzucił piłkę nad murem, dopadł ją Szczęsny i z bliska celnie strzelił. Podbudowani „kontaktową” bramką gospodarze znowu rzucili się do ataku i T. Moskal strzelił nad poprzeczką. Trudno jednak myśleć choćby o remisie, gdy popełnia się kardynalne błędy w obronie. W 73 min Kulawik zagrał „prostopadłą” piłkę, do której - po poślizgnięciu się Adamskiego - doszedł Świerad i mając przed sobą tylko Bobla uzyskał trzeciego gola dla Wisły. Potem wrocławianie mieli dwie dobre okazje do zmiany wyniku, ale T. Moskal nie zdołał pokonać Sarnata, a wprowadzony w końcówce meczu (dlaczego tak późno?) Wojciechowski najpierw z rzutu wolnego strzelił tuż nad poprzeczką, a później z bliskiej odległości zbyt lekko. JERZY FILIPIUK

Opinie trenerów: Obnażyli nasze braki Powiedzieli po meczu: Wiesław Wojno (trener Śląska): - Wisła w pełni obnażyła nasze wszystkie braki i wykorzystała naszą słabość. Miała cztery dogodne sytuacje, po których strzeliła trzy bramki. Takich błędów, jakich dopuścili się wrocławianie nie powinni popełniać zawodnicy pierwszej ligi. Martwi mnie zarówno wynik - druga w tym sezonie porażka na własnym boisku - jak i kontuzja Szymańskiego. To następny uraz, który dezorganizuje mi zespół, który przez to gra nerwowo, bojaźliwie i popełnia dużo błędów. Henryk Apostel (trener Wisły): - Bardzo się cieszę ze zwycięstwa i zdobycia trzech cennych punktów, choć serce mam nieco rozdarte, gdyż kiedyś w Śląsku spędziłem kilka lat. W futbolu czasem tak się zdarza, że gra się przeciwko swej byłej drużynie. Na pewno nie był to ładny mecz, pozbawiony większych emocji. Gra była wyrafinowana. „Przyłożyłem" piłkarzom w tym tygodniu na treningach, brakowało im więc szybkości. Mieliśmy momenty wyśmienitej, ale i słabej oraz bardzo słabej gry. Strzelone bramki bardzo nas podbudowały. Mam taki materiał ludzki jaki mam i trzeba z niego tworzyć zespół. Nie spodziewałem się, że po 9 kolejkach będziemy mieli 15 punktów. Myślałem, że nasz dorobek będzie skromniejszy. (FIL)



Relacja kibicowska z meczu:

Relacje kibicowskie z meczów Wisły- Sezon 1996/1997

Galeria kibicowska: