1997.03.23 Odra Wodzisław - Wisła Kraków 1:0

Z Historia Wisły

1997.03.23, I Liga, 22. kolejka, Wodzisław Śląski, Stadion Odry,
Odra Wodzisław 1:0 (0:0) Wisła Kraków
widzów: 5.789
sędzia: Zygmunt Ziober z Przemyśla
Bramki
Roman Skorupa 90’ 1:0
Odra Wodzisław
Dariusz Kłoda
Mirosław Staniek
Mirosław Szwarga
Piotr Sowisz
Paweł Sibik grafika: Zmiana.PNG (36’ Jan Woś)
Krzysztof Zagórski
Ryszard Wieczorek grafika: Zmiana.PNG (67’ Marcin Malinowski)
Roman Skorupa
Jacek Polak
Mariusz Nosal grafika: Zmiana.PNG (60’ Hubert Szewczyk)
Sławomir Paluch

trener: Marcin Bochynek
Wisła Kraków
Artur Sarnat
Jacek Matyja Grafika:Zk.jpg
Bogdan Zając
Jarosław Giszka
Wiktor Sydorenko
Łukasz Surma
Krzysztof Łętocha grafika: Zmiana.PNG (76’ Marcin Pasionek)
Adam Dąbrowski grafika: Zmiana.PNG (46’ Dariusz Marzec)
Tomasz Kulawik
Rafał Wójcik grafika: Zmiana.PNG (71’ Robert Rogala)
Robert Szopa

trener: Kazimierz Kmiecik

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy
Kibice gospodarzy.
Kibice gospodarzy.

Dziennik Polski. 1997, nr 69 (22/23 III) = nr 16039


ODRA WODZISŁAW - WISŁA, niedziela godz. 12, sędziuje Zygmunt Ziober z Przemyśla, pierwszy mecz 0-0. W trzech meczach, w tym dwóch na swoim stadionie, Wisła zdobyła tylko 2 punkty, strzelając zaledwie jednego gola. Ta zdobycz nie satysfakcjonuje nikogo, ani piłkarzy, ani trenerów, także kibiców. Jak będzie w niedzielę w Wodzisławiu? - Jedziemy po zwycięstwo, a w najgorszym przypadku po remis - mówi trener Kazimierz Kmiecik. - Uważam, że drużyna zaczyna „łapać” rytm gry, co potwierdziła druga połowa pojedynku z Ruchem. - Obrona jest w Wiśle stabilna, natomiast w linii środkowej i w ataku następują ciągłe roszady... - Obowiązuje u mnie zasada, kto popełnia błędy, ten zostaje odstawiony od pierwszego składu. Na mecz z Odrą w pomocy kandyduje 7 graczy: Sydorenko, Łętocha, Surma, Kulawik, Dąbrowski, Giszka i Marzec. Ten ostatni miął „dołek” formy, ale teraz prezentuje się lepiej, dostanie swoją szansę. - A to zagra w ataku? Kontuzje Wiereszki, Świerada (jest po operacji) komplikują Panu sprawę... - Mam do dyspozycji tylko trzech napastników: Szopę, Rogalę i Rafała Wójcika, który niedawno w IV lidze zdobył 5 goli. Umie się znaleźć pod bramką, jedzie z nami do Wodzisławia. - Kiedy powrócą na boisko Wiereszko i Weinar? - Obaj już trenują, ale mają spore zaległości, jeszcze nie mogę skorzystać z ich usług. Mam nadzieję, że po przerwie 2-tygodniowej (z uwagi na mecz z Włochami I-ligowców, po niedzielnej kolejce, zobaczymy na boisku dopiero 6 kwietnia) obaj będą już w pełni sprawni i przygotowani kondycyjne do gry. Odra jest w tabeli 5 z 31 punktami, w ostatniej kolejce przegrała z Lechem w Poznaniu 1-3. Przeciwko Wiśle nie zagra obrońca Jegor, który zobaczył czerwony kartonik. Do gry wraca natomiast napastnik Nosal. Kontuzjowany był Paluch, ale ma zagrać w niedzielę. (AS)

Dziennik Polski. 1997, nr 70 (24 III) = nr 16040

W ostatniej minucie... Odra Wodzisław - Wisła 1 -O (O-O) Opinie szkoleniowców To był uśmiech losu 1-0 - Skorupa 90 min. Sędziował Z. Ziober (Przemyśl). Żółta kartka: Matyja. Widzów ok. 6 tys. Nadal nie wiedzie się piłkarzom Wisły w meczach rundy wiosennej, gdyż w marcu zremisowali 2 mecze na własnym boisku i wczoraj ponieśli drugą porażkę w spotkaniu wyjazdowym. Jest ona tym boleśniejsza, że bramka została stracona praktycznie w... 92 min (na niektórych stoperach była nawet 93). Wtedy to w zupełnie niegroźnej sytuacji będący na 25 metrze przy linii bocznej boiska zawodnik gospodarzy Skorupa posłał dośrodkowanie na pole karne. Przez piłkę przeskoczył Polak i tak to zmyliło Sarnata, że zupełnie zdezorientowany przepuścił ją do siatki. Sędzia wznowił jeszcze grę, ale po 50 sek. pokazał na środek boiska sygnalizując zakończenie meczu. Można oczywiście wszystkimi żalami obarczyć sędziego, że nie zakończył spotkania równo z 90 min. Ale przecież on decyduje o czasie gry, a wcześniej było nieco przerw spowodowanych drobnymi kontuzjami zawodników. Nie wolno więc grać na utrzymanie remisowego wyniku, jak to czyniła Wisła. Trener Kmiecik zdecydował się na kilka eksperymentów: na kryjącego obrońcę desygnował Giszkę, natomiast w ataku wystawił 19-letniego Wójcika, który przed tygodniem w IV-ligowym meczu wiślackich rezerw z Błękitnymi uzyskał aż 5 bramek. Pierwszą akcję ofensywną w tym spotkaniu przeprowadził zespół Wisły w 4 min, kiedy to Szopa z ostrego kąta strzelił w boczną siatkę. Później nastąpił okres zdecydowanej przewagi gospodarzy. W 11 min główkował Staniek, ale piłka przeszła tuż obok słupka. W 15 min Sowisz posłał piłkę nad poprzeczką, a w 21 min Staniek odegrał piłkę do Palucha, ten oddał mocny strzał na bramkę, ale Sarnat wbił piłkę na róg. 2 min później Paluch oddał strzał na poprzeczkę. Drużyna Wisły ocknęła się z przewagi Odry i w 24 min Zając wypuścił na czystą pozycję Wójcika, ale sędzia sygnalizował spalonego. W I połowie zespół Odry przeprowadził jeszcze dwie akcje w 40 min. Najpierw Skorupa odegrał piłkę do Wosia, a ten posłał ją na poprzeczkę, natomiast w kilkanaście sek. później Skorupa odegrał Paluchowi, ale ten strzelił obok słupka. Po przerwie goście sprawiali wrażenie, jakby grali na utrzymanie bezbramkowego wyniku. W 66 min nieoczekiwanie nadarzyła im się idealna okazja do zdobycia bramki. Defensorzy Odry zderzyli się ze sobą na polu karnym i piłka trafiła pod nogi Marca, a ten będąc przez nikogo nie atakowany strzelił zbyt precyzyjnie i Kłoda wybił piłkę na róg. Ostatnie 20 min to znowu okres przewagi gospodarzy, którzy nieustannie dążyli do zwycięstwa. W 72 min Szewczyk ograł Matyję, oddał strzał z ostrego kąta, który Sarnat z trudem wybił na róg. Z kolei w 78 min po zagraniu Palucha na polu karnym Matyja niezbyt dokładnie wybił piłkę głową, trafiła ona pod nogi Skorupy, ale ten strzelił obok słupka. W 88 min Woś odegrał piłkę Szewczykowi, po jego strzale interweniował Sarnat, piłka odbiła się od słupka, ale na szczęście dla wiślaków nikt z napastników gospodarzy nie wszedł w jej posiadanie. Gdy krakowianie oczekiwali na końcowy gwizdek sędziego, nadeszła wspomniana nieszczęsna 93 min, w której utracili bramkę na wagę porażki. WOJCIECH GORCZYCA

ODRA Kłoda 6 M. Staniek 5, Szwarga 6, Sowisz 4 Sibik (36 Woś S), Zagórski 3, Wieczorek 4 (68 Malinowski), Skorupa 7, Polak S Paluch 6, Nosal 3 (60 Szewczyk)

Marcin Bochynek (trener Odry): - Zwycięstwo przyszło nam z najwyższym trudem i trzeba powiedzieć, że w ostatnich sekundach meczu uśmiechnęło się do nas szczęście. Chciałbym pochwalić swoich podopiecznych za twardą, nieustępliwą walkę do ostatnich sekund. Obawiałem się nieco wyniku, gdyż nie mógł wystąpić Jegor, ale dobrze na pozycji stopera spisał się Szwarga. Kazimierz Kmiecik (trener Wisły): - Mecz ten był typową walką o punkty i dlatego nie był widowiskowy. Zupełnie inaczej potoczyłyby się jego losy, gdyby Marzec wykorzystał stuprocentową sytuację do zdobycia bramki. Możemy mówić o pechu, że straciliśmy bramkę w przedłużonym czasie gry, ale mam też pretensje do swoich zawodników o dekoncentrację. W moim zespole nie można mieć zastrzeżeń tylko do Zająca i Surmy, natomiast wodzisławianie walczyli o zwycięstwo do ostatnich minut i do nich tym razem uśmiechnął się los. (GOR)