1997.09.03 Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 2:1

Z Historia Wisły

1997.09.03, I Liga, 6. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 16:30
Wisła Kraków 2:1 (1:0) Zagłębie Lubin
widzów: 6.000
sędzia: Andrzej Szczełkun z Jeleniej Góry
Bramki
Bogdan Zając 27’

Grzegorz Pater 64’
1:0
1:1
2:1

55' Radosław Kałużny

Wisła Kraków
Artur Sarnat
Paweł Adamczyk
Bogdan Zając
Jacek Matyja
Grzegorz Kazimierski
Wiktor Sydorenko grafika: Zmiana.PNG (77’ Armand Guy Feutchine)
Michał Biskup grafika: Zmiana.PNG (62’ Paweł Nowak)
Tomasz Kulawik
Łukasz Surma grafika: Zmiana.PNG (46’ Marcin Pasionek)
Grafika:Zk.jpg Marek Koniarek
Grzegorz Pater

trener: Wojciech Łazarek
Zagłębie Lubin
Jacek Banaszyński
Radosław Kałużny Grafika:Zk.jpg
Dmitrij Nazarow
Edward Cecot
Andrzej Szczypkowski Grafika:Zk.jpg
Jarosław Krzyżanowski
Piotr Przerywacz
Paweł Piotrowski Grafika:Zk.jpg
Wojciech Górski grafika: Zmiana.PNG (68’ Jacek Manuszewski)
Paweł Woźniak grafika: Zmiana.PNG (46’ Bogusław Lizak)
Radosław Jasiński grafika: Zmiana.PNG (74’ William Bassey)

trener: Adam Topolski

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl


Bilet meczowy
Bilet meczowy
Bilet meczowy
Bilet meczowy


Dziennik Polski. 1997, nr 205 (3 IX) = nr 16175

WISŁA - ZAGŁĘBIE LUBIN, środa, godz. 16.30, sędziuje Andrzej Szczekłun z Jeleniej Góry. Wisła już z Markiem Koniarkiem! Były piłkarz GKS Katowice, Widzewa, ostatnio Vorwaerts Steyer (Austria) został potwierdzony do krakowskiego klubu, i jak nam powiedział trener Wojciech Łazarek, 35-letni napastnik wystąpi dzisiaj przeciwko Zagłębiu (rozmowa z Koniarkiem poniżej). - Zagłębie to bardzo niewygodny rywal - mówi Łazarek. - Cały zespół gra bardzo dobrze w obronie, a równocześnie nie boją się grać, nawet na wyjazdach, trzema napastnikami. Będziemy musieli rzucić na szalę wszystkie umiejętności i cały zasób sił. Ten pojedynek ma dla obu zespołów duże znaczenie, dzieli nas w tabeli różnica tylko jednego punktu, kto zdobędzie dzisiaj 3 punkty, awansuje do górnej połówki tabeli. Będzie mógł w następnych spotkaniach grać z mniejszą presją psychiczną.

Dziennik Polski. 1997, nr 206 (4 IX) = nr 16176

Pater na króla? Wisła - Zagłębie Lubin 2-1 (1-0) 1-0 Zając 26 min 1-1 Kałużny 55 min 2-1 Pater 64 min Sędziował Andrzej Szczełkun z Jeleniej Góry, żółte kartki: Koniarek, Kałużny, Szczypkowski, widzów 5 tys. Trener Wojciech Łazarek bardzo obawiał się tego meczu, twierdził, iż Zagłębie to, jak na nasze warunki, drużyna świetnie przygotowana fizycznie, walcząca o każdą piłkę. Potwierdził to wczorajszy mecz. Goście prezentowali grę w stylu angielskim, agresywne krycie, długie podania, wrzutki na pole karne. Dla mnie za mało było w tej grze finezji, a za to dużo elementów siłowych. Wisła w I połowie odpowiedziała taką samą bronią, agresywne krycie, wyprzedzanie akcji rywala. W 5 min debiutujący w barwach Wisły 35-letni Marek Koniarek strzelił efektownie przewrotką, Banaszyński nie dał się jednak zaskoczyć. W 10 min po błędzie obrony Wisły przed szansą stanął najlepszy w środę gracz Zagłębia Krzyżanowski, ale przymierzył z 11 metrów mało precyzyjnie. Od 15 minuty uwidoczniła się przewaga Wisły, grającej ciekawszy, kombinacyjny futbol. W 22 min do precyzyjnego podania Surmy wystartował na polu karnym Koniarek, ale na 3 metrze nie dosięgnął piłki. 26 min - rzut wolny przy bocznej linii pola karnego gości. Precyzyjna wrzutka Patera i Zając głowa trafia celnie do siatki. Za moment 5 wiślaków szarżowało na 3 obrońców Zagłębia, ale Surma źle rozegrał piłkę i szansę diabli wzięli. W ostatnich 15 minutach I połowy gra trochę „siadła”, dopiero w 43 min obserwowaliśmy efektowną akcję Wisły, Koniarek zagrał piętą do Patera, jego strzał obronił bramkarz gości. W drugiej połowie trener Łazarek zmienił nieco ustawienie, w miejsce Surmy wszedł Pasionek, który zajął miejsce w pomocy. Trener gości Topolski przesunął Kałużnego do ataku. Wisła oddała inicjatywę rywalowi, atakując tylko kontrami. W 51 min Krzyżanowski strzelił bardzo groźnie z 17 m, Sarnat w ostatniej chwili wybił piłkę na róg. W 53 min po szybkiej kontrze Koniarek wypuścił w „uliczkę” Patera, z bramki wybiegł Banaszyński, rzucił się pod nogi napastnika Wisły, który padł jak ścięty. Kibice Wisły domagali się karnego, sędzia Szczekłun orzekł jednak, iż był to ze strony bramkarza atak na piłkę. W 55 min, po wrzutce na pole karane Wisły, źle odbił piłkę Matyja, doskoczył do niej Kałużny i z paru metrów strzelił celnie w róg. Mecz zaczyna się jakby od nowa. W 60 min po rzucie rożnym Matyja strzela głową tuż nad poprzeczką. 69 min - Sydorenko decyduje się na długie, 40-metrowe podanie na pole karne gości. Fatalna interwencja Szczypkowskiego umożliwia dojście do piłki Paterowi, który z paru metrów pokonuje bramkarza Banaszyńskiego. To 4 gol Patera w tym sezonie, czyżby wiślak szedł na króla strzelców? Wisła gra teraz ostrożnie, pilnuje wyniku. Goście mają zbyt mało atutów, by doprowadzić do remisu. Grają z minuty na minutę coraz bardziej chaotycznie, nie brakuje im ambicji, ale wiślacy, znacznie lepsi technicznie, spokojnie kontrolują sytuację. A po kontrach’ mają szanse na kolejne gole. W 70 min Kulawik strzela za mało precyzyjnie z 15 m i Banaszyński łapie piłkę. W 85 min rywalom urywa się Koniarek, strzela celnie do siatki, ale przy tej akcji zagarnął piłkę przedramieniem i sędzia Szczełkun słusznie gola nie uznał, karząc na dodatek wiślaka żółtą kartką. Wisła wygrała zasłużenie, dość pewnie grała obrona z Bogdanem Zającem na czele. W ataku zadebiutował 35-letni Marek Koniarek. Wytrzymał trudy całego spotkania, kilka razy włączył się do akcji ofensywnych i za każdym razem „pachniało” golem. Jestem przekonany, że będzie to poważne wzmocnienie ataku krakowskiej drużyny. ANDRZEJ STANOWSKI

W1SŁA Sarnat6 Matyja 5, Zając 7, Adamczyk 6, Kazimierski 5 Sydorenko 5 (77 Feutchine), Kulawik 5, Biskup 4 (62 Nowak), Surma 3 (46 Pasionek 3) Koniarek 6, Pater 7 ZAGŁĘBIE Banaszyński 5 Kałużny 6, Nazarów 5, Cecot 4 Szczypkowski 4, Przerywacz 4, Krzyżanowski 6, Górski 4 (68 Manuszewski) Woźniak 2 (46 Lizak 2), Piotrowski 4, Jasiński 5 (64 Bassey)

Wojciech Łazarek: Mamy waleczną drużynę WOJCIECH ŁAZAREK, trener Wisły: - Cieszę się, że mamy waleczną drużynę, która w każdym spotkaniu gra z wiarą w zwycięstwo. Zagłębie było wymagającym rywalem, na szczęście my graliśmy dzisiaj konsekwentnie w obronie. Gdybyśmy potrafili z zimną krwią wykorzystać nasze kontry, to mogliśmy do przerwy strzelić jeszcze jednego gola. Marek Koniarek bardzo wzmocnił nasz atak. W II połowie wprowadziłem na boisko Pasionka, bo miałem przeczucie, iż trener Topolski desygnuje Kałużnego do ataku. Wprowadziłem też na boisko Nowaka, który potwierdził przydatność do zespołu. Dlaczego na początku 2 połowy daliśmy się zepchnąć do obrony? To nie wynikało z naszych założeń taktycznych, po prostu rywal też umie grać w piłkę-i. przez kilka minut on dyktował warunki gry. Na szczęście nasz zespół szybko odpowiedział golem? Pod koniec musieliśmy szanować piłkę, nie mogliśmy atakować zbyt wieloma graczami, by nie nadziać się na kontrę.



Wojciech Łazarek: Zagłębie to perfidna drużyna, grająca bardzo agresywnie, dobrze przygotowana, o świetnych warunkach fizycznych. Obawiałem się, że jak stracimy gola, to przedmurze wystawione przez rywali na 30 metrów przed bramką nie pozwoli nam rozwinąć ataku pozycyjnego. I tu chyba rywale połknęli klopsa. Gdy wyrównali, a my złapaliśmy dołek psychiczny, uwierzyli, że mogą wygrać. Ale my też powoli robimy się wojownikami i potrafimy powolutku, lecz wyraźnie, czynić postępy w tej sferze. Stąd bardzo ładna akcja na 2:1. nie winię obrońców gości, chylę czoła przed Grześkiem Paterem i Wiktorem Sydorenko. Znów refleksja na temat sił trzecich - nie wiem do dzisiaj, dlaczego nie dostaliśmy karnego po ewidentnym faulu bramkarza gości na Grześku Paterze. byłoby 2:0 i gra inaczej by się ułożyła. Źródło: "Biała Gwiazda" nr 1


>>> Skrót meczu (video):

Kibice gości
Kibice gości