1999.08.15 Dyskobolia Grodzisk - Wisła Kraków 1:2
Z Historia Wisły
| Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski | 1:2 (1:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 4.000 | ||||||||||
| sędzia: Mirosław Milewski z Warszawy | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Marek Zając:Tak się akurat składa, że choć mam sporo pracy w defensywie, to mogę włączać się do ataków i coś strzelić. Tak się szczęśliwie złożyło, że już w trzecim kolejnym meczu zdobyłem gola. Cieszę się, że zacząłem tak wcześnie, bo w poprzednim sezonie dopiero w drugiej rundzie zdobyłem pierwszą bramkę.
Radosław Kałużny: Myślę, że cały zespół zasłużył na pochwałę. Straciliśmy przypadkowo gola, przez naszą głupotę, ale to nas pobudziło do lepszej gry. Szybko otrząsnęliśmy się i udało nam się odnieść zwycięstwo. Z Pogonią musimy jednak zagrać dużo lepiej i pokazać, że nasza forma zwyżkuje, a nie opada.
Dziennik Polski z 16 sierpnia.
Gazeta Krakowska. 1999, nr 190 (16 VIII) = nr 15615
Od Ido 90 minuty
- 10 — Ładna akcja Kulawika, zakończona podaniem do Patera i mocnym strzałem tego ostatniego w środek bramki Groclinu. Kotorowski złapał to uderzenie.
- 14 — Prusek odważnie wszedł w pole karne Wisły, ale piłka po jego strzale poszybowała wysoko ponad poprzeczką.
- 19 — Po rzucie rożnym powstało ogromne zamieszanie na polu karnym Groclinu. W końcu głową strzelił Kałużny, ale piłka przeszła minimalnie nad poprzeczką.
- 21 —Dwa razy pod rząd strzelał z woleja Prusek. Najpierw trafił Bogdana Zająca, a później piłka przeszła obok bramki.
- 28 — Z lewej strony piłkę wrzucił Paluch. Pater spokojnie ją przyjął i mocno strzelił. Tuż obok słupka.
- 30 — Najlepsza okazja Wisły w pierwszej połowie na zdobycie bramki. Kolejno strzelali Pater (Kotorowski obronił), Kulawik (w obrońcę) i wreszcie Moskalewicz, który mając prawie całą bramkę pustą trafił w stojącego na linii Hańczewskiego.
- 44 — Prusek zagrał prostopadle do Rosiaka, ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Sarnatem. Strzelał jednak z dość ostrego kąta i futbolówka przeszła obok bramki.
- 50 — Z lewej strony zacentrował Kaliciak. Moskalewicz strzelił głową, ale piłka przeszła tuż nad poprzeczką.
- 52 — Z autu piłkę wrzucił Kulawik, głową przedłużył do Moskalewicza Kaliciak, a „Olo" mocno strzelił, z woleja. Kotorowski ładnie obronił.
- 65 — Koszmarna strata piłki przez Węgrzyna w środku pola. Piłkę przejął Prusek, zagrał szybko do Rosiaka, ten do Motyki, który mocnym strzałem w długi róg zdobył prowadzenie.
- 66 — Niemal natychmiastowa odpowiedź Wisły. Kałużny podał do Moskalewicza, a ten z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki.
- 72 — Kałużny zagrał z prawej strony w pole karne. Błąd popełnił Janeczek i dzięki temu w wybornej sytuacji znalazł się Dubicki. Miał przed sobą tylko Kotorowskiego, ale z 8 metrów trafił prosto w niego.
- 81 — Piłkarze Groclinu rozegrali krótko rzut wolny 30 m od bramki Sarnat a. Potężne uderzenie golkiper Wisły przeniósł nad poprzeczkę.
- 83 — Brasilia wrzucił piłkę z rzutu rożnego. W zamieszaniu pod bramką najszybciej dopadł do niej Marek Zając i uzyskał zwycięskiego gola.
- 84—BombaMotykiz16 metrów wylądowała na spojeniu bramki Sarnata!
- 85 -Kałużny podał do Brasilii, ten strzelił, ale w ostatniej chwili piłkę zablokował Witkowski.
- 86 — Brasilia miał przed sobą tylko bramkarza gospodarzy. Strzelił jednak prosto w niego. (bk)
Franciszek Smuda (Wisła): — Wygraliśmy i są to naprawdę ciężko wywalczone punkty. Wiedziałem, że będzie to mecz walki. Po 4 przegranych spotkaniach drużyna z Grodziska chciała się podnieść. Groclin jest dobrze przygotowanym zespołem i walczy! dzisiaj do końca. Trudno nam byio rozegrać piłkę, gdyż gospodarze cały czas siedzieli nam na plecach. Myślę jednak, że jeszcze sporo takich ciężkich spotkań przed nami z teoretycznie słabszymi rywalami. Na razie gramy tak, żeby wygrywać 2:1. Niestety niektórym dziennikarzom krakowskim pop... się w głowach. i nawet gdy wygrywamy, piszą, że Wisła gra źle, że prezentuje brzydki styl. Gdzie indziej wiele oddano by za to, żeby wygrywać wszystkie mecze po 1:0. Jeśli chodzi o Frankowskiego, to trudno w tej chwili powiedzieć na ile jego kontuzja jest poważna.
