2007.05.19 Wisła Kraków - Dyskobolia Grodzisk 0:4

Z Historia Wisły

2007.05.19, Orange Ekstraklasa, 28. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 18:00
Wisła Kraków 0:4 (0:1) Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski
widzów: 9.000
sędzia: Grzegorz Gilewski z Radomia
Bramki
0:1
0:2
0:3
0:4
Jarosław Lato 20’
Filip Ivanovski 49’
Adrian Sikora 74’
Piotr Świerczewski 80’
Wisła Kraków
Łukasz Jarosiński
Michael Thwaite grafika: Zmiana.PNG (46’ Mauro Cantoro)
Adam Kokoszka
Cléber
Marek Zieńczuk
Konrad Gołoś grafika: Zmiana.PNG (46’ Jakub Błaszczykowski)
Jacob Burns
Grafika:Zk.jpg Dariusz Dudka
Piotr Brożek grafika: Zmiana.PNG (60’ Patryk Małecki)
Paweł Brożek
Jean Paulista

trener: Kazimierz Moskal
Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski
Aleksander Ptak
Radek Mynář
Igor Kozioł
Łukasz Tupalski grafika: Zmiana.PNG (10’ Mate Lacić)
Błażej Telichowski
Vlade Lazarevski Grafika:Zk.jpg grafika: Zmiana.PNG (83’ Mateusz Żyła)
Piotr Świerczewski Grafika:Zk.jpg
Radosław Majewski
Jarosław Lato
Adrian Sikora
Filip Ivanovski grafika: Zmiana.PNG (68’ Michał Goliński)

trener: Maciej Skorża

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Spis treści

Przed pierwszym gwizdkiem

Kazimierz Moskal: Mecz o prestiż

Data publikacji: 19-05-2007 11:37


Przed sobotnim meczem z Groclinem trener Wisły, Kazimierz Moskal wypowiedział się na temat debiutującego w bramce Łukasza Jarosińskiego, który zastąpi kontuzjowanego Emiliana Dolhę.

Czy najciekawszym elementem meczu z Groclinem będzie debiut bramkarza?

Tak, po to się trenuje, żeby zagrać. Najczęściej tak bywa, że dzieje się to kosztem kartek albo kontuzji podstawowego bramkarza. Decyzja lekarza i moja jest taka, że lepiej dla Emy będzie, jeśli nie będzie bronił. Bardzo chciał wystąpić w tym meczu, natomiast nie warto ryzykować jego zdrowia. Tym bardziej, że ewentualny występ mógłby pogłębić kontuzję.

Nie ma pan obaw wstawiając do bramki Jarosińskiego?

Chłopak trenuje, robi postępy. Jutro musi stanąć w bramce. Mam nadzieję, że jest na to przygotowany.

Czy była rozmowa z Łukaszem o wzmocnieniu psychicznym?

Rozmawiał z nim trener bramkarzy. Nie ma co za bardzo do głowy mu kłaść, żeby tym wszystkim się nie przejął. Myślę, że ma tą świadomość. Ta rozmowa z trenerem była i to wystarczy.

A jaki to będzie mecz dla Wisły?

Mecz o prestiż. Groclin to zdobywca Pucharu Polski. Grają już na luzie i w tych ostatnich meczach nieźle występują, my gramy u siebie i chcemy wygrać

Marta Strączek

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Relacje z meczu

Wisła - Groclin 0:4

Sromotnej porażki 0:4 spychającej naszą drużyną na ósme miejsce w tabeli doznała Wisła w 28. kolejce ligowej z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski.

Igor Kozioł fauluje Jeana Paulistę.
Igor Kozioł fauluje Jeana Paulistę.

Wisła nie oddała w całym meczu ani jednego strzału w światło bramki Dyskobolii. W pierwszej połowie dwa niecelne uderzenia w boczną siatkę oddali Piotr Brożek i Jean Paulista. W drugiej części gry mimo wejścia na boisko Jakuba Błaszczykowskiego wiślakom nie udało się praktycznie ani razu poważniej zagrozić bramce Aleksandra Ptaka.

Tak padały bramki:

20 min (0:1) – Jarosław Lato wjechał z piłką do bramki Wisły. Po wymianie podań z Adrianem Sikorą minął Kokoszkę, Jarosińskiego (od lewej) i strzałem do pustej siatki zdobył prowadzenie dla Dyskobolii.

48 min (0:2) – Tym razem Ivanovski ośmieszył naszą defensywę i mając przed sobą tylko Jarosińskiego spokojnym strzałem z 12 metrów zdobył drugiego gola.

74 min (0:3) – Jakub Błaszczykowski próbował wymusić rzut karny po interwencji Jarosława Laty. Piłka szybko zagrana została w kierunku Adriana Sikory znajdującego się w połowie boiska bliżej lewego skrzydła. Błąd Burnsa i nie niepokojony już przez nikogo napastnik Dyskobolii przebiegł pół boiska by w sytuacji „sam na sam” minąć Jarosińskiego i trafić do pustej bramki.

80 min (0:4) – Z rzutu wolnego celnie w środek bramki Piotr Świerczewski. Piłka przełamała ręce Jarosińskiego, który próbował ją jeszcze wygarnąć sprzed linii bramkowej. Nie udało się, tak przynajmniej orzekł arbiter. Błąd 18-letniego golkipera kibice szybko wybaczyli. - Nic się nie stało, małolat nic się nie stało - spuentowała tą sytuację publiczność.

Konrad Gołoś w walce z Świerczewskim.
Konrad Gołoś w walce z Świerczewskim.

Wisła Kraków – Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 0:4 (0:1)

Bramki: 0:1 Jarosław Lato (20 min.), 0:2 Filip Ivanovski (48 min.), 0:3 Adrian Sikora (74 min.), 0:4 Piotr Świerczewski (80 min.)

Żółte kartki: Dudka (Wisła) – Lazarevski, Świerczewski (Groclin)

Sędziował: Grzegorz Gilewski (Radom) Widzów: 9 000

Wisła: Łukasz Jarosiński - Michael Thwaite (46. Jakub Błaszczykowski), Adam Kokoszka, Cleber Guedes de Lima, Marek Zieńczuk - Konrad Gołoś (46. Mauro Cantoro), Jacob Burns, Dariusz Dudka, Piotr Brożek (60. Patryk Małecki) - Paweł Brożek, Jean Paulista

Groclin: Aleksander Ptak – Radek Mynar, Igor Kozioł, Łukasz Tupalski (10. Mate Lacić), Błażej Telichowski – Vlade Lazarevski (83. Mateusz Żyła), Radosław Majewski, Piotr Świerczewski, Jarosław Lato – Adrian Sikora, Filip Ivanovski (68. Michał Goliński)

wislakrakow.com (rav)

Źródło: wislakrakow.com

Kompromitacja. Wisła Kraków - Groclin Grodzisk Wlkp. 0-4

Wisła przegrywa dziś w kompromitującym stylu z Groclinem 0-4 (0-1). Piłkarze "Białej Gwiazdy" zagrali fatalnie. Bez ładu i składu. Nieporadnie, niedokładnie, nie oddając celnego strzału na bramkę gości! W ten sposób wygrać się po prostu nie da. Groclin zaś nie grał wielkiej piłki, ale wypunktował wiślaków bezbłębnie - obnażając wszystkie braki naszej drużyny...

To nie był najlepszy dzień debiutującego w bramce Wisły. T. Jarosińskiego. Wisła-Groclin 0:4.
To nie był najlepszy dzień debiutującego w bramce Wisły. T. Jarosińskiego. Wisła-Groclin 0:4.

Wisła Kraków - Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski 0-4 (0-1)

0-1 Lato (20.)

0-2 Ivanovski (49.)

0-3 Sikora (74.)

0-4 Świerczewski (80.)

Wisła Kraków: Jarosiński - Thwaite (46. Cantoro), Kokoszka, Cléber, Zieńczuk - Gołoś (46. Błaszczykowski), Burns, Dudka, Piotr Brożek (60. Małecki) - Paweł Brożek, Paulista.

Dyskobolia: Ptak - Mynář, Kozioł, Tupalski (10. Lacić), Telichowski - Lazarevski (83. Żyła), Świerczewski, Majewski, Lato - Sikora, Ivanovski (68. Goliński).

Źółte kartki: Dudka - Lazarevski, Świerczewski. Sędziował: Grzegorz Gilewski (Radom). Widzów: 9000.

To był bez wątpienia najgorszy występ Wisły w ostatnich latach. Niektóre portale pisząc o tym meczu poszli ostro... informując, że nawet Real Madryt wygrał "na Wiśle" tylko 2-0. Tyle tylko, że to już nie ta Wisła... Dziś piłkarze "Białej Gwiazdy" sięgnęli... dna. Zero motywacji, ambicji, walki. W pewnym sensie słusznie mówił po meczu Darek Dudka, że jeżeli w zespole nie będzie wzmocnień, przysłowiowej "świeżej krwi", to nie ma po co w Wiśle zostawać.

Na tle marnych wiślaków Groclin prezentował się bardzo dobrze. Wprawdzie pierwszy kwadrans to było badanie sił, ale juz to wypadało lepiej dla gości. Może byłoby jednak inaczej, gdyby Paulista, w 15. minucie, lepiej przymierzył z dogodnej pozycji. Trafił jednak "po swojemu" - w boczną siatkę. Odpowiedź gości była piorunująca. 20. minuta, Lato wpada w nasze pole karne, ogrywa obrońców jak chce i gdzie chce i spokojnie umieszcza piłkę w siatce... Debiutujący w ekstraklasie i w Wiśle Łukasz Jarosiński jest bezradny.

W 28. minucie wyrównać mógł Piotr Brożek, ale i on nie umiał trafić w bramkę. O wiele bliżsi zdobycia gola byli za to goście, na nasze szczęście Telichowski główkował niedokładnie. W 35. min. z wolnego próbował Dariusz Dudka, ale trafił w obrońcę i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Już cztery minuty później powinno być jednak 2-0 dla gości. Michael Thwaite zabawił się w dwunastego gracza Groclinu, podając piłkę Ivanovskiemu, ten spóźnił się jednak ze strzałem o ułamek sekundy i piłkę spod nóg wybił mu Marek Zieńczuk.

Na II połowę Wisła wyszła z dwiema zmianami. Dramatycznie grającego Thwaite'a zastąpił Mauro Cantoro, a za bezproduktywnego Gołosia wszedł Kuba Błaszczykowski. I już pierwsza akcja tej części gry mogła wnieść nadzieje w serca wiślackich fanów. Kuba Błaszczykowski w swoim stylu pognał po skrzydle, odnalazł Pawła Brożka, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. Po chwili ładnie zza pola karnego uderzył Marek Zieńczuk, ale piłka przeszła minimalnie obok bramki. Wisła odkryła się, co wykorzystał Groclin. Ivanovski ograł dwóch naszych obrońców i spokojnie pokonał Jarosińskiego - spłacając poniekąd pieniądze, jakie wydano za niego zimą.

W 53. minucie powinna paść wreszcie bramka dla Wisły, gdyż ładnie spod linii końcowej piłkę do Cantoro wycofał Paulista - tyle tylko, że Argentynczyk nie uderzył "z pierwszej" i kolejna okazja przepadła.

W 62. minucie Ivanovski znów mógł "spłacić się" ale tym razem uderzył minimalnie nad bramką. W odpowiedzi uderzył jeszcze Błaszczykowski, w kolejnej akcji upadł w polu karnym, sędzia nie dał się jednak nabrać i Groclin wyszedł z kontrą. Sprint Adriana Sikory i 3-0 dla gości...

Część kibiców (?!) Wisły zaczęła opuszczać stadion, ale to nie był koniec kłopotów Wisły. W 80. min. Świerczewski uderzył z rzutu wolnego na tyle mocno, że piłka wyłamała ręce Jarosińskiego i zrobiło się 4-0. To była jedyna bramka, która obciąża konto debiutanta, po meczu miał On jednak łzy w oczach, wiślaccy fani pocieszali Go jednak dzielnie! I dla kibiców właśnie należą się największe słowa uznania - tych oczywiście, którzy do końca zostali i dopingowali czasami lepiej, niż wtedy gdy Wisła wygrywa!

W końcówce meczu Wisła miała dwie okazje do honorowych trafień. Niestety Zieńczuk nie trafił z dystansu w bramkę, a Patryk Małecki sam chciał skończyć akcję i zamiast podać do lepiej ustawionego Paulisty wywalczył tylko rzut rożny.

Wisła przegrywa zasłużenie, może zbyt wysoko, ale taki kubeł zimnej wody może jest potrzebny. Szkoda tylko, że większość piłkarzy zwali teraz winę na klubową atmosferę, a nie na własną nieudolność i brak ambicji... Aż strach pomyśleć co będzie we wtorek w Bełchatowie...

Dodał: Piotr (2007-05-19 20:05:16)

Źródło: wislaportal.pl

Brak słów...

Data publikacji: 19-05-2007 20:56


Grająca bez pomysłu Wisła Kraków przegrała na własnym stadionie z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski aż 0:4. Porażka sprawiła, że zespół Białej Gwiazdy spadł na ósme miejsce w tabeli. Na osłodę pozostaje zachowanie kibiców, którzy do ostatniej minuty dopingowali piłkarzy Białej Gwiazdy.

Po niezłym meczu w Poznaniu wydawało się, że Wiślacy spokojnie mogą podchodzić do sobotniego spotkania z Groclinem. Niestety kibice musieli oglądać marną grę piłkarzy Wisły, w której zawodziło wszystko – od obrony po atak.

Początek spotkania nie zapowiadał porażki i to w tak znaczących rozmiarach. W 15. minucie dobrej okazji nie wykorzystał Jean Paulista, który będąc w polu karnym rywali strzelił w boczną siatkę bramki Aleksandra Ptaka.

Pięć minut później było już 1:0 dla grodziszczan. Jarosław Lato minął kilku piłkarzy Wisły, wpadł w pole karne, zdążył jeszcze wymienić podanie z partnerem z drużyny i zdobył pierwszą bramkę przerzucając piłkę nad interweniującym Jarosińskim.

Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy kolejną akcję przeprowadzili goście. Błąd obrońców Wisły próbował wykorzystać Adrian Sikora, ale w ostatniej chwili strzał zablokował wślizgiem Marek Zieńczuk.

W drugiej połowie na boisku za słabo spisującego się Konrada Gołosia wszedł Jakub Błaszczykowski. Mimo to już w 49. minucie kolejny błąd obrońców Wisły wykorzystał Filip Ivanovski, który podwyższył wynik na 2:0.

Wisła próbowała odpowiedzieć w 52. minucie. Marek Zieńczuk posłał piłkę pod końcową linię boiska, tam przejął ją Jean Paulista, wycofał w pole karne, a Mauro Cantoro, zamiast strzelać, próbował ją przyjmować. Dzięki temu obrońcy gości zdążyli z wybiciem piłki.

W 73. minucie meczu akcję, która mogła zagrozić bramce Groclinu, przeprowadził Jakub Błaszczykowski, który spod linii końcowej boiska posłał piłkę wzdłuż pola karnego. Niestety żaden z będących tam piłkarzy Wisły nie kwapił się z wykończeniem akcji.

W odpowiedzi, niespełna minutę później, Groclin podwyższył na 3:0. Jacob Burns dał się ograć Adrianowi Sikorze, który popędził na bramkę Łukasza Jarosińskiego ile sił w nogach i będąc sam na sam z bramkarzem Wisły okazji nie zmarnował.

Trzy bramki nie zadowoliły piłkarzy Groclinu. Na dziesięć minut przed końcem spotkania z rzutu wolnego na bramkę Jarosińskiego uderzał Piotr Świerczewski. Błąd popełnił Łukasz Jarosiński, który nie złapał dobrze piłki i wpadła ona za linię bramkową.

Wisła zaprezentowała się dzisiaj słabo. Koszmarne błędy w popełniane obronie bez trudu wykorzystywali piłkarze Groclinu. Zawodnicy Białej Gwiazdy nie potrafili w całym meczu oddać celnego strzału na bramkę Ptaka, kompletnie zawiódł Paweł Brożek. Debiut Łukasza Jarosińskiego nie był wymarzonym. Popełnił błąd przy czwartym golu dla Groclinu, ale przy trzech pierwszych straconych bramkach nie miał nic do powiedzenia.

Na pochwałę zasługują tylko kibice, którzy dopingowali swoich piłkarzy do końca meczu. Wspierali także Łukasza Jarosińskiego, śpiewając „Nic się nie stało...”. Szkoda tylko, że musieli być świadkami tak wysokiej porażki.

Wisła Kraków - Groclin Grodzisk Wlkp. 0:4 (0:1)

20 ' Jarosław Lato

49' Filip Ivanovski

74' Adrian Sikora

80' Piotr Świerczewski

Wisła Kraków: Jarosiński – Thwaite (46’ Cantoro), Kokoszka, Cleber, Zieńczuk – Gołoś (46’ Błaszczykowski), Burns, Dudka, Piotr Brożek (59’ Małecki) – Paweł Brożek, Paulista

Groclin: Ptak – Mynar, Kozioł, Tupalski (10’ Lacić), Telichowski – Lazarevski (82 Żyła), Majewski, Świerczewski, Lato – Sikora, Ivanovski (67’ Goliński)

Żółte kartki: Lazarevski, Dudka

Sędziował: Grzegorz Gilewski

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA

Źródło: wisla.krakow.pl

Minuta po minucie

92' Koniec meczu. Wisła - Groclin 0:4 ... reszta jest milczeniem.
90' Sędzia dolicza 120 sekund.
89' Obaz nędzy i rozpaczy w wykonaniu wiślaków. To najwyższa porażka Wisły przed własną publicznością za Telefoniki..
86' Brożek podaje do Błaszczykowskiego, ten strzela niecelnie z narożnika pola karnego.

Rozpacz po meczu.
Rozpacz po meczu.


83' Żyła zmienia Lazarevskiego.
82' Zieńczuk podejmuje próbę uderzenia z 35. metrów ... bardzo niecelnie.
80' 30. metrów od bramki, Świerczewski uderza a Jarosiński łapie piłkę, po czym ją wypuszcza i ta wpada do bramki.
78' Kartka dla Świerczewskiego za faul na Burnsie.
76' Próba Małeckiego z dystansu, taka jak i cała gra Wisły w dniu dzisiejszym - bez komentarza.
74' 3:0 dla Groclinu.. Sikora przebiegł 50. metrów minął Jarosińskiego i wpakował piłkę do bramki. Żenada w wykonaniu obrony Wisły.
73' Błaszczykowski w swoim stylu ruszył prawym skrzydłem minąłdwóch obrońców, zagrał wzdłuż linii bramkowej, ale nie było nikogo na wbicie.
71' Bardzo dobrze ustawiony taktycznie jest Groclin, 30. metrów od swojej bramki grodziszczania skutecznie rozbijają próby ataków Wisły.
68' Ivanovskiego zmienia Goliński.
67' Błaszczykowski wycofuje do Paulisty, strzał Brazylijczyka jednak zablokowany.
66' Wolne dla Wisły z boku pola karnego.
65' Błaszczykowski próbuje szaprać prawym skrzydłem, brakuje mu jednak pomocy ze strony kolegów z drużyny.
Cracovia prowadzi w Szczecinie z Pogonią 1:0 i jest nad Wisłą w tabeli. Wyprzedza nas także Groclin.
61' W Wiśle po przerwie tak jak przed nią, bez pomysłu ze sporą dawką niedokładności.
60' Piotrka Brożka zmienia Patryk Małecki.
57' Błaszczykowski dośrodkowuje z prawej strony, ale Ptakl bez problemu wyłapuje piłkę.

Błaszczykowski ogrywa Majewskiego.
Błaszczykowski ogrywa Majewskiego.


Na trybunie C "do kóry kołami" oprawa ... Cracovii.
55' Sikora na spalonym po podaniu od Świerczewskiego.
53' Paulista wykłada piłkę na 12. metr, a Cantoro zamiast uderzać przyjął piłkę i ją stracił.
51' Mogło być 3:0 dla Dyskobolii, gdyby Sikora dobrze przyjął piłkę stanąłby oko w oko z bramkarzem "Białej Gwiazdy".
49' Bramka dla Groclinu i jest 2:0 dla gości. Ivanovski wjeżdża w pole karne Wisły, mija obrońcę i uderza obok bezradnego Jarosińskiego.
46' Obie drużyny gotowe już do rozpoczęcia gry. Mauro Cantoro zmienił Thwaite'a a Błaszczykowski Gołosia.
Koniec pierwszej połowy. Do przerwy Groclin prowadzi na Wiśle 1:0.
45' Sędzia dolicza jedną minutę.
45' Na boisku nie dzieje się nic ciekawego, Wisła cały czas próbuje atakować - niestety nieskutecznie.
42' Bezradność krakowian w ataku jest zatrważająca. Wiślacy grają kompletnie bez pomysłu, a przy tym niedokładnie.
40' Festiwal nieporozumień w obronie Wisły, piłka odbija się od Thwaite'a i wpada pod nogi Ivanovskiego, któremu w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybija Zieńczuk.
39' Kartka dla Dudki.
38' Gołoś przebiegł z piłką 50 metrów i źle podał do Pawła Brożka. Szkoda wysiłku włożonego w tą akcję przez pomocnika Wisły.
35' Gołoś podaje do Dudki, ale strzał pomocnika zostaje zablokowany.
35' Rzut wolny dla Wisły 16. metrów od bramki.
33' Na stadionie Wisła zawitała właśnie ok. 25-osobowa grupa kibiców z Grodziska.
32' Ivanovski uderza z narożnika pola karnego, strzał jednak jest niecelny.
30' Była dobra szansa na kontratak dla Wisły. Paulista pomknął z piłką przez 30. metrów, zwlekał jednak z podaniem do Pawła Brożka i został czysto zablokowany przez Kozioła.
28' Dudka ładnie zagrywa prostopadłą piłkę do Piotra Brożka, ten jednak uderza obok bramki.
27' Rzut rożny dla Groclinu, dośrodkowanie Laty przedłużył Ivanovski, ale Jarosiński zdołał złapać piłkę. Był przy tym faulowany.
25' Kokoszka w ostatniej chwili przecina podanie do Sikory, niewiele brakowało by napastnik Groclinu stanął oko w oko z Jarosińskim.
23' Wiślacy zagrali ładną akcję lewą stroną, dośrodkowanie Piotra Brożka było jednak niedokładne.
20' Gol dla Groclinu! Goście zagrali ładną akcję "z klepki". Sikora odegrał do Laty, ten minął Kokoszkę, położył na ziemi Jarosińskiego i dał prowadzenie gościom.
19' Sporo nieporozumień dziś w atakach wiślaków, dużo niecelnych podań.
17' Ivanovski przewraca się przed polem karnym, ale gwizdek sędziego Gilewskiego milczy.
15' Nieporozumienia w obronie gości wykorzsytuje Paulista, która wpada w pole karne i ... trafia w boczną siatkę. To pierwsza tak klarowna sytuacja w tym spotkaniu.
13' Żółta kartka dla Lazarevskiego za faul w środku pola.
12' Obie drużyny nadal nie oddały strzału na bramkę przeciwnika.
10' Zmiana w Groclinie, z boiska schodzi Tupalski. Na boisku pojawią się Lacić.
8' Na boisku leży Tuplaski, medycy Groclinu udzielają mu pomocy.
7' Zieńczuk źle podaje do Jarosińskiego i rzut rożny dla Dyskobolii, na szczęście nic z tej akcji gościom nie wyszło.
5' Paulista podaje do Dudki, który wbiega w pole karne i zamiast uderzać oddaje piłkę do Burnsa. Całą akcję kasują obrońcy gości.
4' Dośrodkowywał Zieńczuk, ale pojedynek główkowy wygrywają obrońcy Dyskobolii.
4' Kozioł fauluje Paulistę na wysokości pola karnego, rzut wolny dla Wisły.
2' Prawą stroną próbował przedzierać się Gołoś, ale został skutecznie powstrzymany przez obrońców. Od bramki Ptak.
1' Zaczynamy mecz, zaczynają goście z Grodziska.
Minuta ciszy za zmarłego dziś Bernarda Blauta.
Kibice odśpiewują hymn "Białej Gwiazdy", za kilka chwil początek meczu.
Oklaski dla debiutującego dziś w pierwszej drużynie Wisły Łukasza Jarosińskiego. Na trybunach na razie około 5 tys. osób.
Na lewej obronie wystąpi dziś Marek Zieńczuk. W ataku Paweł Brożek i Jean Paulista.
W bramce "Białej Gwiazdy" zadebiutuje dziś Łukasz Jarosiński, sprowadzony przed sezonem z Górnika Wałbrzych. Przed 18-letnim zawodnikiem nie lada wyzwanie - zastąpić zbierającego doskonałe recenzje Emiliana Dolhę i pukającego do drzwi reprezentacji Mariusza Pawełka. Obaj są kontuzjowani...
Grodziską drużynę prowadzi Maciej Skorża, ostatnio łączony z posadą trenera Wisły od nowego sezonu. Sam Skorża na razie oficjalnie zaprzecza.
O godzinie 18:00 rozpocznie się mecz 28. kolejki Orange Ekstraklasy. Wisła podejmuje Groclin Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski.

Źródło: wislakrakow.com

Pomeczowe wypowiedzi trenerów

Po meczu przy Reymonta trenerzy Wisły i Groclinu spotkali się na konferencji prasowej w zupełnie odmiennych nastrojach. Zgodnie uznali jednak, że drużyna z Grodziska Wielkopolskiego zasłużyła na zwycięstwo.

Imponujący wyskok Jacoba Burnsa. Przypatrują się: Cleber i Małecki.
Imponujący wyskok Jacoba Burnsa. Przypatrują się: Cleber i Małecki.

Kazimierz Moskal (trener Wisły):

- Dziękuję kibicom, którzy nawet przy takim niekorzystnym wyniku świetnie się zachowywali! Drużynie Dyskobolii gratuluję natomiast zwycięstwa. Przeciwnik wygrał zasłużenie, będąc od nas lepszym w każdym elemencie gry.

- Miło jest być trenerem Wisły, gdy się ogrywa u siebie Legię. Trzeba jednak umieć przyjąć też gorycz porażki, biorę to na siebie.

- Łukasz Jarosiński nie jest absolutnie winien tej porażki, można wręcz powiedzieć, że nie pomogliśmy mu za bardzo, kilka razy wręcz wprowadzając w kłopoty. Przygoda z piłką zaczęła się dla niego kiepsko, ale na pewno będzie lepiej. Nieraz już było tak, że zawodnicy, którzy mieli problemy na starcie, byli potem wielkimi piłkarzami.

- Zawsze po takiej porażce ciężko sie podnieść, zwłaszcza że przegraliśmy u siebie. Jest to niestety odzwierciedlenie tego, co prezentowaliśmy w tym sezonie.

Maciej Skorża (trener Groclinu):

- Świetnie ułożył nam się ten mecz, udało nam się zdobyć jako pierwszym bramkę, to nam pozwoliło grać spokojnie, bez ryzyka. Dzięki temu mogliśmy nastawić się na grę z kontry. Do momentu bramki Jarka Lato gra była wyrównana z przewagą dla Wisły, szczególnie Paulista siał sporo zamętu. Cieszę się, że z takim silnym przeciwnikiem potrafiliśmy zagrać bardzo dobrze mentalnie, z wolą zwycięstwa i dobrze taktycznie, z dużą dyscypliną. Mieliśmy też trochę szczęścia, wynik jest wysoki, ale nawet by strzelić cztery bramki trzeba mieć szczęście. Dziś było ono po naszej stronie. Nie pamiętam, by Groclin tak wysoko wygrał za mojej kadencji. W szatni panuje duża radość. - Bardzo dużo wagi przykładam w swojej pracy, by oddzielić szatnię od tego, co piszą media. Co do spekulacji, codziennie do Wisły przymierzany jest inny trener. Jest to bardzo miłe dla mnie, gdy wymienia się mnie w tym kontekście. Mam ważny kontrakt z Groclinem, a w perspektywie Puchar UEFA chcę dalej prowadzić ten zespół. Zostaję więc w Grodzisku.

- Chcemy grać do końca, liczymy na miejsce w pierwszej piątce ligi. Choć mamy jeszcze mecze z Pogonią i Łęczną, to liczymy, że uda się je wygrać i zająć miejsce w piątce.

Źródło: wislakrakow.com

Piłkarze po meczu

Adam Kokoszka: Dziękujemy kibicom

- Piłkarze Dyskobolii byli lepiej od nas zorganizowani, lepiej ustawieni taktycznie. Dziękujemy kibicom za doping do końca, niestety cały sezon nie jest dla nas udany. Gramy nie tylko dla zespołu, ale także dla siebie, każdy gra dla własnej osoby. Dlatego trzeba grać jak najlepiej i wygrywać kolejne mecze, nawet jeśli już nie gra się o mistrzostwo Polski - mówił po meczu Adam Kokoszka.

W kolejnym meczu gracie z liderem, można spodziewać się jeszcze większej kompromitacji?

- Mydaję mi się, że mecz meczowi nie jest równy i że spokojnie możemy powalczyć o zwycięstwo.

Myśleliście po meczu w szatni, aby zwrócić kibicom pieniądze za bilety? Czasem piłkarzom przychodzą takie pomysły.

- Nie myśleliśmy o tym.

Co chciałbyś powiedzieć kibicom po tym meczu?

- Kibice dopingowali nas do końca, choć żaden nie lubi, gdy drużyna przegrywa. Ale prawdziwych kibiców poznaje się po tym, że są z Wisłą na dobre i na złe.

Jak mogliście zgotować taki debiut młodemu bramkarzowi? Zwłaszcza w obrońcach nie miał wsparcia.

- Bardzo mi przykro z tego powodu, ale wszyscy graliśmy tak jak potrafiliśmy najbardziej.

Czy ten mecz pokazał aktualny stan Wisły?

- Cały sezon nie jest udany i także ten mecz nie był udanym.

Źródło: wislakrakow.com

Patryk Małecki: Ta porażka boli

- Nie mamy słabych zawodników, ale w dniu dzisiejszym byliśmy gorsi - powiedział po meczu z Groclinem, Patryk Małecki, który na boisku pojawił się w drugiej części gry. - Mecz potoczył się tak, a nie inaczej. Ta porażka 0:4 na pewno boli, do tego na własnym boisku. Przed nami jest mecz w Bełchatowie, w którym będziemy musieli zagrać na 200% - zapowiedział napastnik Wisły.

Tym razem Majewski nie był w stanie powstrzymać Małeckiego.
Tym razem Majewski nie był w stanie powstrzymać Małeckiego.

- Nie mamy teraz nic do stracenia, musimy walczyć. Myślę, że w tych dwóch meczach, które nam zostały pokażemy, że nie jesteśmy tacy słabi i że umiemy grać w piłkę - dodał popularny "Mały".

Młody napastnik "Białej Gwiazdy" nie chciał powiedzieć co spowodowało tak wysoką porażkę Wisły w meczu z niżej notowanym Groclinem: - Nie chcę mówić jaka jest przyczyna tak słabej naszej postawy. Cały zespół zagrał poniżej swoich możliwości. Chcę podziękować naszym kibicom. Przegrywaliśmy 0:4, a oni dalej nas dopingowali i do końca z nami zostali - zakończył Małecki.

Źródło: wislakrakow.com

Dudka: Najsłabszy mecz w tej rundzie

Data publikacji: 19-05-2007 21:44


Dariusz Dudka po meczu nie miał problemów ze stwierdzeniem, że Biała Gwiazda zagrała fatalnie. Nie był jednak w stanie stwierdzić, dlaczego tak się stało.

Po tej porażce spadliście na 8 miejsce w tabeli. Jakiś komentarz do tej sytuacji?

Całą rundę zagraliśmy słabo, stąd ta pozycja.

To nie była kwintesencja tej słabej rundy?

Nie wiem, jeśli tak uważacie...Zagraliśmy dziś dramatycznie. To był nasz najsłabszy mecz w tej rundzie.

O ile w meczu z Bełchatowem, który tu przegraliście, kolejne bramki mobilizowały was do gry, tak dziś sportowej złości w waszym wykonaniu nie było widać.

Mecz był słaby, zagraliśmy słabo, nie tworzyliśmy zespołu. Gole traciliśmy po naszych błędach i z kontr.

Czy to nie jest tak, że już sobie odpuściliście te ostatnie mecze?

Ja jestem dwa lata w Wiśle i cały czas słyszę, że myślimy o wakacjach. Puchar Polski odpuszczamy, bo nam się nie chce i tak dalej. Nie ma czegoś takiego – gramy ligę do końca i tyle.

Łatwo powiedzieć, że zagraliście słabo. Jaka jest jednak przyczyna takiego występu?

Nie mam pojęcia. Trenujemy, jak trenowaliśmy. Nic się nie zmieniło Po prostu zagraliśmy słabo i straciliśmy 4 bramki.

Dziś nie oddaliście celnego strzału na bramkę przeciwnika.

Nie oddaliśmy praktycznie strzału, zasłużenie przegraliśmy.

Mówi się o propozycjach z innych klubów dla Ciebie. Co ty na to?

Jeśli nic się nie zmieni, to chciałbym odejść.

Co masz na myśli, mówiąc o zmianach?

Myślę tu o wzmocnieniach.

Przecież mówiło się, że jesteście drużyną, która jest w stanie walczyć o mistrzostwo.

Zawsze się przyda jakiś ofensywny pomocnik. Ludziom się kończą kontrakty, ktoś powinien ich zastąpić, coś musi się dziać.

M. Górski

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Zieńczuk: Każdy będzie miał ciężką noc

Data publikacji: 19-05-2007 22:16


Marek Zieńczuk był jednym z niewielu zawodników, którzy zgodzili się odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Chwała mu za to, że należy do tych zawodników, którzy nie tylko po zwycięstwie są w stanie odpowiedzieć na pytania prasy.

Co się stało z Wisłą?

Ciężko powiedzieć, co się stało, że przegraliśmy tak wysoko. Wypada tylko przeprosić kibiców, którzy zachowywali się jak żadni inni kibice. Byli dziś fantastyczni pomimo przegranej. Żałuję, że odwdzięczyliśmy się im w ten sposób.

Dziś nie oddaliście nawet celnego strzału na bramkę.

Nie zagraliśmy dziś dobrego meczu. Uważam jednak, że nie musieliśmy tego meczu przegrać. Mogliśmy uniknąć straty tych bramek. Cóż, wynik 4:0 mówi jednak sam za siebie – nie jest to powód do dumy. Trzeba to przemyśleć i wziąć się za siebie, żeby zmazać tą plamę.

Aż strach jechać teraz do Bełchatowa.

Nie sądzę, żeby tak słaby mecz powtórzyć w ciągu trzech dni. Takie porażki powinny bardziej mobilizować. Sezon ligowy jest już stracony, ale możemy postarać się zachować twarz wygrywając z Bełchatowem.

Co mówiliście w szatni po meczu?

Nic nie mówiliśmy, nikt nie miał nic do powiedzenia. Każdy będzie miał dziś ciężką noc. Może powiem coś niepopularnego, ale trzeba przełknąć tą gorzką pigułkę. Przed nami jeszcze dwa mecze i trzeba je grać.

Były bardziej bolesne porażki w Pana karierze?

Były na pewno. Jedną była na przykład porażka 1:5 z Legią. Wtedy jednak byliśmy w innej sytuacji – byliśmy już praktycznie pewni mistrzostwa. Dziś sytuacja była z goła odmienna, teraz lecimy w dół w tabeli.

W poprzednim przegranym przy Reymonta meczu, kolejne gole, które strzelał wam Bełchatów, mobilizowały was do gry. Dziś tak nie było.

Zgadza się. Może te mecze były inne, można powiedzieć, o inną stawkę. Wtedy byliśmy jeszcze w grze o mistrzostwo Polski, było o co walczyć. W dzisiejszym meczu bramki powoli nas wykańczały. Szkoda też naszego bramkarza, ostatniej bramki, bo na pewno mu nie pomogła.

M. Górski

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA

Źródło: wisla.krakow.pl

Łukasz Jarosiński: Czwarta bramka moja

Data publikacji: 20-05-2007 10:15


Debiutujący w bramce krakowskiej Wisły Łukasz Jarosiński nie może zaliczyć tego meczu do udanych. W swoim pierwszym ligowym meczu, przed własną publicznością przepuścił cztery gole. Sytuacji nie zmienia fakt że przy pierwszych trzech był bezsilny.

Co pomyślałeś, kiedy okazało się, że staniesz dziś w bramce Wisły?

Myślałem, że koledzy sobie żartują. Później był lekki stres, ale po to trenuje żeby wychodzić w meczu.

Czy mogłeś zapobiec stracie któregoś z goli?

Ewidentnie czwarta bramka moja, zawaliłem. Źle ułożyłem ręce, praktycznie nie ułożyłem koszyka do tej piłki. Dostałem w twarz, próbowałem ją jeszcze ratować.

Czy mogłeś dziś zagrać lepiej?

Na gorąco nie będę tego analizować. Muszę zobaczyć powtórki i wyciągnąć wnioski. Myślę, że następny mecz będzie lepszy.

Trener Jankowski wziął Cię po meczu do siebie, co mówił?

Niech to zostanie pomiędzy trenerem a mną.

Pocieszał czy miał pretensje?

Pocieszał

Jak koledzy w szatni się zachowali?

Mówili, że nic się nie stało, że to był pierwszy mecz i będzie coraz lepiej.

Po czwartej bramce podbiegli do ciebie?

Tak. Chciałbym też podziękować kibicom, bardzo ładnie się zachowali. Dali dużo wsparcia.

Marta Strączek

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Radość "Pasów" - pomeczowy mix newsowy

  • W Cracovii wielka radość po wyprzedzeniu Wisły w tabeli. I trudno się "Pasom" dziwić. Wszystko wskazuje na to, że zakończą sezon na wyższym miejscu niż "Biała Gwiazda". A że będzie to miało miejsce pierwszy raz od 59 lat, to możemy mówić o historycznej chwili. [Gazeta Krakowska]
  • Apatyczna jak pijak na kacu, pozbawiona siły rażenia niczym impotent, bezbronna jak małe dziecko. Wisła Kraków skompromitowała się przed własną publicznością przegrywając 0:4 z poukładanym i walecznym Groclinem [Sportowefakty.pl]
Kokoszka w "kleszczach" graczy Groclinu.
Kokoszka w "kleszczach" graczy Groclinu.
  • Bez względu na wszystkie okoliczności, dobrze opłacani piłkarze nie mają prawa kompromitować siebie i klubu w taki sposób, w jaki uczynili to w meczu z Dyskobolią. [Gazeta Krakowska]
  • "Biała Gwiazda" poniżej zera [Dziennik Polski]
  • Wisła Kraków ośmieszona na własnym stadionie. Krakowianom nawet nie chciało się chcieć, a Groclin każdy celny strzał zamieniał na bramkę. Nikt przy Reymonta nie pamięta równie wysokiej porażki. Nawet Real Madryt trafił tu tylko dwa razy. Na koniec odrobinę statystyki - wiślacy nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Ptaka! [Gazeta Wyborcza]
  • To był pogrom. Piłkarze Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski zniszczyli Wisłę w Krakowie aż 4:0. Tym samym wicemistrzowie mogą postawić już krzyżyk na tym sezonie. [Dziennik]
  • W Wiśle debiutował bramkarz Łukasz Jarosiński. Koledzy, być może złośliwie, wystawili go na ostrzał graczy Groclinu, żeby raz na zawsze wybić mu z głowy marzenia o dłuższej grze w ekstraklasie. Przepuszczali gości w pole karne, a ci robili swoje. Postawa prawie wszystkich graczy Wisły wołała o pomstę do nieba. Wyglądało to na jakiś protest. [Rzeczpospolita]
  • Żal było tylko Łukasza Jarosińskiego (19 l.), który debiutował w bramce Wisły. Koledzy z zespołu wystawili go na odstrzał. Piotr Świerczewski (35 l.) z Groclinu współczuł Łukaszowi. - Szkoda chłopaka. Młody jest. Przecież gdybym dobrze "trafił" za pierwszym "strzałem", mógłby być moim synem - żartował. [Super Express]
  • W Wiśle różne były koleje losu, ale nawet gdy dziesięć lat temu drużyna walczyła desperacko o utrzymanie, gdy czasami brakowało na wodę mineralną, kibice nie musieli oglądać tak żenujących spektakli, jak ten zafundowany im w sobotę.[Gazeta Krakowska]
  • To nie przez sędziego wiślacy sromotnie przegrali. Grali bez ikry, jakby chcieli odbębnić to spotkanie. Nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę Groclinu! [Gazeta Wyborcza w Krakowie]

wislakrakow.com (dorotja)

Źródło: wislakrakow.com


Galeria kibicowska: