2007.10.20 Cracovia - Wisła Kraków 1:2

Z Historia Wisły

Wersja z dnia 12:00, 10 paź 2014; PawelP (Dyskusja | wkład)
(różn) ← Poprzednia wersja | Aktualna wersja (różn) | Następna wersja → (różn)
2007.10.20, Orange Ekstraklasa, 11. kolejka, Kraków, Stadion Cracovii, 16:00
Cracovia Kraków 1:2 (0:1) Wisła Kraków
widzów: 2.850
sędzia: Paweł Gil z Lublina
Bramki


Bartłomiej Dudzic 79’
0:1
0:2
1:2
43’ Marek Zieńczuk
73’ Rafał Boguski

Cracovia Kraków
4-4-2
Grafika:Zk.jpg Marcin Cabaj
Przemysław Kulig
Grafika:Zk.jpg Łukasz Skrzyński
Krzysztof Radwański
Paweł Wojciechowski grafika: Zmiana.PNG (64’ Bartłomiej Dudzic)
Arkadiusz Baran
Dariusz Kłus
Grafika:Zk.jpg Dariusz Pawlusiński
Paweł Nowak
Kamil Witkowski grafika: Zmiana.PNG (46’ Łukasz Szczoczarz)
Grafika:Zk.jpg Tomasz Moskała grafika: Zmiana.PNG (69’ Jacek Wiśniewski)

trener: Stefan Majewski
Wisła Kraków
4-4-2
Mariusz Pawełek
Marcin Baszczyński
Arkadiusz Głowacki Grafika:Zk.jpg
Cleber
Dariusz Dudka
Kamil Kosowski grafika: Zmiana.PNG (74’ Tomas Jirsak Grafika:Zk.jpg)
Radosław Sobolewski
Mauro Cantoro Grafika:Zk.jpg
Marek Zieńczuk
Jean Paulista grafika: Zmiana.PNG (57’ Rafał Boguski)
Paweł Brożek grafika: Zmiana.PNG (88’ Piotr Brożek)

trener: Maciej Skorża
Sytuacje: 11 - 7
Strzały: 15 - 13
Strzały celne: 6 - 4
Posiadanie piłki: 43% - 57%
Faule: 16 - 19

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Spis treści

Przed pierwszym gwizdkiem

Skorża: Z niecierpliwością czekam na ten mecz

Data publikacji: 18-10-2007 14:33


[video] "Trener Majewski to jedna z osób, która uczyła mnie trenerskiego fachu w Amice, wiele mu zawdzięczam i nie zawaham się wykorzystać tej wiedzy w sobotę przeciwko trenerowi" - żartował na konferencji prasowej trener Wisły Kraków, Maciej Skorża.

"Z niecierpliwością czekam na ten mecz. Cieszę się, że będę mógł wziąć udział jako trener w tak doniosłym wydarzeniu, jak derby Krakowa, bo jest to jedno z niewielu doniosłych wydarzeń w polskiej piłce. Mam nadzieję, że w sobotę obydwie drużyny staną na wysokości zadania. Cała Polska będzie patrzyła na ten mecz. Mam nadzieję, że wszystkich kibiców, nie tylko krakowskich, zadowolimy" - powiedział Skorża.

Trener Skorża przed meczem z Cracovią


Do meczu z Cracovią Wisła przygotowuje się już od zeszłego tygodnia, kiedy to piłkarze Białej Gwiazdy pojechali na krótkie zgrupowanie do Wisły. "Mieliśmy krótki obóz, gdzie pracowaliśmy trochę nad taktyką, nad integracją grupy. W tym tygodniu natomiast chcemy złapać świezość przed tym meczem i nie ukrywam, że oczekujemy na kadrowiczów, którzy wczoraj grali mecz z Węgrami. Szkoda, że nie udało się im osiągnąć korzystnego wyniku. Mam nadzieję, że doświadczenie, jakie wynieśli z tego meczu, zaprocentuje w sobotę" - stwierdził trener.

"Nie zamierzam wypowiadać się w duchu wrogości, napiętych stosunków. To będzie pierwsze takie przeżycie dla mnie. Przyjeżdzałem na stadion Cracovii z drużynami Amiki i Groclinem. Zawsze tu była gorąca atmosfera i to było fajne. Wszyscy liczymy na to, że te zawody od początku do końca odbędą się w duchu fair play" - dodał szkoleniowiec Wisły.

Zdaniem Macieja Skorży w składzie na mecz z Cracovią mogą zajść pewne zmiany. "To będzie mecz, w którym trzeba będzie stawić czoła Cracovii pod względem fizycznym, motorycznym. Poczekam na wyniki badań, porozmawiam z zawodnikami i zobaczę, w jakiej są formie, bo niewykluczone, że ten żelazny skład Wisły może z Cracovią już nie być taki żelazny i mogą nastąpić pewne korekty. Dzisiaj podejmiemy decyzje co do ewentualnych roszad w pierwszym składzie" - powiedział Skorża.

Szkoleniowiec dodał, że trener ma na pewno większy komfort, kiedy może pracować razem z całą drużyną, ale liczy na to, że pobyt kadrowiczów i trenowanie razem z najlepszymi piłkarzami i Leo Beenhakkerem zaprocentuje w przyszłości.


Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Kosowski przed derbami

"To będą moje pierwsze derby Krakowa i przyznam szczerze, że nie czuję żadnego ciężaru gatunkowego..., co to za derby, jak na stadionie jest trzy tysiące ludzi!?"...

"Absolutnie nie powiem, że jesteśmy lepsi, czy silniejsi. Wychodzimy na mecz tak, jak na każdy inny i będziemy walczyć o trzy punkty".

O specyfice krakowskich derbów: "chłopcy mówili mi tylko o atmosferze panującej na stadionie Cracovii. O tym, że się nasłucham, ale tak jak powiedziałem - będzie mało ludzi. No szkoda, że na taki mecz przyjdzie tylko trzy tysiące ludzi. Powinno być dwadzieścia!"

Wiślacki sektor przy Kałuży.
Wiślacki sektor przy Kałuży.

Fragmenty wywiadu M. Białońskiego dla Interia.pl.

wislakrakow.com (dorotja)

Źródło: wislakrakow.com

Derby to coś wyjątkowego

- Piłka jest dla kibiców. Na pewno wszyscy wolą spektakle przy pełnych trybunach. Jednak musimy wziąć pod uwagę to, że różne obiektywne przyczyny nie pozwalają by stadion Cracovii był pełny. Więc trzeba grać tak, jak będzie - mówi trener Maciej Skorża przed sobotnim meczem derbowym. [[Grafika: 2007-10-20 Wisła-Cracovia-Skorża.jpg |left|thumb|300px| Maciej Skorża] Po raz drugi z rzędu konferencja przedmeczowa została zorganizowana wspólnie przez Cracovię i Wisłę. Wzięli w niej udział oprócz trenerów także piłkarze: Arkadiusz Głowacki (Wisła) oraz Arkadiusz Baran i Marcin Cabaj (Cracovia) oraz rzecznicy prasowi obu klubów.

- Z niecierpliwością czekam na ten mecz i niezwykle się cieszę że jako trener wezmę udział w tak doniosłym wydarzeniu jak derby Krakowa - mówi Skorża. - Mam nadzieję, że w sobotę obydwie drużyny staną na wysokości zadania. Pewien ciężar gatunkowy obie gatunkowy obie strony musza udźwignąć. Mam nadzieję, że mecz zadowoli wszystkich kibiców, nie tylko tych krakowskich.

Podobnego zdania jest trener Stefan Majewski: - Wiadomo czym są derby - to coś wyjątkowego. To nie tylko coś co dzieli miasto na dwie strony, czasem są również rodziny podzielone. Piłka nożna jest dla ludzi. Chcemy by było jak najwięcej kibiców, że będą dopingowali swoją drużyne, że będą bardzo pragnęli by ich drużyna wygrała. By wszystko rozstrygnęło się na boisku w duchu fair play.

Maciej Skorża żartuje, że jego przygotowania do meczu zaczną się dziś o 16. Dopiero wtedy spotka się z wszystkimi zawodnikami, bo aż ośmiu wiślaków było na zgrupowaniach reprezentacji. - A już na poważnie, to przygotowywaliśmy się na czterodniowym obozie w Wiśle. Pracowaliśmy nad taktyką i integracją grupy. W tym tygodniu zdecydowanie obniżyliśmy obciążenia treningowe. Chcemy złapać świeżość przed tym meczem.

Jeśli chodzi o kadrowiczów, to Skorża liczy że nabrane doświadczenie w meczu z Kazachstantem i Węgrami zaprocentuje już w sobotę. - Nie ukrywam, że oczekujemy na zawodników, którzy grali wczoraj z Węgrami. Szkoda, że nie udało im się osiągnąć korzystnego wyniku. Ja teraz czekam na wyniki ich badań i porozmawiam z zawodnikami. Niewykluczone, że żelazny skład Wisły może nie być taki żelazny w sobotę i pewne korekty nastąpią. Chcę mieć pełne dane. Co tu się oszukiwać - w derbach trzeba będzie stawić czoło rywalowi pod względem motorycznym, a w tym Cracovia jest bardzo dobra. Potrzebuję wykonawców, którzy przez 90 minut wypełniać będą taktykę - uważa Maciej Skorża.

Już teraz pod znakiem zapytania stoi występ przeziębionego Mariusza Pawełka. Nie zagra też kontuzjowany Adam Kokoszka.

Trenera Majewskiego i Skorżę łączą przyjacielskie stosunki. Młodszy Skorża nie ukrywa, że Majewski był jednym z tych, od których uczył się trenerskiego fachu. Przed derbami podkreśla jednak: - Nie zawaham się wykorzystać tej wiedzy w sobotę przeciwko trenerowi.

wislakrakow.com (rav)

Źródło: wislakrakow.com

Wisła gra z Cracovią

Już po raz 174. zmierzą się ze sobą piłkarze Cracovii i Wisły. "Biała Gwiazda" chce po raz dziesiąty wygrać na stadionie odwiecznego rywala. - Jedziemy tam kontynuować dobrą passę - zapowiada Mariusz Pawełek, który jest już gotów do gry.

Każde derby naszego miasta wywołują wyjątkowe emocje. Nie inaczej było tym razem. W poniedziałek gruchnęła wiadomość, że mecz zostanie odwołany. Chciała tego policja, która obawiała się, że dzień przed wyborami parlamentarnymi nie będzie w stanie zabezpieczyć spotkania. Mundurowi obawiali się także zadym pod stadionem. A to z powodu konfliktu między kibicami "Pasów" a Januszem Filipiakiem. Z tego samego powodu pierwsza połowa spotkania miała toczyć się przy praktycznie pustych trybunach. Na szczęście zrezygnowano z tego rodzaju protestu. I choć liczba publiczności oszałamiająca nie będzie (około 3 tysiące osób), mecz nie będzie wyglądał jak tylko spotkanie towarzyskie.

Tego nie chciał nikt, nawet piłkarze Wisły. - Gra na niemal pustym stadionie mija się z celem. Mecz derbowy musi toczyć się w odpowiedniej atmosferze. I nieważne, że cały stadion będzie na nas wyzywał. Już nie raz graliśmy w takiej atmosferze i sobie radziliśmy - przekonuje Marcin Baszczyński.

"Baszczu" przez ostatnie dwa tygodnie spokojnie trenował, jednak aż siedmiu piłkarzy Wisły przebywało w tym czasie na zgrupowaniach swoich reprezentacji (pięciu zaprosił Leo Beenhakker, Adam Kokoszka i Piotr Ćwielong uczestniczyli w zgrupowaniu kadry U-21, podobnie jak reprezentant Mołdawii, Ilie Cebanu). Z tego powodu wiślacy odbyli tylko jeden trening w pełnym składzie. W czwartek kadrowicze mieli tylko rozruch. - Poważny trening w pełnym gronie przeprowadziliśmy tylko w piątek. Nie mieliśmy więc zbyt wiele czasu, by przećwiczyć warianty specjalnie na to spotkanie. Ale nie mam najmniejszego zamiaru tłumaczyc się w ten sposób - mówi trener Maciej Skorża.

Dla niego będą to pierwsze derby Krakowa. Zapewne zadebiutuje w nich także Dudu Omagmebi. Nigeryjczyk ma jednak za sobą pewne doświadczenie derbowe... - W Indiach grałem w derbach miasta Goa - wspomina. A jeszcze w środku tygodnia nie wiedział, że w sobotę czeka go spotkanie z lokalnym rywalem. - Ja w tej lidze nie znam jeszcze żadnej drużyny, żadnego piłkarza spoza Wisły - przyznaje z rozbrajającym uśmiechem.

Do spotkania wiślacy przygotowywali się za zamkniętymi drzwiami. Dwa ostatnie treningi zostały przeprowadzone na głównej płycie stadionu przy ul. Reymonta. Zajęć nie mogli obserwować ani kibice, ani dziennikarze. "Pasy" ćwiczyły przy otwartych drzwiach. Treningi przy ulicy Wielickiej mógł zobaczyć każdy chętny.

wislakrakow.com (frodo)

Źródło: wislakrakow.com

Relacje z meczu

Cracovia - Wisła 1:2

Zwycięstwem Wisły zakończyły się 174. derby Krakowa. Na stadionie przy ulicy Kałuży Wisła pokonała Cracovię 2:1. [[Grafika: 2007-10-20 Wisła-Cracovia.jpg |left|thumb|300px| Paweł Brożek] Po raz drugi w tym roku obu krakowskich pierwszoligowców gościł stadion Cracovii. I po raz drugi mecz ten nie był godzien prawdziwych derbów. Dwa tysiące widzów, z których kilkuset w pierwszej połowie wyzywało do niedawna swego dobroczyńcę Janusza Filipiaka, by w drugiej części opuścić trybuny, nie było w stanie stworzyć piłkarskiej atmosfery. W obraz ten wpisali się też fani "Białej Gwiazdy", którzy przy Kałuży stawili się w liczbie 350, jednak ich doping praktycznie nie istniał. - To były jaja, nie atmosfera wielkich derbów - słusznie podsumował sytuację Dariusz Dudka.

Na boisku ze strony Wisły zapamiętamy trzy niezwykle efektowne zagrania, z których dwa zakończyły się golami. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Marek "co kopnę to wpada" Zieńczuk przejął piłkę będąc tyłem do bramki, dwukrotnie ją podbił odwracając się o 90 stopni po czym huknął nie do obrony swoją słabszą, prawą nogą. Gol kolejki? rundy? może i sezonu? (zobacz bramki).

Po raz drugi ręce złożyły nam się do oklasków w 66 minucie. Paweł Brożek otrzymał piłkę z prawej strony, mając kilka metrów do pola karnego. Niczym tyczki minął trzech rywali by swoją akcję zakończyć strzałem, zablokowanym niestety przez nogi obrońcy.

Na 2:0 podwyższył w 73 minucie Rafał Boguski. Kosowski sprytnie podał do Zieńczuka, ten przerzucił na prawo do Boguskiego, który z lewej nogi huknął z powietrza nie do obrony! Ostry kąt, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Radość z gola mąci teraz świadomość, że w momencie podania Boguski był na pozycji spalonej (zobacz bramki).

Wisła w całym meczu nie była stroną posiadającą inicjatywę. Grała uważnie i rozważnie, długo utrzymując się przy piłce. Bardziej żywiołowo, ale też chaotycznie prezentowała się Cracovia. Być może dopięła by swego, jednak gospodarzom brakowało dokładności i szczęścia - także do sędziego. O golu Boguskiego wspomnieliśmy, kontrowersje wzbudziła żółta kartka dla Głowackiego za faul na wychodzącym na pozycję sam na sam Pawlusińskim, zdaniem gospodarzy z boiska powinien wylecieć też Cantoro (słaby mecz Argentyńczyka), raz też niesłusznie odgwizdano spalonego Jackowi Wiśniewskiemu, który miał szansę popędzić z piłką sam na bramkę Pawełka.

Zawodnicy Cracovii naszego bramkarza zdołali pokonać tylko raz. W 79 minucie Szczoczarz sprytnie zagrał do Dudzica, który wykorzystał pozycję "sam na sam" z Pawełkiem trafiając do siatki Wisły między jego nogami. Golkiper Wisły nie zawinił przy tym golu a w całym meczu bronił pewnie, szczęśliwie i z dużym wyczuciem, szczególnie na swoim przedpolu. W ostatnich sekundach meczu zapewnił Wiśle zwycięstwo broniąc po szarży Kuliga, chwilę wcześniej uratowała go poprzeczka.

Marek Zieńczuk i 1:0.
Marek Zieńczuk i 1:0.

Najważniejszym wydarzeniem meczu jest bez wątpienia komplet punktów dla Wisły, która odskoczyła Legii na pięć "oczek". Za tydzień pojedynek tych zespołów. Nie zagra w nim Arkadiusz Głowacki, który z Cracovią zarobił czwartą żółtą kartkę w sezonie.

Cracovia Kraków - Wisła Kraków 1:2 (0:1)

0:1 Marek Zieńczuk 43 min

0:2 Rafał Boguski 73 min

1:2 Bartłomiej Dudzic 79 min

Żółte kartki: Tomasz Moskała, Dariusz Pawlusiński, Marcin Cabaj, Łukasz Skrzyński - Arkadiusz Głowacki, Mauro Cantoro, Tomas Jirsak

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Widzów: 2 000

Cracovia Kraków: Marcin Cabaj – Przemysław Kulig, Łukasz Skrzyński, Krzysztof Radwański – Dariusz Kłus, Arkadiusz Baran, Paweł Wojciechowski (64. min - Bartłomiej Dudzic), Dariusz Pawlusiński, Paweł Nowak – Tomasz Moskała (69. min - Jacek Wiśniewski), Kamil Witkowski (46. min - Łukasz Szczoczarz).

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek – Marcin Baszczyński, Cleber, Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka – Kamil Kosowski (74. min - Tomas Jirsak), Mauro Cantoro, Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk – Jean Paulista (57. min - Rafał Boguski), Paweł Brożek (88. min - Piotr Brożek)

wislakrakow.com (mefiTSo)

Źródło: wislakrakow.com

Cracovia - Wisła Kraków 1:2

20 października 2007 roku to wybitnie derbowy dzień. Rozgrywane były bowiem derby Liverpoolu i Glasgow, a także te najbliższe naszym sercom - Wielkie Derby Krakowa. W nich zwyciężyła Wisła po pięknych bramkach Marka Zieńczuka i Rafała Boguskiego. Niestety wiślacy dopuścili zupełnie niepotrzebnie do nerwowej końcówki, najpierw dali doprowadzić "Pasom" do zdobycia bramki kontaktowej, a w doliczonym czasie gry Cracovia miała jeszcze dwie groźne okazje do wyrównania. Szczęście sprzyjało dziś lepszym i conajmniej do wiosny w Krakowie WISŁA PANY!!!


11. kolejka Orange Ekstraklasy, sezon 2007/08

20.10.2007 r., godz. 16.00

Cracovia Kraków - Wisła Kraków 1-2 (0-1)

0-1 Zieńczuk (43.)

0-2 Boguski (73.)

1-2 Dudzic (79.)

Cracovia: Cabaj - Kulig, Skrzyński , Kłus - Radwański, Baran, Wojciechowski (64. Dudzic ), Pawlusiński , Nowak - Witkowski (46. Szczoczarz), Moskała (69. Wiśniewski).

Wisła: Pawełek - Baszczyński, Głowacki , Cleber, Dudka - Kosowski (74. Jirsak ), Cantoro , Sobolewski, Zieńczuk - Paulista (57. Boguski ), Paweł Brożek (88. Piotr Brożek).

Widzów: 2500.

Sędziuje: Paweł Gil (Lublin)

Źródło: wislaportal.pl

Smutne derby

Data publikacji: 20-10-2007 18:28


Po dwóch ostatnich remisach, które Wiślacy odnotowali na stadionie przy Kałuży, tym razem przyszedł czas na zwycięstwo. Podopieczni Macieja Skorży pokonali Cracovię 2:1. Tym samym umocnili się na pozycji lidera i mają już 4 pkt. przewagi nad drugą w tabeli Koroną Kielce.


Podopieczni Stefana Majewskiego zaczęli mecz w zaskakującym ustawieniu 3-5-2, zagrali oni z trzema nominalnymi napastnikami. Początek, to niezła gra pomocnika Cracovii - Pawlusińskiego, który w ciągu pierwszych pięciu minut, dwukrotnie zmusił do interwencji Mariusza Pawełka. W 13. minucie Kamil Kosowski i Marcin Baszczyński przeprowadzili ładny dwójkowy atak. Jednak zakończył się on tylko rzutem rożnym, z którego nic nie wynikło.

Po kilkuminutowej dominacji Cracovii, Wiślacy zaczęli rządzić na murawie. Ich gra stała się bardziej spokojna i rozważna. 17. minuta to kolejny atak Wisły. Piłkę w pole karne wrzucił Kosowski, tam jednak Cabaj uprzedził dobrze ustawionego Pawła Brożka. W 22. minucie Pawlusiński wychodził na czystą pozycję, jednak został nieprzepisowo zatrzymany przez Arkadiusza Głowackiego. Za faul obrońca Wisły ukarany został żółtą kartką i nie będzie mógł wystąpić podczas najbliższego ligowego pojedynku Wisły z warszawską Legią.

35. minuta to ładna akcja Kosowski – Paulista, jednak podobnie jak w poprzednich sytuacjach i w tej zabrakło wykończenia. W 43. minucie, sędzia podyktował rzut rożny dla podopiecznych Macieja Skorży. Piłkę z prawego rogu na długi słupek wrzucił Kosowski, tam świetnie zachował się Marek Zieńczuk, który tym razem prawą nogą pokonał bramkarza gospodarzy. Dwie minuty później mogło być 2:0. Tym razem Zieńczuk uderzał główką. Jednak świetną interwencją popisał się Cabaj.

Początek drugiej połowy, to całkiem podobny obraz gry do tego, który można było zobaczyć w pierwszej części – dużo ostrej walki i niewiele sytuacji bramkowych.

W 61. minucie Cracovia przeprowadziła groźną kontrę. Moskała wrzucił piłkę w pole karne, do Pawlusińskiego. Na szczęście dobrze ustawiony Pawełek pewnie wyłapał piłkę. W 66. minucie ładnym dryblingiem popisał się Paweł Brożek, który ograł trzech obrońców Cracovii i oddał strzał, jednak został on zablokowany przez Skrzyńskiego. W 72. minucie ładnie wrzucał Kosowski, do piłki dopadł Brożek i tylko bardzo dobry refleks Cabaja uratował Cracovię.

To, co się nie udało Pawłowi, minutę później udało się Boguskiemu, który popisał się pięknym strzałem, po którym piłka wylądowała w siatce.

W 79. minucie podopieczni Majewskiego wyrównali. Dudzic otrzymał piłkę w polu karnym od Szczoczarza i nie dał szans bramkarzowi gości. Od tego momentu gra ożywiła się. W 88.minucie, sędzia podyktował rzut rożny dla Cracovii. W polu karnym Wisły pojawił się nawet bramkarz gospodarzy. W tej akcji wiele szczęścia sprzyjało Wiślakom, bo po strzale Kuliga, poprzeczka uratowała piłkarzy Białej Gwiazdy. W doliczonym czasie gry świetną interwencją popisał się Pawełek. W chwilę po tym sędzia zakończył 174. „Świętą wojnę”.

Ten mecz był raczej sparingiem niż świętem krakowskiej piłki. Pustki na stadionie Cracovii i brak dopingu świadczą o tym najdobitniej. Zwycięstwo Wisły cieszy, ale szkoda, że w derbowym spotkaniu zabrakło tego, co najważniejsze - atmosfery święta.

Cracovia Kraków – Wisła Kraków 1:2 (0:1)

0:1 Zieńczuk 43’

0:2 Boguski 74’

1:2 Dudzic 79’

Cracovia Kraków: Cabaj – Kulig, Skrzyński, Kłus - Radwański – Baran, Pawlusiński, Nowak, Wojciechowski (64’ Dudzie) – Witkowski (46’ Szczoczarz), Moskała (69’ Wiśniewski)

Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Cleber, Dudka – Kosowski (74’ Jirsak), Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk – Paulista (57’ Boguski), Paweł Brożek (88’ Piotr Brożek)

Żółte kartki: Cabaj, Moskała, Skrzyński, Pawlusiński (Cracovia) - Głowacki, Cantoro, Jirsak (Wisła) Sędziował: Paweł Gil

M. Małek

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Najważniejsze wydarzenia meczu:

Cracovia w tradycyjnych pasiastych strojach, Wisła na niebiesko.

1. min. Rozpoczęła Cracovia.

5. min. Pierwsza akcja "Pasów". Pawlusiński uderzył, Cléber blokuje - rzut rożny dla gospodarzy. Po nim kontratak Wisły psuje Paulista.

6. min. Z dystansu uderza Pawlusiński, choć uderzenie jest "po koźle" Pawełek spokojnie broni.

7. min. Paulista ostro fauluje Barana.

8. min. Znów z dystansu Pawlusiński - bardzo wysoko nad bramką.

10. min. Prawą stroną przedarł się Witkowski - Głowacki na rzut rożny.

13. min. Pierwszy rzut rożny dla Wisły. Kosowski krótko do Paulisty, ten jednak poślizgnął się.

15. min. Po raz kolejny akcję Wisły psuje Paulista.

17. min. Po dośrodkowaniu Kosowskiego Cabaj uprzedza Pawła Brożka.

18. min. dla Moskały za brzydki faul na Dudce.

21. min. dla Głowackiego, za faul taktyczny. "Głowa" powstrzymał wychodzącego na czystą pozycję Paulistę. Z boku asekurował tą akcję Baszczyński, dlatego sędzia nie pokazał wiślakowi czerwonej kartki. Kapitan Wisły nie zagra w meczu z Legią.

22. min. dla Skrzyńskiego, za niesportowe zachowanie.

23. min. Pawlusiński z rzutu wolnego obok bramki.

25. min. Sprzed pola karnego gospodarzy chciał uderzyć Cantoro, zwlekał i strzał został zablokowany.

28. min. dla Cantoro za zupełnie niepotrzebny faul.

28. min. dostaje też Cabaj, za niesportowe zachowanie.

34. min. Przebojowa akcja Kosowskiego, strzał, po rykoszecie i walce o piłkę Pawła Brożka - rzut rożny.

35. min. Ładna dwójkowa akcja Kosowskiego z Paulistą, dośrodkowanie Brazylijczyka zablokowane.

39. min. Pawełek pewnie wyłapuje dośrodkowanie Pawlusińskiego.

39. min. Zablokowany strzał Paulisty.

Paweł Brożek.
Paweł Brożek.

39. min. To była "ostra" minuta - Pawlusiński groźnie wrzucił w pole karne Wisły.

40. min. Paulista do Pawła Brożka, ten z 16. metra nie strzelał, szukał jeszcze Cantoro - niedokładnie.

42. min. dla Pawlusińskiego, za brzydki faul na Cantoro.

43. min. 1-0 Zieńczuk!!! Pomocnik Wisły spokojnie przyjął piłkę w polu karnym, stał tyłem do bramki, ale Wojciechowski pozwolił mu i piłkę "pożonglować" i odwrócić się! Zieniu prawą nogą w długi róg do siatki. Cabaj nawet się nie poruszył!!! To był pierwszy strzał na bramkę wiślaków w tym spotkaniu. I to jaki strzał!!!

44. min. Nowak strzela sprzed pola karnego, Pawełek spokojnie broni.

45. min. Po rzucie rożnym świetnie głową Zieńczuk, Cabaj broni! Bramkarz "Pasów" uratował swój zespół!

Koniec I połowy, którą okrasił piękny gol Zieńczuka... Do momentu zdobycia gola mecz stał na słabym poziomie.

46. min. w Cracovii, Szczoczarz za Witkowskiego.

50. min. Ładnie wrzucał Zieńczuk, Cabaj pewnie złapał, uprzedzając Brożka.

51. min. Faul na Pauliście, Wisła ma rzut wolny z 30 metrów. Dudka, uderzył z niego, ale wprost w Barana.

52. min. Po crossie Kosowskiego Brożek piętą do Paulisty. Pomysł i wykonanie prawie idealne. Piłkę przejmują jednak obrońcy "Pasów".

57. min. w Wiśle, Boguski za Paulistę.

58. min. Znów spróbował Pawlusiński, Pawełek spokojnie.

59. min. Dudka z wolnego, lekko i niecelnie.

61. min. Znów dobre wyjście Pawełka i wyłapanie dośrodkowania.

61. min. "Zieniu" ładnie z dystansu, ale po nodze rywala - róg dla Wisły.

64. min. w Cracovii, Dudzic za Wojciechowskiego.

65. min. Baszczyński świetnie uprzedził Moskałę, to była groźna akcja gospodarzy.

66. min. Ładna akcja Pawła Brożka, który minął dwóch rywali. Szkoda, że strzał wiślaka został zablokowany.

67. min. Dudzic przewraca się w polu karnym Wisły, wcześniej starł się z Głowackim, sędzia słusznie nie dyktuje "jedenastki".

68. min. Pawełek pewnie wyłapuje uderzenie głową jednego z graczy Cracovii.

69. min. w Cracovii, Wiśniewski za Moskałę.

72. min. Kosowski wrzucił z lewej strony, do piłki doszedł Brożek, Cabaj palcami nad poprzeczkę! Ładna akcja Wisły i strzał "Brozia".

73. min. 2-0 Boguski!!! Kapitalne uderzenie młodego wiślaka, który zamknął akcję z lewej strony. Piłka po długim rogu, uderzona z tzw. pierwszej piłki, odbiła się jeszcze od słupka. Świetna asysta Marka Zieńczuka... Jak jednak pokazały powtórki ten gol został zdobyty z minimalnego spalonego...

74. min. w Wiśle, Jirsák za Kosowskiego.

76. min. dla Jirsáka, niesportowe zachowanie.

79. min. Kontaktowa bramka dla Cracovii, błąd wiślackiej obrony wykorzystał Dudzic, który będąc sam na sam z Pawełkiem zmieścił futbolówkę między nogami bramkarza Wisły.

83. min. Paweł Brożek wpadł w pole karne Cracovii, ale poślizgnął się i szansa przepadła.

84. min. Zieńczuk w polu karnym gospodarzy, mógł strzelać, Cabaj już leżał, zabrakło niewiele, bo akcję wyjaśnili obrońcy.

85. min. Zablokowane uderzenie Kuliga, rzut rożny dla gospodarzy. Po nim pewnie piłkę łapie Pawełek. 88. min. w Wiśle, Piotr Brożek za Pawła Brożka.

89. min. Rzut rożny dla Cracovii, w polu karnym Wisły pojawia się nawet Cabaj!

90. min. Piłka trafia w poprzeczkę bramki Wisły po przypadkowym odbiciu się jej od nóg Kuliga!!! Mógł być remis... Po tej sytuacji piłkę złapał Pawełek, a Cabaj wpadł chamsko w bramkarza Wisły! To powinna być druga żółta kartka dla bramkarza Cracovii.

Sędzia dolicza 3 minuty.

93. min. Sam na sam z Pawełkiem znalazł się Kłus, strzelił prosto w nogi Pawełka... To była kolejna "setka" dla "Pasów"... Teraz to bramkarz Wisły jest bohaterem spotkania!

Koniec meczu, po niepotrzebnej, nerwowej końcówce.

Źródło: wislaportal.pl

Trybuny zajmowane przez miejscowych kibiców świeciły pustkami
Trybuny zajmowane przez miejscowych kibiców świeciły pustkami

Minuta po minucie

Wiślacy oddali swoje koszulki swoim kibicom, schodzą powoli z boiska.
Koniec meczu. Pod Wawelem po staremu - WISŁA PANY! Bohaterami meczu Zieńczuk, Boguski i Pawełek - niekoniecznie w tej kolejności.
90+3' Kłus sam przed Pawełkiem i nasz bramkarz broni!!!
90+3' Jeszcze 20 sekund, ale piłka dla Cracovii.
90+2' Znów spokój Pawełka.

Cabaj i Paulista.
Cabaj i Paulista.


90+2' Spokojnie Mariusz Pawełek, łapie piłkę na linii naszego pola karnego.
90' Doliczono trzy minuty.
90' Poprzeczka ratuje Wisłę po przypadkowym dotknęciu piłki przez Kuliga. Niesportowe zachowanie Cabaja, który zaatakował Mariusza Pawełka!
89' Cabaj w polu karnym Wisły, róg dla Cracovii.
88' Ostatnia zmiana meczu. Piotr Brożek zmienia brata Pawła.
87' Anemicznie Paweł Brożek w polu karnym Cracovii, znów wibita piłka spod jego nóg.
85' Zablokowany strzał jednego z gospodarzy, znów róg dla gospodarzy.
84' Zieńczuk przed Cabajem, czemu nie strzelał?! Próbował jeszcze minąć rywala bądź zagrać do partnera. Poślizgnął się i piłkę odebrali mu rywale.
83' Poślizgnął się w polu karnym Cracovii Paweł Brożek...
82' Po gwizdku kopnięty przez Pawlusińskiego Boguski. Sędzia odgwizduje za sytuację, która miała miejsce sekundę wcześniej rzut wolny dla Wisły.
81' Od bramki rozpoczyna Pawełek po dośrodkowaniu Dudzica, po którym lot piłki przekroczył linię końcową boiska.
79' Bramka dla Cracovii, strzela ją Bartłomiej Dudzic. Strzał z 9 metrów pod nogami wychodzącego Pawełka po podaniu Szczoczarza.
78' Małe nieporozumienie między Baszczyńskim a Baranem. Rzut wolny dla Cracovii daleko od naszej bramki.
77' Nowak centruje spod linii końcowej, wbiegający Dudzic bardzo niecelnie główkuje.
76' Kartka dla Jirsaka, uniemożliwił wybicie rzutu wolnego gospodarzom.
75' Za Kosowskiego wszedł Jirsak.
74' PIĘKNY GOL BOGUSKIEGO!!! Co za bramka, jeszcze ładniejsza niż ta Zieńczuka. Ostry kąt, półwolej po długim rogu, piłka musnęła poprzeczkę od wewnętrznej strony i wpadła do bramki.
72' Paweł Brożek tylko przyłożył nogę po centrze Kosowskiego, wyszło z tego uderzenie tuż nad poprzeczką, broni Cabaj.
72' Wiśniewski łapany na spalonym... niesłusznie.
70' Cantoro fauluje Pawlusińskiego. Gospodarze domagają się żółtej kartki (drugiej). "Już im pan pomaga" - woła do sędziego trener Majewski. Faktycznie, Cantoro mógł dostać kartkę.
69' Wiśniewski za Moskałę.
68' Dudzic wywraca się w polu karny Wisły osiem metrów od naszej bramki. Najpierw popychał go Głowacki, później mieliśmy już klasyczną symulkę.
66' Brożek jak tyczki minął trzech rywali w polu karnym Cracovii! Piękna akcja, szkoda że strzał naszego napastnika ugrzązł w nogach obrońcy.
64' Za Wojciechowskiego wchodzi Dudzic.
62' Słychać nieśmiałe okrzyki wiślaków. Drugi z rzędu rzut rożny dla Wisły.
61' Próbuje z daleka Zieńczuk, piłka po rykoszecie wychodzi na róg.
61' Nowak przerzuca na prawo do Pawlusińskiego, wybiega z bramki Pawełek, który wyłapuje piłkę.
60' Teraz już atmosfera jak na sparingu. Na trybunach pozostało około 1200 widzów plus 350 milczących wiślaków.
60' Strzelał z ponad 25 metrów Dariusz Dudka. Niegroźnie.
58' Daleko od bramki Pawełka. Pawlusiński oddaje strzał wprost w naszego bramkarza.
57' Zgodnie z zapowiedzią. Boguski za Jeana Paulistę.
56' Szykuje się wejście Rafała Boguskiego.
55' Znalazło się kilka osób, które idzie po koronie stadionu i namawia do opuszczenia go przez innych.
53' Ze stadionu wyszło około 500-600 osób, głównie z trybuny od strony Błoń.
53' Wojciechowski pod presją podaje z 40 metrów do Pawełka.
52' Z rzutu wolnego uderzał Dariusz Dudka, trafił w mur.
52' Powoli niektórzy opuszczają trybuny w proteście przeciwko Januszowi Filipiakowi. Ale jakoś tak im się nie spieszy.
47' Z dużym opóźnieniem liniowy podnosi chorągiewkę sygnalizując pozycję spaloną Brożka. W pierwszej połowie fani gospodarzy bardzo na niego narzekali. Teraz cieszą się, że złapał na spalonym wiślaka. Dodajmy - spalonym słusznym.
46' Szczoczarz za Witkowskiego.
Koniec pierwszej połowy Mecz miał wyrównany przebieg, ale Wisła prezentuje wyższą kulturę piłkarską od prezentujących szarpany styl gry gospodarzy. Dlatego to "Biała Gwiazda" prowadzi, a zadecydowała o tym fenomenalna bramka Marka Zieńczuka. Czapki z głów!
Małe uzupełnienie - w 21 minucie Pawlusiński najwyraźniej nie otrzymał kartki za swoje protesty po faulu Głowackiego. Dlatego w 42 minucie nie wyleciał z boiska po faulu Cantoro.
45' Cabaj ratuje gospodarzy po główce z pięciu metrów Zieńczuka!
44' Nowak wprost w Pawełka.

Po strzelonej bramce.
Po strzelonej bramce.


43' 1:0 dla Wisły!!! Co za goool!!!!!!!!! Marek Zieńczuk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dwa razy podbił sobie piłkę tyłem do bramki, półobrót i piękne uderzenie po długim rogu. Prowadzimy!!!
42' Jeszcze kartka dla Pawlusińskiego, który faulował Cantoro przy kontrze Wisły.
42' Kontra Wisły, Brożkowi wybito piłkę już w polu karnym Cracovii.
41' Róg dla gospodarzy.
40' Wisła koronkowo, Paulista do Brożka, ten na szesnastce miast strzelać szukał jeszcze wrzutką Cantoro. Trochę niecelnie.
39' Kolejny błąd Cantoro, który gra dziś bardzo słabo. Piłka do Pawlusińskiego, który decyduje się na strzał z prawej strony. Miał jeszcze partnera w środku, a uderzył niecelnie.
39' Piękne wyłapanie wysoko centrowanej piłki przez Pawełka.
37' Cabaj kapkuje piłkę niczym Białkowski w meczu młodzieżówek Polski i Hiszpanii. Bramkarz Cracovii zdołał wykopać piłkę do przodu zanim odebrał mu ją Paulista.
36' Na trybunie prasowej herbata. Przyda się, bo naprawdę zimno.
35' Piłka wybita do boku przez "Pasy" po zagraniu w pole bramkowe Paulisty.
34' Strzał Kosowskiego, piłka odbija się rykoszetem, walczył jeszcze Paweł Brożek, wywalczył róg.
34' Kosowski nie sięga piłki po przerzuceniu piłki przez Sobolewskiego.
33' Na spalonym Tomasz Moskała. Sędzia liniowy dziś się nasłuchał nie raz.
33' Posiadanie piłki: 62% - 38% dla Wisły. Ale też to gospodarze częściej podejmują ryzyko podczas swych ataków.
32' Faul Barana w środku pola, kopnięcie od tyłu, tym razem bez kartki.
31' Błąd techniczny Zieńczuka i strata piłki przy linii bocznej na połowie Cracovii.
28' Za pyskówki w tej samej sytuacji ukarani Skrzyński i Cabaj.
28' Upomniany kartką Mauro Cantoro. Słusznie, Argentyńczyk stracił piłkę i sfaulował Kłusa. Nerwowo w obozie gospodarzy, Cabaj okrzyczał kolegów.
27' Daleko do bramki Cracovii, na uderzenie zdecydował się Zieńczuk, bardzo mu nie wyszło...
25' Trzy sekundy po tym oświadczeniu kolejna przyśpiewka o Wiśle oraz głos spikera: "No ale w takich meczach nie zawsze się to sprawdza".
25' Odezwali się milczący do tej pory nasi kibice. Nie będziemy przytaczać, zacytujemy natomiast spikera: "Kibicom przyjezdnym pragnę przypomnieć że nas stadion jest jednym z najbardziej kulturalnych".
23' Pawlusiński uderza mocno, lecz niecelnie, dwa metry obok prawego słupka.
21' Żółta kartka dla Głowackiego, który powstrzymał wychodzącego sam na sam z bramkarzem Pawlusińskiego. Pawlusiński też dostaje kartkę za protesty. Głowacki nie zagra z Legią. Czerwonej kartki nie ma, bo Baszczyński mógł jeszcze powstrzymać atakującego gracza Pasów. Rzut wolny 30 metrów od bramki Pawełka.
19' Niebezpieczne zagranie Dudki w polu karnym Cracovii. Rzut wolny dla gospodarzy.
18' Wycięty Dariusz Dudka przez Moskałę.
17' Pawełek wyłapuje piłkę w swym polu bramkowym. W odpowiedzi piąstkować musi Cabaj mając w pobliżu Pawła Brożka.
17' Faul Paulisty na Baranie w środku pola.
14' Paulista ma mnóstwo miejsca na 20 metrze, mógł strzelać lub podać na lewo lub prostopadle... Zagrał do Zieńczuka, ale bardzo niecelnie.
13' Baszczyński i Kosowski, dwójkowa akcja zakończona wywalczeniem rzutu rożnego.
11' Wisła na razie bardzo ostrożna i bez wyrazu. Stara się opanować środek pola, atakuje tylko pozycyjnie.
10' Niebezpiecznie w polu karnym Wisły, Witkowski atakuje do linii końcowej, próba wystawienia piłki na piąty metr, gdzie Głowacki ratuje wybiciem na róg.
8' Faul powracającego Dudki. Po chwili strzał z dystansu Pawlusińskiego, bardzo wysoko nad bramką.
4' "Każdy to powie, Filipiak niszczy Cracovię" - roznosi się po stadionie. Akcja Cracovii, strzał Pawlusińskiego zablokowany przez Clebera.

Pawlusiński fauluje Mauro Cantoro.
Pawlusiński fauluje Mauro Cantoro.


3' Centra do Pawła Brożka, trudno mu było oddać strzał głową.
2' Paulista trafiony piłką w twarz... już wstał.
1' Moskała wycofał na 14 metr, tam piłkę przejmują wiślacy.
1' Mecz rozpoczęty. Kibice Cracovii rozpoczynają od swojego nieformalnego hymnu: "Wisła to...".
Wisła dziś w niebieskich strojach :-( Szkoda.....
Zagrożony absencją w meczu z Legią jest dziś tylko Arkadiusz Głowacki.
Nieprzychylne "powitanie" rozgrzewającego się najbliżej płota Kamila Kosowskiego...
Na całej długości trybuny Wisły wywieszono flagę "Armia Białej Gwiazdy".
Skład "Pasów" również nam znany. Do rozpoczęcia meczu 15 minut.
Paweł Brożek jednak zagra od pierwszej minuty. Wisła w najmocniejszym, "żelaznym" zestawieniu.
Gwizdy witają Wisłę wybiegającą na rozgrzewkę.
Na trybunie od strony Błoń nikt z kibiców nie zajmuje miejsc. Znacznie więcej osób na koronie trybuny głównej.
Piłkarze Cracovii wybiegają na rozgrzewkę. Trybuny nie reagują, słychać tylko muzykę z głośników. Na rozgrzewce dwóch bramkarzy Wisły, Pawełek i Juszczyk.
Na miejscach prasowych jak zwykle zamieszanie, a przecież do rozpoczęcia meczu jeszcze ponad 40 minut. Ale to norma na Cracovii....
Powoli zastanawiamy się nad dzisiejszym składem Wisły. Do bramki powinien trafić Mariusz Pawełek, który w czwartek był przeziębiony, ale wczoraj już trenował. Trudno natomiast powiedzieć co z Pawłem Brożkiem, który naciągnął pachwinę. Jeśli jego występ będzie wiązał się z ryzykiem pogłębienia kontuzji - trener Skorża zdecyduje się na wystawienie innego napastnika. Brak Brożka byłby dużym osłabieniem Wisły.
Nasi wysłannicy są już na stadionie Cracovii. Zimno i pochmurnie, kilkaset osób na trybunach, w tym pierwsi wiślacy w sektorze gości.
Wczoraj podjęta została decyzja o zaniechaniu protestu. "Swoje racje i niezadowolenie z obecnej sytuacji w Klubie kibice Cracovii będą mogli wyrazić - w pokojowej i kulturalnej formie - na stadionie w trakcie meczu derbowego" - czytamy na TerazPasy.pl.
Rzecznik prasowy Cracovii Marek Mazurczak w czwartek poinformował, że tuż po rozpoczęciu meczu bramy stadionu zostaną zamknięte, co znacznie utrudniłoby przeprowadzenie wspomnianej wcześniej akcji.
Przez ostatni tydzień fani Cracovii zapowiadali przeprowadzenie protestu przeciwko polityce swojego klubu, który wg nich nie dba należycie o fanów. Szczegóły sobie darujemy, to złożony temat. Protest polegać miał na tym, że kibice gospodarzy pierwszą połowę mieli przestać na Błoniach i wejść na stadion dopiero po przerwie.
W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skupić się przede wszystkim na stronie sportowej dzisiejszego meczu. Wisła lideruje w tabeli i po wczorajszej porażce Legii ma szansę odskoczyć warszawskiemu zespołowi na pięć punktów. Z kolei Cracovia fatalnie spisuje się na wyjeździe, a punkty zdobywa u siebie. Efekt - 9 miejsce w tabeli i dwukrotnie mniejsza ilość punktów (13) niż Wisła (26). "Białą Gwiazdę" interesuje dziś tylko zwycięstwo.
Szykują się jedne z najbardziej marnych pod względem oprawy i atmosfery derbów w historii. Na trybunach pojawi się około 2 tysiące osób, w tym 350 fanów Wisły. To efekt obostrzeń ze strony Cracovii, władz miasta Krakowa i policji.
Witamy w relacji "na żywo" z meczu derbowego Cracovia - Wisła. Pierwszy gwizdek sędziego planowany jest na 16:00.

Źródło: wislakrakow.com

Trenerzy po derbach głównie o sędziach

Maciej Skorża
Maciej Skorża

- Niezwykle cieszymy sie z dziewiątego ligowego zwycięstwa. Do 78 minuty wydawało nam sie że ten mecz będzie pod naszą kontrolą – powiedział po zwycięskich derbach Maciej Skorża.

- Prowadziliśmy dwoma bramkami jednak gol kontaktowy dla Cracovii mocno zmienił przebieg spotkania. Wyszliśmy jednak obronną ręką. Mariusz Pawełek wybronił kilka groźnych sytuacji. Cieszę się, że tak się to wszystko skończyło. Gratuluje swojej drużynie. Myślę, że to był mecz na przetarcie. Po dwutygodniowej przerwie trzeba było znów wejść w rytm meczowy. Spodziewaliśmy sie z naszej strony lepszej postawy, ale rozgrzeszają nas wygrane derby - uważa szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".

- Z postawy reprezentantów jestem zadowolony. Zmiana Kamila była spowodowana drobnym urazem. Miałem sygnały w przerwie, że narzeka i stąd ta decyzja - wyjaśnił Skorża.

W zupełnie odmiennym nastroju był po meczu Stefan Majewski. Szkoleniowiec "Pasów" nie mógł pogodzić się z przegraną i jako głównego winowajcę wskazywał arbitra. - Musze wrócić troszeczkę do historii. Będąc trenerem Amiki, gdy graliśmy mecz na Wiśle w podobnej sytuacji, gdy zawodnik wychodził na czystą pozycję został zatrzymany nieprzepisowo przez tego samego piłkarza Wisły, który dziś zrobił to samo. Uważam, że na boisku powinno być trochę ostrości. Takie są derby. Nie powinno być jednak tak, że obrońca Wisły brutalnie fauluje naszego piłkarza i nie dostaje czerwonej kartki. Ja myślę, że w ten sposób długo nie wygramy meczu - narzekał Majewski.

- Ja potrafię być cierpliwy. Był rzut karny w Bytomiu, nic nie mówiłem. Sytuacji w innych meczach również nie komentowałem. Uważam jednak, że jeżeli na takie derby nie daje się doświadczonego sędziego, to jest to jakiś zamysł. Przecież tak nie może być! - grzmiał Majewski.

- Uważam, że mój zespół zagrał dziś bardzo dobre spotkanie. Szkoda, że w końcówce nie wykorzystaliśmy znakomitych sytuacji. Myślę, że kibice są zadowoleni. Jest mi przykro, bo zawodnicy dzisiaj płakali. Chciałbym zobaczyć sędziego, który wejdzie do szatni i na nich spojrzy. Czy oni na to zasłużyli? - pytał trener Cracovii.

Maciej Skorża nie zgodził się opinią Stefana Majewskiego na temat pracy sędziego: - Moim zdaniem sędzia nie wypaczył wyniku meczu. Owszem popełnił kilka błędów, ale to był bardzo trudny mecz do sędziowania. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz, chociaż jestem młodszy od trenera Majewskiego. Myślę, że my trenerzy powinniśmy być obok tego wszystkiego. Jeżeli jeszcze my będziemy wywierać presję na sędziów to będzie bardzo źle. Przykład z meczu z Górnikiem, gdzie po błędzie sędziego przyznano nam rzut karny, a później sędziowie bali się gwizdać na korzyść Wisły. Wiem, że trener Majewski powiedział co powiedział, Panowie teraz to napiszecie w gazetach, a Wisła będzie później grała pod presją. Jeżeli mamy naszą piłkę na poziomie trzeciej ligi europejskiej, to nie możemy oczekiwać od arbitrów, że będą gwizdali na poziomie Ligi Mistrzów. Oni robią to co mogą i najlepiej jak potrafią. Jeśli jeszcze my będziemy wywierać presję to do niczego dobrego to nie doprowadzi. Idzie to powoli wszystko w dobrym kierunku i przepisy UEFA wkrótce zabronią wywierać taką presję na arbitrach - zakończył Skorża.

Źródło: wislakrakow.com

Piłkarze po meczu

Marcin Baszczyński: Najnudniejsze derby Krakowa

- Zagraliśmy po długiej przerwie, po treningach, których nie przeprowadzaliśmy w pełnym składzie, bo wielu zawodników było na zgrupowaniach reprezentacji. Dlatego zwycięstwo cieszy, choć nie był to piłkarsko super mecz. Myślę, że czas na taką grę jaką prezentowaliśmy przed przerwą przyjdzie w meczu z Legią - skomentował po dzisiejszym spotkaniu Marcin Baszczyński.

Trener Majewski miał duże pretensje do postawy sędziego. Twierdził, że Arek Głowacki powinien był zostać ukarany czerwoną kartką.

- To takie wołanie o pomoc. Trener Majewski jest w trudnej sytuacji i próbuje tłumaczyć się w jakiś sposób. Szczególnie przy tej pierwszej sytuacji, kiedy faulował Arek, byłem blisko piłki i uważam, że nie było szans, aby Pawlusiński mógł wyjść na sytuację sam na sam z bramkarzem. Było wiele różnych momentów. Sędzia miał chwile lepsze i gorsze, tak jak dzieje się to ostatnio we wszystkich meczach.

Czemu nie mogliście narzucić swojego stylu w pierwszej połowie?

- Rzadko spotykam się z tym, abym ja jako obrońca miał krycie indywidualne, a właśnie tak było w tym meczu w pierwszej połowie. Cracovia była nastawiona typowo na to, aby nam przeszkadzać i próbować kontr. Ciężko nam się grało, nie ukrywam. Nie potrafiliśmy zrobić składnej akcji, mieliśmy kilka dobrych stałych fragmentów. Jeśli w zespole ma się zawodników, którzy potrafią to wykorzystać, są w dobrej formie, to trzeba szukać takich rozwiązań na boisku.

Nie byłeś zaskoczony, że Marek Zieńczuk strzelił prawą nogą w długi róg?

- Tak to jest, jak idzie to idzie. Marek strzelił bramkę już prawie każdą częścią ciała. Jeszcze kilka części mu zostało, to może zostawi to na następne mecze.

W końcówce było trochę nerwowo, straciliście niepotrzebną bramkę

- Nie powinniśmy stracić takiej bramki, bo sytuacja prawie miała być już wyjaśniona z naszej strony. W końcówce dobrze spisywał się Mariusz (Pawełek - red.). Dobrze, że w tym tygodniu organizm go trochę przeczyścił, bo widać, że wyszło mu to na plus - żartuje "Baszczu".

Będziesz jakoś mocno świętował ten sukces?

- Tak, będę świętował, bo pójdę na wybory jutro. A tak poważnie, na pewno to zwycięstwo cieszy. Zawsze przed meczem jest jakaś niewiadoma, szczególnie po przerwie na kadrę mecze wyglądały różnie. Dlatego cieszy wygrana, cieszy wygrana w derbach i wygrana na wyjeździe. Odkąd jestem w Wiśle tutaj w mieście się nic nie zmienia - my nie przegrywamy.

Wolisz takie ciche derby jak dzisiaj, czy te burzliwsze, ale też bardziej emocjonujące

- Była to jedna z najnudniejszych potyczek w Krakowie. Nie wnikam co się dzieje, nie interesuje mnie co dzieje się tam wewnątrz w klubie. Próbuje się tam zrobić coś dobrego i oby się udało. Z naszej strony cieszę się, że nasi kibice jednak byli. Nie było ich tak dużo, ale takie były wymogi. Świętowali z nami na koniec i to było najsympatyczniejsze.

Jak wpłynęła na was wczorajsza porażka Legii?

- Ja odebrałem to w ten sposób, że to jest niewiadoma po tej długiej przerwie. Może się stać, że drużyna wypadnie z rytmu. Może Legia myślała, że z Odrą będzie łatwiej i już myślała o kolejnych meczach. Do meczu z Cracovią mogłem przystąpić z większą rozwagą i większą koncentracją.

Teraz jest dobra szansa, aby ucieć Legii na osiem punktów. To byłaby już spora zaliczka.

- Tak i dlatego bardzo będziemy chcieli wygrać to spotkanie. Inne drużyny pokazały, że nie tylko Legia walczy o tytuł, ale jest to zawsze bardzo prestiżowe spotkanie. Musimy wykorzystać to, że dobrze gra się nam w Krakowie z drużyną z Łazienkowskiej i musimy zrobić wszystko, aby ten mecz wygrać.

W linii obrony zabraknie Arka Głowackiego, który musi pauzować za żółte kartki.

- Na pewno współpraca z Arkiem układa mi się bardzo dobrze i to już nie pierwszy rok. Musi być szybka korekta. Jeżeli chcemy grać o wysokie cele, to jedna pauza kartkowa nie może być przeszkodą w tym, aby odnosić dobre wyniki.

Źródło: wislakrakow.com

Rafał Boguski: Moja najładniejsza bramka

Rafał Boguski wszedł na nieco ponad pół godziny, ale zdołał wpisać się na listę strzelców jako drugi i zdobyć jakże ważną bramkę dla Wisły. - Moja bramka była ważna, ale najważniejsze jest zwycięstwo, wywiezienie stąd trzech punktów - mówił po spotkaniu Rafał Boguski. - Była to moja najładniejsza bramka strzelona w pierwszej lidze. Bardzo się cieszę, że wniosłem coś do zespołu.

- Miałem wzmocnić środek pola, zagęścić tą strefę boiska, ale także się cofać - mówi Boguski o swych zadaniach na ten mecz. - Po jednej akcji udało mi się strzelić gola. Zamykałem długi słupek, akurat Kosa dobrze wrzucił z lewej strony i udało mi się strzelić.

- Mecz był bardzo trudny. Na boisku było dużo walki, mało finezji, ale udało nam się zwyciężyć - cieszy się napastnik. - Nie było wielu brutalnych fauli, ani dużo żółtych kartek, szanowaliśmy się.

- W poprzednim sezonie nie udało nam się tu wygrać, dziś wygraliśmy i to jest dobry prognostyk przed prestiżowym meczem z Legią. Na początku było nam zimno, potem się rozgrzaliśmy i wygraliśmy. I bardzo się z tego cieszę.

Szkoda jednak, że piłkarze Wisły nie mogli poczuć derbowej atmosfery. Momentami ten mecz przypominał sparing. - Gdy siedzieliśmy na ławce to były momenty kiedy nie było słychać kibiców żadnej z drużyn. Na pewno nie czuliśmy za bardzo, że były to derby. Wierzę jednak, że w przyszłej rundzie poczujemy prawdziwą atmosferę krakowskich derbów.

- Pozytywne jest jedynie to, że doskonale słychać było wskazówki trenera Skorży - żartuje.

Źródło: wislakrakow.com

Dariusz Dudka: To były jaja

Obrońca Wisły Kraków żałuje, że na dzisiejszym meczu nie było czuć atmosfery wielkich derbów królewskiego miasta Krakowa.

- To były jaja, a nie atmosfera wielkich derbów. Takie coś jest zupełnie niepotrzebne. Kibice mogliby w ogóle nie przychodzić, bo po co skoro siedzieli po 20-30 osób na sektorze. Nie wiem co się dzieje w tym klubie - mówi Darek Dudka.

- Nie był to porywający mecz, podobnie jak dwa poprzednie, które graliśmy na Cracovii. Nic się nie zmieniło, poza tym, że jesteśmy zwycięzcami także na ich terenie.

Źródło: wislakrakow.com

Głowacki: Jest się z czego cieszyć

Data publikacji: 20-10-2007 22:01


"Jesteśmy bardzo zadowoleni z tych trzech punktów i ze zwycięstwa na trudnym terenie. Cracovia jeszcze nie przegrała u siebie, także jest się z czego cieszyć" – mówił po derbach Arkadiusz Głowacki. Kapitan Białej Gwiazdy w meczu ukarany został żółtą kartką i nie wystąpi w niedzielę przeciwko Legii.

Według Pana Pawlusiński wychodził na czystą pozycję w tej sytuacji, po której dostał Pan żółtą kartkę?

Szczerze, to nawet nie wiem, czy wychodził, czy był ktoś za mną. Wiem, że na pewno Marcin Baszczyński starał się wbiegać za mnie. Nie wiem, trudno mi to oceniać. Na pewno faulowałem.

Nie zagra Pan z Legią.

Szczerze powiedziawszy, to spodziewałem się, że będzie w tym momencie żółta kartka. Jednak teraz patrząc na to z perspektywy czasu, nie żałuję tego wyboru. Trudno jest się mi odnieść w tym momencie, czy powinienem dostać żółtą, czy czerwoną kartkę.

Co się działo w końcówce meczu? Pogubiliście się?

Rzeczywiście, daliśmy Cracovii nadzieję od 80. minuty, na to, że mogą ten mecz zremisować. Nie powinniśmy tak zagrać, powinniśmy kontrolować to, co dzieje się na boisku. Ten mecz nie był ciekawy, ale chyba też dlatego, że Cracovia mimo tego, że przegrywała, to cały czas się broniła. Nawet nie za bardzo chciała nas atakować przy rozgrywaniu piłki. Końcówka była nerwowa, chociaż nie powinna taka być.

Trener Majewski po spotkaniu stwierdził, że sędzia bardzo Wam pomagał.

W zasadzie to po każdym meczu są jakieś kontrowersje. Raz my mamy pretensje do sędziego, raz trenerzy drużyn przeciwnych mają. Taka jest piłka i trudno jest mi to komentować. Wiadomo, że jak się nie wygrywa, to zawsze pojawiają się jakieś pretensje.

M. Małek

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Kosa: Kibice Cracovii - wyjątkowo inteligentni

Data publikacji: 20-10-2007 22:12


"Ktoś tam krzyczał, że lepszych dwa tysiące kibiców Cracovii niż dwadzieścia tysięcy Wisły. No nie wiem, czy na miejscu Cracovii byłbym zadowolony z ich dopingu" – podsumował Kamil Kosowski.

Udało Wam się w pierwszej połowie strzelić gola mimo tego, że nie mieliście przewagi nad rywalem.

Zgadza się, ale to wynikało tylko z tego, że Cracovia była ustawiona praktycznie całą jedenastką już na 30. metrze, a my za bardzo chcieliśmy ich przejść środkiem. Stałe fragmenty gry okazały się po raz kolejny skuteczne, Marek Zieńczuk zdobył kolejną bramkę, potem już się wszystko rozruszało. Zaraz po tej strzelonej bramce mieliśmy kolejną sytuację, ale wtedy Marcin Cabaj bardzo ładnie obronił. Natomiast przy strzale Rafała już nie miał żadnych szans.

W drugiej połowie grałeś z urazem. Co się stało?

W pierwszej połowie jeden z zawodników Cracovii stanął mi na mały palec, który jest spuchnięty. Jutro zrobię prześwietlenie i zobaczymy co będzie.

Gdy prowadziliście 2:0 wydawało się, że mecz jest wygrany. Wkradła się jednak nerwowość.

Zgadza się, sami wprowadziliśmy sobie taką nerwówkę. Trzeba przyznać, że po strzeleniu tej bramki, Cracovia miała jeszcze dwie sytuacje na gola, jednak bardzo dobrze zachował się Mariusz Pawełek. Uratował nam te trzy punkty, ale gdybyśmy rozgrywali piłkę dokładniej, to moglibyśmy strzelić jeszcze kilka bramek. Myślę, że gdybyśmy grali na Wiśle, to mecz skończyłby się wyższym wynikiem.

Czy potraktowałeś ten mecz w jakiś szczególny sposób?

Ten mecz z Cracovią traktowałem jak każdy inny. To, że były to derby odczuwałem tylko wtedy, jak śpiewali kibice Cracovii – wyjątkowo inteligentni ludzie. To było jedyne co przypominało mi o tym, że to jest mecz dwóch drużyn z Krakowa. Co do samego meczu, to były to całkowicie odmienne dwa style gry. Powiem szczerze, że byłem zaskoczony in minus grą Cracovii. Myślałem, że będzie to inne widowisko, a mecz był chyba nudny.

Największą porażką tych derbów jest chyba atmosfera na trybunach.

Ktoś tam krzyczał, że lepszych dwa tysiące kibiców Cracovii niż dwadzieścia tysięcy Wisły. No nie wiem, czy na miejscu Cracovii byłbym zadowolony z ich dopingu, ale to są problemy Cracovii, a nie nasze.

Po tej kolejce wyprzedzacie Legię pięcioma punktami. Jest to już spora przewaga.

Bardzo się z tego cieszę, chociaż jeszcze miesiąc temu to Legia miała nad nami pięć punktów przewagi. Jak dobrze pamiętam, to dzwonił do mnie wtedy mój najlepszy przyjaciel pan Szul (śmiech). Spokojnie, zobaczymy jak będzie za miesiąc, bo teraz to jest dopiero początek ligi. Teraz czeka nas ciężki mecz z Legią i nie ma co ukrywać, że musimy się do niego dobrze przygotować. Ta przewaga nie może nas w żadnym stopniu uśpić, bo Legia miała nad nami cztery czy pięć punktów przewagi, teraz wychodzi, że to my mamy nad nią pięć. Gdzieś te dziewięć punktów im się zgubiło.

Z Legią nie zagra Arkadiusz Głowacki, który dostał czwartą żółtą kartkę. Komplikuje Wam to sprawę?

Na pewno jest to poważne osłabienie. Głowa jest kapitanem, podporą naszej defensywy, ale trener ma szeroką kadrę. Jest wielu młodych zawodników, dla których w takich spotkaniach jak z Legią można się najlepiej pokazać. Nie widzę tutaj żadnego problemu. My będziemy grać swoje, bo na pewno będzie komplet widzów na stadionie.

Kasia Jeleń

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Piękna bramka dedykowana tacie

Data publikacji: 20-10-2007 23:20


Już w piątym spotkaniu pod rząd na listę strzelców wpisał się Marek Zieńczuk. Dla pomocnika Wisły ten gol był o tyle ważny, że nie tylko strzelony trudnemu rywalowi, ale przede wszystkim dedykowany tacie w dniu jego urodzin.

Przed tym spotkaniem mówił Pan, że jak strzeli gola w derbach, to będzie on jednym z najważniejszych w Pana karierze.

No tak, to była ładna bramka. Mój tata ma dzisiaj urodziny i chciałem tą bramkę zadedykować właśnie jemu. Na pewno bardzo go ten gol uradował, tak samo jak mnie, bo po raz kolejny wygraliśmy.

Wszyscy spodziewali się, że będzie Pan strzelał lewą nogą po krótkim słupku.

Czuję się dosyć pewnie pod bramką, więc czemu miałbym nie spróbować strzelić z prawej nogi? Akurat obrońcy zostawili mi dużo miejsca w kierunku, w którym się potem obróciłem. Mauro mi jeszcze krzyczał, żebym odgrywał, ale podjąłem chyba dobrą decyzję.

Strzelając teraz tyle goli, jest Pan pewniejszy siebie?

No tak, jak już wiele raz mówiłem – co uderzę, to wpada w tym sezonie. Cieszę się z tego bardzo, ale ta maszynka się kiedyś zatnie, bo przecież nie można tak cały czas strzelać (śmiech). Byleby to przyszło jak najpóźniej. Chciałbym strzelić gola w tym ważnym meczu, jaki będzie teraz, ale wychodząc na mecz nie myślę o tym, żeby trafić do bramki. Wtedy myślę tylko o drużynie.

Pana bramka była tak naprawdę pierwszym strzałem na bramkę Cabaja. Co się stało, że tak niemrawo rozpoczęliście to spotkanie?

Nie wiem... Po raz kolejny ciężko wchodzimy w mecz, a ten system Cracovii jest dla nas bardzo niewygodny. Oni są nastawieni na grę defensywną i na szybką kontrę. Myślę, że dobrze na to odpowiedzieliśmy, strzeliliśmy gola i na pewno było nam łatwiej od tego momentu.

Minutę później miał Pan jeszcze jedną dogodną sytuację do strzelenia gola. Po raz kolejny współpracował Pan z Kosowskim. Dajecie sobie jakieś znaki przed akcją?

Robimy trochę wiatru (śmiech). Nie mamy jakiegoś szablonu, po prostu piłka szuka mnie w polu karnym. W tej sytuacji nie poszedłem na długi słupek, bo wiedziałem, że Kosa bije takie piłki w pewien punkt. A że akurat ja tam jestem, to może to wygląda na taką super współpracę, ale na pewno wiele w tym szczęścia, ale też nie ma przypadku.

Mówi Pan, że wiele w tym szczęścia. Kamil Kosowski powinien się teraz obrazić.

(śmiech). Nie umniejszając nic Kosie oczywiście.

Nie boi się Pan, że w meczu z Legią będzie Pan miał mniej szans na strzelenie gola? Może Pan zagrać na obronie w tym spotkaniu.

Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem, ale na pewno jest taka możliwość i trener rozważy wszystkie warianty. Ostatnio grałem na obronie i strzeliłem dwie bramki. Nie mówię, że tak samo będzie i w tym spotkaniu, ale nawet obrońca ma swoje szanse.

W drugiej połowie też miał Pan sytuację sam na sam.

W ostatniej chwili ktoś mi krzyknął z prawej strony, żebym dogrywał tą piłkę i trochę się zawahałem, wytrąciło mnie to z mojej koncepcji. Nie warto było, bo mogłem oddać strzał i nie narazilibyśmy się na kontrę. Ale takie ryzyko trzeba podejmować.

Czy przy bramce Rafała Buguskiego był spalony? Jeden z Was stał na ten pozycji.

Nie wydaje mi się, żebym to ja był na spalonym. Postawiłbym wszystkie pieniądze, że to nie byłem ja.

Trener Majewski stwierdził, że to dzięki postawie sędziego Wisła wygrała ten mecz.

Tak oczywiście. Pewnie jeszcze teraz niech odda swoje medale. Ja nie będę polemizował z trenerem Majewskim. Cracovia mogła strzelić dwie bramki i wtedy nie byłoby tematu. Wygraliśmy to spotkanie, a wygrywa zawsze lepszy.

Kasia Jeleń

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


Źródło: wisla.krakow.pl

Paweł Brożek: Obawialiśmy się tego meczu

Data publikacji: 20-10-2007 23:23


Paweł Brożek po derbach przyznał, że cała drużyna spodziewała się trudnego meczu i się nie pomyliła. „Udało się jednak wygrać i najważniejsze są trzy punkty” – podsumował napastnik Białej Gwiazdy.

Jak Twoje samopoczucie? Twój występ do samego końca nie był pewny.

To nie był taki uraz, żeby mnie wyłączył z gry w ogóle. Dlatego podjęliśmy taką decyzję, że wystąpię w tym meczu. Cały czas to czuję. W pachwinie powiększył się węzeł chłonny i to jest problem. Nie wiadomo od czego – czy od przeziębienia, czy od wysiłku. Myślę, że dużo pomoże odpoczynek.

Do strzelenia pierwszej bramki, mogło się wydawać, że gracie za spokojnie.

Cracovia postawiła nam trudne warunki na boisku. Cofali się na własną połowę. Z ich bardzo dobrej gry w kontrataku wynikały groźne sytuacje. My cieszymy się z trzech punktów, dają nam one taką przewagę psychiczną nad goniącymi nas rywalami.

Poprzednie derby były dla was cięższe, ze względu na większą ilość kibiców? Wtedy był lepszy doping.

Nie. Jeżeli chodzi o wiosenny mecz, to może lepiej tego nie wspominać. Po prostu nie byliśmy wtedy w formie. Nie było takich przesłanek ku temu, żebyśmy byli faworytem. Dzisiaj była na nas duża presja. Wszyscy mówili, że Wisła powinna wygrać ten mecz i to wysoko. Może stąd też brała się ta nasza gra.

Czy sam fakt porażki Legii nie uspokoił Was nadmiernie?

Nie. Dużo rozmawialiśmy na ten temat wczoraj i dzisiaj. Trener mówił o tym, że jest szansa, żeby odskoczyć i to nie ma nas uspokoić, tylko zmotywować.

M. Małek

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA

Źródło: wisla.krakow.pl

Wiślacki bohater meczu - Mariusz Pawełek

Data publikacji: 21-10-2007 12:20


Oczywiście, mogliśmy już, można by rzec tradycyjnie, wybrać bohaterem meczu Marka Zieńczuka, ale uznaliśmy, że trzeba coś zmienić. Zresztą każdy, kto przypomni sobie ostatnie sekundy meczu uzna, że nasz wybór jest słuszny.

W ostatnich sekundach meczu bowiem po strąceniu piłki głową przez Wiśniewskiego sam przed Pawełkiem znalazł się Kłus. To była wyśmienita sytuacja dla Cracovii na wyrównanie. Na wyrównanie, po którym Wisła nie miałaby już czasu rzucić się do ataku by jeszcze raz wyjść na prowadzenie. Na szczęście w bramce Białej Gwiazdy stał Mariusz Pawełek, który skuteczną interwencją zatrzymał szarżę pomocnika "Pasów". Brawa Pawełkowi należą się również za sytuację, która miała miejsce dosłownie kilka minut wcześniej, niż ta wyżej wspomniana. Wtedy po rzucie rożnym wykonywanym przez Cracovię piłka trafiła w poprzeczkę Wiślackiej bramki. Kto wie, jaki byłby dalszy ciąg tej akcji, gdyby nie świetny refleks "Maria", który natychmiast złapał wychodzącą z powrotem w pole piłkę. W końcu w polu karnym Wisły był nawet bramkarz Cracovii.

Dodatkowe pochwały należą się Pawełkowi za to, że mimo choroby, która dopadła go na kilka dni przed derbami, nie poddał się i zrobił wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do zdrowia. W meczu z "Pasami" Mariusz zagrał wyjątkowo pewnie, oszczędzając kibicom nerwów, których dostarczał im w kilku poprzednich spotkaniach.

A Marek Zieńczuk? Zaliczył asystę (znowu), zdobył gola, który wyprowadził Wisłę na prowadzenie i zmienił obraz meczu (znowu, znowu, znowu), ale przecież nie może być tak, że zamiast pisać "Wiślacki bohater meczu" informację o najlepszym według nas Wiślaku tytułowalibyśmy "Marek Zieńczuk i wszystko jasne".


Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA

Pawełek: Jesteśmy nietykalni

Data publikacji: 21-10-2007 14:15


Pod znakiem zapytania stał debiut Mariusz Pawełka w derbach Krakowa. Jednak bramkarz Wisły pokonał w tym spotkaniu nie tylko rywali, ale również grypę. Jak sam zdradził, przed tym meczem koledzy z drużyny chcieli podarować mu pampersa.

Koledzy sobie z Ciebie żartują, że dobrze, że przeczyściło Ci organizm przed tym meczem.

Naprawdę tak mówili? Faktycznie śmiali się trochę przed tym meczem, chcieli mi nawet podarować pampersa, ale takie rozluźnienie przed meczem też jest potrzebne. Niektórzy taką „pompkę” robili, ten balon niby pękł, ale wszystko się dobrze skończyło.

Początek tego meczu był dla Ciebie pechowy. Najpierw grypa żołądkowa, a na rozgrzewce niebezpiecznie dostałeś piłką w twarz.

Przepraszał mnie za to uderzenie Darek Dudka, ale jakbym widział to uderzenie, to bardziej bym je kontrolował. To było takie uderzenie z boku, dostałem w szczękę i lekko mnie to znokautowało. Ale na meczu bardzo dobrze się czułem, bardzo miło spędziliśmy z Marcinem Juszczykiem cały dzień, byliśmy razem w pokoju, pogadaliśmy sobie. Marcin przed tym meczem zacierał ręce, bo myślał, że będzie bronić, ale spadła z niego ta odpowiedzialność.

Za to Ty wykazałeś się tą odpowiedzialnością pod koniec spotkania.

Darek Kłus chciał zrobić to samo co Dudzic, chciał mi strzelić między nogami. Przy tym drugim strzale chciałem tak jak przy pierwszym, podejść bliżej zawodnika i schować lukę między nogami, ale nie dałem rady. Trzeba powiedzieć, że w drugiej połowie strzeliliśmy kolejną bramkę i kontrolowaliśmy to spotkanie, ale to było za spokojne. Mieliśmy dążyć do zdobycia kolejnej bramki i grać swoje.

Pod koniec meczu pod Wasze pole karne zawędrował Cabaj. Miałeś z nim małe spięcie.

Trochę mnie to wkurzyło, bo atakował mnie zupełnie niepotrzebnie. Chciał mnie wytrącić, żebym szybko nie zagrał, bo była pusta bramka. Chciałem sam wymierzyć sprawiedliwość, uderzyć najsilniej, jak się da i strzelić. Potem widziałem, że stało już kilku zawodników Cracovii na 16. metrze, więc zagrałem do Marka, bo ta akcja nie miałaby już sensu.

Po koniec meczu były chwile niepewności? Cracovia poczuła, że może strzelić drugiego gola.

Cracovia to bardzo trudny rywal i takie chwile niepewności zawsze muszą być, bo według mnie, to też pomaga w mobilizacji. Cieszę się z tego zwycięstwa, bo bardzo długo na nie czekaliśmy. Uradowaliśmy siebie, kibiców, rodziny, więc jesteśmy w Krakowie spokojni, nietykalni.

Czyli ze spokojem czekacie do niedzieli na kolejni wielki mecz?

Wcześniej czekamy do środy na mecz pucharowy.

Kasia Jeleń

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA

Źródło: wisla.krakow.pl


Przygnębiające derby

Oczekiwane od wielu tygodni derby Krakowa zakończyły się zwycięstwem Wisły. Zwycięstwem o tyle cenniejszym, bo odniesionym na gorącym, a bywało, że także i wrogim terenie rywala. Mimo, że finałowy rezultat został przyjęty przez fanów „Białej Gwiazdy” z radością, to przyznać trzeba, że mecz pod względami kibicowskimi rozczarował.

Paulista w walce z Baranem.
Paulista w walce z Baranem.

Po dzisiejszym dniu nasuwa się wniosek, że mecze między Wisłą a Cracovią rozgrywane na stadionie przy ulicy Kałuży mają niewiele wspólnego z widowiskami, którymi emocjonowali się nasi rodzice czy dziadkowie. Tego popołudnia zmagania dwóch najstarszych polskich zespołów obejrzało niewiele ponad 2000 widzów. W tym gronie znalazło się ponad 300 fanów z Reymonta, którzy zasiedli w sektorze gości, wywieszając najważniejszą wiślacką flagę – Armia Białej Gwiazdy.

Pod względem dopingu fani Cracovii nie zaskoczyli niczym nowym. Zgodnie z tradycją pojedynków derbów dominowały głównie śpiewy antywiślackie. W przeciwieństwie jednak, do poprzednich potyczek, tym razem na trybunach nie zaprezentowano żadnej oprawy. Na płocie otaczającym murawę zabrakło również flag oraz transparentów. Sytuacja ta była pokłosiem protestu skierowanego przeciw polityce Janusza Filipiaka. Po raz pierwszy chyba doszło do sytuacji, że częściej obrażany był właściciel „Pasów” niż Wiślacy. Okrzyki „Gdzie masz kibiców…” czy „ Czemu nie śpiewasz, Filipiak czemu nie śpiewasz…” należały do najłagodniejszych, jakimi obdarowany został obecny dobrodziej „Pasów” przez swoich wiernych sympatyków.

Apogeum strajku nastąpić miało jednak dopiero w drugiej połowie meczu. Zgodnie ze wcześniejszymi szumnymi zapowiedziami fani Cracovii mieli solidarnie opuścić trybuny. Ku naszemu zaskoczeniu tak się jednak nie stało. Trybuny obiektu przy ulicy Kałuży opuściło zaledwie kilkaset osób. Reszta kibiców nie miała ochoty przyłączyć się do strajkujących. Nie poskutkowały nawet agresywne nawoływania zakapturzonych jednostek, które nie zdołały przekonać niezdecydowanych i zmarzniętych ludzi chcących oglądać jedynie piłkarskie zmagania. W efekcie pół trybuny od strony Błon było puste, a pozostałe zajęte przez biernych obserwatorów.

Całe zamieszenia związane z obecną sytuacją na stadionie przy Kałuży oraz żenująco niska frekwencja sprawiły, że dzisiejsza rywalizacja bardziej przypominała sparingową niż derby najpiękniejszego polskiego miasta. Dobitnym tego wyrazem był obraz trybun w drugiej połowie, kiedy to słychać było jedynie fanów „Białej Gwiazdy”. Melodyjne „HSV” rozbrzmiewało nad milczącym stadionem. Przez kilkanaście minut można było poczuć się jak na stadionie Wisły. Tyle tylko, że ludzi jakby mniej…

Nieco więcej ożywienia zapanowało wśród miejscowych na 10 minut przed końcem meczu. Wtedy to kontaktową bramkę zdobył Dudzic i wielu wierzyło jeszcze w odrobienie strat. Na szczęście dla nas ich wiara była bezpodstawna i Wisła szczęśliwie umocniła się na czele ekstraklasy.

Jeśli chodzi o fanów Wisły, to otwarcie należy przyznać, że momentami pod względem wokalnym prezentowali się znacznie lepiej od niezorganizowanych „Pasów”. Niestety nie był to jednak doping taki jak mogliśmy zobaczyć i usłyszeć w Wodzisławiu czy Bełchatowie.

Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak cieszyć się z faktu, że kolejne derbowe starcie zostanie rozegrane na naszym stadionie. Przy Reymonta z pewnością znów usłyszymy doping kilkunastotysięcznej publiczności, a trybuny nie będą świeciły pustkami tak, jak to miało miejsce dzisiaj.

wislakrakow.com (Vinci)

Źródło: wislakrakow.com

Wisła Pany! - pomeczowy mix newsowy

  • Do wiosny Wisła "Pany!" Wisła wygrała derby na stadionie Cracovii. Szczęśliwie, ale trzeba przyznać, że w przekroju całego meczu była zespołem lepszym. "Lidera mamy i za nic go nie oddamy!" - po derbach Krakowa wiwatują kibice Wisły. To były dziwne, ale poza kiepskim dopingiem, a momentami jego brakiem - pasjonujące derby. [interia.pl]
  • Piłkarze Cracovii płakali 174. derby Krakowa nie były wielkim widowiskiem. Zamiast pięknych strzałów kibice, których na stadionie nie było za dużo, częściej oglądali faule (szczególnie w pierwszej połowie) i brzydką grę. [Gazeta Wyborcza]
  • W Krakowie rządzą piłkarze Wisły Piłkarze Wisły przez najbliższe pół roku będą rządzić w Krakowie. Gracze "Białej Gwiazdy" wygrali w derbach pod Wawelem z Cracovią 2:1. Dzięki zwycięstwu zawodnicy Macieja Skorży umocnili się na prowadzeniu w tabeli ligi. [Dziennik]
  • Wisła Pany! "Święta Wojna" była taka, na jaką liczyli kibice. Emocjonująca i pełna walki. Bitwę o prymat w mieście wygrała Wisła. Zdaniem obserwatorów jednak niesamodzielnie... Nie można oprzeć się wrażeniu w 3 kluczowych momentach sędzia Gil podjął decyzje korzystne dla gości, jednak już za kilka tygodni nikt nie będzie tego pamiętał, a Wisła zrobiła kolejny krok w stronę odzyskania tytułu mistrzowskiego. [futbol.org.pl]
  • Piłkarze Cracovii winią sędziego. Derby Krakowa rozczarowały: poziomem, sędziowaniem i brakiem atmosfery. [Gazeta Wyborcza Kraków]
  • Dobry mecz, emocje w końcówce! W 174. derbach Krakowa Cracovia przegrała z Wisłą 1:2. Spotkanie było dobre i emocjonujące. W tabeli Wisła umocniła się na prowadzeniu. Po 11. kolejkach ma cztery punkty przewagi nad Koroną i pięć nad Legią. [onet.pl]
  • Szczęście sprzyja (nie zawsze) lepszym W 20. minucie taktyczny faul na Dariuszu Pawlusińskim popełnił Arkadiusz Głowacki i przez to pomocnik Cracovii nie znalazł się oko w oko z golkiperem Wisły, w 74. minucie pada druga bramka dla Wisły autorstwa Rafała Boguskiego - choć nie powinna zostać uznana, gdyż rezerwowy Wisły był na spalonym, w 90. minucie Mariusza Pawełka przed utratą gola ratuje poprzeczka. Wisła wygrała w 174. derbach Krakowa z Cracovią 2:1, ale... [sportowefakty.pl]
  • Wisła lepsza w 174. Derbach Krakowa! Na "Świętą Wojnę" pod Wawelem czekano już od kilku tygodni, ale tegoroczne derby rozgrywane przy ulicy Kałuży nie miały takiej atmosfery, jak chociażby w ostatnich latach. Wszystko za sprawą właściciela Cracovii, profesora Janusza Filipiaka, który znacznie ograniczył możliwość oglądania meczów "Craxy" i na mecze ligowe wpuszczał jedynie ludzi, którzy wcześniej wykupili karnety. Filipiak okazał się także nieprzychylny dla przedstawicieli prasy, którym wycofał większość akredytacji. Atmosfera na trybunach przełożyła się na postawę obu drużyn, które od początku spotkania grały bardzo ospale i z pewnym dystansem do siebie. [goool.pl]
  • Derby dla Wisły! Derby Krakowa dla Wisły, która przy ulicy Kałuży pokonała Cracovię 2:1 i umocniła się na pozycji lidera Orange Ekstraklasy. Trzy punkty "Biała Gwiazda" zawdzięcza Markowi Zieńczukowi i Rafałowi Boguskiemu. Wbrew obawom, na stadionie było spokojnie. W 50. minucie część fanów Cracovii na znak protestu przeciw decyzji władz klubu, które nie pozwoliły na wolną sprzedaż biletów, wyszła ze stadionu. Przypomnijmy, że na obiekt mogli wejść tylko posiadacze karnetów oraz grupka fanów Wisły (350 osób). [sports.pl]
  • Rządzą w lidze i w Krakowie W 174. Derbach Krakowa nie było niespodzianki. Zwyciężyła Wisła Kraków, chociaż nie obeszło się bez walki, emocji i kontrowersji. Życiową formę potwierdził Marek Zieńczuk, który tak znakomicie dograł piłkę do Rafała Boguskiego, że sędzia nie dopatrzył się spalonego. W końcówce meczu mimo huraganowych ataków Pasy nie zdołały wyrównać i Biała Gwiazda umocniła się na fotelu lidera. [wp.pl]
  • Niebieska Wisła i puste trybuny Krakowskie derby mają już 99lat tradycji. Przez dziesięciolecia nikomu nie przeszkadzało, żeby drużyny grały w swoich tradycyjnych strojach, czyli Cracovia w pasach, a Wisła na czerwono. W poprzednim sezonie było podobnie, ale oto w sobotę niespodzianka-"Biała Gwiazda" wyszła bowiem na niebiesko, bo sędziowie doszli do wniosku, że czerwony z koszulek Cracovii będzie zlewał się z czerwienią wiślackich trykotów. Dziwna decyzja, bo skoro w Krakowie mamy najstarsze derby w Polsce, to warto byłoby pielęgnować tradycję na każdym polu... Na marginesie koszulkowego wątku warto wspomnieć, że z czterech spotkań, jakie Wisła rozegrała po powrocie Cracovii do ekstraklasy na jej stadionie, wygrywała akurat w tych spotkaniach, w których grała w niebieskich koszulkach. [Gazeta Krakowska]

wislakrakow.com (dorotja)

Źródło: wislakrakow.com

XI kolejka pełna niespodzianek

Data publikacji: 21-10-2007 12:36


Derby Krakowa dla Wisły, natomiast derby Wielkopolski dla Groclinu. Jednak niewątpliwie największą sensacją 11. kolejki była porażka Legii na własnym stadionie z Odrą Wodzisław.

19 października

Legia Warszawa - Odra Wodzisław 0:1

Niespodzianką byłby remis Odry na Łazienkowskiej. Bramka zdobyta przez Sławomira Szarego w 11. minucie meczu spowodowała, że wodzisławianie sprawili nie lada sensację. Było to trzecie zwycięstwo Odry na stadionie Legii, a zarazem pierwsza bramka Szarego w karierze na pierwszoligowych boiskach. Niewątpliwie bohaterem tego spotkania był strzelec jedynego gola w tym meczu. Aleksander Vuković otrzymał czwartą żółtą kartkę i tym samym nie wystąpi przeciwko Wiśle Kraków w następnej kolejce.

Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1:1

Po dwóch porażkach wicemistrz Polski jechał do Chorzowa po trzy punkty. Na drodze do szczęścia stanął w 57. minucie Grzyb, który dał prowadzenie „niebieskim”. Bełchatowianie musieli zabrać się solidnie do pracy. Efektem tego była bramka zdobyta w 70 minucie przez Jarzębowskiego, która dała remis GKS- owi.

Jagiellonia Białystok - KGHM Zagłębie Lubin 0:0

Jagiellonia podejmowała na swoim boisku mistrza Polski, Zagłębie Lubin. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. W spotkaniu tym mogliśmy zobaczyć jedynie sześć żółtych kartek. Jagiellonia po tym meczu zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów, a lubinianie mają o trzy punkty więcej i zajmują siódmą lokatę.

Zagłębie Sosnowiec - Korona Kolporter Kielce 2:3

Przerwę w lidze piłkarze Korony wykorzystali na udział w zawodach wędkarskich, ale żaden piłkarz nie mógł się pochwalić większymi zdobyczami. Inaczej było już w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, gdzie kielczanie „złowili” trzy gole. Mecz mógł ułożyć się inaczej, gdyby nie czerwona kartka w czwartej minucie dla Adzema. Po trzydziestu trzech minutach Korona prowadziła już dwa do zera. Goście wykorzystali potknięcie Legii i zwycięstwo nad Zagłębiem 3:2 pozwoliło im na awans w tabeli na pozycję wicelidera.

Groclin Grodzisk Wlkp. - Lech Poznań 1:0

Derby Wielkopolski przyciągnęły na stadion Groclinu komplet publiczności. Kibice, którzy w piątkowy wieczór przyszli na stadion, mogli mieć powody do radości. Gospodarze pokonali Lecha 1:0. Jedynego gola w 69. minucie zdobył Jarosław Lato. Zwycięstwo Groclinu nad Lechem dało grodziszczanom awans na czwarte miejsce w tabeli.

20 października

Cracovia Kraków - Wisła Kraków 1:2

174. derby Krakowa dla Wisły. Z dużej chmury mały deszcz - tak można powiedzieć o derbach przy ulicy Kałuży. Wiślacy byli faworytem tego spotkania i to oni je wygrali. „Bramka Marka Zieńczuka, która otworzyła spotkanie może z cała pewnością być bramką dziesięciolecia” - tak przynajmniej prognozuje Grzegorz Mielcarski. Końcówka spotkania była emocjonująca, a dużo szczęścia było po stronie piłkarzy Białej Gwiazdy. Zwycięstwo w derbach dało Wiśle czteropunktową przewagę nad drugą w tabeli Koroną.

Polonia Bytom - Widzew Łódź 1:1

Beniaminek ekstraklasy, Polonia Bytom zremisowała 1:1 z Widzewem Łódź. Gospodarze prowadzili od dwudziestej minuty po rzucie karnym strzelonym przez Podstawka. Tylko cztery minuty kibice Polonii zgromadzeni na stadionie mogli cieszyć się z prowadzenia w tym spotkaniu. Remis dla łodzian uratował Budka, który pokonał bramkarza bytomian w 24. minucie.

ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0:1

Gospodarze na własnym stadionie przegrali z Górnikiem Zabrze. Gola na wagę trzech punktów w siódmej minucie spotkania zdobył Zahorski, który był powołany do kadry przez trenera reprezentacji Polski. Zwycięstwo zabrzan w tym meczu umocniło ich na siódmym miejscu w tabeli, natomiast ŁKS pozostał na 15. miejscu.

W 11. kolejce padło piętnaście bramek. Cztery razy wygrywali goście, padły trzy remisy i raz zwyciężyli gospodarze. Sędziowie pokazali 28 żółtych kartek i jedną czerwoną.

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



Źródło: wisla.krakow.pl

Galeria kibicowska: