2024.05.06 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków 1:1

Z Historia Wisły

2024.05.06, 1 liga, 31. kolejka, Sosnowiec, ZPS - ArcelorMittal Park, 18:00, poniedziałek, 22°C
Zagłębie Sosnowiec 1:1 (1:0) Wisła Kraków
widzów: 5.792
sędzia: Patryk Gryckiewicz z Torunia.
Bramki
Maksymilian Rozwandowicz 26' 0:1
1:1

90' (g) Ángel Rodado
Zagłębie Sosnowiec
grafika:zk.jpg Mateusz Kos
grafika:zk.jpg grafika:zk.jpg grafika:cz.jpg 56' Artem Polarus
William Rémy
Dominik Jończy
Hubert Matynia
Paweł Szostek Grafika:Kontuzja.png grafika:zmiana.PNG (71' grafika:zk.jpg Kamil Lipka)
grafika:zk.jpg Sebastian Bonecki
Maksymilian Rozwandowicz grafika:zmiana.PNG (84' Michał Janota)
Joel Valencia grafika:zmiana.PNG (84' Gabriel Kirejczyk)
Kamil Biliński grafika:zmiana.PNG (62' Marcel Ziemann)
Dominik Sokół grafika:zmiana.PNG (84' Artem Suchoćkyj)

Trener: Marek Saganowski
Wisła Kraków
Anton Cziczkan
Bartosz Jaroch
Alan Uryga
Joseph Colley
Dawid Szot grafika:zmiana.PNG (71' Jakub Krzyżanowski)
Ángel Baena grafika:zmiana.PNG (62' Michał Żyro)
Kacper Duda grafika:zk.jpg grafika:zmiana.PNG (77' Patryk Gogół)
Marc Carbó grafika:zk.jpg grafika:zmiana.PNG (46' Igor Sapała)
Ángel Rodado
Jesús Alfaro grafika:zk.jpg grafika:zmiana.PNG (62' Joan Román)
Szymon Sobczak

Trener: Albert Rudé
W 90'+5 Szymon Sobczak nie wykorzystał rzutu karnego, strzelił nad poprzeczką.


Ławka rezerwowych: Álvaro Ratón, Miki Villar, Eneko Satrústegui , Igor Łasicki
Kapitan: Alan Uryga

Bramki: 1-1 (1-0)
Strzały celne: 2-6
Strzały niecelne: 3-11
Ataki: 49-93
Niebezpieczne ataki: 28-74
Posiadanie piłki (w %): 36-64
Rzuty rożne: 1-10
Żółte kartki: 5-3
Czerwone kartki: 1-0
Faule: 20-9
Niebezpieczne rzuty wolne: 0-0
Spalone: 2-3
Strzały zablokowane: 2-10
Strzały na bramkę: 7-27

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl


Spis treści

Przed pierwszym gwizdkiem

Ostatnia prosta: zapowiedź #ZSOWIS

06.05.2024, 11:42

Po weekendzie majowym przepełnionym pucharowymi emocjami czas wrócić do ligowych obowiązków! 31. kolejkę zmagań FORTUNA 1 Ligi zamknie poniedziałkowe spotkanie pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec a Wisłą Kraków. Mecz rozpocznie się 6 maja o godzinie 18:00 na ArcelorMittal Park.

Wisła oraz Zagłębie to dwie zasłużone marki. Historia ich piłkarskich starć sięga 1954 roku - od tego czasu oba kluby rywalizowały ze sobą aż 81 razy. Przekłada się to na bilans 31 zwycięstw Białej Gwiazdy, 27 wygranych sosnowiczan i 23 spotkań zakończonych remisem. Ostatni mecz tych ekip rozgrywany jesieniom na stadionie przy Reymonta nie doczekał się rozstrzygnięcia. Tablica wyniku po nieco rozczarowujących 90 minutach gry wskazywała na bezbramkowy podział punktowy.

Dziś przedmeczowa sytuacja prezentuje się zgoła inaczej. Wiślacy pozytywnie napędzeni sukcesem w finale Pucharu Polski przyjadą na obiekt „czerwonej latarni” całej ligi. Czerwono-Zielono-Biali zajmują ostatnią - 18. - pozycję w tabeli i z niewielkim dorobkiem zaledwie 15 punktów dawno utracili już szansę na utrzymanie. Wisła natomiast potrzebuje zwycięstwa, aby zbliżyć się do zamykającego podium GKS-u Katowice, który na swoim stadionie imponującym rezultatem 8:0 pokonał Stal Rzeszów. Będzie to poniekąd również wyjątkowe spotkanie dla Szymona Sobczaka. Nasz napastnik reprezentował barwy Zagłębia Sosnowiec przez dwa poprzednie sezony.

Do zakończenia zmagań w lidze pozostał niespełna miesiąc. Po 120 minutach wyczerpującej walki na PGE Narodowym Wisła Kraków przystępuje do wyjazdowej rywalizacji w niemal pełnym składzie. W kadrze brakuje rehabilitującego się po zabiegu Bartosza Talara oraz borykającego się z urazem barku Davida Juncà.

Razem po awans!

Źródło: wislakrakow.com


Niewyrównany rachunek. Wisła gra dziś w Sosnowcu

Poniedziałek, 6 maja 2024 r.


Po spektakularnym sukcesie, jakim było zdobycie Pucharu Polski, ekipa krakowskiej Wisły jest słusznie chwalona z każdej niemal strony. Jednak aby na te pochwały nadal zasługiwać - swoją słuszną postawę ze Stadionu Narodowego podopieczni trenera Alberta Rudé muszą przełożyć na występy w lidze. Pierwsza ku temu okazja już dziś, w meczu z sosnowickim Zagłębiem.

Z jednej strony rywalizacja ze zdegradowanym już z ligi zespołem wydaje się być poniekąd "dobrym" spotkaniem po czwartkowym triumfie w Warszawie. Sosnowiczanie to drużyna, która w tym roku była co tydzień niemal wyłącznie dostarczycielem punktów. W bieżącej rundzie Zagłębie zdobyło ich w jedenastu spotkaniach zaledwie cztery, po tyluż remisach, strzelając tylko pięć bramek, a tracąc dziewiętnaście. Pod względem liczb nie jest to więc rywal, którego wydaje się, że na boisku trzeba byłoby się jakoś szczególnie obawiać. Jednak z drugiej strony - na pierwszoligowe boisko nie da się wyjść wierząc z góry, że punkty same "dopiszą się" do Twojego dorobku! Żadnego z rywali nie można bowiem lekceważyć, w tym także Zagłębia, które mając tak koszmarny sezon niewątpliwie będzie chciało zagrać przeciwko Wiśle nie tylko dla swoich kibiców, ale i dla samych siebie. No i również dlatego, aby postawić się świeżo upieczonemu zdobywcy krajowego pucharu.

Warto też pamiętać, że z sosnowickim klubem wciąż mamy niewyrównany... rachunek. Każdy kibic Wisły doskonale pamięta bowiem mecz z Zagłębiem sprzed roku przy Reymonta, kiedy po porażce 1-2 zamknęła się dla nas wydawało się wtedy idealnie otwarta droga powrotu do Ekstraklasy. No i jesienią ograć sosnowiczan nam się nie udało, bo z tą ekipą zaledwie zremisowaliśmy 0-0.

Niewątpliwie presja czekającego nas dziś meczu spoczywa w całości na wiślakach i po czwartkowej euforii oraz świętowaniu trzeba będzie oczyścić głowy i zrobić wszystko, aby tak wrócić do "szarej ligowej rzeczywistości", by bezwzględnie dopisać komplet punktów! Te w walce o miejsce premiowane grą w barażach są nam po prostu niezbędne.

Poniedziałek, 06.05.2024 r. 18:00

Zagłębie Sosnowiec-Wisła Kraków

  • 31. kolejka Fortuna I Ligi.
  • ArcelorMittal Park, Sosnowiec.
  • Sędziuje: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
  • Transmisja TV: Polsat Sport 1 HD, Polsat Box Go.
  • » Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z Zagłębiem Sosnowiec 81 razy. 31 spotkań wygrała, 23 zremisowała oraz 27 przegrała. Bilans bramek to 104-89.
  • » Od poprzedniego oficjalnego meczu obydwu klubów, który odbył się 3 listopada 2023 r., upłynęło 185 dni.
  • » Nasz bilans oficjalnych rywalizacji z Zagłębiem Sosnowiec na przestrzeni ostatnich pięciu lat to: 1-1-1 oraz bramkowy 3-3.
  • » Poprzednie zwycięstwo Wisły nad Zagłębiem miało miejsce 28 października 2022 roku. Wygraliśmy wtedy na wyjeździe 2-1.
  • » Ostatnie domowe zwycięstwo Wisły z Zagłębiem Sosnowiec to mecz, który odbył się 10 maja 2008 roku. Zwyciężyliśmy w nim 4-0.
  • » Po raz ostatni remis w meczu obydwu klubów padł 3 listopada 2023 roku. Spotkanie rozegrane na naszym stadionie zakończyło się wynikiem 0-0.
  • » Poprzednia porażka Wisły z Zagłębiem Sosnowiec miała miejsce 28 maja 2023 roku. Przegraliśmy na własnym stadionie 1-2.
  • » Wyniki ostatnich sześciu meczów Wisły z Zagłębiem Sosnowiec: 0-0 (d), 1-2 (d), 2-1 (w), 1-2 (w), 3-4 (w) oraz 2-2 (d).
  • » Zawodnicy nieobecni:
  • → Bartosz Talar (kontuzja);
  • → David Juncà (kontuzja);
  • → Billel Omrani (poza kadrą zespołu);
  • » Występ pod znakiem zapytania:
  • → Szymon Sobczak (kontuzja);
  • » Jeśli zagrają muszą uważać na kartki:
  • → Joseph Colley;
  • → Marc Carbó;
  • → Álvaro Ratón;
  • → Patryk Gogół;
  • → Szymon Sobczak;
  • → Vullnet Basha;
  • » Przewidywana pogoda w porze meczu (wg danych IMGW):
  • → deszcz, pochmurnie;
  • → temperatura: 23°
  • → opady: 0.2 mm.
  • » Mecz możesz również obejrzeć w cenie 10 PLN na dedykowanej stronie Statscore do transmisji PPV »

Źródło: wislaportal.pl

Albert Rudé przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec: - Musimy być na pełnych obrotach

Niedziela, 5 maja 2024 r.


Po wygranym w fantastyczny sposób Pucharze Polski zespół krakowskiej Wisły czeka finisz sezonu, bo do końca zasadniczej części rozgrywek pierwszej ligi zostały zaledwie cztery mecze. Najbliższy czeka nas już w poniedziałek, kiedy to zagramy w Sosnowcu z tamtejszym Zagłębiem. Oto co przed tą potyczką mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Albert Rudé.

Wygraliście Puchar Polski. Feta w Warszawie, feta na Rynku Głównym. Czy jest jakiś specjalny moment, który zapamięta pan z tych ostatnich dni?

Albert Rudé: - Nie byłbym w stanie wybrać tylko jednego takiego momentu. Było pełno pięknych małych chwil, które przyniosły mi wiele radości.

Zabrał pan do Warszawy wszystkich piłkarzy, jacy są w kadrze, ale nie było w niej Billela Omraniego. Czy jest jakaś specjalna przyczyna, że nie było go w tym gronie?

- To była moja decyzja. W naszej szatni mamy pewne zasady oparte na zaangażowaniu. A jeśli ich nie przestrzegasz, wypadasz. Nie mogę powiedzieć nic więcej na ten temat.

Jakie są prognozy dotyczące kontuzji Davida Junki?

- Co do Junki, to jest w podobnej sytuacji jaką miał Ángel z ramieniem. Wszystko zależy od jego reakcji na leczenie.

Czy najtrudniejsze przed panem przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec to utrzymanie koncentracji, żebyśmy zobaczyli taką Wisłę, jak w meczu z Pogonią w Sosnowcu?

- Po takim meczu, finale, zawsze trudno wchodzi się w następny mecz. Warto przed nim przypomnieć sobie, co wydarzyło się tu przeciwko nim w zeszłym sezonie. Mając to na uwadze, piłkarze będą wiedzieć, że jeśli nie jesteś w 100% skoncentrowany, możesz mieć kłopoty.

Czy martwi się pan o przygotowanie fizyczne? Bo to było 120 minut bardzo trudnego fizycznie meczu.

- Nie mogę powiedzieć, że trzy dni to wystarczający czas na regenerację, zwłaszcza po finale z dogrywką. Musimy czerpać z tego co mamy bez żadnych wymówek. Bardzo ciężko pracujemy, aby być gotowymi na 100% na kolejny mecz.

Czyli nie można spodziewać się dużych zmian w składzie?

- To było 137 minut gry. Zawodnicy przebiegli po około 15 kilometrów. Oceniamy całą sytuację, aby wybrać tych zawodników, którzy będą w lepszej dyspozycji, by poradzić sobie z następnym wyzwaniem.

Zagłębie już spadło z ligi. Jakiego rywala się pan spodziewa, zrezygnowanego, czy takiego, który może zagrać już na luzie?

- Ogólnie rzecz biorąc, każda drużyna czeka, aby zagrać przeciwko Wiśle, ponieważ to dla przeciwnika wielki mecz. Jutrzejszy będzie taki sam. Czekają na nas, będą chcieli zagrać dobre spotkanie. Będą chcieli nas pokonać, z pewnością. Spodziewam się bardzo trudnego meczu. Zawsze mogą pojawiać się trudności, niezależnie od pozycji rywala w tabeli. Musimy być na pełnych obrotach, jak już powiedziałem.

Czy tym razem też udało się podtrzymać zasadę w drużynie o 24-godzinnym świętowaniu? Kluby często gdy zdobywają trofeum w trakcie sezonu nie organizują fety. Tutaj zapadła decyzja, że ta feta została zrobiona. Czy trener boi się, że może to źle wpłynąć na zespół?

- Nie, tylko 24 godziny. Myślę, że kiedy coś wygrywasz, musisz to świętować na 100%, ale tylko przez 24 godziny. To jest właśnie czas na to. Ostatni Puchar Polski był w Krakowie w 2003 roku? Zwycięstwo po tylu latach tym bardziej trzeba świętować. Po 24 godzinach musisz jednak o tym zapomnieć. Musisz kontynuować pracę, bo mamy jeszcze cztery wyzwania. Mamy nadzieję, że trochę więcej tych meczów nas czeka. Nie możemy myśleć o tym, co już osiągnęliśmy. Musimy patrzeć w przyszłość.

A jak trener świętował? Czy w sobotę rano był "ból głowy"?

- Jestem człowiekiem, który zawsze daje 100%. Kiedy jest czas na świętowanie, to jest 100%. I kiedy jest czas na pracę, również jest 100%.

To Anton Cziczkan zagrał w finale Pucharu Polski. Z tego co wiem niemal do końca zastanawiał się pan na kogo postawić. Dlaczego w końcu Cziczkan i jak się panu ten występ podobał?

- Niezależnie od pozycji wybieram do składu zawodników, których potrzebuje drużyna. Anton osiagnął bardzo dobry poziom na treningach. Miał już doświadczenie w finałach, a także w rzutach karnych. Poczułem, że drużyna potrzebowała go na bramce w tym meczu. Tak jak i cała drużyna, również i Anton zagrał bardzo dobry mecz.

Patryk Gogół zagrał w finale bardzo indywidualnie, czy nie trzeba trochę w tym przypadku zainterweniować?

- Każdy zawodnik w naszej drużynie ma indywidualny plan rozwoju. Patryk rozwija się bardzo dobrze. Trzeba wziąć pod uwagę, że przez długi czas był kontuzjowany, więc dopiero wraca. Myślę, że nie osiągnął jeszcze swojej optymalnej formy. To zawodnik, którego bardzo lubię, ze względu na cechy, jakie ma, a które mogą dać drużynie coś dodatkowego. I jako młody talent będziemy nadal mu pomagać, aby był lepszy z tygodnia na tydzień.

Jakie najmilszą opinię usłyszał trener po finale Pucharu Polski?

- Myślę, że to typowa sytuacja. Kiedy osiągasz coś, obdarowują cię miłymi słowami. A kiedy zawodzisz, dostajesz nie do końca przychylne. Staram się w takich sytuacjach zachować spokój i przekazać tę równowagę duchową mojej drużynie. Nie możemy skakać ze skrajności w skrajność. To niemożliwe, zwłaszcza teraz. Ten finałowy okres sezonu to czas, aby być zrównoważonym i być skupionym na tym co przed nami.

Szymon Sobczak był podczas finałowego meczu kilka razy opatrywany, a po spotkaniu wspominał, że nie jest najlepiej z jego stopą. Czy jest on brany pod uwagę na jutrzejsze spotkanie?

- Miał pewien problem z miejscem na nodze, gdzie został trafiony. Jest poddawany w tej chwili leczeniu. Dopiero ocenimy, czy będzie gotowy na jutro.

Czy jest możliwe, że Billel Omrani zagra jeszcze w tym sezonie w Wiśle?

- Pamiętajcie nasze zasady, o których często mówię. Pierwszy krok - wierz w swoich zawodników. Drugi - pchaj ich do przodu. A potem oceniaj i podejmuj decyzje. I tak też się stało. Osiągnęliśmy etap podejmowania decyzji. Nie sądzę, że będzie grał.


Źródło: wislaportal.pl

Relacje z meczu

Tylko remis z outsiderem... Zagłębie Sosnowiec - Wisła 1-1

Poniedziałek, 6 maja 2024 r.


Krakowska Wisła zaledwie zremisowała z sosnowieckim Zagłębiem 1-1. Gola na wagę jednego punktu strzelił Ángel Rodado w 90. minucie! W 95. mieliśmy doskonałą okazję, aby jeszcze ten mecz wygrać, ale Szymon Sobczak nie wykorzystał rzutu karnego.

Spotkanie w Sosnowcu piłkarze krakowskiej Wisły rozpoczęli "na galowo", bo wyszli dokładnie tą samą "jedenastką", co w finałowej potyczce Pucharu Polski z Pogonią. No i od początku było ofensywnie, tyle że pierwsza okazja z 7. minuty zawodów to udane bloki uderzeń Ángela Rodado i poprawki Ángela Baeny. Ostatecznie całą akcję zakończyła po sporym zamieszaniu niecelna próba Rodado.

W 8. minucie po podaniu Kacpra Dudy Rodado do siatki Zagłębia już wprawdzie ekwilibrystycznie, bo klatką piersiową, trafił, tyle tylko, że po bardzo długiej analizie wideo sędziowie uznali, że do stojącego na pozycji spalonej Dudy piłkę zgrał ostatecznie nie William Rémy, a walczący z nim o futbolówkę Rodado, więc ostatecznie gol został anulowany.

Wisła wciąż była jednak w ataku, ale dwukrotnie strzały Dudy zostały zablokowane, a w 20. minucie swoją szansę mógł mieć wydawało się Szymon Sobczak, bo odwrócił się już z piłką, tyle że zamiast samemu strzelać - próbował poszukać jeszcze Rodado i nasza szansa przepadła. W kolejnych akcjach do dogrania Baeny nie doszedł Sobczak, z kolei w 24. minucie dośrodkowanie Jesúsa Alfaro strzałem głową wykończył Baena, ale piłka tylko przetoczyła się po poprzeczce!

Nieskuteczność wiślaków została ukarana w 26. minucie. Marc Carbó nie zdążył dobiec do Maksymiliana Rozwandowicza, a ten huknął w 26. minucie z dystansu odchodzącą piłkę w okienko naszej bramki i trochę niezasłużenie przegrywaliśmy z Zagłębiem 0-1!

No i po wyjściu na prowadzenie gospodarze zdecydowanie uwierzyli w siebie i przez kilka minut gra zdecydowanie się wyrównała. I choć Zagłębie nie stworzyło sobie żadnych okazji do poprawy wyniku, to dostało sygnał, że i Wisłę można postraszyć.

Krakowianie postraszyli zresztą gospodarzy dopiero w samej końcówce pierwszej połowy, tyle że w 42. minucie Dominik Jończy ofiarnie zgarnął piłkę zmierzającą do Sobczaka. Zanim obydwa zespoły zeszły do szatni podobnie jak Baena górną część poprzeczki obił jeszcze strzałem głową Joseph Colley, który doszedł do zagranej z rzutu wolnego piłki przez Dudę. Sporo szczęścia miał w ostatniej akcji pierwszej połowy Mateusz Kos, który wyłapał zgraną przed bramkę piłkę przez Baenę... Nie zmienia to natomiast faktu, że nasza nieskuteczność i jedno uderzenie z dystansu gospodarzy dało po pierwszej połowie taki, a nie inny wynik.

Drugą połowę rozpoczęła kolejna kontrowersja, bo w polu karnym gospodarzy upadł w 49. minucie Sobczak, ale ostatecznie sędziowie nie podyktowali dla Wisły "jedenastki". I choć przy piłce wciąż byli wiślacy, to dwie akcje zdołali przeprowadzić gospodarze, ale Ci w 53. minucie zepsuli kontratak, a po kolejnych trzech Cziczkan wyłapał strzał Kamila Bilińskiego.

Od 57. minuty na boisku zrobiło się luźniej, bo za faul na Dudzie drugą żółtą kartkę zobaczył Artem Polarus, a to oznaczało, że graliśmy w przewadze, więc sosnowiczanie jeszcze mocniej zacieśnili swoje szyki obronne.

W 59. minucie swoją szansę miał Alan Uryga, ale jego uderzenie głową po rzucie rożnym minimalnie minęło bramkę gospodarzy. Po kolejnej minucie Kos wyłapał z kolei celny strzał Bartosza Jarocha. Od 62. minuty na boisku był już Michał Żyro i Goku i ten ostatni szybko miał swoją szansę, ale został zablokowany, podobnie jak poprawiający ten strzał Rodado.

Od 70. minuty w Sosnowcu powinien być już remis, ale strzał Goku z linii bramkowej zdołał głową wybić Jończy. Pecha miał też w 73. minucie Żyro, trafiając głową w Huberta Matynię. Przewaga Wisły jednak rosła i w 81. minucie dwukrotnie Zagłębie ratował Kos, najpierw parując próbę Patryka Gogóła, a po chwili broniąc strzał Rodado. W 87. minucie pod bramkę Zagłębia pognał Uryga, ale jego próba głową była nieudana.

Mimo naszej nieskuteczności - wiślacy zdołali wyrównać. W 90. minucie piłka od Igora Sapały z prawego skrzydła dotarła do Rodado, a ten wyskoczył wyżej od Rémyego i wpakował ją przy słupku do siatki! 1-1...

A nie był to koniec emocji, bo w 93. minucie Rémy sfaulował w polu karnym Goku i Wisła miała rzut karny. Do piłki podszedł Sobczak, była już piąta doliczona minuta, ale... uderzył ponad bramką!

Wisła wywozi więc z Sosnowca tylko jeden punkt, co na pewno mocno ogranicza nasze pole do ewentualnych kolejnych błędów w trzech ostatnich spotkaniach sezonu... Przed nimi - a nie będą one również łatwe - zajmujemy szóste miejsce, mając tylko punkt przewagi nad goniącymi "szóstkę" Górnika Łęczna oraz Motoru Lublin...

Poniedziałek, 06.05.2024 r. 18:00:

1 Zagłębie Sosnowiec-1 Wisła Kraków

  • 1-0 Maksymilian Rozwandowicz (26.)
  • 1-1 Ángel Rodado (90.)

Zagłębie Sosnowiec:

  • Mateusz Kos
  • Artem Polarus
  • William Rémy
  • Dominik Jończy
  • Hubert Matynia
  • Paweł Szostek
  • (71. Kamil Lipka)
  • Sebastian Bonecki
  • Maksymilian Rozwandowicz
  • (84. Michał Janota)
  • Joel Valencia
  • (84. Gabriel Kirejczyk)
  • Kamil Biliński
  • (62. Marcel Ziemann)
  • Dominik Sokół
  • (84. Artem Suchoćkyj)

Wisła Kraków:

  • Anton Cziczkan
  • Bartosz Jaroch
  • Alan Uryga
  • Joseph Colley
  • Dawid Szot
  • (71. Jakub Krzyżanowski)
  • Ángel Baena
  • (62. Michał Żyro)
  • Marc Carbó
  • (46. Igor Sapała)
  • Kacper Duda
  • (77. Patryk Gogół)
  • Ángel Rodado
  • Jesús Alfaro
  • (62. Goku)
  • Szymon Sobczak
  • Żółtą kartką na ławce rezerwowych ukarany został Igor Łasicki.

31. kolejka Fortuna I Ligi.

  • ArcelorMittal Park, Sosnowiec.
  • Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
  • Widzów: 5 792.
  • Pogoda: 22°.


Źródło: wislaportal.pl

Do Krakowa z jednym punktem: Zagłębie 1:1 Wisła

9 06.05.2024, 20:50

Po historycznej wygranej Wisły w Pucharze Polski przyszedł czas na ligową potyczkę w Sosnowcu. Biała Gwiazda rywalizowała z miejscowym Zagłębiem i podzieliła się z nim punktami za sprawą remisu 1:1. Jedną bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Angel Rodado.

To był wyrównany początek meczu w Sosnowcu, do momentu aż Wisła wyprowadziła kontratak. Angel Rodado przymierzył w kierunku bramki i ta wylądowała w siatce, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Wisła atakowała dalej. W 20. minucie Biała Gwiazda miała idealną okazję, by wyjść na prowadzenie. Sobczak znalazł swoje miejsce w polu karnym, miał pewną pozycję do strzału, ale niestety nie wykorzystał szansy. Kolejne minuty, kolejne szansy na gola. Angel Baena dośrodkowuje do Jesusa Alfaro, a ten uderza piłkę nad poprzeczką. Gdy Wiśle brakowało już niewiele do zdobycia pierwszego gola, to Maksymilian Rozwandowicz wykorzystał chwilę nieuwagi i oddał pewny strzał na bramkę, dając swojemu zespołowi prowadzenie. Na chwilę przed przerwą Joseph Colley zdecydował się na uderzenie główką po rzucie rożnym. Nieznacznie się pomylił.

Druga połowa pełna nadziei

W przerwie trener Albert Rudé zdecydował się na jedną zmianę. Sapała pojawił się na boisku za Carbó. Schemat gry pozostał bez zmian. To Wisła w dalszym ciągu dominowała na boisku. Wciąż jednak brakowało skuteczności. W 58. minucie sędzia po analizie VAR sięgnął po drugi żółty kartonik, a w konsekwencji czerwony dla Polarusa. Od tej pory Zagłębię grało w dziesiątkę. 71. minuta to strzał Goku w kierunku bramki, lecz Dominik Jończy był na posterunku.


W końcówce meczu nie brakowało emocji. Dzięki uderzeniu głową Rodado Wisła wyrównała! W 94. minucie po faulu w polu karnym na Goku Wisła otrzymała rzut karny i szanse na prowadzenie. Do strzału przygotował się Sobczak, ale piłka przyleciała nad poprzeczką… W ten sposób Wisła wraca do Krakowa tylko z jednym punktem.

Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków 1:1 (1:0)

  • Bramki: 1:0 Rozwandowicz 26, 1:1 Rodado 90

Zagłębie: Kos - Polarus, Remy, Jończy, Matynia, Szostek (71 Lipka) – Valencia (84 Kirejczyk), Rozwandowicz (84 Janota), Bonecki – Sokół (84 Suchockyj), Biliński (62 Ziemann).

Wisła: Cziczkan - Jaroch, Uryga, Colley, Szot (71 Krzyżanowski) – Duda (77 Gogół), Carbo (46 Sapała) - Baena (62 Żyro), Rodado, Alfaro (62 Goku) - Sobczak. Sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Żółte kartki: Bonecki, Polarus, Kos, Lipka - Duda, Carbo, Alfaro. Czerwona kartka: Polarus (58, druga żółta). Widzów: 5792.


Źródło: wislakrakow.com


Minuta po minucie

Poniedziałek, 06.05.2024 r. - godz. 18:00. 31. kolejka Fortuna I Ligi. ArcelorMittal Park, Sosnowiec. Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów: 5 792. Pogoda: 22°

  • Koniec meczu... remisujemy w Sosnowcu 1-1...
  • Uderzył ponad bramką...
  • 95.
  • Sobczak zmarnował rzut karny...
  • 11 93.
  • Goku faulowany przez Rémyego! Rzut karny dla Wisły!
  • 93.
  • Kontratak gospodarzy, ale Kirejczyk stracił piłkę na rzecz Colleya.
  • Sędzia dolicza co najmniej 8 minut!
  • 90.
  • GOOOL!!!! Rodado głową!!!! Dogranie w pole karne kapitalnie wykorzystuje Ángel!
  • 88.
  • Lipka fauluje przed boczną linią pola karnego Gogóła.
  • 87.
  • Uryga uderza głową nad bramką...
  • 84.
  • Aż trzy zmiany w zespole Zagłębia. Weszli Michał Janota, Gabriel Kirejczyk i Artem Suchoćkyj.
  • 81.
  • Kos bohaterem Zagłębia... Najpierw odbił strzał Gogóła, a po chwili poprawkę Rodado.
  • 79.
  • Żyro w walce o górną piłkę. Zdaniem sędziego fauluje bramkarza Zagłębia.
  • 76.
  • Patryk Gogół za Dudę.
  • 76.
  • Piłka do Sobczaka. Wybita, róg.
  • 74.
  • Wybite dośrodkowanie Krzyżanowskiego, ale znów tylko róg.
  • 73.
  • Lipka z kartką za faul.
  • 73.
  • Strzał Żyry głową. Uderzył w Matynię!
  • 71.
  • Jakub Krzyżanowski za Szota. Kamil Lipka za Szostka.
  • 70.
  • Setka Goku. Uderzył celnie, ale Jończy odbija głową!
  • 70.
  • Uryga z dystansu, ale zablokowany.
  • 68.
  • Kontuzja Szostka.
  • 67.
  • Duda ładnie nad głową obrońców do Goku, ale ten nie trafił czysto w piłkę.
  • 66.
  • Jaroch ucierpiał w walce o piłkę z Sokołem.
  • 63.
  • Szybko po wejściu na boisko strzelał Goku, ale został zablokowany. Okazję z dobitki miał jeszcze Żyro, ale nie opanował piłki. Strzał Rodado też w nogi obrońców!
  • 62.
  • Michał Żyro i Goku wchodzą na murawę. Zastępują Baenę oraz Alfaro. Marcel Ziemann wchodzi za Bilińskiego.
  • 60.
  • Kos łapie celne uderzenie Jarocha!
  • 59.
  • Jakże blisko był Alan Uryga. Dośrodkowanie Dudy z rzutu rożnego, ale strzał głową Alana obok słupka!
  • 59.
  • Szostek blokuje Baenę i mamy rzut rożny.
  • Ostatnie co najmniej 32 minut meczu zagramy z przewagą jednego zawodnika!
  • 57.
  • Polarus fauluje Dudę i ogląda drugą żółtą kartkę!
  • 56.
  • Kolejna próba Zagłębia. Cziczkan łapie strzał Bilińskiego.
  • 55.
  • Nieudane dośrodkowanie Alfaro i piłkę z piątego metra ma Zagłębie.
  • 53.
  • Groźny kontratak Zagłębia, ale Bonecki nie zdołał dojść do piłki zagranej przez Polarusa.
  • 52.
  • Sapała z dystansu, blok i rzut rożny.
  • Analiza wideo znów niekorzystna w tym meczu dla Wisły.
  • Zderzenie Sobczaka z Jończym jest sprawdzane na wideo!
  • 50.
  • Bramkarz Zagłębia oraz Jesús Alfaro z kartkami za niesportowe zachowanie. Kos podbiegł do leżącego w polu karnym Sobczaka i próbował go podnosić, na co zareagował Alfaro.
  • 49.
  • W polu karnym gospodarzy przewraca się Sobczak.
  • 46.
  • Szybko z dystansu próbował Duda, ale strzał jest niecelny.
  • 46.
  • Gramy. Przed nami ważne drugie 45 minut meczu w Sosnowcu.
  • 46.
  • Igor Sapała w miejsce Marca Carbó.
  • Koniec pierwszej połowy. Na razie razimy nieskutecznością, a że odpuściliśmy krycie w środku pola i strzał mógł oddać Rozwandowicz, więc przegrywamy 0-1.
  • 45.
  • Baena wgrał w piątkę. Piłkę szczęśliwie łapie po rykoszecie Kos!
  • 45.
  • Sobczak próbował złożyć się do strzału. Kolejny róg.
  • 45.
  • Dośrodkowanie Alfaro, Jończy na róg.
  • Co najmniej 5 minut doliczone do I połowy.
  • 45.
  • Dośrodkowanie Dudy z rzutu wolnego, główkuje Colley... piłka po poprzeczce ponad bramką!
  • 43.
  • Brzydki faul Polarusa na Carbó i kartka.
  • 42.
  • Jończy wybija piłkę sprzed nosa Sobczaka. Kolejny róg!
  • 42.
  • Obrońca uprzedza Sobczaka, mamy kolejny rzut rożny.
  • 41.
  • Okazja Sobczaka, ale nasz napastnik był na spalonym.
  • 38.
  • Carbó z żółtą kartką. Nie zagra za tydzień z Lechią Gdańsk!
  • 37.
  • Duda fauluje Valencię i ogląda żółtą kartkę.
  • 35.
  • Rémy po kontakcie z Rodado upada w naszej szesnastce. Sędzia nakazuje wznowić grę Wiśle z piątki.
  • 34.
  • Jaroch blokuje strzał Sokoła. Rzut rożny dla Zagłębia.
  • 29.
  • Bonecki fauluje rozpędzonego Baenę i ogląda kartkę.
  • 27.
  • Wisła chciała szybko odpowiedzieć, ale dogranie Baeny wybija obrońca. Sprzed szesnastki próbował uderzyć Duda, ale nie trafił w piłkę.
  • 26.
  • Maksymilian Rozwandowicz huknął z dystansu w samo okienko i... przegrywamy w Sosnowcu 0-1.
  • 24.
  • Dogranie w pole karne Alfaro, główkuje Baena, ale piłka przechodzi po poprzeczce nad bramką!
  • 23.
  • Znów pech Sobczaka, który miał okazję zabrać się z piłką w stronę bramki gospodarzy, ale zgubił futbolówkę...
  • 22.
  • Wypad Zagłębia pod naszą bramkę kończy bardzo złym strzałem Bonecki. Piłka leci wysoko ponad naszą bramką.
  • 21.
  • Jakże blisko był Sobczak, który nabiegał na zgranie przed bramkę Baeny. Niestety Szymon nie zdążył do piłki.
  • 20.
  • Duda z szesnastu metrów, znów blok i mamy rzut rożny. Chwilę wcześniej swoją szansę mógł mieć Sobczak, który odwrócił się z piłką w stronę bramki Zagłębia, ale nie oddał strzału.
  • 19.
  • Zablokowany strzał Kacpra Dudy sprzed szesnastki.
  • 17.
  • Carbó dobrze blokuje strzał Polarusa.
  • 16.
  • Dośrodkowanie Baeny i rzut rożny dla Wisły.
  • 14.
  • Niepewnie interweniował Cziczkan po dośrodkowaniu w pole karne Wisły.
  • Sędziowie uznają ostatecznie, że był... spalony!
  • Bardzo długo trwa analiza tej bramki!
  • Na wideo sprawdzane jest kto zgrał stykową piłkę do Dudy, który znalazł się poza linią obrony. Czy Rodado, czy Rémy?
  • Kacper Duda zgrał na... klatkę piersiową do Rodado, a ten jej ruchem skierował piłkę do siatki.
  • Sytuacja z golem jest sprawdzana na wideo.
  • 8.
  • GOOOOL!!!! Rodado!!!!!
  • 7.
  • Pierwsza groźna akcja Wisły, ale strzały Rodado i poprawkę Baeny zablokowali obrońcy, po czym kolejna próba Rodado z prawej nogi jest niecelna!
  • 5.
  • Dośrodkowanie Baeny, ale piłkę pewnie wygarnia Kos.
  • 2.
  • Dwie minuty meczu za nami i już drugi faul gospodarzy w środku pola na Kacprze Dudzie.
  • 1.
  • Gramy! Dziś Wisełko tylko zwycięstwo!!!
  • Wisła dziś na czerwono. Zagłębie w jednolitych zielonych strojach.
  • Znamy już także skład gospodarzy dzisiejszego meczu. Oto on: Mateusz Kos - Paweł Szostek, William Rémy, Dominik Jończy, Hubert Matynia, Dominik Sokół, Artem Polarus, Maksymilian Rozwandowicz, Sebastian Bonecki, Joel Valencia, Kamil Biliński. Ławka rezerwowych Zagłębia: Ołeksij Szewczenko, Artem Suchoćkyj, Kamil Lipka, Michał Janota, Dean Guezen, Marcel Ziemann, Gabriel Kirejczyk, Konrad Wrzesiński, Adrian Troć.
  • Wisła zagra dziś w Sosnowcu "na galowo". Trener Albert Rudé posyła bowiem taką samą "jedenastkę", jak na finał Pucharu Polski. Oto ona: Anton Cziczkan - Bartosz Jaroch, Alan Uryga, Joseph Colley, Dawid Szot, Ángel Baena, Marc Carbó, Kacper Duda, Ángel Rodado, Jesús Alfaro, Szymon Sobczak. A to nasza ławka rezerwowych: Álvaro Ratón, Igor Sapała, Miki Villar, Michał Żyro, Eneko Satrústegui, Patryk Gogół, Goku, Igor Łasicki, Jakub Krzyżanowski.
  • Po ogromnych emocjach, jakie przyszło nam przeżywać w finale Pucharu Polski, czas "zejść na ziemię" i znów powalczyć o jakże ważne ligowe punkty. O te piłkarze "Białej Gwiazdy" muszą postarać się w spotkaniu z sosnowieckim Zagłębiem. A wszystko to w ramach już 31. kolejki rozgrywek I ligi sezonu 2023/2024.

Źródło: wislaportal.pl

Pomeczowe wypowiedzi trenerów

Trenerski dwugłos: #ZSOWIS

07.05.2024, 00:10

Po poniedziałkowym spotkaniu w ramach 31. kolejki Fortuna 1 Ligi, w którym Wisła Kraków rywalizowała z Zagłębiem Sosnowiec, trenerzy Albert Rude i Marek Saganowski spotkali się z dziennikarzami w ramach konferencji pomeczowej.

Albert Rudé – Wisła Kraków

Na początku szkoleniowiec Białej Gwiazdy podsumował przebieg meczu: „Będę mówił krótko. Tym razem wszystko, co było ważne w tym meczu, to skuteczność i wykorzystywanie sytuacji w polu karnym przeciwnika. W takich meczach czasami tak jest, że ktoś może strzelić taką bramkę, prawdziwą rakietę z dystansu, ale my musimy sobie z tym poradzić i zachować skuteczność w polu karnym przeciwnika”.

Po krótkiej analizie przyszła kolej na pytania od przedstawicieli prasy. Pierwsze z nich dotyczyło wykonania rzutu karnego przez napastnika Wisły - Szymona Sobczaka: „Tak, pierwszy był wyznaczony Sobczak. Dlaczego? Ze względu na liczby. Ponieważ miał najwyższą skuteczność z całego zespołu, jeśli chodzi o rzuty karne. Tym razem się pomylił”.

W dalszym ciągu Wiśle brakuje skuteczności. Z czego ona wynika? „Tak, jak powiedziałem, czasami może się tak wydarzyć, że stracimy taką bramkę, jak tutaj, ale musimy sobie z czymś takim poradzić. Z drugiej strony mieliśmy bardzo dużo sytuacji różnego rodzaju. Po krzyżowych podaniach, poprzez atakowanie półprzestrzeni, po strzałach, rzutach rożnych, wolnych. Oni bronili się kompaktowo, stali dobrze w pięciu w obronie. Zwłaszcza, gdy grali w dziesięciu przestrzeni było jeszcze mniej, bo jeszcze mocniej się cofnęli” - dodał.

„Potrafiliśmy jednak znajdować przestrzenie, żeby dochodzić do pola karnego. Co mogę powiedzieć po takim meczu? To, że nie wykorzystywaliśmy tych sytuacji było wręcz frustrujące. Robiliśmy, co mogliśmy. Zaczęliśmy grać na trzech napastników. Nawet Alana przesunęliśmy do ataku. Mieliśmy bardzo dużo zawodników w polu karnym. Jedyną rzeczą, jaką możemy teraz zrobić, to zaakceptować ten wynik. Starać się poprawiać i strzelać więcej bramek ” - odparł.

W przerwie meczu #ZSOWIS nastąpiła jedna zmiana w zespole z Krakowa. Na boisku pojawił się Igor Sapała, który zmienił Marca Carbó. Skąd wynikała ta zmiana? „Były dwie przyczyny tej zmiany. Jedną z nich były obciążenia. Wiedzieliśmy, że musimy go oszczędzić, bo 45 minut to było dla niego wystarczająco dużo. A drugą przyczyną było to, że wpuszczaliśmy Sapałę, o którym wiedzieliśmy, że może nam dać dużą jakość, jeśli chodzi o ostatnie podanie i strzał z dystansu” - podkreślił trener Wisły.

W kadrze meczowej zabrakło Dejviego Bregu. Jego brak wynika z kontuzji czy z przegranej pozycji na boisku poprzez rywalizację? „W drużynie jest rywalizacja. Nie było żadnego problemu. Niektórzy prezentują się teraz lepiej od niego, a staramy się wybrać tych zawodników, którzy są dla nas najlepsi w tym momencie” - dopowiedział.

W pierwszych minutach meczu Rodado umieścił piłkę w siatce, ale arbiter doparzył się spalonego. Jak trener oceni tę sytuację? „Nie mogę tego komentować, bo z mojej pozycji nie miałem szans dokładnie tego zobaczyć, a nie widziałem jeszcze powtórek” - zakończył.

Marek Saganowski - Zagłębie Sosnowiec

„Wiedziałem, że Wisła będzie nas spychała mocno do obrony. Wiedziałem, że będziemy cierpieć. Tylko nie spodziewałem się, że aż tak długo i dużo. Dzisiaj mieliśmy dużo szczęścia. To szczęście, którego nie mieliśmy w poprzednich meczach, dzisiaj się do nas uśmiechnęło. Ten dobry los był bliżej nas. Oczywiście, trochę nam pokrzyżowała ta druga żółta I w konsekwencji czerwona kartka dla „Polara” plan, który mieliśmy na tę drugą połowę. Wydaje mi się, że mogliśmy jeszcze jakąś niespodziankę stworzyć, zaoferować tutaj kibicom. Wychodziliśmy z dobrymi kontratakami. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Wisła będzie się odkrywała z biegiem czasu. Chcieliśmy postawić na szybkich zawodników, wychodzić bocznymi sektorami. Wyszło nam kilka fajnych kontr. Dochodziliśmy do sektora, do którego chcieliśmy dojść, ale potem brakowało trochę jakości, trochę obycia naszym zawodnikom. Ogólnie mogę powiedzieć, że z tego punktu mogę być zadowolony. Chciałem tutaj od razu podziękować kibicom, którzy do samego końca nas dopingowali. Przestrzelony rzut karny to też jest ta determinacja całego zespołu, że nie pozwolimy sobie strzelić bramki. Dzisiaj z tego, co widziałem ze statystyk, to 27 strzałów Wisły, naszych 7. Duża różnica jeśli chodzi o ofensywę. Przed tym meczem zmieniliśmy ustawienie na 3-5-2. Chcieliśmy zakryć boczne sektory. Nie udawało nam się to przede wszystkim w pierwszej fazie meczu. Potem po małych korektach w szatni wydawało mi się, że w drugiej połowie będziemy mogli kontrolować więcej i dłużej ten mecz. Tak, jak powiedziałem - kartka już później była taką wyrocznią, żebyśmy bronili się mocno w niskiej defensywie” - podsumował mecz.

W drugiej połowie regulaminowego czasu gry drugą żółtą kartkę otrzymał Polarus. „Nie wiem. Nie widziałem dokładnie tej sytuacji. Dla mnie to jest dziwna sytuacja, ponieważ zawodnik tyłem wykonuje ruch. Sam jak gdyby nie kontroluje swojego ruchu, bo nie widzi, co za nim jest. Kopie w naszego zawodnika, oddaje uderzenie w naszego zawodnika i jest druga żółta kartka. Te decyzje są w ogóle… Dzisiaj widzieliśmy początek. Nie wiem czego szukają sędziowie, bardziej usprawiedliwienia. Bo jeżeli jest sytuacja z pierwszych minut czy jest bramka, czy nie ma, to ja rozumiem… Możemy minutę oglądać powtórkę, a nie wiem, czy to nie jest szukanie jeszcze czegoś innego. Jeszcze jakiejś innej sytuacji. To trwało… Ja pierwszy raz coś takiego widzę, że to trwa pięć czy ponad pięć minut. To też jest kwestia do zastanowienia. Ci ludzie też muszą za to brać odpowiedzialność. Nie wiem dlaczego i jak to wygląda za granicą, ale oglądam praktycznie codziennie mecze zagranicznych lig i tam VAR szybciej reaguje. Ta czerwona kartka została przyznana, ale gdzieś na końcu trochę to szczęście nam sprzyjało, bo niestrzelony rzut karny i nie ulega wątpliwości, że Wisła dzisiaj... Przede wszystkim ta jakość z przodu tych zawodników przerasta tę ligę i każdy o tym wie. To nie trzeba się znać na piłce. Wystarczy popatrzeć na tych zawodników. Jak oni operują piłką, jak potrafią sobie zrobić przewagę. Dlatego dzisiaj jestem bardzo wdzięczny moim zawodnikom, którzy naprawdę „napruli się”, oddali serducho, dawali „z wątroby”. Po to, żeby zostawić tutaj punkt. Tak jak powiedziałem przed meczem chłopakom. Wisła zdobyła Puchar Polski i gratulacje oczywiście, ale tutaj jest liga i w lidze są inne warunki” - powiedział.

Ostatnie minuty meczu to wyrównujący gol dla Wisły i rzut karny dla Białej Gwiazdy. „Przy takim naporze przeciwnika nietrudno o jakiś błąd. Tym bardziej, że od 58. minuty graliśmy bez jednego zawodnika. Zrobiliśmy kilka zmian. Czekaliśmy, bo ten blok defensywny, szczególnie w niskiej obronie, w tych sektorach - tak jak powiedziałem, po przerwie zdecydowanie lepiej to wyglądało. No ale, jak już się traci zawodnika, to przy tej ofensywie, którą na dzisiaj dysponuje Wisła Kraków, to nie tylko my mieliśmy z nią problemy, ale choćby w Pucharze Polski zespoły ekstraklasowe też miały z nią duże problemy” - ocenił końcówkę meczu.


Źródło: wislakrakow.com

Albert Rudé: - Było to frustrujące

Wtorek, 7 maja 2024 r.


- Będzie krótko. Dzisiaj chodziło o wykorzystywanie sytuacji i skuteczność w polu karnym przeciwnika. W takich meczach czasami może zdarzyć się tak, że stracisz bramkę, taką prawdziwą rakietę z 30 metrów. To może się zdarzyć. Ale sam musisz być skuteczny w polu karnym przeciwnika - mówił po zremisowanym meczu w Sosnowcu trener piłkarzy Wisły Kraków Albert Rudé.

Pierwsze z pytań na konferencji prasowej dotyczyło wykonawcy rzutu karnego. Trenera zapytano dlaczego do "jedenastki" podszedł Szymon Sobczak, a nie Ángel Rodado.

- Dobre pytanie. Pierwszy na liście był Sobczak. Dlaczego? Ze względu na liczby. Miał najwyższą skuteczność w drużynie, jeśli chodzi o wykorzystywanie rzutów karnych. Był na pierwszej pozycji. Dziś tego nie wykorzystał - odparł Rudé.

Opiekuna zespołu Wisły zapytano o brak skuteczności jego drużyny.

- Tak jak powiedziałem, czasem tak się dzieje, że stracisz taką bramkę, jaką straciliśmy i musisz sobie z tym poradzić. Ale z drugiej strony musisz być skuteczny w polu karnym przeciwnika i musisz wykorzystać swoje szanse. Mieliśmy takich wiele. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji poprzez atakowanie półprzestrzeni, poprzez dośrodkowania, piłki podcięte na długi słupek, poprzez stałe fragmenty gry. Przeciwnik grał piątką obrońców, bardzo kompaktowo w linii defensywy. Gdy grali w dziesięciu cofnęli się jeszcze mocniej, ale udawało nam się znaleźć przestrzenie i mieliśmy sytuacje, dochodziliśmy do pola karnego. I co mogę powiedzieć? To było niesamowite, że nie wykorzystywaliśmy sytuacji, było to wręcz frustrujące. Mieliśmy trzech napastników, a na ostatnie 15 minut w ataku grał też Alan. Jedyne co musimy zrobić to zaakceptować to, poprawić i zdobywać bramki z takich sytuacji - mówił.

Alberta Rudé zapytano o powód zmiany już w przerwie Marka Carbó.

- Dwa powody tej zmiany. Pierwsza, z powodu obciążeń, wiedzieliśmy że dla niego te 45 minut to było maksimum. Po drugie wiedzieliśmy, że Sapała jest w stanie dać nam jakość podania oraz strzały z dystansu - przyznał Rudé.

Kolejne z pytań dotyczyło powodu absencji w kadrze meczowej Dejviego Bregu.

- Chodziło tylko o rywalizację. Niektórzy zawodnicy prezentują się lepiej teraz od niego. Jak dobrze wiecie, staramy się wybrać tych zawodników, którzy są dla nas najlepsi w danym momencie - odparł Hiszpan.

Na zakończenie poproszono jeszcze trenera Wisły o komentarz do nieuznanej bramki Ángela Rodado, która mogła dać krakowskiej drużynie prowadzenie 1-0 już w 8. minucie.

- Nie miałem jeszcze okazji żeby to sprawdzić, a z miejsca gdzie stałem nie było możliwe, aby zobaczyć czy tam był spalony, więc nie mogę tego skomentować - przyznał Rudé.


Źródło: wislaportal.pl


Pomeczowe wypowiedzi zawodników

Bartosz Jaroch: - Zostaje żal i rozczarowanie po tym meczu

Poniedziałek, 6 maja 2024 r.


- Na pewno wielkie rozczarowanie, bo przyjechaliśmy po trzy punkty. Mieliśmy mnóstwo sytuacji, a na koniec karny. Nie możemy myśleć o zwycięstwie, gdy nie strzelamy takich sytuacji. Powiedzmy sobie to szczerze. Zostaje żal i rozczarowanie po tym meczu - powiedział po zremisowanym 1-1 spotkaniu w Sosnowcu z Zagłębiem Bartosz Jaroch.

Najlepszym lekarstwem jest jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu i nie rozpatrywać tego w kontekście zgubionych punktów, tylko już skupić się na kolejnych.

Bartosz Jaroch: - Zostało ich już mało i już musimy myśleć o kolejnym. Musimy zdobywać punkty, a po takim meczu jak dzisiaj nie możemy wracać z jednym punktem.

To jest też piękno sportu, że jedziecie do drużyny, która nie wygrała od września. Nie prezentowała się najlepiej, a "nie kładą się".

- Oczywiście, że nie. Wiedzieliśmy, że Sosnowiec się nie położy, że będzie walczył, że będą przeszkadzać jak im się tylko da i tak to wyglądało. W pierwszej połowie mieliśmy mnóstwo sytuacji, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Sosnowiec po jednym piękny strzale prowadził 1-0, ale wierzyliśmy do końca. Na pewno szkoda tego karnego.

Gdyby szukać nutki optymizmu, to był to jeden z lepszych meczów Wisły, abstrahując od wyniku, bo graliście wzorcowo.

- Ciężko tutaj szukać optymizmu. My musimy zdobywać punkty, a nie grać pięknie.

Źródło: Polsat Sport

Źródło: wislaportal.pl

Źródło: wislaportal.pl

Podsumowanie 31. kolejki Fortuna I Ligi

Poniedziałek, 6 maja 2024 r.


Najlepiej punktujące w I lidze tej wiosny drużyny urządziły sobie w 31. kolejce ostre polowanie na ligowych rywalach. Lechia gładko, bo 3-0, ograła bowiem GKS Tychy, ale to nic przy tym co ze Stalą Rzeszów zrobiła katowicka "Gieksa", rozbijając ją aż... 8-0!

Oczywiście w pierwszej lidze nie mogło zabraknąć niespodzianek i za taką na pewno uznać trzeba w tej kolejce tylko remis Arki z Podbeskidziem. Bardzo ważne punkty w grze o miejsce w barażach zapisały na swoich kontach Górnik Łęczna i Wisła Płock.

Po wygranym finale Pucharu Polski Wisła Kraków zaliczyła bardzo nieskuteczny mecz w Sosnowcu, tylko remisując 1-1.

Piątek, 3 maja:

Górnik Łęczna 1-0 Odra Opole

  • 1-0 Damian Warchoł (45.)

Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0 Arka Gdynia

Sobota, 4 maja:

Resovia 1-1 Miedź Legnica

  • 0-1 Marcel Mansfeld (65.)
  • 1-1 Bartłomiej Wasiluk (86. k.)

Lechia Gdańsk 3-0 GKS Tychy

  • 1-0 Kacper Sezonienko (13.)
  • 2-0 Iwan Żelizko (45.)
  • 3-0 Maksym Chłań (86.)

GKS Katowice 8-0 Stal Rzeszów

  • 1-0 Antoni Kozubal (1.)
  • 2-0 Sebastian Bergier (12.)
  • 3-0 Mateusz Mak (14.)
  • 4-0 Mateusz Mak (24.)
  • 5-0 Mateusz Mak (27.)
  • 6-0 Oskar Repka (63.)
  • 7-0 Mateusz Marzec (75.)
  • 8-0 Jakub Arak (87.)

Niedziela, 5 maja:

Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2-2 Polonia Warszawa

  • 1-0 Wiktor Biedrzycki (7.)
  • 1-1 Michał Bajdur (45. k.)
  • 1-2 Krzysztof Koton (47.)
  • 2-2 Maciej Ambrosiewicz (64.)

Wisła Płock 1-0 Motor Lublin

  • 1-0 Jakub Grič (82.)

Znicz Pruszków 1-1 Chrobry Głogów

  • 0-1 Szymon Bartlewicz (37.)
  • 1-1 Daniel Stanclik (72.)

Poniedziałek, 6 maja:

Zagłębie Sosnowiec 1-1 WISŁA KRAKÓW

  • 1-0 Maksymilian Rozwandowicz (26.)
  • 1-1 Ángel Rodado (90.)

Aktualna tabela:

  • 1. Lechia Gdańsk 31 62 53 - 26
  • 2. Arka Gdynia 31 59 50 - 31
  • 3. GKS Katowice 31 53 59 - 31
  • 4. Wisła Płock 31 51 44 - 39
  • 5. GKS Tychy 31 51 40 - 37
  • 6. WISŁA KRAKÓW 31 50 57 - 38
  • 7. Górnik Łęczna 31 49 31 - 26
  • 8. Motor Lublin 31 49 41 - 37
  • 9. Odra Opole 31 46 36 - 31
  • 10. Miedź Legnica 31 42 40 - 33
  • 11. Stal Rzeszów 31 42 45 - 55
  • 12. Znicz Pruszków 31 38 29 - 38
  • 13. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 31 35 45 - 47
  • 14. Chrobry Głogów 31 35 31 - 48
  • 15. Polonia Warszawa 31 31 38 - 46
  • 16. Resovia 31 30 35 - 55
  • 17. Podbeskidzie Bielsko-Biała 31 23 24 - 50
  • 18. Zagłębie Sosnowiec 31 16 20 - 50


Źródło: wislakrakow.com

Galeria sportowa