Sezon 1967/1968 (piłka nożna)

Z Historia Wisły

Wersja z dnia 11:58, 15 sie 2019; PawelP (Dyskusja | wkład)
(różn) ← Poprzednia wersja | Aktualna wersja (różn) | Następna wersja → (różn)
poprzedni sezon Rozgrywki w tym sezonie następny sezon
Wszystkie mecze, I Liga, Puchar Polski, Puchar Zdobywców Pucharów Mecze towarzyskie międzynarodowe,
Mecze towarzyskie i sparingi, Rezerwy Juniorzy i trampkarze
Kadra Statystyki Spis Sezonów


Spis treści

Ważniejsze wydarzenia

  • Lipiec: Piłkarze wyjeżdżają do Węgierskiej Górki na zgrupowanie przedsezonowe.
  • 12. sierpnia 1967: Pierwszy bezbramkowy mecz sezonu z Zagłębiem Sosnowiec i debiut Adama Musiała w pierwszej drużynie.
  • 20. września 1967: Debiut Wisły w europejskich pucharach. W I rundzie PZP Wisła odprawia z kwitkiem HJK Helsinki (4:1; 4:0).
  • 29. października 1967:. Na stadionie Wisły gości reprezentacja Polski. 35 tys. widzów oglądnęło bezbramkowy remis z Rumunią.
  • 29. listopada 1967: Koniec pucharowych marzeń. W II rundzie PZP Wisła nie daje już rady HSV Hamburg (0:4 na wyjeździe – najwyższa do tej pory porażka Wisły w pucharach).
  • 13. czerwca 1968: Stanisław Gonet debiutuje w lidze w wyjazdowym meczu z Ruchem.
  • 22. czerwca 1968: Zakończył się turniej piłkarski dla niestowarzyszonych organizowany przez GTS Wisła i „Gazetę Krakowską”, w którym wzięło udział 250 zespołów, tj. ok. 3200 adeptów piłki nożnej.
  • 23. czerwca 1968: Klub ratuje się przed degradacją z pierwszej ligi. Ocalenie zawdzięcza wyjazdowemu zwycięstwu w Bytomiu z Szombierkami i niespodziewanej porażce ŁKS-u Łódź na własnym boisku z Pogonią.
    • Debiut Kazimierza Kmiecika.
    • Kiepska gra Wisły w całym sezonie i w konsekwencji 12. miejsce w lidze.

Wisła w prasie



WISŁA wyjeżdża w poniedziałek do Węgierskiej Górki. VII

Echo Krakowa. 1967, nr 165 (15/16 VII) nr 6819

Jak już informowaliśmy, jedyna przedstawicielka Krakowa w pierwszej lidze — WISŁA wyjeżdża w poniedziałek do Węgierskiej Górki na zgrupowanie pod kierunkiem nowego trenera M. Gracza.




Bogate plany piłkarzy Wisły. XII

Echo Krakowa. 1967, nr 302 (27 XII) nr 6956


NIE ma chyba takiego sympatyka Wisły, który nie zdawałby sobie sprawy W jak trudnej sytuacji po I rundzie rozgrywek znajduje się piłkarska jedenastka. Wiślacy mają najskromniejszy dorobek punktowy i okupują ostatnią lokatę. Zrozumiałe, że tylko pełna mobilizacja może uratować krakowian od spadku z A Kierownictwo klubu, i sami piłkarze Wisły zdają sobie doskonale sprawę z trudnej sytuacji. Czynione są wszelkie kroki mające na celu wzmocnienie bojowości drużyny. Naj­ ważniejszą sprawą jest samo przygotowanie, osiągnięcie, wiosną możliwie wysokiej formy i to zarówno bloku obronnego jak i linii ofensywnych. Szczególnie od tych ostatnich wiele będzie zależało.

Plany są dość bogate, powiedzielibyśmy najbogatsze ze wszystkich dotychczasowych w ostatnich, latach. Do 15 stycznia zawodnicy przejdą lekką zaprawę w podwawelskim grodzie a następnie na 2 tygodnie jadą do Słupska, gdzie nasycą organizm jodem i uodpornią go podczas zaprawy kondycyjnej nad morzem. Kolejnym etapem przygotowań będzie Wyjazd do południowych regionów NRD (Halle), gdzie klimat jest stosunkowo łagodny. Tam już planowane są trzy sparringi z zespołami niemieckimi. Po 10 dniach pobytu w NRD, wiślacy jadą na Węgry do ośrodka pił­ karskiego W Budapeszcie, gdzie w zbliżonych warunkach do naszego marca, przygotowywać się będą do rozgrywek mistrzowskich.; Tam podopieczni trenera M. Gracza będą mieli kilkakrotnie okazję sprawdzić swą ekstraklasy.

formę, w towarzyskich meczach z" czołowymi drużynami naddunajskiej stolicy. W pierwszych dniach marca Wisła wraca do kraju i już w Krakowie przygotowywać się będzie do pierwszego meczu z Zagłębiem.

(F).


Krakowian intryguje forma piłkarzy Wisły. III

Echo Krakowa. 1968, nr 58 (8 III) nr 7017

Krakowian intryguje forma piłkarzy Wisły którzy przezimowali na ostatnim miejscu w tabeli i jeśli marzą o uratowaniu się przed spadkiem, muszą od startu solidnie wziąć się do nadrabiania jesiennych zaległości. Okres przygotowań, spędzili wiślacy pracowicie, ale czy " jest to równoznaczne ze zwyżką formy? — odpowiedź - przynajmniej częściową otrzymamy w meczu niedzielnym z Zagłębiem


Turniej Wisły i „Gazety”

Echo Krakowa. 1968, nr 147 (23/24 VI) nr 7106


WCZORAJ zakończył się turniej piłkarski dla niestowarzyszonych organizowany przez GTS Wisła i „Gazetę Krakowską”, w którym wzięło udział 250 zespołów, tj. ok. 3200 adeptów piłki nożnej. W grupie starszych do 17 lat zwyciężyli Bigbitowcy wygrywając w finale z Pigmejami 4:0


Wyławiane talenty z turniejów dzikich drużyn są zaprzepaszczane

Echo Krakowa. 1968, nr 148 (25 VI) nr 7107

Pytamy się, co w takiej np. Wiśle robi się od 17 lat, kiedy to po raz ostatni zdobyto mistrzostwo ligi? W ciągu 3 ostatnich Sezonów nie wychowano żadnego zawodnika, który awansowałby do pierwszej jedenastki a i cofnąwszy się wcześniej — nie znaleźlibyśmy talentów na miarę Jurowicza, Flanka, Mordarskiego, czy Kohuta. Wyławiane talenty z turniejów dzikich drużyn są zaprzepaszczane, a transfery są tak trafne jakby je dokonywali niewidomi. Nie będziemy przypominali nazwisk kupowanych graczy, którzy w niektórych wypadkach po kilku tygodniach wracali z powrotem do domu, bo nie nadawali się nawet do drużyny rezerwowej.

Piłkarze WISŁY TRAFILI PRAWIE ZE SZÓSTKĘ W „TOTO-LOTKU”. Po sezonie i utrzymaniu w lidze

Echo Krakowa. 1968, nr 151 (28 VI) nr 7110

Piłkarze WISŁY TRAFILI PRAWIE ZE SZÓSTKĘ W „TOTO-LOTKU”, BO JAKŻE INACZEJ OKREŚLIĆ SPLOT SZCZĘŚLIWYCH OKOLICZNOŚCI, W WYNIKU KTÓRYCH ZDOŁALI UTRZYMAĆ SIĘ W EKSTRAKLASIE KORZYSTNIEJSZĄ RÓŻNICĄ BRAMEK???

Dziś zarówno piłkarze, trener, jak i kierownictwo — promienieją ze szczęścia, a i kibice drużyny są zadowoleni. Zresztą wszyscy w Krakowie się cieszą, że będą mogli w nadchodzącym sezonie oglądać mecze I-ligowców. Ale, kiedy minął pierwszy szał, należy wyciągnąć wnioski z sytuacji, jaka zaistniała w sekcji piłkarskiej Wisły. Kryzys trwa na dobrą sprawę od kilkunastu lat, mimo iż w tym okresie kilka razy zdołano wywalczyć czołową lokatę, a raz nawet wicemistrzostwo Polski. Gdzież tkwią przyczyny kryzysu? Naszym zdaniem jest ich kilka: * błędy W pracy szkoleniowej * mała ilość doświadczonych działaczy.

O stosunkowo słaba jeszcze praca wychowawcza z piłkarzami.

Na odcinku pracy szkoleniowej rzuca się w oczy kilka faktów. od więcej niż 10 lat juniorzy Wisły nie zdobyli mistrzostwa Polski, a i w okręgu nie są najlepsi. Także trampkarze nie wybijają się ponad przeciętność. Jeśli chodzi o seniorowi to przykładem słabości: wiślaków są wyniki zespołu rezerwowego, który po? spadku z ligi międzywojewódzkiej, wręcz kompromitująco słabo prezentował się w lidze okręgowej i też ją opuścił. Skąd więc brać gra? czy do pierwszej jedenastki?.

Ostatnimi zawodnikami „własnego chowu” w pierwszej drużynie są: Polak i Kotlarczyk, a ze starszych: Monica, Kawula i Wójcik. Pozostali to zawodnicy z innych klubów, przeważnie spoza okręgu.

Głównym błędem pracy szkoleniowej zmieniających się często trenerów jest tolerancja archaicznego stylu gry, tzw. „krakowskiej szkoły”, która święciła triumfy przed 15—-20 laty, ale którą w naszej ekstraklasie prezentuje jeszcze tylko... Wisła. Stosunkowo skromna jest grupa działaczy. I są to niejednokrotnie ludzie, którzy zetknęli się.

z piłkarstwem dopiero w klubie. Toteż nie zawsze ofiarność i zaangażowanie idą w parze ze znajomością przedmiotu. Zdarzały się wypadki, że pozyskano dla klubu np. piłkarzy w rodzaju Opiełki, Siwka czy im podobnych, Można by tu zacytować długą listę pseudo talentów, zawodników którzy po krótkim okresie pobytu w Wiśle i wracali do macierzystego klubu, bądź odstępowani byli klubom niższych klas. Jakie z tego wynikają straty materialne wie tylko skarbnik GTS Wisła, a jakie moralne? Utrata sporej części, kibiców, malejąca frekwencja na meczach, to tylko skromny bilans strat.

Wytykając wiślakom słabą pracę wychowawczą w sekcji piłkarskiej nie mamy bynajmniej na myśli całości klubu.

Piłkarze I drużyny nie należą do przodujących pod względem sportowego morale. Niesnaski widać na boisku. Oczywiście w trakcie walki o utrzymanie się w I lidze, trzeba było na niektóre momenty przymykać oczy, ale teraz najwyższy czas przeprowadzić generalne porządki.

Tym bardziej, że atmosfera w zespole była nie najlepsza od dawna. Próbowano jej zaradzić półśrodkami, ale jak długo można w ten sposób postępować?

Od wielu lat wytykamy, wiślakom główne grzechy. Po pamiętnym powrocie do I ligi zwróciliśmy uwagę, że średnia Wieku zawodników jest wysoka i należy koniecznie systematycznie Odmładzać drużynę. Dziś kłopotów przybyło i zarząd klubu stoi przed poważnymi problemami.

Chcemy wierzyć, że w nadchodzących (już 11 sierpnia) rozgrywkach w drużynie piłkarskiej Wisły zapoczątkowana zostanie odnowa, tak aby wynikami piłkarzy mógł się cieszyć cały sportowy Kraków, (J. F.)