Z Historia Wisły
1957.06.06, I liga - finały, Warszawa, hala Gwardii,
| Polonia Warszawa
| 67:59
| Wisła Kraków
|
|
| I:
|
| II: 30:33
|
| III:
|
| IV:
|
| Sędziowie: Gotartowski i Szmelter z Gdańska
| Komisarz:
| Widzów:
|
|
|
Polonia Warszawa: Wichrowski 24, Złotkiewicz 19, Zagórski, 11, Bugaj 6, Komala 4, Staneusz 2, Nowak 1, Piskun
Wisła Kraków: Jan Murzynowski 12, Stefan Wójcik jr. 9, Zdzisław Dąbrowski 17, Tadeusz Pacuła 9, Leszek Łapot 2, Antoni Paszkowicz, Wincenty Wawro 10, Kmiecikiewicz
|
|
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy. 1957 nr 66=1354 (7 V)
WISŁA - POLONIA 59:67 (33:30). Zawody prowadzili Gotartowski i Szmelter, obaj z Gdańska. Mimo iż mecz był bardzo ciężki do sędziowania arbitrzy wywiązali się poprawnie ze swego zadania. Wisła: Dąbrowski — 17, Murzynowski 12, Wawro 10, Pacuła, Wójcik — po 9, Łapot — 2, Paszkowicz, Kmiecikiewicz. 23 przewinień osobistych, 63 proc, rzutów wolnych wykorzystanych. Polonia: Wichowski — 24, Złotkiewicz — 19, Zagórski — 11, Bugaj — 6, Komała — 4, Staneusz — 2, Nowak — 1, Piskun. 19 przewinień osobistych, 80 proc, rzutów wolnych wykorzystanych. Przy niespotykanym na boiskach koszykówki aplauzie publiczności, odbywał się ten ładny mecz. Żywe tempo, ciekawe akcje, wyrównana i zacięta walka cechowały grę do przerwy. Nieznaczną przewagę ma Wisła, grając agresywną strefę 3—2 i wychwytując wiele niecelnych podań polonistów. Po przerwie poloniści są bardziej skoncentrowani, a 27 min. (37:37) jest fatalnym okresem dla wiślaków. Dzięki huraganowym atakom zdobywa Polonia przewagę siedmiu punktów (44:37) i nie oddaje już prowadzenia do końca. W tym okresie gry jest drużyną znacznie lepszą, głównie dzięki zbyt wolnemu cofaniu się do obrony zawodników Wisły. Wisła przestaje grać zespołowo, a indywidualne akcje nie przynoszą upragnionych punktów. Wśród polonistów najlepiej zagrali Złotkiewicz, który zabłysnął doskonałą dyspozycją strzałową, Wichowski (na 16 rzutów wolnych przestrzelił tylko dwa) i Zagórski. W Wiśle zadowolili Dąbrowski, (momentami za dużo rzucał), Murzynowski i doskonały w defensywie Wójcik. JERZY GROYECKI