1961.07.08 Lech Poznań - Wisła Kraków 0:0
Z Historia Wisły
| Lech Poznań | 0:0 | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 12-15.000 | ||||||||||
| sędzia: Pawlik z Zagłębia | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy. 1961 nr 107=3786 (10 VII)
Na Dębcu w Poznaniu defensorzy lepsi i od napastników
Sędziował Pawlik z Sosnowca. Widzów ponad 12 tys.
LECH: Wilczyński, Bartoszak (Sobkowiak), Słoma, Karbowiak, Pietrzak, Wojciechowski, Gencler, Maciejak, Lisiecki, Gojny, Mikołajewski.
WISŁA: Karczewski, Rodak, Kawula, Budka, Wójcik, Zelman. Machowski, Sykta, Kmiecik, Miceusz, Lach (Maniewski).
„podaliście w poniedziałkowym numerze, że podczas meczu Lech — Wisła w Poznaniu został usunięty z boiska zawodnik Wisły, Wójcik, natomiast inne gazety wymieniają nazwisko Zelmana. Kto ma rację, wy czy inni?” Odpowiadamy: Nie wiemy skąd się wzięło nazwisko Zelmana w innych gazetach, wiemy tylko, że o usunięciu z boiska Wójcika podał w swoim sprawozdaniu nasz korespondent poznański St. Garczarczyk, a na potwierdzenie jego słuszności zacytujemy odpowiedni fragment protokołu sędziowskiego: „W 52 min. usunąłem z boiska Ryszarda Wójcika (Wisła) za kopnięcie przeciwnika bez piłki” . Fakt powyższy potwierdziło również kierownictwo sekcji piłkarskiej TS Wisła
Przegląd Sportowy. 1961 nr 108=3787 (11 VII)
Krakowskie pochwały j dla sosnowiczan P O ostatniej kolejce nastrój wśród kibiców krokowskich jest wcale dobry. Z zadowoleniem przyjęli oni wynik remisowy Wisły w Poznaniu. W meczu z trudnym przeciwnikiem wiślacy uratowali jeden punkt i nie przerwali swej dobrej passy, towarzyszącej im w końcowej fazie wiosennej rundy.
Piłkarze Wisły nie zadowalają się jednak dotychczasowym stanem posiadania i pragną jak najbardziej, racjonalnie wykorzystać nadchodzącą przerwę. Wprost z Poznania drużyna Wisły wraz z trenerem Graczem wyjechała do ośrodka sportowego Gwardii w Olsztynie, gdzie zawodnicy leczyć będą doznane kontuzje, w czasie 2-ty godni owego tam pobytu i rozegrają kilka spotkań towarzyskich, służących jak najlepszemu przygotowaniu do jesiennych bojów.
A. Ślusarczyk
Echo Krakowa. 1961, nr 158 (7 VII) nr 4978
Wisła rozgromiła na swym boisku Zawiszę Bydgoszcz, aplikując wojskowym pokaźną porcję goli i wydatnie poprawiając swój stosunek bramkowy. Jedenastka krakowska zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli za Górnikiem Zabrze, Polonią Bytom, Legią i Lechią, krocząc ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa.
Większość kibiców sądzi, że zwycięska passa piłkarzy krakowskich utrzyma się również w najbliższym meczu z poznańskim Lechem.
Spotkanie będzie niewątpliwie trudną przeszkodą dla piłkarzy z białą gwiazdą. Wprawdzie poznaniacy w ostatnim meczu z Polonią Bytom przegrali 1:4, lecz trzeba wziąć pod uwagę, że wystąpili do zawodów bez . swych najlepszych piłkarzy: Gojnego, Gogolewskiego i Wróbla. Ponadto defensywa Lecha stanowi zawsze poważną zaporę dla napastników nawet najlepszych krajowych zespołów. W tej sytuacji od postawy krakowskiego ataku, od jego zdolności strzałowych w dużej mierze zależy wynik poznańskiego spotkania, na który z wielką niecierpliwością oczekiwać będą wielotysięczne rzesze sympatyków.
Echo Krakowa. 1961, nr 160 (10 VII) nr 4980
Cenny remis piłkarzy Wisły
LECH POZNAŃ-WISŁA KRAKÓW 0:0. Sędziował p. Pawlik z Sosnowca. Widzów około 12 tysięcy.
LECH — Wilczyński. Bartoszak (Sobkowiak), Słoma, Karbowiak, Pietrzak, Wojciechowski (Bartoszak), Gensler, Maciejak, Lisiecki (Wojciechowski), Gojny, Mikołajewski. WISŁA — Karczewski, Rodak, Kawula, Budka, Zelman, Wójcik, Machowski, Sykta, Kmiecik. Miceusz, Lach (Ma-niecki).
W ostatnim meczu wiosennej rundy Wisła uzyskała w Poznaniu cenny remis w meczu z tamtejszym Lechem. Zaraz po rozpoczęciu spotkania drużyna krakowska przystąpiła do szybkich ataków, które jednak kończyły się na polu karnym gospodarzy.
W decydujących momentach z powodzeniem wkraczał dobrze broniący bramkarz Lecha — Wilczyński. W .miarę upływu minut przy, piłce coraz częściej są piłkarze drużyny poznańskiej, lecz ich zakusy w porę likwiduje krakowska obrona, stanowiąca dla napastników Lecha mur nie do przebycia.
Po przerwie obydwie drużyny mają sporo okazji do uzyskania bramek, lecz obaj bramkarze: Karczewski z Wisły i Wilczyński z Lecha spisują się bez zarzutu nie dopuszczając do zmiany wyniku.
Do najlepszych zawodników w drużynie poznańskiej oprócz Wilczyńskiego należał Wojciechowski i Słoma. W zespole krakowskim jak zwykle na najlepszą notę zasłużyły linie obronne. Uzyskanie przez Wisłę wyniku remisowego w meczu z trudnym przeciwnikiem ja-kim jest Lech uznać trzeba za sukces i nic dziwnego, że przyjęte zostało z zadowoleniem przez sympatyków drużyny krakowskiej.
Gazeta Krakowska. 1961, nr 160 (8/9 VII) nr 4081
Wisła” wyjechała do Poznania, gdzie zmierzy się z tamtejszym „Lechem”, Poznaniacy zaliczają się do lepszych zespołów naszej ekstraklasy. Ich ostatnia porażka z „Polonią” w Bytomiu 1:4 nie mówi absolutnie o słabości tego zespołu. Pamiętać należy, że „Polonia” jest przecież wiceliderem tabeli, a poznaniacy grali z nią osłabieni brakiem kilku najlepszych piłkarzy. Gdyby „Wiśle” udało się wywieźć z Poznania jeden punkt byłby to na pewno sukces dla krakowian. „Wisła” wystąpi w Poznaniu w następującym składzie: Karczewski, Rodak, Kawula, Budka, Michel, Zelman, Machowski, Sykta, Kmiecik, Lach, Miceusz.
Gazeta Krakowska. 1961, nr 161 (10 VII) nr 4082
Bezbramkowy wynik w Poznaniu
Sprawdziły się nasze przewidywania. „Wisła” wywiozła z Poznania 1 punkt. „Czerwoni”, tak potwierdzają doniesienia z Poznania, rozegrali z Lechem dobry mecz. Pojedynek był szczególnie interesujący w pierwszej połowie.
Krakowianie bardzo niebezpiecznie atakowali i kilkakrotnie byli bliscy zdobycia bramki. Przeszkodził temu dobrze dysponowany bramkarz Wilczyński.
W pierwszej fazie meczu atak krakowski prowadził grę dynamiczną. Krakowianie szybkimi przerzutami zdobywali teren. Skrzydłowi często adresowali piłkę na przedpole Lecha. Świetnie zgrywała się para Kmiecik i Miceusz.
Ten ostatni jak zwykle był bardzo szybki i bojowy.
W drugiej połowie gry miał miejsce przykry incydent.
Wójcik (Wisła) sfaulował przeciwnika i został usunięty z boiska przez sędziego. Wykorzystali to oczywiście gospodarze I przystąpili do kontrataku, dopingowani mocno przez własną publiczność. Wisła musiała przystąpić do gry defensywnej. Do tyłu cofnięci zostali obaj pomocnicy, często również w głębi pola operowali łącznicy i piłkarze z ataku. Szczególnie bardzo gorąco było w ostatnim kwadransie meczu. Nieomal cała drużyna Wisły broniła dostępu do swojej bramki. W drugiej połowie wiślacy atakowali tylko z wypadów.
Obie drużyny miały w sobotnim pojedynku wiele okazji do strzelania bramki.
Świetnie dysponowani bramkarze Lecha i Wisły przeszkadzali jednak temu uporczywie.
Mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym.
Wisła wystąpiła w Poznaniu w składzie: Karczewski, Rodak, Kawula, Budka, Zelman, Wójcik, Machowski, Sykta, Kmiecik, Miceusz, Lach.
