1963.03.17 Wisła Kraków - Ruch Chorzów 1:1
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 1:1 (0:1) | Ruch Chorzów | ||||||||
| widzów: 8-15.000 | ||||||||||
| sędzia: Bronisław Bilak z Opola | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy. 1963 nr 39=4132 (18 III)
W Krakowie również 1:1 Zgodny remis najstarszych KRAKÓW, 17.3. (tel. wł.) Krakowscy sympatycy piłkarstwa wiele sobie obiecywali po pierwszym spotkaniu ekstraklasy, w którym zmierzyły się dwa najstarsze ze- .-.poły ligowe Wisła i Ruch. I trzeba powiedzieć, że piłkarze obydwu drużyn spełnili pokładane nadzieje. Oczywiście nie była to jakaś "supergra” , za którą sypią się bez przerwy oklaski; trzeba jednak stwierdzić, że — Jak na pierwszy mecz -- obydwa zespoły wykazały niezłą szybkość oraz poprawną kondycję.
1:1 (0: 1) Bramki zdobyli: dla Wisły w 70 min Rusinek, dla Ruchu w 24 min Kasprzyk. Sędziował Bilak z Opola. Widzów 12 tys. WISŁA: Leśniak, Monica, Kawula, Budka, Michel, Warmus, Sykta, Rusinek, Gajewski, Skupnik, Studnicki (Machowski). Ruch: Barów, E. Pohl, Siemierski. Łysko, Nieroba, Pieda, Polok, Bem, Lerch, Kasprzyk, Faber
Końcowy rezultat spotkania jest na ogół zasłużony. Bowiem o ile nieznaczną przewagę w polu posiadali gospodarze, to nieco więcej pozycji i samych strzałów oddali goście. W pierwszej części spotkania piłkarze Wisły ograniczali się w zasadzie do nękania bramkarza Ruchu strzałami z dalszej odległości. Natomiast Ruch zaprezentował kilka pomysłowych kontrataków, w których pierwsze skrzypce grali Kasprzyk i Polok. Faber miał początkowo spore chęci do gry, ale po kilku pojedynkach z Monicą wyraźnie nabrał respektu dla obrońcy I częściej szukał sobie miejsca na środku boiska. Wiślacy zaprezentowali się w nieco zmienionym składzie, niż podczas rundy jesiennej. Mamy tu na myśli kwintet ofensywny, w którym! wystąpili dwaj nowo pozyskani zawodnicy: Rusinek z Hutnika i Skupnik z Lotnika. Obaj zadomowili się najprawdopodobniej w zespole, a w niedzielnym spotkaniu i w pewnych fazach gry utrzymywali ciężar walki na swych barkach. W pierwszej połowie Skupnik pracował na cały atak, a po i przerwie rolę tę spełniał Rusinek wraz z Syktą. W pomocy doskonałą partię rozegrał Michel, w obronie Monica; obok Leśniaka w bramce należał on do najlepszych na boisku. j Ruch zaprezentował ataki z głębi pola przerzutami na skrzydła i dobre wyszkolenie techniczne. Najlepszymi zawodnikami w zespole byli ! Barów w bramce, Siemierski na stoperze, Nieroba i Pieda w pomocy oraz Kasprzyk i Polok w ataku. Spotkanie zaczęło się od kilku niegroźnych ataków krakowian, W j : 3 min,- wiślacy egzekwują 2 rzuty rożne, ale bez efektu. Pierwszy j ; wypad Ruchu notujemy w 12 min., i kiedy to Kasprzyk (z. pozycji spalonej) strzelił ponad bramkę. Później Gajewski dwukrotnie niepokoi Barowa, a w 20 min. Nieroba posyła piłkę w sam róg bramki, lecz. Leśniak przytomnie broni. Z kolei ! strzał Sykty mija nieznacznie bramkę. W 24 min. zabawa Warmusa z Budką kończy się utratą piłki. W j efekcie rzut rożny egzekwuje Polok, i piłkę przejmuje Kasprzyk, posyła j w prawe okienko i chorzowianie j obejmują prowadzenie 1:0. Goście wyraźnie zwalniają tempo i wybijają przeciwnika z uderzenia. Do j końca pierwszej połowy wiślacy tylko jeden raz mają wyborną pozycję do uzyskania wyrównania. Jednak, strzał Gajewskiego pewnie broni Barów. Po przerwie w Wiśle za Gajewskiego wystąpił Machowski. Ale gra do 70 minuty była nieciekawa, chociaż obydwa zespoły starały się przeprowadzić skoordynowane ataki. Dopiero rajd Sykty wprowadził zamieszanie pod bramką gości. Sykta precyzyjnie centruje, piłka odbija się od Machowskiego, a nadbiegający Rusinek posyła ją w dolny róg bramki Barowa — 1:1. Widownia szaleje z radości, wiślacy wzmacniają tempo i już w minutę później Machowski przejmuje piłkę na głowę, lecz atakowany przez obrońcę, posyła 1ą tuż nad poprzeczką. W ostatnich minutach gry Ruch bronił się, a jak tylko pozwalała sytuacja, kontratakował. Wówczas to Faber strzelił obok słupka. Wyniki 1:1 nie krzywdzi żadnej ze stron. J. Frandofert
Echo Krakowa. 1963, nr 62 (14 III) nr 5493
W NIEDZIELĘ 17 bm. rozpoczyna się wiosenna runda rozgrywek piłkarskich pierwszej i drugiej ligi. Sympatycy piłkarstwa po miesiącach swych ulubieńców w akcji.
Od lat niezbyt dobrze powodzi się piłkarzom podwawelskiego grodu. Co jakiś czas „jaskółka zwiastuje wiosnę”, ale po wyskoku formy, wszystko wraca do szarzyzny dnia codziennego.
Czy tak będzie dalej, czy może krakowskie zespoły ligowe przypomną sobie „tłuste lata” i nawiążą do tradycji? Obecne warunki nie pozwolą na zaprezentowanie przez piłkarzy jakiejś super-formy, ale wierzymy, że wykażą dobre przygotowanie kondycyjne, ambicję oraz lepszą niż jesienią dyspozycję strzałową.
Echo Krakowa. 1963, nr 64 (16/17 III) nr 5495
PIŁKA NOŻNA Godz. 15.30 Stadion Wisły: Wisła — Ruch
(O mistrzostwo I ligi)
Echo Krakowa. 1963, nr 65 (18 III) nr 5496
Zgodny remis najstarszych ligowców Wisła-Ruch 1:1 W MECZU piłkarskim o mistrzostwo ekstraklasy Wisła zremisowała i Ruchem Chorzów 1:1 (0:1). Bramki zdobyli, dla Wisły — Rusinek w 70 min., dla Ruchu Kasprzyk w 24 min. Sędziował p. Bilak z Opola. Widzów ok. 12 tys.
WISŁA: Leśniak — Monica, Kawula, Budka — Michel, Warmus — Sykta, (Machowski), Rusinek, Gajewski, (Studnicki), Skupnik, Studnicki, (Sykta). RUCH: Barów E. Pohl, Siemierski, Łysko — Nieroba, Pieda — Polok, Bem, Lerch, Kasprzyk, Faber.
Inauguracja wiosennych mistrzostw ekstraklasy nie wypadła imponująco na boisku Wisły, ale nie ma też zbytnich powodów do narzekania. Tym bardziej, że mecz odbył się podczas przenikliwego zimna. Wynik remisowy j nie krzywdzi żadnej z drużyn, bo chociaż Wisła miała nieco więcej z gry, to Jednak atak Ruchu częściej znajdował się w dogodnych pozycjach do strzału.
Wiślacy Wystąpili w nieco zmienionym składzie w linii ataku, gdzie widzieliśmy dwóch nowo pozyskanych graczy: Rusinka i Skupnika. Obydwaj zagrali zupełnie nieźle i chyba z biegiem czasu zadomowią się na dobre w ligowej jedenastce. Rusinek po pierwszej, słabszej połowie, w drugiej pomysłowo kierował grą ataku a zdobyta przez niego bramka świadczy iż znane mu są także arkana strzeleckie. Natomiast Skupnik porywał do ofensywy cały atak, ale w końcówce zabrakło mu sił. Z pozostałych napastników pochwalić należy Syktę, ale tylko za grę w drugiej połowie meczu, kiedy przejawiał chęć do walki.
Pomoc i obrona jako całość wypadły niezbyt pewnie. Największe pretensje mamy do Budki, który nonszalancją komplikował sytuacje na własnym przedpolu. Natomiast świetnie radzili sobie — Leśniak, Monica i Michel.
W Ruchu wyróżnić należy Harówa, Siemierskiego, Nierobę, Pohla, Kasprzyka i Poloka.
Mecz zaczął się od ataków Wisły i dopiero w 12 min. gościom udaje się pierwszy wypad. Później gra się wyrównuje a w 24 min. po rogu egzekwowanym przez Poloka — Kasprzyk przejmuje piłkę z powietrza i lokuje w „okienku”. 1:0 dla gości.
Po przerwie wiślacy nieco zwiększają tempo, ale dopiero od momentu zdobycia wyrównującej bramki (70 min.) wywalczają sobie wyraźna przewago. Bramkę tę zdobył Rusinek z zaskakującego strzału, po centrze Sykty i odbitce Machowskiego (plecy).
Echo Krakowa. 1963, nr 66 (19 III) nr 5497
Wprawdzie przenikliwe zimno było wrogiem zawodników, którzy po każdym starciu musieli rozcierać zmarznięte i obolałe ciało, tym niemniej wolno nam było oczekiwać nieco szybszej gry i więcej celnych strzałów. Ale „pierwsze koty za płoty”, może w następnej rundzie będzie lepiej.
Tak w każdym razie twierdzą sympatycy Wisły, którzy doczekali się wreszcie, iż pierwszy męcz na wiosnę przyniósł ich pupilom przynajmniej połowiczny sukces (od wielu lat pierwsze mecze przegrywali)
Gazeta Krakowska. 1963, nr 61 (13 III) nr 4599
Inauguracja sezonu piłkarskiego w nadchodzącą niedzielę w Krakowie zapowiada się — imponująco. Dwa mecze o dużym ciężarze gatunkowym ściągną na boiska Wisły i Garbarni chyba rekordowe ilości widzów. W meczu I ligi Wisła gra z Ruchem Chorzów (godz. 15.30) a w drugiej lidze — atrakcyjne derby Garbarnia—Cracovia (godz. 11.45). Oba kluby gospodarzy uruchamiają przedsprzedaż biletów. Garbarnia od dziś 13 bm. w Orbisie Rynek Gł. 41 a Wisła od 14 bm. w Sport Tourist ul. Jana i w Orbisie. Komentarz o tych spotkaniach podamy oddzielnie
Gazeta Krakowska. 1963, nr 64 (16/17 III) nr 4602
„Wisła musi wygrać z Ruchem” — taką opinię słyszy się w Krakowie przed niedzielnym spotkaniem I ligi. Dlaczego — musi? Bo sytuacja wiślaków nie jest za wesoła i dobry start w rundzie wiosennej może za ważyć na dalszych jej losach
Tylko Ruch i Wisła nigdy nie opuściły szeregów ekstraklasy. Obecnie chorzowianie mają dużo lepszą pozycję, walczą o miejsce w pierwszej trójce a Wisła... musi zdobyć kilka punktów by wydostać się ze strefy zagrożonej spadkiem. Przed sezonem ligowym Ruch w ćwierćfinale Pucharu Polski wygrał z Zawiszą Bydgoszcz 2:0 zdobywając obie bramki przez Fabera. Wiślacy w próbnych „towarzyskich galopach” zremisowali z Il-ligowymi Karpatami i pokonali Wawel Kraków 2:1. Nie stawiamy żadnych horoskopów. Wiadomo, że drużyna krakowska posiada żelazną defensywę (Kawula, Budka, Monica) i... nie ustabilizowaną, chimeryczną linię ataku. Czy nowy trener p. Kolsky potrafił w tak krótkim okresie czasu uzdrowić tę formację — wątpimy. W rundzie jesiennej Wisła przegrała w Chorzowie 1:2 zdobywając bramkę przez Syktę.
Gazeta Krakowska. 1963, nr 65 (18 III) nr 4603
Mroźna aura nie odstraszyła kibiców piłki nożnej od oglądania pierwszych ligowych spotkań rundy wiosennej. W ekstraklasie nie zanotowaliśmy żadnych niespodzianek. Potentaci jak i broniący się przed spadkiem wzbogacili się o dalsze punkty. Wisła „zarobiła” jeden. Dobre i to. Trzy punkty przewagi nad dwoma ostatnimi drużynami tabeli — nie gwarantują jednak wiślakom pewnego bytu ligowego
Pierwszy mecz i pierwsza bramka Rusinka
Wisła - Ruch 1:1
Pojedynek dwóch „etatowych” drużyn pierwszoligowych Wisły i Ruchu zakończył się wynikiem remisowym 1:1 (0:1). Wynik ten nie krzywdzi żadnej drużyny. Pierwsza połowa należała do Ruchu, po zmianie boisk więcej z gry mieli wiślacy przesiadując przez dłuższy okres pod bramką Ruchu. Stosunek murowanych sytuacji — 4:2 dla Ruchu! Krakowianie doznali znacznego wzmocnienia w linii ataku, Skupnik i Rusinek byli najlepszymi piłkarzami tej formacji Wisły. Gajewski nie spełnił roli kierownika ataku i został po przerwie zmieniony na Machowskiego. Sykta nie pozbył się maniery gry do tyłu, był jednak obok Rusinka i Skupnika jaśniejszym punktem napadu gospodarzy.
Studnicki boi się walczyć o piłkę, niedokładnie podaje — pozycja minusowa. W pomocy lepszym był Michel. Jego partner Warmus zagrał słabo.
Mit o żelaznej obronie Wisły należy chyba do przeszłości.
Budka i Kawula popełnili sporo błędów. Spokojna gra Budki przechodzi niekiedy w nonszalancję. Świetny mecz rozegrał Monica, zaszachowując niebezpiecznego Strzelca Fabera. Monica dysponuje odpowiednią szybkością i tylko parę razy dał się zaskoczyć lewoskrzydłowemu Ruchu.
W zespole chorzowskim najbardziej podobali się: pomocnik Nieroba (najlepszy gracz na boisku), Pohl w obronie oraz Kasprzyk i Polok w ataku.
Zaczęło się od ataków Wisły, która zdobyła jednak tylko dwa niewykorzystane rogi. W 14 min idealną okazję marnuje Kasprzyk, dzielnie mu „sekunduje” Gajewski, popisując się fatalnym pudłem. W 24 minucie, rzut rożny, piłkę przepuszcza Warmus i Budka, okazję wykorzystał Kasprzyk i Ruch prowadził 1:0. Pod koniec pierwszej połowy następuje zamieszanie pod bramką chorzowian — bez efektu bramkowego.
Po przerwie wiślacy przystępują do generalnego ataku. Pięknym strzałem popisuje się Michel. W 54 min. mogło być jednak po kiksie Kawuli 2:0 dla Ruchu. Napór krakowian trwa. Wreszcie w 70 min. Rusinek płaskim strzałem wyrównuje na 1:1.
Zmarznięta widownia zaczyna mocniej dopingować, centruje Sykta, piłkę przejmuje na głowę Machowski, strzela jednak wysoko ponad bramką.
W ostatnich 5 minutach Ruch nie wykorzystał paru dogodnych sytuacji i mecz kończy się wynikiem remisowym 1:1.
WISŁA: Leśniak, Monica, Kawula, Budka, Michel, Warmus, Sykta, Rusinek, Gajewski- (Machowski), Skupnik, Studnicki.
RUCH. Barów, E. Pohl, Siemierski, Łyko, Nieroba, Pieda, Polok, Bem, Lerch, Kasprzyk, Faber.
Bramki zdobyli: dla Wisły Rusinek, dla Ruchu — Kasprzyk.
Sędziował p. Bilak (Opole).
(P)
Pomeczowe opinie Trener M. Gracz: „Mecz był szybki i ciekawy. Obie drużyny są dobrze przygotowane do rundy wiosennej.
W Wiśle bardzo dobrze zagrali Monica i Michel. Nowe zestawienie ataku Wisły dobre. Moim zdaniem atak musi absolutnie przyspieszyć podania w polu karnym.
Ruch to jednak drużyna klasowa. Nie rozumiem tylko dlaczego po uzyskaniu pro wadzenia chorzowianie zwolnili grą, co pozwoliło na konsolidacją naszej drużyny i zadecydowało o sprawiedliwym wyniku remisowym, (ap)
