1967.04.09 Zawisza Bydgoszcz - Wisła Kraków 1:1
Z Historia Wisły
| Zawisza Bydgoszcz | 1:1 (0:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 10.000 | ||||||||||
| sędzia: Sekuła z Olsztyna | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy. 1967 nr 43=4790 (10 IV)
Sprawiedliwy podział punktów w Bydgoszczy
BYDGOSZCZ, 9. 4 (tel. wł.) Nie mai3 w tym sezonie szczęścia, piłkarze znad Brdy. Już w drugim spotkaniu rozegranym na własnym boisku, muszą się zadowolić wynikiem remisowym, tracąc w ten sposób kolejny punkt. Trzeba przyznać, że gospodarze rozegrali pełnie dobre spotkanie, mimo ze wystąpili osłabieni brakiem obrońcy Zgody, a w 10 min kontuzji doznał drugi obrońca Sobolewski. Wprawdzie piłkarz Zawiszy próbował jeszcze przez 15 min gry, ale w końcu musiał opuścić boisko, a jego miejsce zajął Kostrzewski. Następca radził sobie zupełnie dobrze, ale miał zdecydowanie pecha; przed wyrównaniem przez Wisłę on właśnie zmylił swego bramkarza Zembrzuskiego i w ten sposób wcale niegroźna sytuacja doprowadziła do utraty przez gospodarzy jednego punktu. Bydgoszczanie przystąpili do gry z wielkim animuszem, lecz zdobyli prowadzenie dopiero w 57 min, kiedy to w obronie gości, naciskanej przez 7 piłkarzy bydgoskich, powstał nagle chaos. Bardzo aktywny Armknecht przerzucił z lewej strony piłkę do Kaczmarka, który popisał się wspaniałą centrą, wykorzystaną przez Untona. Wydawało się w następnych minutach, iż gospodarze zdobędą drugą bramkę, jednak i krakowianie szybko uporządkowali swoje szereg ii ambitnie walczyli o wyrównanie, co wreszcie osiągnęli. W 86 min przy stanie 1:1 strzał Pieszki do pustej bramki został wybity w samej Unii przez Kawulę. Środkowy obrońca krakowian trzy minuty przedtem popisał się doskonałym strzałem, z którego właśnie padła wyrównująca bramka dla Wisły. Jej „współautorem” był Fiodotow, który niepotrzebnie sfaulował Lendziona, a podyktowany rzut wolny z Odległości 18 m egzekwował Kawula. Obrońca krakowski strzelił tak silnie w mur zawodników bydgoskich, że odbita od nogi Kostrzewińskiego piłka zmyliła Zembrzuskiego i wpadła do bramki. Po wyrównaniu: goście gran bardzo uważnie, a tylko od czasu «o czasu przechodzili do kontrataków. Niewiele brakowało by strzelni drugą bramkę, jednak Studnicki zmarnował kapitalną okazję. Oceniając cały mecz, można z czystym sumieniem powiedzieć, że wynik remisowy nie krzywdzi żadnego zespołu. W drużynie bydgoskiej do najlepszych należeli Fiodorow i Harmata w obronie, Armknecht w pomocy oraz Szaryński w ataku. W Wiśle na najwyższą notę zasłużył Kawula oraz dzielnie mu sekundujący Monica. Podobali się również Wójcik w pomocy oraz Sykta W napadzie. T. Polak
1:1 {0:0) Bramki zdobyli: dla Zawiszy w 57 min. Unton, dla Wisły w 63 min. Kawula. Sędziował Sekuła z Olsztyna. Widzów 10.000. ZAWISZA: Zembrzuski — Sobolewski (Kostrzewiński), Fiodorow, Miler, Harmata — Nawrocki, Armknecht — Kaczmarek, Pieszko, Szaryński, Unton. WISŁA: Stron jarz — Monica, Kawula, Kotlarczyk, Bucika — Wójcik, Polak, (Gach) — Lendzion, Sykta, Studnicki, Skupnik
Echo Krakowa. 1967, nr 83 (8/9 IV) nr 6737
Wisła jedzie do Bydgoszczy na spotkanie z Zawiszą. Obydwie drużyny nie zagrały najlepiej w ostatnich meczach. Krakowianie na własnym boisku uzyskali w meczu ze Śląskiem; wynik bezbramkowy, Zawisza zaś przegrał w Chorzowie z Ruchem 0:2. Obydwa zespoły dążyć więc będą do odrobienia strat.
Sympatycy Wisły liczą, że atak drużyny zdoła przełamać bydgoską defensywę i może wreszcie zacznie strzelać bramki. Zadanie niełatwe! Bydgoszczanie mają na swoim koncie dopiero 13 punktów i będą usiłować przede wszystkim w meczach na własnym boisku powiększyć dorobek punktowy. W jesieni spotkanie zakończyło się wynikiem nierozstrzygniętym 2:2. Teraz remis zadowoliłby zapewne krakowian.
Echo Krakowa. 1967, nr 84 (10 IV) nr 6738
Jeden punkt piłkarzy Wisły.
ZAWISZA BYDGOSZCZWISŁA KRAKÓW 1:1. Bramki zdobyli: dla gospodarzy w 57 min. Unton, dla gości w 63 min. Kawula, Sędziował Sekuła z Olsztyna. Widzów 10 tys. WISŁA — Stroniarz, Monica, Kawula, Budka, Kotlarczyk, Wójcik, Lendzion, Sykta, Polak (Gach), Studnicki, Skupnik.
Piłkarze Zawiszy uzyskali prowadzenie w 57 wspaniałą centrą wykorzystaną przez Untona.
W 63 min. Fiedorów niepotrzebnie sfaulował Lendziona. Rzut wolny podyktowany z 18 m. |. egzekwował Kawula. Obrońca krakowski strzelił silnie w mur zawodników, a piłka odbita od nogi Kostrzewińskiego zmyliła bramkarza Zawiszy Zembrzuskiego i wpadła do bramki. W ostatnich pięciu minutach gry wiślacy przeprowadzili kilka groźnych akcji ofensywnych, z których żadna nie zakończyła się jednak powodzeniem. Na najwyższą notę zasłużył Kawula oraz dzielnie sekundujący mu Monica.
Gazeta Krakowska. 1967, nr 84 (8/9 IV) nr 5951
Wisła wyjeżdża do Bydgoszczy, aby tam zmierzyć się z drużyną Zawiszy. Zespołem grającym dość miernie. Ostatni mecz wojskowi przegrali z Ruchem 0:2. Po nieudanym meczu Wisły ze Śląskiem kibice oczekują pełnej rehabilitacji „czerwonych” i wierzą, że zdobyte w Bydgoszczy 2 pkt pozwolą krakowskiemu zespołowi wydźwignąć się na lepsze miejsce w tabeli. Z pełną uwagą występ Wisły w Bydgoszczy śledzić będą kibice Cracovii. Nic dziwnego, Zawisza zajmuje miejsce na dole tabeli.
Gazeta Krakowska. 1967, nr 85 (10 IV) nr 5952
Krakowskie zespoły ekstraklasy Wisła i Cracovia wykonały wczoraj w zasadzie swój plan, zdobywając po jednym punkcie. Szczególnie miłym zaskoczeniem jest zdobycie 1 punktu przez Cracovię, w meczu z liderem tabeli Zagłębiem. Ten jeden zdobyty wczoraj punkt pozwolił Cracovii awansować o dwa miejsca w tabeli, pozwolił zyskać wiarę we własne siły. Wisła, która również nie miała łatwego zadania w meczu z Zawiszą wywiązała się z niego całkowicie, przywożąc do Krakowa 1 punkt. Zawisza nie jest zespołem łatwym, tym bardziej, że zespołowi temu grozi ciągle zajmowanie jednego z ostatnich miejsc w tabeli. Wczorajsze mecze były ostatnimi przed międzypaństwowym spotkaniem z Luksemburgiem. Jak mówią doniesienia, tylko niektóre z nich stały na dobrym poziomie. Większość była przeciętnymi widowiskami. Z zawodników kadry najwyższe oceny zyskali Oślizło i Szołtysik, Musiałek, Jarosik, Lubański, a także krakowianin Hausner, który, mimo że miał za przeciwników dobrze wyszkolonych obrońców Zagłębia, wywiązał się ze swego zadania zadowalająco
Wisła—Zawisza 1:1
W Bydgoszczy Zawisza zremisował z krakowską Wisłą 1:1 (0:0). Bramkę dla Zawiszy zdobył w 58 min. Unton, a wyrównał w 64 min. Kawula.
Posiadając atut własnego boiska zawiązanie nie wykorzystali niezmiernie ważnej dla nich szansy i nadal są zagrożeni spadkiem z ekstraklasy. Do przerwy przewaga wojskowych był. wyraźna a ich ataki raz po raz zagrażały bramce Stroniarza. Wypracowując sobie szereg świetnych okazji bydgoszczanie nie potrafili ich wykorzystać — np. w 11 min. Pieszko zaprzepaścił stuprocentową okazję będąc sam przed pustą bramką Wisły.
Po przerwie piłkarze krakowscy — przechodzą coraz częściej do akcji ofensywnych, a w ostatnim okresie uzyskują przewagę, chociaż zawiszanie nie rezygnują również z uzyskania korzystniejszego dla siebie wyniku. W odróżnieniu od ataku — bardzo dobrze u krakowian zagrała obrona.
Trener Wisły, Skoraczyński, spośród swoich piłkarzy pochwalił Monicę i Kawulę.
Trener bydgoszczan, Gracz, najwięcej pretensji miał do swojego ataku.
WISŁA: Stroniarz, Monica, Kawula, Wójcik, Budka, Kotlarczyk, Polak, (Gach od 25 min.), Lendzion, Sykta, Studnicki, Skupnik.
ZAWISZA) Zambrzuski, Sobolewski, (od 25 min. Kostrzewiński), Fiodorow, Miller, Harmata, Nawrocki, Armknecht, Kaczmarek, Pieszko, Szaryński, Unton.
Sędziował Sekuła z Olsztyna.
Widzów 12 tys.
