1968.11.23 Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 71:69

Z Historia Wisły

1968.11.23, I Liga Koszykówki Mężczyzn, Wrocław,
Śląsk Wrocław 67:65 Wisła Kraków
I:
II: 36:30
III:
IV:
Sędziowie: Komisarz: Widzów:
Śląsk Wrocław:
Łopatka 34, Szczeciński 18, Frelkiewicz 6
Trener:


Wisła Kraków:
Bohdan Likszo 19, Krystian Czernichowski 17, Czesław Malec 16
Trener:
Jerzy Bętkowski


  • 23.11. Śląsk - Wisła Kraków – 71:69.6


Spis treści

Relacje prasowe

Przegląd Sportowy. 1968 nr 153=5057 (25 XI)

Świetny pojedynek Śląska z Wisłą 71:69

WROCŁAW, 23.11 (tel. wł.) Śląsk Wrocław — Wisła Kraków 71:69 (36:30), Sędziowali; I. Dobrucki i M. Snopiński — obaj z Warszawy. Widzów komplet — ponad 80ii. Śląsk: Łopatka — 34, Szczeciński — 18. Frelkiewicz — 6, Białowąs — 4, Matysik — 4, Świątek — .3, Lipski — 2, Kossowski, Galantowicz; trener R, Stasik. 3 przewinień — Frelkiewicz w 33 i Łopatka w 40 min. Wisła: Likszo — 19, Czernichowski — 17, Malec — 16, M. Pietrzyk — 8, Langiewicz — 6, Łędzki — 3, Ładniak — 2; trener J. Bętkowski. 5 przewinień — Malec w 33 mm. Mecz mistrza Polski ze Śląskiem oraz występ czterech olimpijczyków ściągnął do malej, sali ponad komplet .Widzów. Wrocławscy miłośnicy basketballu nie zawiedli się w swych oczekiwaniach, a na dodatek wygrali ich ulubieńcy. Spotkanie stało na dobrym poziomie, było prowadzone w szybkim tempie, pojedynek był niesłychanie atrakcyjny i zacięty. Śląsk imponował żywiołowością i wielką wolą zwycięstwa. Wrocławianie prawie przez cały czas mię." li inicjatywę i chociaż w 11 połowie zagrali nieco słabiej, to jednak przetrzymali wielki napór Wisły w tym okresie i odnieśli w pełni zasłużone, choć znikome zwycięstwo. Główną bronią Wrocławskich Bombardierów był szybki atak, ale i zgranie całej drużyny oraz atak pozycyjny były również bez . zarzutu. Najlepszym zawodnikiem meczu był Łopatka, który wydaje się, jest w życiowej formie. Był on wręcz doskonały i zaćmił trochę swoją grą trzech pozostałych olimpijczyków. Łopatka wzorowo współpracował z partnerami, sam , wyrabiał sobie korzystne pozycje, nie zawodził strzałowo ani pod koszem, ani w rzutach z daleka.. Uparcie walczył pod tablicami i zapisał na swoim koncie wiele punktów z dobitki. Doskonale wypadli również w Śląsku Frelkiewicz, Szczeciński i Matysik, który w obronie był jak dawniej bardzo dobry. Wisła, występująca bez kontuzjowanego Grzywny (noga w gipsie), pokazała się również z korzystnej strony, ale na dobre rozegrała się dopiero po przerwie. Przyczynił się do tego przede wszystkim świetnie grający Czernichowski, budujący większość akcji ofensywnych . i świetnie strzelający. Koszykarze krakowscy mieli prawie przez cały czas duże trudności ze sforsowaniem strefowej obrony Śląska i gros swoich punktów zdobyli z dystansu. Pieczołowicie pilnowany Likszo grał dobrze, Langiewicz został prawie zupełnie wyłączony z gry przez Frelkiewicza, Wysoki Ładniak to wprawdzie dopiero zadatek na dobrego obrotowego, ale spisywał się on zupełnie dobrze, natomiast bojowo i skutecznie, ale tylko w II połowie grał Malec. Przez cały mecz prowadził Śląsk najczęściej różnicą od 7 do 1.0 pkt. tylko raz w s min. goście wywalczyli wynik remisowy 12:12. W 10 min. stan meczu 26:13 dla śląska. Bardzo zacięty był okres między 15 a 20 min., gdy nastąpiła kontrofensywa Wisły. j Po przerwie wrocławianie wystąpili w nieco zmienionym zestawieniu, ponieważ Frelkiewicz i Galantowicz mieli już po 4 przewinienia. Galantowicz nie wrócił już do gry, zastąpiony przez świątka, a Frelkiewicz od 28 mm, grał ostrożnie. W 25 min. było 48:38 dla Śląska, w 30 min. — 58:51, w 38 min. Śląsk prowadził 68:64, następnie 71:66. W końcówce w tłoku pod koszem Czernichowski zdobył punkty z dobitki, a kilkanaście sekund przed końcem meczu za faul Łopatki Czernichowski wykorzystał jeden rzut wolny, ustalając końcowy rezultat meczu. (A. Sz.)===


Gazeta Krakowska. 1968, nr 278 (22 XI) nr 6455

Z pewnym niepokojem będziemy oczekiwać wyniku sobotniego spotkania I ligi koszykówki mężczyzn Śląsk Wrocław — Wisła. Krakowianie czują jeszcze w kościach dwa spotkania o Puchar Europy z mistrzem Turcji oraz uciążliwą podróż z Krakowa do Istambułu i z powrotem. Niedzielny mecz w Poznaniu z Lechem Wisła powinna wygrać. W Krakowie odbędą się cztery spotkania I ligi koszykówki. Znowu notujemy dziwną politykę planowania krakowskich klubów. Sobotnio-niedzielne pojedynki Korony i Sparty Nowa Huta odbywać się będą w tym samym czasie. Czyżby tak trudno było umożliwić kibicom koszykówki oglądanie wszystkich spotkań krakowskich?


Echo Krakowa. 1968, nr 276 (23/24 XI) nr 7235

Natomiast „Wawelskie Smoki” czekają mecze wyjazdowe. W sobotę grają ze Śląskiem we Wrocławiu i mecz ten wyświetli szereg nurtujących problemów m. in. czy krakowian stać na powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu i wywalczenie znów mistrzostwa Polski?


Echo Krakowa. 1968, nr 277 (25 XI) nr 7236

W sobotnim spotkaniu krakowianie po dramatycznej walce przegrali ze Śląskiem 69:71 (30:36). Najwięcej punktów zdobyli dla Wisły - Likszo 19, Czernichowski 17, a dla Śląską — Łopatka 34 i Szczeciński u.


"Polska koszykówka męska 1928-2004", Krzysztof Łaszkiewicz, Inowrocław, 2004