1969.02.15 Polonia Warszawa - Wisła Kraków 74:76

Z Historia Wisły

1969.02.15, I Liga Koszykówki Mężczyzn, Warszawa,
Polonia Warszawa 74:76 Wisła Kraków
I:
II: 35:39
III:
IV:
Sędziowie: Komisarz: Widzów:
Polonia Warszawa:
Piskun 26 i Nowak 23

Wisła Kraków:
Wiesław Langiewicz 21, Bohdan Likszo 19, Maciej Pietrzyk 12


Spis treści

Relacje prasowe

Przegląd Sportowy. 1969 nr 20=5091 (17 II)

W pięciu pozostałych sobotnich spotkań ekstraklasy koszykarzy najważniejszy był pojedynek w Warszawie pomiędzy WISŁĄ Kraków a POLONIĄ, Zespół Wawelskich Smoków, osłabiony brakiem kontuzjowanego Malca, sięgnął po tak ważne dla niego zwycięstwo — ledwie różnicą 2 punktów — z najwyższym wysiłkiem. Sukces swój w tym bardzo wyrównanym jednak na przeciętnym raczej poziomie stojącym spotkaniu, zawdzięcza Wisła- wszechstronniejszej cd Polonii grze ofensywnej oraz nieco lepszej defensywie. Zwłaszcza para Bohdan Likszo — Wiesław Langiewicz nie tylko zdobywała punkty z indywidualnych akcji, ale nieźle współpracowała między sobą i partnerami, z których pozytywną rolę spełniali przede wszystkim Maciej Pietrzyk, a po nim Edward Grzywna (w I połowie, gdy wygrywał większość pojedynków pod tablicami) i Krystian Czernichowski Polonia — to przede wszystkim Jerzy Piskun. Był on w wybornej dyspozycji rzutowej. W 1 połowie raz po raz dzięki pełnej ruchliwości zdobywał pozycje do rzutów, w IX części meczu opadł jednak z sił i przy dokładniejszej obronie Wisły nie był już tak operatywny. Dopiero w samej końcówce, dzięki jego rzutom. Czarne Koszule, przegrywając już różnicą 8 pkt., .doprowadziły do wyniku remisowego.

Piskuna wspomagali bez poważniejszych zastrzeżeń Andrzej Nowak i Krzysztof Gula, pozostali jednak poloniści nie wznieśli się ponad przeciętność; dotyczy to zwłaszcza Ryszarda Likierskiego, który nie kierował grą, tak Jak to on potrafi. Wyrównany, zacięty i bardzo interesujący pojedynek prowadzony był w nerwowej atmosferze, przy sporej ilości błędów, popełnianych przez obie drużyny. Początkowo prowadziła Wisła — nie większą różnica niż 5 pkt.. dopiero między 15 a 18 min. Polonia trzykrotnie uzyskiwała przewagę 2 pkt.. aby po Jej stracie (33:31 dla Wisły) wyjść na prowadzenie 39:33. W II połowie Czarne Koszule utrzymywały swą przewagę (maksimum 4 pkt.) do 30 min., następnie jednak Wisłą zaczęła wyraźnie przeważać — 55:81. 54:53, 85:57 i mimo zmniejszenia przez Polonię tej różnicy do 3 pkt. (88:65 w 36 min.), Wawelskie Smoki ponownie uzyskały 8 pkt. przewagi (74:66 w 37 min.) W końcówce, mimo pressingu Wisły. Polonia dzięki Piskunowi wyrównała "4:74 na 40 sek. przed końcem meczu, wówczas jednak Nowak, popełnił piąte przewinienie. Dwa rzuty wolne wykorzystał Likszo. {76:74- dla. Wisły) i Polonia dwukrotnie była w posiadaniu piłki. Za. drugim razem, dosłownie na 3 sekundy przed sygnałem, piłka po płaskim rzucie Mateji „wędrowała” po obręczy, by nie wpaść ostatecznie do kosza. (Szer)

POLONIA Warszawa — WISŁA Kraków 74:76. Sędziowali E. Kubicki t A. Kwiatkowski — obaj z Poznania. Widzów w Hali Gwardii ok. 1500.

Polonia: Piskun — 26, Nowak — 23, Gula — 16, Mateja — 4, Likierski — 3, Jędrzejewski — 2, Wypych, Kobza, Rutkowski. Morysiński; trener A. Gmoch; 5 przew. — Jędrzejewski w 21 min.. Likierski w 29 min., Wypych w 34 min, Nowak w 40 min. Wisła; Likszo — 19. Langiewicz 19. M. Pietrzyk — 12, Czernichowski — 8, Grzywna — 8, Ładniak — 4. Gardzina —4 Łędzki — 2; trener J. Bętkowski; 5 przew. — Grzywna w 21 min.. Ładniak w 30 min.


Echo Krakowa. 1969, nr 38 (14 II) nr 6997

JUZ TYLKO TRZY KOLEJKI SPOTKAŃ CZEKAJĄ KOSZYKARZY PRZED WYŁONIENIEM MISTRZA I WICEMISTRZA POLSKI ORAZ SPADKOWICZÓW. DODAJMY, ŻE NIEMAL WSZYSTKIE POZOSTAŁE MECZE BĘDĄ MIAŁY OGROMNY WPŁYW NA UKSZTAŁTOWANIE SIĘ TABELI.

Zacznijmy od Wisły, którą po początkowych niepowodzeniach, nie stać już na luksus porażki, jeśli rzeczywiście marzy jej się utrzymanie mistrzowskiego berła, lub nawet wywalczenie drugiej lokaty. A tymczasem „Wawelskie Smoki” czeka trudny wyjazd do stolicy, gdzie w sobotę grać będą z Polonią, a w niedzielę z AZS-em. Wprawdzie „Czarne koszule przechodzą pewien kryzys, ale we Własnej hali „azetesiacy” są zawsze groźni.. Natomiast drugi mecz grają krakowianie na Bielanach, skąd nieraz wracali na tarczy. Inna sprawa, że obecnie wiślacy są w doskonałej formie i przy dobrej koncentracji oraz przy maksimum ambicji, są w stanie przywieźć komplet punktów.

W Krakowie sympatyków koszykówki również czekają niecodzienne emocje. Sparta gra w sobotę z AZS Toruń, a w niedzielę z Wybrzeżem. Gdyby popularne „Mściciele” wygrały obydwa mecze, to z dorobkiem 9 zwycięstw nie mieliby już większych zmartwień, gdyż zapewniliby sobie definitywnie pozostanie w ekstraklasie. Ba, nawet wygrana z akademikami zabezpiecza im praktycznie ligowy byt.


Echo Krakowa. 1969, nr 40 (16 II) nr 6999

Wysoka forma „Wawelskich Smoków"

Z. TARCZĄ wrócili ze stolicy koszykarze Wisły, którzy odnieśli dwa zwycięstwa. W sobotę wygrali z Polonią 76:74 (39:35) a wczoraj rozgromili AZS 93:70 (57:25). Szczególnie w meczu z akademikami „Wawelskie Smoki” zaprezentowały b, wysoką formę, i zebrali od publiczności wiele braw.


"Dziennik Polski" z 1969.02.16/17

Tylko koszykarze Wisły odnieśli wczoraj zwycięstwo

Po wczorajszych spotkaniach I ligi koszykarzy jeszcze bardziej zagmatwana stała się sytuacja w walce o tytuł mistrzowski, nadal jest trzech pretendentów - Legia, Śląsk i Wisła. Na dole tabeli - bez większych zmian; o byt ligowy najbardziej martwią się ŁKS, Lublinianka, Korona i Sparta.
Polonia - Wisła 74:76
Jeszcze na 45 sekund przed końcem meczu wynik spotkania Polonia - Wisła był remisowy. Świadczy to o emocjach, jakich nie brakło w tym meczu oraz o zaciętości spotkania. Dwa celne rzuty osobiste Likszy przesądziły o wyniku: 76:74 (39:35) dla Wisły.
Prowadzenie w tym meczu zmieniało się kilkakrotnie, w końcówce przewagę uzyskała jednak lepiej grająca taktycznie Wisła. W drużynie krakowskiej najlepiej wypadli Likszo i Langiewicz, którzy przez ostatnie 15 minut grali mając po 4 osobiste.
Najwięcej punktów dla Wisły zdobyli: Langiewicz 21, Likszo 19, Pietrzyk 12, dla Polonii: Piskun 26 i Nowak 23.


Gazeta Krakowska. 1969, nr 40 (17 II) nr 6526

AZS W-wa -Wisła 70:93

Koszykarze krakowskiej Wisły niespodziewanie wysoko pokonali warszawski AZS 93:70 (57:25). Najwięcej punktów zdobyli: dla zwycięzców — Langiewicz 33, Likszo 25, dla pokonanych — Pasiorowski 14, Niemiec 13. Mecz był ciekawy, chwilami emocjonujący. Kapitalne zagrania Wisły obiektywna publiczność nagradzała gorącymi oklaskami.

Polonia—Wisła 74:76

Emocjonujący pojedynek stoczyli koszykarze warszawskiej Polonii i Wisły Kraków. Na 45 sek. przed końcem meczu wynik był remisowy, ale dwa celne rzuty osobiste Bohdana Likszy przesądziły o zwycięstwie drużyny krakowskiej 76:74. (39:35). W zespole krakowskim świetnie spisywali się Likszo i Langiewicz, którzy ostatni kwadrans grali mając po 4 osobiste. Najwięcej punktów dla Wisły zdobyli: Langiewicz — 21, Likszo — 19, Pietrzyk — 12, a dla Polonii — Piskun —r 26 i Nowak 23.