1969.07.26 Wisła Kraków - Lierse SK 2:1
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 2:1 (2:0) | Lierse SK | ||||||||
| widzów: ok. 7-10.000 | ||||||||||
| sędzia: Radoslav Fiala (Czechy) | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy. 1969 nr 90=5161 (28 VII)
PIŁKARSKI turniej Intertoto zbliża się ku końcowi; jeszcze jedna seria gier w nadchodzącą sobotę i niedzielę (2 i 3 sierpnia), a wyłonieni zostaną zwycięzcy we wszystkich dziewięciu grupach rozgrywkowych. Mamy nadzieję, że wśród zdobywców pierwszych lokat i premii po 10.000 franków szwajc. znajdą się trzy polskie drużyny, co zważywszy na dość silną konkurencję, będzie ich sukcesem. Na tydzień przed zakończeniem turnieju zapewniła sobie zwycięstwo w grupie VIII krakowska WISŁA, wygrywając z Lierse SK 2:1 (2;0). Mając trzy punkty przewagi nad VSS Koszyce, wiślacy nie stracą jut pierwszej lokaty nawet w razie przegranej w ostatnim meczu w Koszycach.
Wisła mistrzem grupy
KRAKÓW 25.7. (dalekopisem RSW PRASA) Wisła — Lierse SK 2:1 (2:0). Bramki zdobyli dla zwycięzców Krawczyk w 2 min i Lenda; on w 25 min, dla pokonanych Janssens w 43 min. Sędziował Fiala z CSRS. Widzów 7‘tys. WISŁA: Stroniarz, Szymanowski, Wójcik, Polak. Kawula, Kotlarczyk, Studnicki, Hausner, Adamus, Krawczyk. Lendzion (Skupnik). LIERSE SK: Engelen, Bogaerts Nichlesen (Put), Gran e, Willems, Janssens, De Ceulaer, Vermeyen, De Nul, Van Obstał. Piłkarze Wisły odnieśli piękny sukces w turnieju Intertoto. Na tydzień przed zakończeniem turnieju (czeka ich mecz w Koszycach) zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie. Bez względu na pozostałe wyniki można więc wiślakom pogratulować udanego występu i życzyć równie skutecznej postawy w rozgrywkach ligowych, Sopotni mecz był żywy, chwilami stał na b. dobrym poziomie. Najpierw krakowianie, mimo szalonego upału, przypuścili szturm na bramkę przeciwnika i zdobyli dwa gole. Po rogu egzekwowanym przez Lendziona przeciwnicy zbyt krótko wybili piłkę, przechwycił ją Krawczyk, z ok. 10 metrów strzelił jak z armaty i piłka ugrzęzła w siatce obok zdezorientowanych bramkarza i dwóch obrońców. W 2;ó min Polak zainicjował akcję, podał piłkę do Stadnickiego, który oddał na bramkę plasowany strzał. Piłka trafiła w rękę obrońcy gości, sędzia nie zagwizdał i wówczas dopadł do piłki Lendzion i z bliskiej odległości zmusił po raz drugi do kapitulacji Engelena. W dalszym ciągu szturmowali krakowianie, chwilami zamykając przeciwnika w hokejowym zamku. Pięknymi strzałami, lecz tuż obok bramki, popisywali się Hausner i Adamus. Pet przerwie nieco się ochłodziło i wówczas zmęczeni tempem w poprzedniej fazie meczu krakowianie opadli 7. sił i do ataku ruszyli Belgowie. Okazało się, że nie obce są im arka na piłkarskie. Już w 49 min De Ceulaer przytomnie zagrał do Janssensa, który głową ulokował piłkę w siatce Stroniarza. Widownia zamarła, bo goście rzucili się do jeszcze energiczniejszego ataku i wyrównanie wisiało na włosku. Na szczęście wiślacy dość szybko opanowali się i od 65 min gra miała już charakter wyrównany, chociaż nadal akcje gości były groźna, Inna sprawa, że i krakowianie byli bliscy zdobycia trzeciej bramki. Nie wykorzystał jednak pozycji Hausner w 74 min, a tuż wcześniej Krawczyk. W ostatniej minucie spotkania Adamus oddał najładniejszy strzał meczu. Przytomnie zachował się jednak bram karz belgijski, który efektowną robinsonadą zażegnał niebezpieczeństwo. W zespole krakowskim wszystkim należą się słowa pochwały, w belgijskim najlepsi byli — Engelen, Bogaerts, Willems, Put i De Ceulaer. (j. fr.)===
Echo Krakowa. 1969, nr 171 (24 VII) nr 7436
PIŁKARZY WISŁY DO ZAKOŃCZENIA WYSTEPÓW W „PUCHARZE LATA” CZEKAJĄ JESZCZE DWA MECZE. W Najbliższą Niedzielę GÓSŻĆZĄ NA Własnym BOISKU BELGIJSKĄ JEDENASTKĘ — Ł1ERSE SK, ABY NASTĘPNIE WYSTĄPIĆ NA WYJE2DZIE PRZECIWKO VSS KOSZYCE.
KRAKOWIANIE PRZEWODZĄ. STAWCE Z PRZEWAGĄ NAD LIERSE SK Różnicą 2 PKT. I NAD VSS KOSZYCE RÓŻNICĄ 3. Czy stać piłkarzy „białej gwiazdy”, na utrzymanie pierwszej lokaty i zdobycie cennej premii? Oczywiście! Wprawdzie krakowianie nie zachwycili w ostatnim meczu przeciwko Duńczykom, ale liczą się punkty, które zdobyli. Dodajmy zresztą, że od lat charakterystyczną dla gry wiślaków Jest „oszczędzanie się” ze słabszym rywalem. Ileż razy rozgrywali słabe partie z przeciwnikiem reprezentującym przeciętny poziom, aby z silnym zaimponować zwyżką formy. Wystarczy przypomnieć porażki ze Śląskiem Wrocław, Gwardią Warszawa, przy Jednoczesnych zwycięstwach nad Polonią Bytom, Zagłębiem Sosnowiec, czy nawet nad Górnikiem Zabrze.
Ostatni mecz z Esbjerg przypominał zabawę „kotka z myszką”. Widząc słabość przeciwnika wiślacy zamiast przyspieszyć grą, usiłowali „spacerkom” wypracować sobie pozycje strzałowe. Później mając zwycięstwo „w kieszeni” zwalniali grę, demonstrując akcje wszerz boiska, szukając poklasku widowni. Nie wyciągnięto nauczki z licznych, smutnych doświadczeń i w efekcie odniesiono skromne zwycięstwo.
Nadchodzący mecz będzie trudniejszy. Przeciwnik reprezentuje dobra klasę międzynarodową i o lekceważeniu go nie powinno być mowy. Zresztą należy pamiętać, że zwycięstwo rad Belgami jest kluczem do utrzymania pierwszego miejsca w rozgrywkach o Puchar Lata.. Ostatni mecz w Koszycach będzie nadzwyczaj trudny i należy się realnie liczyć z porażka. W tej sytuacji zwycięstwo nad Lierse SK stawia kropkę nad „i”, ponieważ wiślacy mieliby już 9 pkt. Wówczas, bez względu na inne wyniki piłkarze „białej gwiazdy” utrzymają pierwsze miejsce w tabeli.
Wierzymy, że wiślacy nie zaprzepaszczą wielkiej szansy i z tarczą zakończą występy w „Pucharze Lata”.
Echo Krakowa. 1969, nr 174 (28 VII) nr 7439
W SOBOTĘ rozegrano w Krakowie międzynarodowe spotkanie piłkarskie w ramach rozgrywek o Puchar Lata, w którym Wisła pokonała Lierse SK 2:1 (2:0). Bramki zdobyli dla zwycięzców — Krawczyk w 2 i Lendzion w 25 min., dla pokonanych — Janssens w 49 min. gry. Sędziował p. Fiala z CSRS. Widzów, ok. 7 tys. WISŁA: Stroniarz, Szymanowski, Wójcik, Polak, Kawula, Kotlarczyk, Hausner, Stadnicki, Adamus, Krawczyk (Sputo), Lendzion (Skupnik).
LIERSE SK: Engeien, Tores, Bogaerts, Nichielssen (Put), Granje, Willems, Janssens, De Ceulaer, Versmeyen, De Nul. Van Obstal.
Piłkarze Wisły na tydzień przed zakończeniem rozgrywek zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie i premię w rozgrywkach o „Puchar Lata”. Już bez względu na wynik meczu w Koszycach, który się odbędzie w nadchodzącą sobotę, krakowianie mogą przyjmować gratulacje! Mecz z zespołem belgijskim Lierse SK nie był łatwy. Wprawdzie początkowo można było przypuszczać, że goście z góry zrezygnowali z walki, ale było to złudzenie. Trzeci zespół w belgijskiej lidze 1 zdobywca pucharu krajowego ugiął się wprawdzie przed szturmem wiślaków, którzy przez pierwsze W min. wprost szaleli na boisku, ale po zmianie stron okazało się, że goście znają swoje, rzemiosło.
Zacznijmy od początku. A więc wiślacy z miejsca zepchnęli przeciwnika do obrony. Mimo dużego upału, akcje krakowian były szybkie i zdecydowane. Już w 2 min. Krawczyk przechwycił piłkę po wybiciu jej przez obrońcę gości (po rogu egzekwowanym 1 przez Lendziona) V silnym strzałem zdobył dla Wisły prowadzenie 1:0. Teraz ładnymi strzałami popisuje się Hausner, ale dople1 ro w 25 min. krakowianie podwyższają wynik na 2:0. Strzelcem tej bramki jest Lendzion, który przejął piłkę odbitą ręką przez jednego z obrońców (po strzale Studnickiego).
Przez następny okres wiślacy wręcz zamykają przeciwnika w hokejowym zamku, ale 3 bramka nie pada. Goście zdobywają się W tym czasie na kilka wypadów a w dwóch sytuacjach strzelają niecelnie.
Po przerwie przez pierwszy kwadrans gra ulega zmianie. Teraz Belgowie silnie atakują i w 49 min. z podania De Ceulaera Janssens głową zmusza Stroniarza do kapitulacji. Losy meczu wiszą na włosku, ale na szczęście krakowianie opanowują sytuację i gra się wyrównuje. W 76 min. Skupnik pięknie centruje, ale Hausner strzela piłkę „na wiwat”. Na minutę przed końcem meczu Adamus wspaniałym strzałem w sam róg Zmusza bramkarza gości do największego wysiłku i po rogu egzekwowanym, przez gości arbiter daje sygnał do zakończenia spotkania.
W Wiśle w zasadzie wszyscy zasłużyli na pochwały. Grali przede wszystkim ambitnie i mimo upału, wykazali dobrą kondycję (z wyjątkiem pierwszego kwadransa po przerwie). W zespole belgijskim poza bramkarzem wyróżnić należy: Bogaertsa, Willemsa, De Ceulaera i Pata. (JAF)
Gazeta Krakowska. 1969, nr 177 (28 VII) nr 6663
WISŁA -LIERSE 2:1 (2:0)
Trzeba przyznać, że piłkarze Wisły” bardzo dobrze spisują się w tegorocznych rozgrywkach Pucharu Lata. Nie zawsze ich gra była finezyjna, nie zawsze podobała się zwolennikom piłkarstwa, ale w rozgrywkach liczą się punkty i te wiślacy” umieli zdobywać. Należą się im za to słowa uznania. Od sobotniego meczu zależało, kto będzie mistrzem grupy. Wiślacy udowodnili, że stać ich w decydującym momencie na zwycięstwo. Wygrywając w sobotnim spotkaniu z Lierse SK 2:1 zapewnili sobie pierwsze miejsce w swojej grupie. Należy przyznać, że gra „wiślaków” nie wszystkim się podobała. Jeśli w pierwszym okresie gry narzucili oni ostre tempo, zdobywając przewagę w polu I wypracowując kilka dogodnych pozycji, to z czasem akcje wiślaków słabły, a ton grze nadawali goście (druga połowa -meczu). Już w pierwszej minucie krakowianie prowadzili 1:0 po zaskakującej akcji. Strzelcem pierwszej bramki był Krawczyk. W 25 minucie pada druga bramka dla Wisły, a zdobywcą jej był Lendzion z podania Polaka. Po przerwie obraz gry całkowicie się zmienił. Belgowie nie tylko odparowywali ataki krakowian, ale sami przystąpili do ataku. Trzy minuty po przerwie Janssens zdobywa główką bramkę dla swego zespołu. Na tym zakończyło się „ostre” strzelanie obydwóch drużyn. W Wiśle wystąpili: Stroniarz. Szymanowski, Wójcik, Polak, Kawula, Kotlarczyk, Hausner, Studnicki, Adamus, Krawczyk (Sputo), Lendzion (Skupnik). Sędziował p. Fiala z CSRS.
