1990.05.16 Ruch Chorzów - Wisła Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1990.05.16, I Liga, 28. kolejka, Chorzów, Stadion Ruchu,
Ruch Chorzów 1:1 (1:0) Wisła Kraków
widzów: 3.000-5.000
sędzia: W. Dąbrowski z Warszawy
Bramki
Bąk 23'

1:0
1:1

62’ Kazimierz Moskal
Ruch Chorzów
4-4-2
Lech
Wleciałowski
Waleszczyk
Jaworski
Gawęda
Szuster
Probierz Grafika:zmiana.PNG (76' Wagner)
Łukasik
Mosór
Kornaś Grafika:zmiana.PNG (88' Chorzewski)
Bąk

trener: Jerzy Wyrobek
Wisła Kraków
4-3-3
Jacek Bobrowicz
Krzysztof Szczurek
Artur Bożek grafika: Zmiana.PNG (61’ Grzegorz Lewandowski)
Robert Głownia
Zenon Małek
Dariusz Wójtowicz
Leszek Lipka
Krzysztof Szewczyk
Kazimierz Moskal
Mateusz Jelonek grafika: Zmiana.PNG (46’ Dariusz Marzec)
Sławomir Przytuła

trener Adam Musiał

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 1990, nr 113 (17 V) = nr 13970

Ruch — Wisła 1:1 (1:0) Bramki: Bąk (23) — Moskal (67). Sędziował W. Dąbrowski (Warszawa). Widzów ok. 3 tys. RUCH: Lech — Wleciałowski. Waleszczyk, Jaworski. Gawęda — Szuster, Łukasik, Probierz (76’ Wagner), Kornas (88’ Chorzowski) — Bąk, Mosór. WISŁA: Bobrowicz — Szczurek. Głownia, Małek. Bożek (63’ Lewandowski) — Lipka. Wojtowicz. Moskal, Szewczyk — Przytuła. Jelonek (46’ Marzec). Obie drużyny przystąpiły do meczu w mocno rezerwowych składach. Ani pogoda (było bardzo upalnie), ani stawka spotkania nie zachęcała do przyjścia na stadion. Kibiców, którzy zdecydowali się kupić bilety spotkała przyjemna niespodzianka. Młodzież naszych ligowych nestorów zagrali zupełnie przyzwoicie. Walczyła ambitnie, z werwą...

Pierwsza połowa meczu należała zdecydowanie do gospodarzy. Już w tym okresie mogli oni sobie zapewnić wysokie zwycięstwo. Zdobyli jednak tylko jedną bramkę. Uzyskał ją głowa w 23 min. Bąk po dośrodkowaniu Probierza. Ten pierwszy kilkadziesiąt sekund wcześniej zmarnował znacznie lepszą okazje zwlekając niepotrzebnie ze, strzałem no wyłożeniu mu-piłki przez Mosóra. Po zmianie stron gra się wyrównała. a nawet przez długie fragmenty toczyła się przy przewadze krakowian. Wyrównujący gol padł w 67 min. po składnej akcji Lewandowskiego z Marcem i plasowanym strzałem w ..długi” róg Moskala. Nie mogła ona być zdobyta w lepszym momencie. Na trybunach bowiem szykowała się kolejna „zadyma” pomiędzy chuliganami z Chorzowa i Krakowa... JERZY NAMYSŁO