1990.09.15 ŁKS Łódź - Wisła Kraków 0:1
Z Historia Wisły
| ŁKS Łódź | 0:1 (0:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 1.853 | ||||||||||
| sędzia: Kazimierz Orłowski z Lublina | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Dziennik Polski. 1990, nr 216 (17 IX) = 14073
ŁKS 0:1 (0:0) Bramka: Dziubiński (75’); Sędziował K. Orłowski (Lublin'. Żółte kartki: Ogrodowicz. , Janik, Gręda. Widzów 2 tys. ŁKS: Woźniak — Różycki, Kruszankin. Wenclewski. Ogrodowicz (70’ Nowacki) — Chojnacki, Leszczyński, Podolski — Cebula. Grad (46’ Wieszczycki). WISŁA: Bobrowicz — Jałocha. Małek. Lewandowski, Giszka — Janik. Gręda. Marzec. Wojtowicz — Jelonek (63’ Świętek), Dziubiński. Wisła była jedyna obok Zawiszy drużyna ekstraklasy, która w minionym sezonie nie przegrała żadnego meczu z łódzkim; pierwszoligowcami. Wiele wskazuje na to. że przedłuży te passe. W sobotę łatwo pokonała ŁKS będąc pod każdym względem zespołem lepszym. Goście nie zdołał’ strzelić gola przed przerwą, gdy pomagał im porywisty wiatr zagłuszający wołania trenera L, Jezierskiego z boksu łodzian: „Nie cofajcie Się". „Wiślacy grali Odważnie, stworzyli więcej sytuacji bramkowych, a nieliczne ataki gospodarzy likwidowali przede wszystkich poprzez udane pułapki ofsajdowe. Chaos we wszystkich formacjach łodzian raził na tle spokojnych, pomysłowych i szybszych akcji krakowian. Tylko raz bramkarz Bobrowicz był zmuszony do interwencji po „główce” Wenclewskiego w 73 min. W tej sytuacji, nie dziwi fakt, że ŁKS, typowany do czołowej roli w lidze, przegrał kolejny, trzeci mecz na własnym boisku.
