1991.08.11 Wisła Kraków - Stal Mielec 2:0

Z Historia Wisły

1991.08.11, I Liga, 3. kolejka, Kraków, Stadion Wisły,
Wisła Kraków 2:0 (1:0) Stal Mielec
widzów: 10.000
sędzia: Sławomir Redziński z Zielonej Góry
Bramki
Zbigniew Świętek (g) 23’
Dariusz Wójtowicz 63’
1:0
2:0
Wisła Kraków
4-4-2
Jacek Bobrowicz
Grzegorz Lewandowski
Zenon Małek
Jarosław Giszka
Dariusz Wójtowicz grafika: Zmiana.PNG (80’ Robert Włodarz)
Zdzisław Janik
Dariusz Marzec
Zbigniew Gręda
Tomasz Kulawik grafika: Zmiana.PNG (62’ Mateusz Jelonek)
Grafika:Zk.jpg Zbigniew Świętek
Robert Moskal

trener: Adam Musiał
Stal Mielec
3-5-2
Bogusław Wyparło Grafika:Zk.jpg
Modes Boguszewski
Wiesław Bartkowski
Krzysztof Tomanek
Krzysztof Łętocha
Wojciech Klich Grafika:Zk.jpg grafika: Zmiana.PNG (69' Tomasz Wrotoń)
Adam Fedoruk
Mariusz Barnak
Rafał Ruta
Piotr Stopa grafika: Zmiana.PNG (46' Sławomir Stopa)
Leszek Jędraszczyk

trener: Włodzimierz Gąsior

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Dziennik Polski. 1991, nr 184 (11/12 VIII) = nr 14343

Wisła — Stal Mielec (7 liga), niedziela godz. 17

Dziennik Polski. 1991, nr 185 (12 VIII) = nr 14344

Dużo okazji, mało goli Wisła — Stal Mielec 2:0 (1:0) Bramki: Świętek (22), Wojtowicz (65). Sędziował S. Będziński (Zielona Góra). Żółte kartki: Świętek, Klich, Wyparło. Widzów ok. 10 tys. WISŁA: Bobrowicz — Lewandowski. Małek, Giszka — Kulawik (62’ jelonek), Janik, Gręda, Marzec, Wojtowicz (79’ Włodarz) — Moskal, Świętek. STAL:. Wyparło — Boguszewski, Bartkowski, Tomanek — Łętocha, Klich (69’ Wrotoń). Fedoruk, Barnak. Ruta — P. Stopa (46’ S. Stopa), Jędraszczyk. Spotkanie stało na przeciętnym, poziomie, ale było zacięte, emocjonujące. Nie było fajerwerków, była natomiast twarda, zdecydowana gra- z obu stron. Piłkarze wypracowali dużo sytuacji podbramkowych. Sporo było strzałów, interwencji bramkarzy. Kibice nie mogli więc narzekać na nudę. Wspomnieliśmy o golkiperach. Obaj należeli do najlepszych graczy w swych drużynach. Dobra forma Bobrowicza nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Była nią natomiast postawa Wyparły. 17- -letni!) bramkarz gości po odejściu Wojdygi do Widzewa otrzymał szansę wykazania się swoimi umiejętnościami w I lidze, na razie, nie marnuje jej. Wczoraj na dobrą sprawę popełnił jeden błąd — niestety, fatalny w skutkach. W 65 min. po strzale z daleka Wojtowicza wypuścił piłkę z rąk. a ta wpadła do siatki.... Ale cofnijmy się w czasie... Gospodarze uzyskali prowadzenie w 22 min., po strzale Świętka. Ten sam zawodnik chwilę wcześniej trafił w słupek. W- 26 min. „bomba” Janika przeszła nad poprzeczką. W 34 min. groźnie strzelił Gręda, kilkadziesiąt sek. później pozyskany z Górnika Siersza Moskal próbował przerzucić bramkarza gości, ten jednak wybił piłkę na róg. po wyegzekwowaniu którego Lewandowski z trudnej pozycji strzelił nad poprzeczką. W końcówce I połowy meczu w opałach znalazł się Bobrowicz. Dwukrotnie bliski uzyskania gola był Barnak. Po przerwie również nie zabrakło emocji. W'51 min. po strzale Grędy piłka odbiła' się od Tomanka i niewiele brakowało a byłby „swojak”. Po podwyższeniu wyniku przez Wojtowicza gospodarze nadal dążyli do strzelenia kolejnej bramki. W 66 min. ładny strzał oddał Marzec, a po chwili Lewandowski główkował nad poprzeczkę. W 76 min. mogło być 2:1. Zupełnie nie obstawiony Wrotoń z bliskiej odległości nie potrafił jednak umieścić piłki głową w siatce.