1991.08.28 ŁKS Łódź - Wisła Kraków 0:0
Z Historia Wisły
| ŁKS Łódź | 0:0 | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 2.500-3.000 | ||||||||||
| sędzia: Krzysztof Słupik z Tarnowa | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Dziennik Polski. 1991, nr 198 (28 VIII) = nr 14357
ŁKS Łódź — WISŁA (środa godz. 17, sędz. K. Słupik z Tarnowa). ŁKS dopiero w derbowym pojedynku zagrał poprawniej, gdyż start miał słabszy. Łodzianie z pewnością przyłożą się, do krakowian, gdyż mają z nimi stare porachunki. W tej sytuacji tylko dużo lepsza gra wiślaków, niż w dwóch ostatnich meczach, może przynieść im zwycięstwo. Na wygraną w Łodzi najbardziej liczy trener Adam Musiał. Irytacja jaką objawił po meczu z Motorem może w Łodzi zaprocentować bojowością zespołu. Włosi
Dziennik Polski. 1991, nr 199 (29 VIII) = nr 14358
Stracili punkt i Matka ŁKS — WISŁA 0:0 Sędziował Krzysztof Słubik (Tarnów). Widzów 2743. Czerwona kartka: Małek: żółte: Wożniak i Podolski (ŁKS) oraz Gałuszka, Gręda i Wójtowicz (W). ŁKS: Wożniak — Pawlak, Kruszankin. Leszczyński — Żurowski (4@ min. Stefański). Lenart, Wieszczycki, Traczyk (65 min. Janczak), .Podolski — Grad, Cebula. WISŁA: Bobrowice — Gałuszka, Lewandowski. Małek. Giszka. — Janik, Marzec (80 min. Kulawik), Gręda, Wójtowicz (88 min. Włodarz) — Jelonek, Świętek. Na pierwszy rzut oka bezbramkowy remis Wisły w Łodzi to sukces. Kto jednak widział mecz ten wie. że krakowianie byli w tym spotkaniu lepsi, otworzyli więcej sytuacji bramkowych, a najlepszym zawodnikiem łódzkiej drużyny był bramkarz Andrzej Wożniak. Zademonstrował on k’1ka kapitalnych parad, zwłaszcza po strzałach Grędy w 67 min. i Świątka w 84. Do tego wszystkiego Już od 24 minuty Wisła grała w „dziesiątkę" — bez Zenona Małka, który odruchowo chyba, bo sytuacja tego nie wymagała, zatrzymał mijającą piłkę ręką. Zajście całe działo się z boku boiska i w odległości 15 metrów od linii środkowej (!). sędzia zadecydował jednak, że było to przewinienie odbierające szanse rywalom na skuteczna akcję i usunął Małka z boiska. Tarnowski arbiter wyłapywał skrupulatnie wszelkie fanie (stad tyle żółtych kartek, ale zabrakło mu konsekwencji, bowiem w drogiej połowie meczu, gdy bramkarz ŁKS sfaulował, tuż przed linią pola karnego. Świętka — nie wyjął czerwonej, ale żółtą kartkę™ Piaty kolejny mecz wiślaków bez straty gola (brawa dla defensywy. która nie miała większych kłopotów z Gradem. Cebula czy Stefańskim). ale i trzeci bez zdobycia bramki. Współlider listy strzelców Świętek, „obudził się” dopiero w końcówce spotkania, a Jelonek nie stworzył większego zagrożenia. Najgroźniej strzelali: Gręda i Wójtowicz, ale łódzki bramkarz grał bezbłędnie. WOJCIECH FILIPIAK
Dziennik Polski. 1991, nr 200 (30 VIII) = nr 14359
Adam Musiał (o meczu Wisły z ŁKS w Łodzi): „Gdybyśmy nie musieli grać w „dziesiątkę” przez 66 minut, po tym jak sędzia b. pochopnie usunął z boiska .Matka, to chyba przywieźlibyśmy obydwa punkty, a nie bezbramkowy remis. Jestem mimo to kontent z postawy zawodników, grali ofensywnie i mimo osłabienia atakowali gospodarzy. Choć nie podła bramka, to jednak było wiele akcji, i strzałów. Gdyby nie rewelacyjna postawa Wożniaka, to sam Świętek mógł zdobyć 2 bramki. Jeden raz łodzianin wybił mu piłkę odruchowo — kolanem. Myślę, że systematycznie wzrasta forma naszej drużyny”
