1991.09.01 Wisła Kraków - Hutnik Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1991.09.01, I Liga, 7. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 17:00, niedziela
Wisła Kraków 1:1 (1:1) Hutnik Kraków
widzów: 18.000
sędzia: Roman Kostrzewski z Bydgoszczy
Bramki

Zdzisław Janik (w) 23’
0:1
1:1
2' Krzysztof Popczyński

Wisła Kraków
4-4-2
Jacek Bobrowicz
Grzegorz Lewandowski
Janusz Gałuszka
Robert Włodarz
Grafika:Zk.jpg Dariusz Wójtowicz grafika: Zmiana.PNG (83’ Jorge Garcia)
Zdzisław Janik
Dariusz Marzec grafika: Zmiana.PNG (81’ Robert Moskal)
Zbigniew Gręda
Tomasz Kulawik
Mateusz Jelonek
Zbigniew Świętek

trener: Adam Musiał
Hutnik Kraków
4-4-2
Krzysztof Tyrpa
Leszek Walankiewcz
Grzegorz Wesołowski
Kazimierz Węgrzyn
Marek Koźmiński
Jerzy Kowalik
Krzysztof Bukalski Grafika:Zk.jpg
Andrzej Sermak grafika: Zmiana.PNG (89' Piotr Gruchała)
Leszek Kraczkiewicz Grafika:Zk.jpg
Mirosław Waligóra grafika: Zmiana.PNG (71' Dariusz Romuzga)
Krzysztof Popczyński

trener: Władysław Łach

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Dziennik Polski. 1991, nr 201 (31 VIII/1 IX) = nr 14360

WISŁA — HUTNIK (niedz. godz. 17, sędz. R. Kostrzewski z Bydgoszczy). Obydwa zespoły sąsiadują w tabeli na 4; i -5. miejscu i liczą na dalszy-awans. Mają bowiem tylko 1 punkt straty do lidera. „Ten mecz z pewnością dostarczy publiczności wiele emocji — powiedział „Dziennikowi” — trener ADAM MUSIAŁ —. Przygotowujemy drużynę do zdecydowanej, ofensywnej gry Jestem też świadom, iż podobną taktykę zastosują rywale. Innymi słowy będzie wiele spięć pod bramkami- i sporo strzałów. Czy padną bramki? Bobrowicz demonstruje świetną formę, ale i Tyrpa zebrał podobno wiele braw w meczu z Widzewem”. W Wiśle zabraknie Matka ukaranego pochopnie’ .przez tarnowskiego arbitra w Łodzi, ale zastąpi go Gałuszka, który dobrze spisuje się na stoperze. Zresztą na tej pozycji na otrzymanie szansy czekają: 17-letni Burmer (kadra juniorów) oraz Dusza.

Dziennik Polski. 1991, nr 202 (2 IX) = nr 14361

Krakowskim targiem Wisła — Hutnik 1:1 (1:1) Bramki: Janik z rzutu wolnego (21) — Popczyński z dobitki po rzucie karnym (2). Sędz. R. Kostrzewski z Bydgoszczy — nazbyt drobiazgowy. Widzów ok. 15 tys. Żółte kartki: Wójtowicz (W) Waligóra, Bukalski i Kraczkiewicz (wszyscy Hutnik). WISŁA: Bobrowicz —Lewandowski, Gałuszka, Włodarz — Janik, Marzec (82 min. Moskal), Wójtowicz (79 min. Garcia), Gręda, Kulawik — Jelonek, Świętek. HUTNIK: Tyrpa — Walankiewicz, Węgrzyn, Wesołowski, Koźmiński — Kowalik, Waligóra (70 min. Romuzga). Sermak (89 min. Gruchała), Bukalski — Popczyński, Kraczkiewicz. . Po raz czwarty w historii spotkań mistrzowskie derby Wisły z Hutnikiem przyniosły podział punktów. Innymi słowy spór kto obecnej jesieni jest lepszy nie przyniósł rozstrzygnięcia. Inna sprawa, że mecz nas nieco rozczarował. Owszem, pierwsza połowa spotkania mogła zadowolić nawet najwybredniejszego konesera: spore tempo, olbrzymie zaangażowanie, liczne spięcia podbramkowe Już po dwóch minutach mecz ułożył się korzystnie dla gości t Suchych Stawów, ponieważ w wyskoku do piłki Wójtowicza poraziło słońce i zamiast odbić ją głową trafił w nią ręką. Arbiter gwizdnął zdecydowanie i wskazał na jedenastkę. Waligóra podbiegł do piłki i... strzelił w słupek. Do odbitej piłki pierwszy dopali Popczyński i ulokował ją w siatce. 1:0 dla Hutnika!

Jeśli ktoś myślał, że wiślacy załamią się takim obrotem sprawy — był w błędzie. Oglądaliśmy obustronnie ofensywną grę. nawet częściej atakowali gospodarze, ale czynili to zbyt chaotycznie. Hutnika akcje były w tym okresie groźniejsze. W 5 min. strzelał Jelonek, w chwilę później Janikowi — bodaj najlepszemu zawodnikowi gospodarzy — zebrał piłkę z nogi Bukalski, (Zaczął mecz z wysokiego pułapu). W 11 min. mogło być 2:0 dla chłopców z Suchych Stawów, ale Popczyński na ułamek sekundy zawahał się i przegrał pojedynek z Bobrowiczem. W 19 min. z ostrego kata strzelał Kraczkiewicz. W 21 min. padło wyrównanie. Trzech rywali usiłowało przerwać „taniec z piłką” Grędzie, aż wreszcie któryś z nich wywrócił go i sędzia odgwizdał rzut wolny z ok. 20 m. Janik strzelił fatalnie i piłka ugrzęzła w samym okienku, choć Tyrpa wyciągnął się jak długi. 1:1 i nadał oglądaliśmy świetna grę obu zespołów. Hutnicy nie demonstrowali już jednak swobody poczynań. W 36 min. Jelonek z 6 m nie zmusił do kapitulacji Tyrpy . (brawo bramkarz!).. Po przerwie gra „siadła”. Powód: hutnicy zaczęli szanować wynik j piłkę. Tylko z rzadka decydowali się na ostre kontry Wiślacy z pasją wprawdzie atakowali, ale nie mogli wypracować wielu „czystych” pozycji w gąszczu nóg rywali. Zaczęły sypać się faule i żółte kartki. Hutnicy bronili się zdecydowanie. W 67 i 69 min. najpierw fatalnie spudłował Świstek z ok., 6—7 metrów, a następnie Tyrpa wygrał pojedynek ze Świętkiem. (JAF)

Dziennik Polski. 1991, nr 203 (3 IX) = nr 14362

— Pewnie, że remis trzeba przyjąć. Ale nie sądzę, aby nasi kibice byli z niego kontenci — stwierdził szkoleniowiec Wisły p. ADAM MUSIAŁ. Chyba zbyt duża presja i odpowiedzialność za wynik w pojedynku lokalnym sprawiła, że moi zawodnicy grali nieskutecznie (wyjątek Janika strzał po którym Wisła zdobyła wyrównanie), że marnowali pozycje z najbliższej odległości. Hutnik nie poszedł „na całość”, po przerwie zaczął szanować piłkę, co miało spory wpływ na końcowy wynik. Ale cóż, każdy gra tak jak chce. Dobry i punkt zważywszy, że Hutnik też mierzy wysoko.

Wideo