1991.11.23 Lech Poznań - Wisła Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1991.11.23, I Liga, 17. kolejka, Poznań, Stadion Lecha,
Lech Poznań 1:1 (1:1) Wisła Kraków
widzów: 6.000
sędzia: Zbigniew Przesmycki z Łodzi
Bramki
Dariusz Skrzypczak 19'

1:0
1:1

25’ (w) Jarosław Giszka
Lech Poznań
3-4-3
Kazimierz Sidorczuk
Paweł Wojtala
Marek Rzepka
Waldemar Kryger
Dariusz Kofnyt
Michał Gębura grafika: Zmiana.PNG (62' Mirosław Trzeciak)
Dariusz Skrzypczak
Ryszard Remień grafika: Zmiana.PNG (41' Mariusz Szefler)
Jerzy Podbrożny
Grafika:Cz.jpg 15' Andrzej Juskowiak
Kazimierz Moskal

trener: Henryk Apostel
Wisła Kraków
3-5-2
Jacek Bobrowicz
Grzegorz Lewandowski
Zenon Małek
Jarosław Giszka
Dariusz Wójtowicz grafika: Zmiana.PNG (66’ Janusz Gałuszka)
Marcin Jałocha Grafika:Zk.jpg
Mateusz Jelonek
Robert Włodarz
Zbigniew Gręda Grafika:Zk.jpg
Tomasz Kulawik
Zdzisław Janik

trener:Adam Musiał

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Dziennik Polski. 1991, nr 262 (13 XI) = nr 14421

W sobotę 23 bm. piłkarze Wisły rozegrają swój ostatni mecz w rundzie jesiennej. Zmagać się będą w Poznaniu z tamtejszym Lechem (początek spotkania o godzinie 17) Czyli będzie to dla fanów ..Białej Gwiazdy” ostatnia okazja do wspomożenia dopingiem swoich ulubieńców. Koło Sympatyków TS Wisła organizuje wycieczkę autokarową na mecz z „Kolojarzem”.


Dziennik Polski. 1991, nr 271 (23-24 XI) = nr 14430

LECH — WISŁA (sobota, godz. 17, sędziuje Z. Przesmycki z Łodzi). A -więc lider kontra piąty zespół tabeli! „Lech jest faworytem. Dysponują najsilniejszą to lidze Unią ataku. Ale my nie będziemy grali defensywnie. Nasz pław to maksymalna koncentracja w defensywie i szukanie szans w kontratakach. Jesteśmy nastawieni na podjęcie walki. Jedziemy pokazać dobrą piłkę” — kierownik drużyny Wisły Robert Gaszyński jest umiarkowanym optymistą. On i sami piłkarze marzą przynajmniej o remisie. W drużynie nie ma żadnych problemów zdrowotnych, wszyscy są dobrej myśli. Obie „jedenastki” dzielą 4 punkty różnicy. Czy „wiślakom” uda się zmniejszyć ten dystans? Będzie to bardzo trudne. Poznaniacy zrobią wszystko by umocnić się na czele tabeli. Mają na koncie najwięcej punktów (23), zwycięstw (10) i bramek (32). Krakowianie natomiast mają od nich lepszą obronę (stracili o 5 goli mniej). Kto okaże się lepszy w bezpośredniej rywalizacji?


Dziennik Polski. 1991, nr 272 (25 XI) = nr 14431

Wszyscy zadowoleni? Lech —-j Wisła 1:1 (1:1) Bramki: Skrzypczak (19) Giszka (25). Sędziował Z. Przesmycki (Łódź). Żółte kartki: Gręda, Jałocha, czerwona: Juskowiak. Widzów ok. 6 tys. LECH: Sidorczuk — Wojtala, M. Rzepka, Kryger — Kofnyt, Gębura (62 Trzeciak), Skrzypczak, Remień (41 Szefler) — Podbrożny, Juskowiak, Moskal WISŁA: Bobrowicz — Lewandowski, Małek (72’ Myślewski), Giszka —- Jałocha, Jelonek, Włodarz, Gręda, Wójtowicz (66’ Gałuszka) — Kulawik, Janik. Pierwsze minuty zapowiadały . arcyciekawe widowisko. Obydwie drużyny grały zdecydowanie. Pod bramkami Sidorczuka i Bobrowicza dochodziło bez przerwy do spięć. Początkowo częściej w opałach był golkiper Wisły. W.2 min. Remień trafił w boczną siatkę, w minutę później faulowano w polu karnym Skrzypczaka, lecz sędzia wskazał na rzut rożny. W 7 min. okazję miał Wójtowicz, który przejął piłkę źle wybitą przez Sidorczuka, ale strzelił obok słupka, podobnie jak w minutę później Gębura i Moskal. Istotny wpływ na przebieg meczu miały wydarzenia w 15 minucie. Wiślacy sumiennie wykonywali polecenie trenera Musiała i bardzo dokładnie pilnowali na każdym kroku najgroźniejszego napastnika gospodarzy Juskowiaka. W 15 min. niezgodnie z przepisami powstrzymywał jego akcję Wojtowicz. Sędzia zbyt pochopnie puścił grę. Rozzłoszczony Juskowiak sam jednak wymierzył sprawiedliwość wiślakowi kopiąc go. Został oczywiście wykluczony z boiska. Widownia, źle przyjęła ten werdykt, podobnie jak i później kilka innych głównego arbitra, oceniając je jako niekorzystne i niesprawiedliwe dla gospodarzy. Wykluczenie Juskowiaka ułatwiło grę gościom. W 18 min. ładnie strzelił Gręda. Ale prowadzenie uzyskali osłabieni gospodarze. W 19 min. Skrzypczak kapitalnie uderzył z około 30 metrów i stojący może metr przed końcową linią Bobrowicz nie miał szans obrony. Nie speszeni tym goście już w 25 min. wyrównali. Za faul Krygera na Jałosze rzut wolny z około 20 metrów wykonywał Giszka. Wykorzystał on wyjście na chwilę z muru Rzepki. Piłka po jego strzale zmyliła Sidorczuka otarłszy się po drodze o nogę Kofnyta. Później Wisła miała lekką przewagę w polu, choć groźniejsze wydawały się nam kontrataki Lecha. Po zmianie stron z każdą minutą gra „siadała”. ANDRZEJ KUCZYŃSKI