1992.04.11 Wisła Kraków - GKS Katowice 2:4
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 2:4 (0:2) | GKS Katowice | ||||||||
| widzów: 7.000 | ||||||||||
| sędzia: Wit Żelazko z Warszawy. | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Dziennik Polski. 1992, nr 87 (11-12 IV) = nr 14546
PIŁKA NOŻNA Wisła — Katowice (I liga), sobota godz. 18
Dziennik Polski. 1992, nr 88 (13 IV) = nr 14547
Ser szwajcarski Wisła —- Katowice 2—4 (0—2) Bramki: Świętek 2 (78 i 82) — Lesiak (26), Wolny (40 i 64), Guni(i (78). Sędziował W. Żelazko (Warszawa). Widzów ok. 7 tys. WISŁA: Bobrowicz — Jałocha, Gałuszka, Giszka, Kulawik — Wojtowicz, Janik (46’ Myślewski), Marzec, Derewiński (14’ Gręda) — Moskal, Świętek. KATOWICE: Jojko — Maciejewski, Szewczyk, Lesiak — P. Świerczewski, Grzesik, M. Świerczewski, Rzeźniczek (73’ Wołowicz) — Strojek, Wolny, Guruli. Do tego meczu obie drużyny rozegrały z sobą 31 spotkań. 14 razy wygrała Wisła, 13 razy był remis i tylko 4 razy wygrali katowiczanie, ale nigdy w Krakowie. W sobotę goście przełamali kompleks stadionu Wisły. . Gospodarze z konieczności grali eksperymentalnym składem, gdyż kontuzje i inne problemy przerzedziły zespół. Długa była lista nieobecnych: 1. Lewandowski — kontuzja, 2. Włodarz — kartki, 3. Małek — wyjechał w rodzinne strony na kilka miesięcy za zgodą klubu. Bez tej trójki obrona Wisły była jak szwajcarski ser. Same dziury. 4. Janik — był, ale go nie było. Zagrał pół meczu na własne życzenie, blagując że już nic mu nie dolega, ale organizmu nie da się oszukać. Każdy widział, że walczy nie tylko z rywalami ale i z kontuzją. Z trudem biegał, zgubił piłkę blisko bramki co natychmiast wykorzystał Lesiak strzelając pierwszego gola. 5. Derewiński — grał tylko 16 min., doznał kontuzji barku i przez miesiąc będzie musiał pauzować. 6. Chlebosołow — zupełnie nieprzygotowany do sezonu, braki kondycyjnie. Dopiero zaczął ostro trenować.' Goście szybko uwierzyli, że z tą Wisłą można wygrać. Wolny, uznawany dotychczas za piłkarza, który potrafi przyspieszyć i uwolnić się od przeciwnika, lecz nie umie strzelić bramki pokazał, że przy słabej obronie i dwa gole może zdobyć. Wielka była przewaga gości i równie wielka nonszalancja, gdy już prowadzili 4—0. Pewni siebie rozluźnili obronę i tym samym pozwolili Wiśle w ciągu 4 minut zdobyć dwie bramki. Byli piłkarze Wisły, którzy grają teraz w Katowicach — Świerczewscy i Strojek — robili wszystko by pogrążyć swój dawny klub. Nawet trener Łysko (Katowice) powiedział po meczu, że „grali z' podwójną energią’’. LESZEK RAFALSKI
Dziennik Polski. 1992, nr 89 (14 IV) = nr 14548
Dlaczego piłkarze Wisły grają tak słabo? Kierownik sekcji Piotr Voigt twierdzi, te zespół jest nieprzygotowany do wiosennej rundy, w czym utwierdza go opinia czterech znanych szkoleniowców, ale nazwisk nie wymienił. Winę przypisuje trenerowi Adamowi Musiałowi. Obecny trener Kazimierz Kmiecik uważa, że być może Wisła rozegrała zbyt wiele spotkań (8 meczów w 2 tygodnie) a za mało czasu poświęcono na treningi szybkościowe. Innych błędów nie dostrzega. Trener Alojzy Łysko (Katowice) słuchając opinii kierownika sekcji na pomeczowej konferencji prasowej powiedział, że nie można wprost przerzucać całej winy na trenera, bez dokładnej analizy przyczyn słabszej formy, zwłaszcza, że losowe przypadki dodatkowo osłabiły zespół.
