1992.05.10 Legia Warszawa - Wisła Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1992.05.10, I Liga, 26. kolejka, Warszawa, Stadion Wojska Polskiego,
Legia Warszawa 1:1 (0:0) Wisła Kraków
widzów: 5.000
sędzia: Tadeusz Ignatowicz z Wrocławia
Bramki
Dariusz Czykier 48'

1:0
1:1

58’ Zbigniew Świętek
Legia Warszawa
3-4-3
Zbigniew Robakiewicz
Marek Jóźwiak
Jacek Zieliński
Siergiej Szestakow
Jacek Kacprzak
Jacek Sobczak
Dariusz Czykier
Jacek Bąk
Andrzej Łatka grafika: Zmiana.PNG (59' Krzysztof Ratajczyk)
Janusz Kopeć
Wojciech Kowalczyk

trener: Krzysztof Etmanowicz
Wisła Kraków
3-5-2
Jacek Bobrowicz
Marcin Jałocha
Janusz Gałuszka
Jarosław Giszka
Tomasz Kulawik
Mariusz Myślewski
Dariusz Wójtowicz
Zdzisław Janik
Zbigniew Gręda
Paweł Gościniak grafika: Zmiana.PNG (73’ Andrej Chlebosołow)
Zbigniew Świętek

trener: Kazimierz Kmiecik

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 1992, nr 109 (11 V) = nr 14568

Chwila zagapienia... Legia —Wisła 1—1(0—0) Bramki: Czykier (47) — Świętek (58). Sędziował T. Ignatowicz (Wrocław). Widzów ok. 5 tys. LEGIA: Robakiewicz —- Jóźwiak, Szestakow, Zieliński, Bąk — Sobczak, Kacprzak, Czykier, Łatka (60’ Ratajczak) — Kopeć, Kowalczyk. WISŁA: Bobrowicz — Giszka, Jałocha, Wojtowicz, Gałuszka — Gręda, Myślewski. Janik Kulawik — Gościniak (73’ Chlebosołow), Świętek. Mecz był zacięty, wyrównany, ale stał na przeciętnym poziomie. Obie drużyny były chyba zadowolone z wyniku. Do przerwy przewagę mieli goście. Stworzyli oni więcej sytuacji podbramkowych, ale nie umieli ich wykończyć. W 5 min. groźnie strzelił Wojtowicz, w 7 min. Świętek z bliska trafił w nogi Robakiewicza. W 18 min. ten drugi zawodnik, był znowu bliski uzyskania gola, ale tym razem trafił w słupek. Po zmianie stron gospodarze ruszyli do bardziej energicznych ataków. Już w 47 min., gdy Kopeć zderzył się z jednym z krakowian, Czykier wykorzystał chwilę zawahania się obrońców Wisły i posłał piłkę nad Bobrowiczem. Warszawianie z prowadzenia cieszyli się tylko 11 mm. Świętek wykorzystał moment zagapienia się Zielińskiego i wyrównał na 1—1. Potem obie drużyny miały jeszcze kilka okazji do zmiany wyniku, ale piłkarzom zabrakło precyzji i dokładności w ataku. Najlepszymi graczami na boisku byli Czykier i Gręda. (WG)