1992.10.17 Wisła Kraków - ŁKS Łódź 0:3
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 0:3 (0:1) | ŁKS Łódź | ||||||||
| widzów: 1.000-2.000 | ||||||||||
| sędzia: Andrzej Kobierski z Kielc | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Relacje prasowe
Dziennik Polski. 1992, nr 244 (17-18 X) = nr 14703
Wisła — ŁKS (I liga), sobota godz. 15.
Dziennik Polski. 1992, nr 245 (19 X) = nr 14704
„Wieszczu" lubi Wisłę Wisła — ŁKS 0—3 (0—0) Bramki: Jałocha (64 samobójcza), Wieszczycki (79 głową i 85). Sędziował A. Kobierski (Kielce). Żółte kartki: Marzec i Krysiak. Widzów ok. 3 tys., WISŁA: Bobrowicz — Włodarz, Jałocha, Giszka — Derewiński, Janik, Wójtowicz. Marzec (78’ Kulawik) — Gręda (70’ Jamróz), Świętek, Gościniak. ŁKS: Woźniak — Lenart, Chojnacki, Krysiak, Nowacki — Iwan, Leszczyński, Wieszczycki. Podolski — Cebula, Płuciennik (84’ Gałaj). Trener Ryszard Polak promieniał po meczu, ale też stwierdził: „Naprawdę jestem ogromnie zaskoczony! Bo wcale nie przypuszczałem, że wygramy aż trzema bramkami... Wprawdzie jesteśmy wysoko w tabeli, ale przecież zespół to ja mam przeciętny, ot solidny, nic więcej. Poza tym graliśmy na wyjeździć, a w takich przypadkach — co tu ukrywać — myśli się przede wszystkim o destrukcji. Dziś udało się chłopcom wygrać, więc się cieszę...’’. Wspomniał łódzki szkoleniowiec o co najwyżej solidności swoich podopiecznych. Daj Boże każdemu takiej solidności, a szczególnie wiślakom... ŁKS to rzeczywiście zespół bez gwiazd, bez wirtuozów. Gra jednak w tej rundzie nadzwyczaj solidnie, kolektywnie. może trochę „masowo” ale przecież skutecznie. W sobotę łodzianie wypunktowali krakowian' wręcz przykładowo! A Tomasz Wieszczycki ma w tym roku wyjątkowy „fart" do Wisły. Wiosną był autorem zwycięskiego gola dla ŁKS w krakowskim meczu. a teraz sam zdobył dwa, a przy jednym (tym pierwszym) trzeba mu zapisać klasyczna asystę (dynamiczne wejście z piłka w pole karne, mocne płaskie dośrodkowanie w kierunku krakowskiej bramki tak, że zaskoczony Jałocha skierował — przypadkowo — futbolówkę do siatki). Natomiast pierwsze już „czyste” trafienie popularnego w Łodzi „Wieszcza” było bliźniacze do jego kwietniowego gola — centra z prawego skrzydła, po rzucie wolnym, prześliczna „główka” w tzw. okienko, słowem prawdziwa perełka! Sobotni rezultat jest z pewnością zaskoczeniem dla fanów „Białej Gwiazdy”. Ale też jest wypadkową sytuacji w zespole, połączonej z problemami personalnymi. Z pustego przecież się nie naleje... Aktywa gospodarzy to trafienie piłką w słupek przez Gościniaka (17 minuta), kąśliwy strzał Janika (38) i „główka” Świętka w sytuacji sam na sam z Woźniakiem (51), Czyli diablo mało... Poza tym wiślacy się starali, „szarpali”. ale wszystko w wykonaniu dalekim nawet od przeciętnego. Natomiast kibice solidnie zmokli, ale specjalnie nie psioczyli tak na piłkarzy lak i na trenera. Cóż, dobrze wiedza, że na teraźniejszy obraz zespołu wpływ miały i mają także inne czynniki... WOJCIECH BATKO
Wideo
