1992.10.31 Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 6:3

Z Historia Wisły

1992.10.31, I Liga, 14. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 17:30
Wisła Kraków 6:3 (2:1) Jagiellonia Białystok
widzów: 2.500-3.000
sędzia: Andrzej Szczełkun z Jeleniej Góry
Bramki
Zdzisław Janik 9’

Tomasz Kulawik (g) 38’

Zbigniew Świętek 62’
Zbigniew Świętek 64’

Zbigniew Świętek (g) 76’
Zbigniew Gręda 89’
1:0
1:1
2:1
2:2
3:2
4:2
4:3
5:3
6:3

19' Ryszard Ostrowski

61' Bartosz Jurkowski


68' (k) Andrzej Ambrożej


Wisła Kraków
3-5-2
Jacek Bobrowicz
Robert Włodarz
Jarosław Giszka
Janusz Gałuszka
Marcin Jałocha
Zdzisław Janik grafika: Zmiana.PNG (37’ Zbigniew Gręda)
Oleg Derewinski
Dariusz Wójtowicz
Tomasz Kulawik
Paweł Gościniak grafika: Zmiana.PNG (64’ Andrej Chlebosołow)
Zbigniew Świętek

trener: Karol Pecze
Jagiellonia Białystok
4-4-2
Andrzej Heller
Jarosław Bartnowski
Bartosz Jurkowski
Daniel Bogusz
Piotr Zajączkowski
Ryszard Ostrowski
Andrzej Ambrożej
Sergiej Jasinski grafika: Zmiana.PNG (74' Marek Citko)
Tomasz Giedrojć grafika: Zmiana.PNG (65' Jacek Chańko)
Janusz Szugzda
Grzegorz Szeliga

trener: Mirosław Słowiński
Data z biletu: 30 październik

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 1992, nr 255 (30 X-1 XI) = nr 14714

WISŁA — JAGIELLONIA Białystok (początek meczu dziś o godzinie 17). Przyjmując nawet, że krakowianie formą raczej nie imponują to jednak w konfrontacji z „Jagą” będą zdecydowanymi faworytami. Po prostu z najsłabszym — aktualnie — zespołem ligi musi się wygrać. Tym razem trener Karol Pecze będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, naturalnie za wyjątkiem Lewandowskiego, którego kibice zobaczą na boisku dopiero wiosną. Do wczoraj, do godzin wieczornych, nie dotarła do Krakowa żadna informacja o tym, żeby Jagiellonia miała nie przyjechać na dzisiejszy mecz. Najprawdopodobniej piłkarze beniaminka zjawią się przy Reymonta bezpośrednio przed rozpoczęciem spotkania. „Nie wierzę, aby drużyna pierwszoligowa nie znalazła środków na przyjazd na mecz. Nawet biorąc pod uwagę kłopoty finansowe. To po prostu niemożliwe!” — stwierdził ZDZISŁAW KAPKA.

Dziennik Polski. 1992, nr 256 (2 XI) = nr 14715

Święto Wisła.— Jagiellonia 6—3 (2—1) Bramki: Świętek 3 (61, 64 i ??), Janik (8), Kulawik (39), Grę- (89) — Ostrowski (18), Jurkowski (60 — z wolnego), Ambrożej (68 — z karnego). Sędziował: A. Szczełkun (Jelenia Góra). Widzów ok. 3 tys. WISŁA: Bobrowicz — Jałocha, Włodarz, Gałuszka, Giszka —

9 goli, co jeden to ładniejszy. To piękna premia dla kibiców, zwłaszcza, że równo dopingowali obie drużyny (z „Jagą” szalikowcy Wisły trzymają sztamę), w tej lawinie miłych oku brafftfek grzechem byłoby szukać słabych punktów. Wprawdzie wybredni narzekają, że obrona była dziurawa, ale gdzież tam! Obrony nie było wcale, ani w Wiśle, ani w Jagielloni, więc jak krytykować coś co nie istniało? Goście wyszli na mecz prosto z autobusu. Po 7,5 godzinach spędzonych w drodze przez 90 minut rozprostowywali kości wielokrotnie zagrażając bramce Bobrowicza. Serię goli rozpoczął Janik pięknym strzałem z 20 m w dolny róg, ale kontuzja pachwiny pozbawiła go szans na następne. Mecz był świętem Świętka. Pierwsze dwa gole padły po jego podaniach, trzy następne strzelił sam. Efektownie wpisali się na listę strzelców Gręda (przelobował bramkarza) i Kulawik (precyzyjna główka). W bramce Jagielloni mógł stanął 36-letai trener gości Mirosław Sowiński. Już szron na głowie, już nie to zdrowie, ale 6 goli to by chyba nie przepuścił.. LESZEK RAFALSKI